<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Film młodzieżowy &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/film-mlodziezowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Jul 2026 19:36:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Trzy kroki od siebie – najpierw film, potem książka [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/trzy-kroki-od-siebie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/trzy-kroki-od-siebie-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2019 19:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[Film młodzieżowy]]></category>
		<category><![CDATA[film obyczajowy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2399</guid>

					<description><![CDATA[„Trzy kroki od siebie” najpierw zaistniało jako film, a potem... jako powieść. Jak wyszedł ten eksperyment?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Trzy kroki od siebie” najpierw zaistniały jako film, a potem jako książka. Dlatego w 2019 roku postanowiłam stworzyć o nich jedną, zbiorczą recenzję. Jak mi się podobała ta historia i którą wersję wybrałam: kinową czy papierową? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="637" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-1024x637.jpeg" alt="Trzy kroki od siebie" class="wp-image-2402" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-1024x637.jpeg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-300x187.jpeg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-768x478.jpeg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-1536x956.jpeg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-850x529.jpeg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3.jpeg 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/film-mlodziezowy/">Dowiedz się więcej o filmach dla młodzieży!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">O czym są „Trzy kroki od siebie”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Trzy kroki od siebie” opowiada o cierpiącej na mukowiscydozę Stelli. Dziewczyna ma siedemnaście lat. Jest bardzo dokładna i inteligentna: samodzielnie stworzyła aplikację, która przypomina chorym o przyjmowaniu leków. Ponadto prowadzi kanał na YouTube, gdzie opowiada o swojej przypadłości. Gdy trafia do szpitala z powodu infekcji, poznaje Willa – zbuntowanego chłopaka, który przypadkiem złapał groźnego wirusa, będącego właściwie wyrokiem śmierci dla osób chorujących na muko. Stella nie może znieść tego, jak zachowuje się chłopak, i próbuje przekonać go do zwracania większej uwagi na terapię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mamy więc właściwie wszystko, co może chwycić za serce nastolatków: zakazaną miłość, chorobę (która na ekranie bądź w literaturze potrafi być pociągająca) oraz bohaterów z wyraźnie nakreślonymi pasjami, co dobrze widać zarówno w książce, jak i w filmie. Jednocześnie w obu tych dziełach dostrzec można, że twórcom zależało nie tylko na przedstawieniu historii Stelli i Willa, ale też na ukazaniu specyfiki mukowiscydozy – wyjaśnieniu, czym ta choroba jest i na czym polega. To całkiem sprytny sposób na edukację młodych ludzi i naprawdę nie mam nic przeciwko samemu zamysłowi stojącemu za tą produkcją.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="576" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-1024x576.jpg" alt="Trzy kroki od siebie" class="wp-image-2403" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-1024x576.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-850x478.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63.jpg 1280w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Najpierw film, potem książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Swoją przygodę z tą historią rozpoczęłam od filmu. To on zresztą jest tu oryginałem – książka stanowi jedynie jego nowelizację. Sam seans był dla mnie po prostu całkiem przyjemny. W żadnym razie nie odkrywczy (fabuła nie jest niczym nowym w świecie nastoletnich romansów), ale po prostu udany.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Miło było zobaczyć na ekranie Cole’a Sprouse’a w roli Willa czy Moisesa Ariasa grającego Poego, których znam z produkcji Disney Channel. Ponadto grająca Stellę Haley Lu Richardson wydała mi się dość autentyczna, a relacja głównych bohaterów wypadała uroczo. Jasne, „Trzy kroki od siebie” są przerysowane. Przedstawiony szpital wygląda bardziej jak hotel, a w okolicy finału cała opowieść urasta do wręcz nierealnych, epickich rozmiarów. Niemniej to film skierowany do nastolatków – właściwie musi mieć takie elementy, jeśli ma się sprzedać i trafić do szerokiej publiki. Zresztą to się udało: przy budżecie rzędu siedmiu milionów dolarów obraz zarobił prawie dziewięćdziesiąt.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie miałam zamiaru narzekać na tę produkcję. Rzadko się zdarza, bym nie marudziła na nastoletni romans, ale tym razem po prostu nie chciałam tego robić. Przekaz całości jest całkiem mądry, ogląda się to przyjemnie i dla młodzieży (oraz starszych lubiących młodzieżową twórczość) jest to idealny seans na wolny wieczór. A potem zaczęłam trochę grzebać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Historia na faktach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszą rzeczą, a właściwie osobą, na jaką wpadłam, była Claire Wineland – Youtuberka, która zmarła w 2018 roku. Śliczna, inteligentna i niezwykle charyzmatyczna dziewczyna, która odeszła z tego świata z powodu mukowiscydozy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Film powstawał w 2017 roku, kiedy Claire wciąż była z nami. Z moich informacji wynika, że nie tylko wiedziała o powstaniu „Trzech kroków od siebie”, ale wręcz współpracowała przy tworzeniu produkcji. Tyle że gdy obejrzy się fragmenty nagrań z vloga Stelli i przejrzy kanał Claire, okazuje się, że główna bohaterka filmu mówi słowo w słowo to samo, co prawdziwa dziewczyna. Bije od niej ta sama energia, zachowanie i sposób poruszania się są wręcz bliźniacze – tak jakby aktorka po prostu udawała Wineland.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z jednej strony nie jest to nic złego, szczególnie że Claire wiedziała o całym projekcie. Z drugiej… naprawdę chciałam pochwalić aktorstwo Richardson. Tyle tylko, że jeśli Haley Lu właściwie odtwarzała zachowanie realnej osoby, to chyba nie zasługuje na aż takie zachwyty. Dużo łatwiej jest skopiować czyjeś nawyki, niż wykreować autorską postać. Dlatego moje pozytywne emocje względem tej aktorki trochę opadły.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="538" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-1024x538.jpg" alt="Trzy kroki od siebie" class="wp-image-2404" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-1024x538.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-300x158.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-768x403.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-1536x806.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-850x446.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74.jpg 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nowelizacja to chyba zły pomysł</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Następnie postanowiłam sięgnąć po książkę. Nie była długa, a wokół tytułu zrobiło się głośno, więc pomyślałam: czemu nie? To lektura do pochłonięcia w jeden wieczór. I wiecie, co znalazłam? Scenariusz filmu rozpisany na kartkach, niemal bez żadnych dodanych scen.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę w tym miejscu powtórzyć coś, co powtarzam od lat: nie ma absolutnie żadnego sensu, by adaptacja była identyczna jak oryginał. Po co opowiadać drugi raz dokładnie tę samą historię? Film, książka czy gra ma być przede wszystkim dobrą całością samą w sobie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Książkowe „Trzy kroki od siebie” to po prostu wyjątkowo pusta nowelizacja, napisana chyba głównie ze względów finansowych. Ewentualnie po to, by szerzyć wiedzę o chorobie – ale skoro twórcy mieli tak duże serce do mówienia o tym w filmie, czemu przy książce poszli na łatwiznę?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi o to, że to grafomania czy tekst nie do przebrnięcia. „Trzy kroki od siebie” w wersji książkowej to bardzo lekka powieść, która spodoba się sporej grupie osób. Dla mnie jednak jej istnienie nie ma większego sensu – film w zupełności by wystarczył.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Trzy kroki od siebie” w wersji książkowej nie wnoszą nic nowego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka nie tylko niemal nie dodaje nowych scen, ale również nie zachwyca językiem. Ten jest tak prosty, jak to tylko możliwe. Postacie zaczynają wydawać się odrealnione: w ekranizacji to aktor dźwiga sporą część charakteru bohatera, natomiast w książce robią to tylko słowa. W efekcie pasje bohaterów niby istnieją, ale jakoś ich nie słychać i nie czuć. To samo dotyczy chemii między postaciami. Czytając, widziałam po prostu sceny z ekranu – uśmiech Sprouse’a i emocje Richardson – ale nie widziałam bohaterów żyjących własnym życiem na kartach powieści.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nabrałam się na sztuczkę marketingową tylko po to, by poznać dokładnie tę samą historię w wersji gorszej, okrojonej i pozbawionej obrazu, dzięki któremu ekranizacja działała jako młodzieżowy dramat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co wybrać: książkę czy film?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli interesuje Was ta historia i chcecie ją poznać, ale nie macie czasu na oba dzieła – wybierzcie oryginał, czyli film. Lojalnie jednak uprzedzam, jak wygląda wersja papierowa: istnieje spora szansa, że zmarnujecie kilka godzin na poznawanie dokładnie tego samego materiału zamiast sięgnięcia po coś bardziej kreatywnego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="500" height="742" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62.jpg" alt="Trzy kroki od siebie " class="wp-image-2400" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62.jpg 500w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62-202x300.jpg 202w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62-300x445.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Trzy kroki od siebie” (2019)</p>



<p class="wp-block-paragraph">ang.<em> Five Feet Apart</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Justin Baldoni</p>



<p class="wp-block-paragraph">dramat, romans</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="604" height="854" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73.jpg" alt="Trzy kroki od siebie " class="wp-image-2401" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73.jpg 604w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73-212x300.jpg 212w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73-300x424.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 604px) 100vw, 604px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Trzy kroki od siebie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Rachael Lippincott</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Maciej Potulny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;336</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;dramat, romans</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Media Rodzina, Warszawa 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/trzy-kroki-od-siebie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Buffy: postrach wampirów. Sezon 1: Klasyka z końca lat 90. [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/buffy-postrach-wampirow-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/buffy-postrach-wampirow-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Sep 2019 18:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Film młodzieżowy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wampiry]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2381</guid>

					<description><![CDATA[„Buffy: postrach wampirów” to młodzieżowy serial z wampirami, wyprodukowany w latach 90. XX wieku. Czy warto do niego wracać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Buffy: postrach wampirów” to klasyczny już serial dla młodzieży, który próbowałam nadrobić w 2019 roku. Jak mi się spodobał? Sprawdź, czy warto wracać do tego serialu z lat 90. XX wieku i czy to może być coś dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="952" height="536" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57.jpg" alt="Buffy: postrach wampirów" class="wp-image-2383" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57.jpg 952w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-850x479.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 952px) 100vw, 952px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/film-mlodziezowy/">Dowiedz się więcej o filmowych produkcjach dla młodzieży!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Łaczy szkolne życie i walkę ze złem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W świecie, w którym czają się wampiry, musi istnieć równowaga. Szesnastoletnia Buffy (Sarah Michelle Gellar), wybrana na pogromczynię wampirów, musi pogodzić zwykłe szkolne życie z wykonywaniem swojego przeznaczenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Stworzony w drugiej połowie lat 90. serial „Buffy: postrach wampirów” przeszedł już do klasyki gatunku, do której w powieściach <em><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></em> czy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/romans-paranormalny/"><em>paranormal romance</em> </a>niezwykle często się nawiązuje. Do tej pory jednak jedynie o nim słyszałam. Gdy wychodził, byłam zbyt mała, by zainteresować się historią o istotach z piekła rodem, a potem po prostu nigdy na nią nie trafiłam. Niewypada jednak nie znać takich produkcji, gdy człowiek skupia się na literaturze fantastycznej, więc postanowiłam nadrobić przynajmniej pierwszy sezon.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Buffy: postrach wampirów” jest niczym nostalgiczny powrót</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy zaczęłam oglądać tę produkcję, przeszła mi przez myśl jedna, może głupia, ale dla mnie istotna refleksja. Dziewczynki będące w wieku nastoletnim na przełomie wieków mogły uwielbiać i podziwiać wyjątkową bohaterkę, która walczy z siłami ciemności. Te jednak, które – jak ja – w ten wiek weszły jakieś 10–15 lat później, dostały papkę pod postacią paranormalnych romansów, w których co prawda występowały wampiry, ale raczej tylko w formie obiektów westchnień. Trochę szkoda, że ten konkretny motyw ewoluował akurat w tym kierunku, czyż nie?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie oznacza to oczywiście, że historia Buffy jest perfekcyjna. Po pierwsze, to stary serial, który dość mocno się zestarzał. Efekty specjalne często wyglądają raczej zabawnie niż strasznie. Jego formuła jest typowo telewizyjna: odcinki są krótkie i opowiadają raczej zamknięte historie, dlatego jeśli opuścicie jeden czy dwa, nic wielkiego się nie stanie. Kluczowa fabuła rozgrywa się w tle, a relacje między postaciami nie są zbyt mocno rozbudowane. Nie ma w końcu nic dziwnego w tym, że w poprzednim epizodzie Buffy nie wspomniała słowem o jakimś chłopaku, a w następnym już go uwielbia i jest w nim zakochana, prawda?</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="740" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71-1024x740.jpg" alt="„Buffy: postrach wampirów" class="wp-image-2384" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71-1024x740.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71-300x217.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71-768x555.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71-1536x1110.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71-850x614.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-71.jpg 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Promotional portrait of the cast for the television series, &#8216;Buffy The Vampire Slayer,&#8217; c. 1997. L-R: Nicholas Brendon, Anthony Head, Sarah Michelle Gellar, Charisma Carpenter and Alyson Hannigan. (Photo by Fotos International/Courtesy of Getty Images)</figcaption></figure>
</div>


<h1 class="wp-block-heading">Schematyczni bohaterowie z sąsiedztwa</h1>



<p class="wp-block-paragraph">Postacie również są raczej schematyczne. Nasza główna bohaterka to typowa Mary Sue – ładna, mądra, wysportowana i miła. Buffy nie ma właściwie jakichś bardzo konkretnych zainteresowań czy unikalnych cech. Jest pogromczynią wampirów, która czasem zachowuje się jak zbuntowana nastolatka, a czasem jak rasowy zabójca – wszystko zależy od tego, czego akurat wymaga scenariusz.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Buffy otaczają oczywiście przyjaciele. Giles (Anthony Head), bibliotekarz zajmujący się zbieraniem informacji, niby ma ją szkolić, ale w praktyce jedynie grzebie w książkach i czasem próbuje zastępować jej rodziców, bo mama bohaterki spychana jest na piętnasty plan. Xander (Nicholas Brendon) odgrywa rolę chłopaka zakochanego nie w tej osobie, co trzeba, i szybko ląduje w <em>friendzone</em>. Jest głupkowaty, ale odważny, gdy wymaga tego sytuacja. Willow (Alyson Hannigan) to chyba moja ulubiona postać z tego kręgu. Jest najnormalniejszą, cichą i miłą dziewczyną, której nie brakuje oleju w głowie i która interesuje się tym, czym powinna. Każdy w drużynie ma więc konkretne zadanie oraz miejsce i raczej nie próbuje wychodzić ze swojego schematu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście mamy też Angela (David Boreanaz) – tajemniczego mężczyznę, który niewątpliwie był (i może dalej jest?) obiektem westchnień nastolatek. Mrukliwy, ale pomocny. Niby doskonały, a jednak potrafiący się bać. Skomplikowany… ale właściwie to nie – widziałyśmy tego typa miliony razy na ekranie i w książkach, prawda?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wątek z nim i Buffy skupia się oczywiście na wzajemnym zauroczeniu, które nie może się w pełni spełnić z powodu wampiryzmu zainteresowanego. Można byłoby rzec: w scenach, w których występuje ta dwójka, dostajemy po prostu „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/06/21/zmierzch-cykl-recenzja-archowum/">Zmierzch</a>” – jednakże z kilkoma zmianami, z których część wypada lepiej, a część gorzej niż w powieści Meyer. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Gorzej na pewno wypada samo budowanie relacji między tą dwójką, bo poza wymianą pojedynczych zdań mało co się między nimi dzieje. Do tego Angel ma ponad 200, a nie 100 lat i przeżył więcej niż Edward, a wciąż zakochuje się w niekoniecznie dojrzałej 16-latce. Lepiej – bo sam koncept wampiryzmu w „Buffy…” jest o wiele ciekawszy i gdyby ten serial tworzony był dzisiaj, wyobrażam sobie furtkę, z której mogłoby wyjść coś naprawdę intrygującego.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Czy warto wracać do serialu z lat 90.?</h1>



<p class="wp-block-paragraph">Współcześnie „Buffy: postrach wampirów” jest bardzo sztampowym serialem młodzieżowym, który nie wygląda najlepiej na ekranie i który dostosowany jest do oglądania raz na tydzień w tle, przy odrabianiu zadań domowych, a nie do połykania wszystkich sezonów naraz w pełnym skupieniu. Co najmniej połowa odcinków w pierwszym sezonie to zapychacze, w których bohaterowie muszą borykać się z typowymi, szkolnymi problemami oraz z pomniejszymi zjawami, demonami czy duchami. Zgaduję jednak, że gdy wychodził, był jedną z niewielu tego typu produkcji dla nastolatków i mógł robić spore wrażenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dziś jest to raczej pozycja, którą można nadrobić w ramach poszerzania popkulturowej świadomości, a nie pasjonująca historia, którą człowiek pochłonie w całości. W każdym razie, jeśli będę miała wolną chwilę, chętnie nadrobię kolejne sezony, puszczając je w tle. Być może im nasza bohaterka będzie starsza, tym poważniejsza stanie się ta produkcja?</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="680" height="1000" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-59.jpg" alt="Buffy: postrach wampirów" class="wp-image-2382" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-59.jpg 680w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-59-204x300.jpg 204w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-59-300x441.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 680px) 100vw, 680px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Buffy: postrach wampirów”</p>



<p class="wp-block-paragraph">sezon 1</p>



<p class="wp-block-paragraph">serial fantasy, młodzieżowy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/buffy-postrach-wampirow-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Riverdale. Sezon 1: Kryminalna teen drama [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/riverdale-sezon-1-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/riverdale-sezon-1-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Apr 2018 14:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[Film młodzieżowy]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1373</guid>

					<description><![CDATA[„Riverdale” to serial dla młodzieży, będacy jednocześnie historia kryminalną. Jak podobał mi się sezon 1 w 2018 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">„Riverdale” obejrzałam w 2018 roku. W momencie premiery to był naprawdę popularny serial, dlatego zależało mi, by się z nim zapoznać. Jak mi się wówczas spodobał? Sprawdź!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="577" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-4-1024x577.jpg" alt="Riverdale" class="wp-image-1375" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-4-1024x577.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-4-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-4-768x433.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-4-850x479.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-4.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/film-mlodziezowy/">Sprawdź więcej filmów i seriali dla młodzieży!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Zagadka śmierci nastolatka z bogatej rodziny</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Riverdale do niedawna było spokojnym, niezbyt dużym miasteczkiem. Wszystko zmienia śmierć nastolatka pochodzącego z wpływowej, bogatej rodziny. Grupa przyjaciół z liceum postanawia więc rozwiązać wiążącą się z nią zagadkę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O tym serialu jest głośno, odkąd tylko się pojawił. Ekranizacja komiksów o Archiem Andrewsie wzbudziła nostalgiczne uczucia zarówno u tych, którzy czytali jego przygody, jak i u młodszego pokolenia, przedstawiając mu historię paczki przyjaciół z Riverdale. Ja sama postanowiłam obejrzeć pierwszy sezon, aby sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi. Nie żałuję, chociaż skłamałabym, mówiąc, że jestem wielką fanką tej historii.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Riverdale” wygląda ładnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, co od razu rzuca się w oczy. „Riverdale” po prostu wygląda bardzo ładnie. Zdjęcia do serialu są kolorowe i bardzo „klarowne”, zwracają uwagę i sprawiają przyjemność oglądającemu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sama historia serialu to po prostu teen drama połączona z wątkiem kryminalnym. Opowieść raczej prosta i przyjemna, która spokojnie mogłaby lecieć na kanałach pokroju Disney XD, gdyby nie jej wysoki budżet. W niektórych sytuacjach mocno kojarzyła mi się ze „Scooby-Doo”: tak jak i tam, czasem w „Riverdale” nasza paczka przyjaciół postanawia odkryć prawdę, zakradając się do różnych miejsc.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Stereotypowi bohaterowie ciekawie się rozwijają</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterowie serialu to postacie stosunkowo stereotypowe, które jednak ładnie rozwijają się na przestrzeni wszystkich odcinków, czasami łamiąc przypisane sobie cechy. Mimo to i tak w gruncie rzeczy można raczej nazwać ich jednym słowem. Betty (Lili Reinhart) to „ta grzeczna”. Veronica (Camila Mendes) jest „tą fajną”, a Jughead (Cole Sprouse) to „ten z problemami”. Nie brakuje nam też ani „cheerleaderki”, czyli Cheryl (Madelaine Petsch), ani „geja”, czyli Kevina (Casey Cott).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Archie (K. J. Apa) także jest raczej stereotypową postacią: to ten idealny chłopiec, który jest przystojny, gra w futbol i potrafi „w muzykę”. Z tym że… jednocześnie jest najbardziej irytującą postacią w serialu, przynajmniej przez większość czasu. Jeśli coś robi, wiedz, że to zniszczy. Jeśli pojawi się jakiś problem, wiedz, że prawdopodobnie on będzie jego źródłem. W pewnym momencie robi się to wręcz nudne, zwłaszcza że to wokół niego wszyscy skaczą… Cóż, bywa i tak, prawda?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Poza głównym bohaterem pozostałe postacie są raczej sympatyczne. Chyba że mają irytować, tak jak Cheryl: wtedy irytują aż do bólu. Niemniej chyba największą sympatią zapałałam do dwójki z nich. Pierwszą jest Veronica: fajna laska, która nie da sobie w kaszę dmuchać i zwykle myśli dość logicznie. Drugim bohaterem jest Jughead, grany przez aktora, który zabłysnął dzięki Disney Channel, przez co serial tym bardziej kojarzy mi się z tego typu produkcjami. Niemniej Cole Sprouse zagrał tę postać naprawdę przyzwoicie, a ona sama w sobie jest chyba najbardziej rozbudowanym charakterem w „Riverdale”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę wspomnieć też nieco o rodzicach naszych bohaterów. O ile nasza młodzież to raczej dobre dzieciaki, o tyle ta dorosła część obsady, z jednym wyjątkiem, to banda dziwaków, z których każdy ma coś za uszami. Nie jest to bezcelowe: to właśnie spośród ich kłamstewek i knowań nasi bohaterowie będą musieli wyciągać wnioski i rozwiązywać zagadkę, która zostanie przed nimi postawiona.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="825" height="464" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-14.jpg" alt="Riverdale" class="wp-image-1376" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-14.jpg 825w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-14-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-14-768x432.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 825px) 100vw, 825px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Co z zagadką kryminalną w „Riverdale”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sama zagadka zaś… czasami nie ma sensu. Zwłaszcza na początku wydawała mi się po prostu głupia. Niemniej… w dziwny sposób wciąga i sprawia, że chcesz wiedzieć, co będzie dalej. Co z tego, że większość odcinków to romanse i prywatne dramaty postaci, które są raczej średnio intrygujące: będziesz oglądać kolejny odcinek, bo przecież trzeba dowiedzieć się, kto zabił. Wydaje mi się, że to właśnie to, w połączeniu z sympatycznymi postaciami, sprawia, że „Riverdale” tak dobrze działa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oglądanie „Riverdale” sprawiło mi pewną przyjemność. To była po prostu miła przygoda. Czy coś więcej? Nie wydaje mi się – za dużo w tym dramy dla nastolatków, z której już dawno wyrosłam, a z samymi komiksami nie byłam nigdy związana. Ale jeśli lubicie tego typu klimaty, to polecam zapoznać się z „Riverdale”, bo raczej nie będziecie żałować.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="259" height="400" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-30.jpg" alt="Riverdale" class="wp-image-1374" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-30.jpg 259w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-30-194x300.jpg 194w" sizes="auto, (max-width: 259px) 100vw, 259px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Riverdale”, sezon 1</p>



<p class="wp-block-paragraph">serial młodzieżowy</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/riverdale-sezon-1-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piąta fala (2016): Znośne, młodzieżowe post-apo [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/piata-fala-2016-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/piata-fala-2016-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 11:33:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Film młodzieżowy]]></category>
		<category><![CDATA[Film post-apokaliptyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1093</guid>

					<description><![CDATA[„Piąta fala” to młodzieżowe post-apo, które obejrzałam w 2017 roku. Czy ten film warto obejrzeć?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Piąta fala” powstała, kiedy „Igrzyska śmierci” były bardzo popularne. Jak podobał mi się ten film, kiedy oglądałam go w 2017 roku? Sprawdź, czy warto się za niego zabrać!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="640" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40-1024x640.jpg" alt="Piąta fala" class="wp-image-1094" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40-1024x640.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40-300x188.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40-768x480.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40-1536x960.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40-850x531.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-40.jpg 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-postapokaliptyczna/">Sprawdź recenzje książek post-apokaliptycznych!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kosmici zaczęli wyniszczać ludzkość</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Była najzwyczajniejszą w świecie, szarą nastolatką. Do czasu&#8230; do czasu, w którym nad Ziemią pojawił się statek kosmiczny, którego właściciele stopniowo zaczęli wyniszczać ludzkość, zsyłając na nią katastrofy. Cassie (Chloë Grace Moretz) próbuje przetrwać i odnaleźć swojego młodszego brata, Sama (Zackary Arthur).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do młodzieżowych filmów science fiction podchodzę jak pies do jeża. Niełatwo jest stworzyć coś, co uznałabym za przynajmniej znośne, ale na szczęście „Piątej fali” jakimś cudem to się po prostu udało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jako film dla młodzieży „Piąta fala” daje radę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dla jasności już na początku podkreślę: to nie jest dobry film, jeśli potraktujemy go jako pełnowartościowe postapo. Ale jako coś dla młodzieży&#8230; nie jest zły.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W moim odczuciu to początek „Piątej fali” wypada najlepiej. Sam pomysł na apokalipsę jest naprawdę ciekawy: ludzkość jest powoli mordowana. To niepokojąca i mocna wizja, która naprawdę wydaje się być całkiem oryginalna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Piąta fala” jako coś, na co patrzymy jednym okiem, oglądając ją w tle, sprawdza się całkiem przyjemnie. Film jest płynny i całkiem miły dla oka, motywacje bohaterów zaś bardzo proste, więc nie sposób się w nich pogubić. Spodobało mi się też to, że Cassie nie próbuje ratować świata: ona idzie uratować brata. To jest jej motywacja, to jest jej cel. I dobrze, bo dzięki temu obraz nabiera odrobiny realizmu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-74-1024x576.jpg" alt="Piąta fala" class="wp-image-1095" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-74-1024x576.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-74-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-74-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-74-850x478.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-74.jpg 1280w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Lepiej nie zastanawiać się nad szczegółami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety to młodzieżowe science fiction działa tylko tak długo, jak nie zastanawiamy się nad detalami. Jeśli to zrobimy, dobre wrażenie zawala się niczym domek z kart.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to z filmami kierowanymi do tego targetu bywa, „Piąta fala” to ogrom dziur fabularnych. Wiele rzeczy gdzieś w trakcie gubi swój sens. Działanie obcych robi się głupie, a o jednym z bohaterów w pewnym momencie po prostu zapominamy i tyle: nikt nam nie mówi, co się z nim stało, jego po prostu nagle nie ma. Sama historia zaś jest dość prosta do przewidzenia, a zwroty fabularne po prostu są bardzo jasne dla kogoś, kto choć trochę orientuje się w temacie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę dodać, że mam drobny problem z samymi zdjęciami. Postapo kojarzy mi się raczej z mrocznym, brudnym klimatem, a „Piąta fala” to bardzo kolorowy film, w którym po prostu brakuje ducha.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Działa jako odmóżdżacz</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie widzę sensu dłużej rozwodzić się nad tym filmem. Jako „odmóżdżacz” może zadziałać, zapewne młodsza młodzież też będzie nim usatysfakcjonowana, ale daleko temu dziełu do wybitnego filmu. Niemniej zawiera w sobie kilka ciekawych pomysłów, co daje mi nadzieję na to, że książkowy oryginał wypada lepiej. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">„Piąta fala” </p>



<p class="wp-block-paragraph">ang. „The 5th Wave” </p>



<p class="wp-block-paragraph">młodzieżowa post-apokalipsa</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. J. Blakeson</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/piata-fala-2016-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
