<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Laini Taylor &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/laini-taylor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 19:47:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Muza Koszmarów: Opowieść o traumie podana w baśniowy sposób [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/muza-koszmarow-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/muza-koszmarow-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Feb 2019 16:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Laini Taylor]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2158</guid>

					<description><![CDATA[„Muza Koszmarów” to kontynuacja dylogii napisanej przez Laini Taylor. Czy trzyma poziom „Marzyciela”? I czy warto się z nią zapoznać? ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Muza Koszmarów” jest ostatnim tomem dylogii Laini Taylor, opowiadającej o Lazlo, marzycielu-bibliotekarzu, który wyruszył do miasta swoich marzeń. Czytałam i recenzowałam tę powieść w 2019 roku w ramach współpracy z wydawnictwem SQN. Czy warto po nią sięgnąć? Sprawdź, czy to lektura dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1-1024x683.png" alt="Muza Koszmarów" class="wp-image-2160" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzję poprzedniego tomu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/20/marzyciel-recenzja/">„Marzyciel”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Sarai czy mieszkańcy Szlochu?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Lazlo i Sarai są w końcu razem, choć nie do końca tak, jakby chcieli. Oboje stopniowo odkrywają swoje możliwości. Jednocześnie czeka przed nimi trudny wybór. Ktoś musi zginąć i będzie to albo Sarai, albo mieszkańcy Szlochu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Marzyciel” był chyba jednym z moich największych zaskoczeń 2018 roku: spodziewałam się powieści młodzieżowej, a dostałam książkę, którą właściwie trudno określić tym mianem. Miała wprawdzie drobne elementy sugerujące target, ale pod względem stylu autorki zdecydowanie odbiegała od mojej wizji typowej, amerykańskiej powieści fantasy dla młodych czytelników. Na kontynuację, czyli „Muzę Koszmarów”, naprawdę bardzo czekałam. Nie zawiodłam się na niej, choć w tym przypadku ta „młodzieżowość” jest jednak bardziej dostrzegalna.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Muza Koszmarów” jest trochę bardziej młodzieżowa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A dostrzegalna jest – moim zdaniem – głównie przez pewien drobny dysonans, który autorka stworzyła w „Muzie Koszmarów”. Z jednej strony ponownie dostajemy absolutnie przepiękny styl Laini Taylor. Jej słowa układają się w przepiękne brzmienia, a porównania zaskakują. Ta odziana w czerwoną okładkę powieść zachwyca swoją wrażliwością, która jednocześnie nie jest w żadnym razie infantylna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z drugiej zaś strony dialogi w „Muzie Koszmarów” brzmią naprawdę młodzieżowo. Brakuje im tej głębi i mocy, którą mają opisy. Czasami wydają się spłaszczać nieco historię, sprowadzać ją na ziemię i choć są raczej przyjemne, to po prostu nie mają w sobie aż takiej magii. To jest zdecydowanie jedna z tych książek, w której czekałam na „ściany tekstu”, a nie na wymianę zdań między bohaterami.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-17-1024x683.png" alt="Muza Koszmarów" class="wp-image-2161" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-17-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-17-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-17-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-17-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-17.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka fantasy ma dość wysoki próg wejścia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo powyższego „Muza Koszmarów”, podobnie jak poprzedni tom, ma jak na powieść młodzieżową naprawdę wysoki próg wejścia. Po części dlatego, że nie jest to typowe fantasy, a książka z elementami realizmu magicznego. Nie wszystko w świecie Taylor musi mieć pełny sens logiczny, nie wszystko musi być dokładnie wyjaśnione, a wiele rzeczy trzeba brać „na wiarę”, co nie każdemu czytelnikowi, zwłaszcza młodemu i niedoświadczonemu, może się spodobać. Niemniej to właśnie ta cecha sprawia, że czytanie „Muzy Koszmarów” przypomina bardzo baśniowy sen i nadaje jej tę niezwykłą, magiczną otoczkę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powieść fantasy o radzeniu sobie z traumą</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdybym miała powiedzieć, o czym jest „Muza Koszmarów”, powiedziałabym, że to przede wszystkim powieść o osobach skrzywdzonych przez los i o tym, jak radzą sobie z traumą. Taylor porusza tę tematykę z naprawdę olbrzymią wrażliwością i wyczuciem, czasami wymuszając na czytelniku zatrzymanie się i przemyślenie pewnych faktów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-27-1024x683.png" alt="Muza Koszmarów" class="wp-image-2162" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-27-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-27-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-27-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-27-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-27.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Marzyciel” wydwał się bardziej magiczny</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tym wszystkim mam jednak wrażenie, że tom pierwszy był dla mnie bardziej magiczny. Nie czuję się wprawdzie zawiedziona tomem drugim, ale po prostu sam początek „Marzyciela”, stopniowe zagłębianie się w świat i sny Lazla miały w sobie pewną magię, której „Muza Koszmarów” po prostu nie była w stanie powtórzyć. Jednocześnie osobom, które nudziły się przez pierwszą połowę poprzedniej części, powinien spodobać się fakt, że w tym przypadku nie dostajemy tak długiego i powolnego wstępu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Muza Koszmarów” to po prostu dobra kontynuacja dobrej książki. Jest wprawdzie powieścią dedykowaną młodzieży, ale jednocześnie jest świetną historią w zupełnym oderwaniu od wiekowego targetu. Naprawdę, styl Taylor nie ma w sobie nic z prostoty i infantylności, która zwykle towarzyszy tego typu książkom, a sama historia jest tak magiczna i baśniowa, że wiek czytelnika pełni tu drugo- czy trzeciorzędne znaczenie. Dylogia Laini Taylor jest naprawdę oryginalną i ciekawą historią, po którą warto sięgnąć. Zwłaszcza że nie jest to wielotomowa seria, której kolekcjonowanie i czytanie zajmie lata.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Istniało takie słowo z mitologii: „sathaz”. Oznaczało pragnienie posiadania czegoś, co nigdy nie mogło być twoje. Oznaczało bezmyślną, beznadziejną tęsknotę, marzenie ulicznika o byciu królem, i pochodziło z opowieści o człowieku, który ukochał księżyc. Lazlo uwielbiał tę historię, lecz teraz ją znienawidził. Mówiła bowiem o pogodzeniu się z niemożliwym, a tego zrobić nie mógł. Gdy Sarai rozwiewała się w jego ramionach, był pewien jednego: musiał z tym walczyć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Muzy Koszmarów” Laini Taylor</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-40.jpg" alt=" Muza Koszmarów" class="wp-image-2159" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-40.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-40-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-40-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Muza Koszmarów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Strange The Dreamer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Laini Taylor</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Bartosz Czartoryski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;512</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;SQN, Kraków 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/muza-koszmarow-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Marzyciel: Baśniowa przygoda [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/marzyciel-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/marzyciel-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Apr 2018 16:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Laini Taylor]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1412</guid>

					<description><![CDATA[„Marzyciel” to piękna, baśniowa książka, nie tylko dla młodzieży. Co pisałam o niej niedługo po przeczytaniu? Dlaczego może Ci się spodobać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Marzyciel” to wciąż jedna z moich ulubionych książek w swojej kategorii, mimo że poniższa recenzja powstała w 2018 roku, a kiedy piszę ten wstęp mamy 2026 rok. To naprawdę baśniowa, ładnie napisana powieść, nie tylko dla młodzieży, choć również jej dedykowana. Jak wówczas o niej pisałam?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-10-1024x683.png" alt="Marzyciel" class="wp-image-1414" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-10-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-10-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-10-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-10.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź więcej młodzieżowego fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/16/bialy-kruk-recenzja/">„Biały kruk”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/12/krol-magii-recenzja/">„Król magii”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/27/ruda-sfora-recenzja/">„Ruda sfora”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/01/zakazane-zyczenie-recenzja/">„Zakazane życzenie”</a>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">W poszukiwaniu zaginionego miasta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Lazlo od zawsze miał jedno marzenie: chciał odwiedzić zapomniane, mityczne miasto Szloch. Pracując w bibliotece, skrzętnie zbierał wszystkie informacje na jego temat. Gdy niespodziewanie pojawia się możliwość spełnienia tego marzenia, ma zamiar zrobić wszystko, aby do tego doprowadzić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niebieska okładka, na niej złota ćma, a na skrzydełkach zdjęcie autorki z soczyście różowymi włosami – „Marzyciel” zdecydowanie wygląda ładnie, ale przy tym raczej młodzieżowo. Opis Marzyciel też raczej to potwierdza: wynika z niego, że to właśnie takie książki ta autorka pisze. A jak się okazuje… tę pozycję wcale nie tak łatwo zakwalifikować w ten sposób.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Marzyciel” to przede wszystkim powieść fantasy </h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Marzyciel” to bowiem przede wszystkim książka fantasy z elementami realizmu magicznego i to jest jej, można by rzec, główna cecha. I choć owszem, w moim odczuciu ma w sobie elementy młodzieżowe, o których za chwilę napiszę więcej, to jednak wrzucanie tej książki do tego worka byłoby naprawdę sporym nieporozumieniem. Bo w tym przypadku uznanie, że to powieść dla młodzieży, jest pewną jej cechą, a nie — jak zwykle bywa w takich lekturach — definicją.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Laini Taylor serwuje nam naprawdę magiczną powieść. Książkę, która może nie zawiera wybitnie oryginalnych pomysłów, ale tak dobrze bawi się znanymi motywami, że w tym przypadku nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Już sam prolog sugeruje, że to nie jest zwyczajnie napisana książka: język autorki jest bardzo baśniowy i poetycki. Przy okazji jest raczej opisowy, ale w ten pozytywny sposób, który pozwala nam świetnie wyobrazić sobie świat. Przyznam szczerze, że zwykle, czytając coś, bohaterowie w mojej głowie jawią się jako beztwarzowe istoty z włosami w konkretnym kolorze, bo tylko to zostało przez autora podane. W przypadku „Marzyciela” tego problemu nie ma: autorka naprawdę dobrze maluje obrazy zarówno postaci, jak i świata przedstawionego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/88622e9d7ee9e63cc858ecbd6804f77eb160e11b828ab07d2c40cc532255fe91._SX1080_FMpng_-8-1024x683.png" alt="Marzyciel" class="wp-image-1415" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/88622e9d7ee9e63cc858ecbd6804f77eb160e11b828ab07d2c40cc532255fe91._SX1080_FMpng_-8-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/88622e9d7ee9e63cc858ecbd6804f77eb160e11b828ab07d2c40cc532255fe91._SX1080_FMpng_-8-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/88622e9d7ee9e63cc858ecbd6804f77eb160e11b828ab07d2c40cc532255fe91._SX1080_FMpng_-8-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/88622e9d7ee9e63cc858ecbd6804f77eb160e11b828ab07d2c40cc532255fe91._SX1080_FMpng_-8-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/88622e9d7ee9e63cc858ecbd6804f77eb160e11b828ab07d2c40cc532255fe91._SX1080_FMpng_-8.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzję poprzedniego tomu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/02/23/muza-koszmarow-recenzja/">„Muza Koszmarów”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Marzyciel” ma wolny rozpęd</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Opowieść, którą snuje autorka, w moim odczuciu zaczyna się naprawdę baśniowo i po prostu dobrze, jednak muszę przed nią niektórych przestrzec. „Marzyciel” zaczyna się od drobnej zabawy z czasem i od rzeczy istotnych fabularnie, ale jednocześnie pozbawionych nadmiernej akcji. Lepiej się jednak tym nie zrażać: w trakcie trwania historii opowieść się rozwija i powoli nabiera tempa, chociaż należy pamiętać, że przez baśniowy klimat całości raczej daleko tej przygodzie do powieści sensacyjnej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już wspominałam, nie mamy tutaj raczej rzeczy nadzwyczaj odkrywczych. Już sam opis sugeruje, że nasz bohater to ten jedyny, wyjątkowy, który ma do spełnienia pewną misję. Na całe szczęście „Marzycielowi” udaje się ominąć problemy z tym związane. Nie myślcie, że Lazlo od razu będzie strzelał promieniami z oczu i że już po chwili będzie doskonale walczył mieczem — on mimo wszystko cały czas pozostaje bibliotekarzem, człowiekiem umysłu i chwała autorce za to.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście pewna powtarzalność schematów w samej historii nie oznacza, że nie mamy tu rzeczy kreatywnych. Autorka zdecydowanie miała dobry pomysł na świat, który przez swoją baśniowość nie wymaga map czy ogromnej ilości krain. Magiczne moce, które się tutaj pojawiają, w większości przypadków są wprawdzie powtarzalne, ale to, w jaki sposób działa umiejętność jednej z głównych bohaterek, Sarai, jest naprawdę pięknym obrazem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To książka dedykowana młodzieży, ale..</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wróćmy jednak na chwilę do kwestii „Marzyciela” jako powieści młodzieżowej. Bo jak wspominałam, ta książka zdecydowanie ma w sobie takie elementy. Poza motywem wyjątkowego bohatera mamy tu też raczej młodych bohaterów. Pojawia się także romans, który zaczyna się bardzo delikatnie i subtelnie, ale z czasem traci swoją niewinność. No i mamy też czarny charakter, który jest w sumie moim jedynym zarzutem co do całości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie będę tu zdradzać, kto jest tym głównym „złym”, ale przyznaję, że od mniej więcej połowy książki ten charakter z rozdziału na rozdział coraz bardziej mnie irytował. Choć rozumiem zamysł autorki, to po prostu czasem wydawał mi się wręcz infantylny, wyjęty żywcem z pierwszych filmów Marvela, gdy ten nie potrafił jeszcze budować takich postaci. Niemniej, na całe szczęście nie do końca o niego tu chodzi, a koniec końców wszystko splata się tak, że ta postać jest faktycznie bardzo istotna dla całości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak kończy się „Marzyciel”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wspomnieć muszę też o zakończeniu. Skłamałabym, mówiąc, że nie domyśliłam się go w trakcie. Nie zmienia to faktu, że całość kończy się olbrzymim cliffhangerem, dlatego jeśli nie lubicie przerywać książki w takich momentach, lepiej zrobicie, jeśli poczekacie na kolejne tomy serii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Marzyciel” naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Po czymś, co często określa się mianem powieści młodzieżowej, nie spodziewałam się wiele, a dostałam naprawdę dobrą historię, która jakością przewyższa wiele książek fantasy. Poza tym dzięki swojej baśniowości być może trafi do tych, którzy nie lubią mocnych, bardzo konkretnych światów rodem z „Władcy Pierścieni”, i może okazać się świetnym startem z fantastyką samą w sobie. Nie pozostaje mi nic innego, jak ją po prostu polecić: to kawałek bardzo przyjemnej przygody, którą warto przeżyć na własnej skórze.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Bo czymże innym jest człowiek, jak nie kompletem złożonym z wycinków pamięci i skrawków doświadczeń, zestawem określonych komponentów, które można nieograniczenie układać w rozmaite wzory?</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Marzyciela” Marzyciel</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="643" height="1000" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-36.jpg" alt="" class="wp-image-1413" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-36.jpg 643w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-36-193x300.jpg 193w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-36-300x467.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 643px) 100vw, 643px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Marzyciel</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Strange the Dreamer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Lani Taylor</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Bartosz Czartoryski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;512</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;SQN, Kraków 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/marzyciel-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
