<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>musical &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/musical/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Jul 2026 11:40:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Mamma Mia! Here We Go Again (2018): Przydługi, ale radosny teledysk [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/mamma-mia-here-we-go-again-2018/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/mamma-mia-here-we-go-again-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Apr 2019 11:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[film obyczajowy]]></category>
		<category><![CDATA[musical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2233</guid>

					<description><![CDATA[ „Mamma Mia! Here We Go Again” to filmowy musical, który sięga po hity znanego zespołu. Czy warto poświęcić mu wolny wieczór?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Mamma Mia! Here We Go Again” obejrzałam w 2019 roku, czyli już jakiś czas po premierze. Jak podobała mi się ta kontynuacja kultowego filmu musicalowego z muzyką Abby? Sprawdź, czy warto ją obejrzeć!</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="780" height="489" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11.jpg" alt=" Mamma Mia! Here We Go Again" class="wp-image-2235" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11.jpg 780w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11-300x188.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11-768x481.jpg 768w" sizes="(max-width: 780px) 100vw, 780px" /></figure>
</div>


<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź więcej recenzji filmowych musicali: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/11/01/krol-rozrywki-2017/">„Król rozrywki”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/25/la-la-land-2016-recenzja/"> „La La Land”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Sophie otwiera hotel</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Matka Sophie (Amanda Seyfried) odeszła rok temu. Młoda kobieta, aby uhonorować swoją rodzicielkę, postanawia otworzyć hotel, o którym ta zawsze marzyła. Rozpoczyna więc wielkie przygotowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nigdy nie byłam wielką fanką Abby, ale musical „Mamma Mia!” oglądałam przynajmniej kilkukrotnie przy różnych okazjach. Mam do niego pewną słabość, choć trudno mi obecnie oceniać go pod względem technicznym: po prostu za dobrze go znam, by to zrobić. Sięgając po kontynuację, właściwie nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego. Muszę też przyznać, że ostatecznie nic takiego nie dostałam. „Mamma Mia! Here We Go Again” to jednak sympatyczne i miłe dla oka dzieło.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Mamma Mia! Here We Go Again” to w miarę sensowna całość</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tak jak i poprzednia część, tak i ta została stworzona tak, aby piosenki Abby zamknęły ten film w miarę sensowną całość. „W miarę” jest tu słowem kluczem. „Mamma Mia! Here We Go Again” przypomina swoją konstrukcją bardzo długi teledysk, którego historię należy traktować z olbrzymim przymrużeniem oka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mamy więc tu masę romansów (w końcu zespoły tak mają, że śpiewają o miłości!) przeplatanych bardziej dramatycznymi scenkami. Należy jednak pamiętać, że „dramatyczne” sceny w tej sytuacji na pewno nie byłyby „dramatycznymi” scenami w naszym życiu. Naprawdę, chciałabym mieć takie problemy, jakie dręczą Sophie, gdy ta organizuje całe to otwarcie hotelu! Te istotniejsze tematy wprawdzie gdzieś tu też się pojawiają, ale raczej prędko spychane są na dalszy plan.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img decoding="async" width="780" height="461" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3.jpg" alt=" Mamma Mia! Here We Go Again" class="wp-image-2236" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3.jpg 780w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3-300x177.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3-768x454.jpg 768w" sizes="(max-width: 780px) 100vw, 780px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Dwa wątki fabularne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W przeciwieństwie do poprzedniej części w tej odsłonie mamy dwa wątki fabularne. Wiodący – ten z Sophią i jej problemami związanymi z otwarciem hotelu – oraz drugi, dotyczący jej matki. Twórcy opowiadają nam, jak młoda Donna (Lily James) postanowiła wyruszyć w świat. Szczerze mówiąc, gdybym miała wybierać, wybrałabym ten drugi, jednak nie oszukujmy się: obydwa nie należą do najbardziej sensownych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie chodzi o logiczny sens</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak nie o sens w tym filmie chodzi, a o dobrą zabawę przy hitach Abby, i to… wydaje mi się, że swobodnie można tu zrobić. Po prostu widać, że aktorom sprawia radość sama gra aktorska, taniec i śpiew, w związku z czym atmosfera filmu ma szansę łatwo udzielić się także widzom.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na ten film dobrze się patrzy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto na „Mamma Mia! Here…” po prostu dobrze się patrzy. Film ma mocno nasycone, wakacyjne kolory, przez co zdjęcia mocno przyciągają wzrok. To wszystko naprawdę pięknie wygląda w kadrze, szczególnie że twórcy naprawdę mocno zadbali o spójność kolorystyczną, kontrastując ciepłe mury z przyjemnym dla oka błękitem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten film to świetne dzieło na dni, kiedy nie chcemy się szczególnie wysilać umysłowo, woląc po prostu popatrzeć na coś radosnego i kolorowego – coś, co poprawi nam nastrój. Jednocześnie myślę, że dobrze sprawdzi się na spotkanie ze znajomymi, zwłaszcza jeśli wszyscy lubicie Abbę. Ta produkcja ma szansę dostarczyć wam dobrej, ale przy tym stosunkowo niewinnej rozrywki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy jednak „Mamma Mia! Here We Go Again” jest dobrym filmem samym w sobie? Raczej nie. Ale czy to jest tak naprawdę istotne przy obrazie, który po prostu ma szansę sprawić komuś trochę frajdy i radości?</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img decoding="async" width="720" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-720x1024.jpg" alt="Mamma Mia! Here We Go Again " class="wp-image-2234" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-720x1024.jpg 720w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-768x1092.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-300x427.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-850x1209.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44.jpg 1055w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Mamma Mia! Here We Go Again” (2018)</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Ol Parker</p>



<p class="wp-block-paragraph">musical, komedia</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/mamma-mia-here-we-go-again-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Król rozrywki (2017): Pora zacząć show! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/krol-rozrywki-2017/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/krol-rozrywki-2017/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Nov 2018 12:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[musical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1878</guid>

					<description><![CDATA[„Król rozrywki” to musical, który obejrzałam w 2018 roku. Jak mi się podobał i czy warto się za niego zabrać? Poznaj recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Król rozrywki” to musical z High Jackmanem w roli głównej. Opowiada historię syna krawca, który rozpoczął cyrkową rewolucję. Jak podobał mi się, kiedy obejrzałam go w 2018 roku? Sprawdź, czy to historia dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="575" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-1024x575.jpeg" alt="Król rozrywki " class="wp-image-1880" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-1024x575.jpeg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-300x169.jpeg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-768x432.jpeg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-1536x863.jpeg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-850x478.jpeg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1.jpeg 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/musical/">Dowiedz się więcej o musicalach!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">P. T. Barnum i cyrkowa trupa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">P. T. Barnum (Hugh Jackman) jest synem krawca. Żeni się z Charity (Michelle Williams), arystokratką, z którą przyjaźni się od dzieciństwa. Jako dorosły mężczyzna postanawia spełnić swoje marzenia z dzieciństwa i zaczyna tworzyć cyrkową trupę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Musicale to coś absolutnie mojego: uwielbiam, gdy muzyka, której słucham, niesie ze sobą historię, gdy każde słowo coś opowiada, a to jest właśnie jedna z cech utworów z tego typu rozrywki. Dlatego z wielką radością zabrałam się za „Króla rozrywki” i ta radość ani na chwilę nie opuściła mnie w trakcie seansu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak wskazuje tytuł – to jest właśnie film o rozrywce. O dobrej zabawie, o łamaniu ograniczeń w związku z nią. I choć oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, jest co najwyżej nimi inspirowany. Twórcy nie próbują w tym przypadku tworzyć głębokiej, niezwykłej historii – to prosty film o radosnym tonie, z jednym celem: ma bawić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="427" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-12-1024x427.jpg" alt="Król rozrywki " class="wp-image-1881" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-12-1024x427.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-12-300x125.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-12-768x320.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-12-850x354.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-12.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Król rozrywki” to popowy musical</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muzyka w „Królu rozrywki” jest typowo popowa, co z jednej strony nie do końca pasuje do XIX wieku, w którym rozgrywa się akcja tego filmu, ale z drugiej strony dobrze łączy się z niezwykle barwnymi charakteryzacjami. Powiedziałabym wręcz, że to film, który wygląda kiczowato, ale to kontrolowany i zamierzony kicz, naprawdę potrafiący cieszyć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, ponieważ na co dzień popu raczej unikam, nie mogę powiedzieć, że absolutnie uwielbiam utwory z tego konkretnego musicalu. Choć choreografie do nich są wspaniałe i choć aktorzy wokalnie naprawdę dają radę, to niestety po prostu nie potrafię słuchać piosenek z „Króla rozrywki” w oderwaniu od filmu. W trakcie seansu sprawiły mi naprawdę olbrzymią radość, ale osobno stały się zdecydowanie bardziej… płaskie i pozbawione wyrazu. Niemniej doskonale wiem, że to mój osobisty problem: bardzo często utwór popowy podoba mi się, gdy słucham go wraz z oglądaniem teledysku, ale w oderwaniu od niego po prostu nie czuję tej „mocy”, zmuszającej do puszczania utworu w kółko i w kółko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Aktorzy dają radę!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Król rozrywki” wypada dobrze nie tylko pod względem choreografii czy kostiumów. Aktorzy w swoich rolach sprawdzają się naprawdę dobrze: wyglądają naturalnie, ich mimice nie mogę niczego zarzucić. Miałam wrażenie, że absolutnie wszyscy po prostu świetnie bawili się na planie, wkładając sporo serca w to, co robią. Cieszę się też, że w końcu mogłam zobaczyć Zaca Efrona w musicalowej roli. Nie dość, że grana przez niego postać wypada naprawdę sympatycznie, to na dodatek wychodzi mu to naprawdę dobrze. Poprzednio widziałam go w komedii „Sąsiedzi” i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że prężenie klaty i rzucanie kiepskimi żartami naprawdę nie jest szczytem jego możliwości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli szukacie radosnego seansu pełnego muzyki, który po prostu Was rozweseli, natychmiast włączcie „Króla rozrywki” – naprawdę nie ma na co czekać! Nie spodziewajcie się jednak poważnego kina, które porusza i pogłębia istotne tematy społeczne albo analizuje życiorys P. T. Barnuma.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="200" height="290" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-9.jpg" alt="Król rozrywki " class="wp-image-1879"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Król rozrywki” (2017)</p>



<p class="wp-block-paragraph">ang. „The Greatest Showman”</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Michael Gracey</p>



<p class="wp-block-paragraph">musical</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/krol-rozrywki-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>La La Land (2016): Gwiazdy Hollywood [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/la-la-land-2016-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/la-la-land-2016-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Jun 2017 07:39:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[musical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=822</guid>

					<description><![CDATA[„La La Land” miał mnie zachwycić. Jednak trochę mu to nie wyszło. Co sądziłam o tym musicalu w 2017 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„La La Land”  był bardzo głośnym filmem, a że zawsze lubiłam musicale, obejrzałam go w 2017 roku. Jednak nie spełnił on moich oczekiwań. Dlaczego ta wyśpiewana historia z Emmą Stone i Goslingiem w rolach głównych nieszczególnie mi się podobała?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="512" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40-1024x512.jpg" alt="La La Land" class="wp-image-823" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40-1024x512.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40-300x150.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40-768x384.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40-1536x768.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40-850x425.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-40.jpg 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/musical/">Poczytaj więcej o musicalach!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Połączyły ich pasje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mia (Emma Stone) pragnie zostać aktorką. Sebastian (Ryan Gosling) ma zamiar propagować jazz. Niestety, nie tak łatwo wybić się w Hollywood. Połączeni przez pasje, dążą do zrealizowania swoich marzeń.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Uwielbiam musical: uważam, że ten rodzaj sztuki czy też filmu potrafi doskonale przekazywać emocje. Historia, choć zwykle prosta, przez piosenki zapada w pamięć na dłużej, a często naprawdę dobre wokale zapewniają bardzo dobre doznania. Po „La La Land” spodziewałam się więc sporo, przynajmniej w chwili, w której zobaczyłam plakat i usłyszałam, że to musical uwielbianego przeze mnie twórcy „Whiplasha”. Niestety już same piosenki sprawiły, że trochę się załamałam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy zabieram się świadomie za jakąś śpiewaną historię, najpierw przesłuchuję kilku piosenek, bo gdy znam trochę tekstu, łatwiej odbiera mi się film. Tym razem jednak piosenki tylko włączyłam i wyłączyłam, uznając, że nie, to chyba nie to, przynajmniej pod kątem muzycznym. Niemniej musical postanowiłam obejrzeć tak czy siak.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „La La Land” mnie nie zachwycił</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety w trakcie seansu wcale nie doznałam olśnienia. Piosenki, choć w kontekście wypadały lepiej, nie dały rady mnie porwać. Były bardzo delikatne i rozumiem, że to się może podobać, ale wokale głównych bohaterów i te rytmy w żadnym razie mnie nie zaskoczyły w sposób pozytywny. Lubię mocne głosy, pokazujące swoje możliwości, a miałam wrażenie, że Gosling i Stone śpiewają bardzo spokojnie, kompletnie „bez mocy”. To mogłoby dla mnie zadziałać – ale przy jednej, dwóch piosenkach. A nie całym musicalu&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wielu za dobrą cechę tego filmu uważa choreografię: nieco nieśmiałą, ale nawiązującą do klasyki musicalu. Niestety znów „wielu” nie oznacza akurat mnie. Na większość scen patrzyłam po prostu bez większego zainteresowania, a niektóre wyglądały po prostu co najmniej kiczowato.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="824" height="549" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-13.jpg" alt="La La Land" class="wp-image-824" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-13.jpg 824w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-13-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-13-768x512.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 824px) 100vw, 824px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Te sceny były urocze</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Paradoksalnie uważam, że sceny bez śpiewania i tańczenia często wypadały po prostu bardzo uroczo. Dopóki nie wprowadzano latania między gwiazdami i opowiadania historii śpiewem, naprawdę widziałam chemię między Miją i Sebastianem. Polubiłam te postacie, zwłaszcza że Emmę Stone uważam po prostu za bardzo słodką istotkę, na którą miło się patrzy. Ich relacja, choć może naiwna i niezbyt urocza, miała w sobie odrobinę magii. Niestety musical, w którym elementy śpiewane wypadają najgorzej, trudno mi ocenić w pełni pozytywnie&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli już o fabule mowa, może się za nią wezmę, a raczej wspomnę o niej, bo wiele tu do opowiadania nie ma. Dostajemy bardzo prostą, trochę przesłodzoną historię, która pewnie zachwyci wszystkie fanki romansów. Choć nie jestem wielbicielką takich historii, szanuję ją i rozumiem, a z racji, że jest to musical, nie miałam i nie mam zamiaru czepiać się fabuły, skoro jako tako trzymała się kupy. Tylko jedno tu szczerze mnie zawiodło: zakończenie, które w moim odczuciu było po prostu nielogiczne i głupie.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „La La Land” nie był zbyt ciekawy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć „La La Land” wygląda ślicznie i choć naprawdę chciałam się z tym filmem polubić, to&#8230; był dla mnie po prostu niezbyt ciekawy. Co tu dużo mówić, wynudziłam się na nim. Piosenki kompletnie nie dały mi tego, czego oczekiwałam, choreografia tak samo, a niestety samą scenografią i przyjemnymi bohaterami nie da się zbudować dobrego musicalu. Niby rozumiem, dlaczego ten film cieszy się tak dużym uwielbieniem, ale niestety ja tych emocji nie podzielam.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">„La La Land” (2016)<br>musical, romans<br>reż. Damien Chazelle</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/la-la-land-2016-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Musicalowo: Notre Dame de Paris w Gdyni [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/notre-dame-de-paris-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/notre-dame-de-paris-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Apr 2017 16:26:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczny teatr]]></category>
		<category><![CDATA[musical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=719</guid>

					<description><![CDATA[„Notre Dame de Paris” to musical, który poznałam w całości w 2017 roku. Co wówczas o nim sądziłam?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>W 2017 roku wydałam resztki moich oszczędności, by zobaczyć „Notre Dame de Paris” w Gdyni. Kupiłam jedne z tańszych biletów: razem z moim ówczesnym chłopakiem siedzieliśmy w ostatnim rzędzie. Po spektaklu oczywiście chciałam o nim porozmawiać. Do dziś pamiętam, że gdy spytałam się go, co mu się najbardziej podobało, to odpowiedział, że&#8230; nogi tancerek. I tyle się właściwie dowiedziałam. Więc oczywiście, że musiałam się wygadać, pisząc. Co sądziłam o tym spektaklu?</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="656" height="369" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/notre_dame_l.webp" alt="Notre Dame de Paris" class="wp-image-720" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/notre_dame_l.webp 656w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/notre_dame_l-300x169.webp 300w" sizes="auto, (max-width: 656px) 100vw, 656px" /></figure>
</div>


<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/category/kultura-niefantastyczna/">Poczytaj więcej o niefantastycznej kulturze!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Musiałam na to iść!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Notre Dame de Paris” jest dla mnie dość nostalgicznym musicalem. Już będąc w gimnazjum znałam kilka piosenek z niego i słuchałam ich głównie po francusku, mimo że tego języka wcale nie znam. Dlatego gdy okazało się, że Teatr Muzyczny w Gdyni im. Danuty Baduszkowej go wystawia, a na dodatek jedna z głównych postaci grana jest przez Janka Traczyka (możecie go znać ze Studia Accantus), po prostu musiałam się na niego wybrać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bilety rezerwowałam zaraz po świętach, lecz mimo że na spektaklu byłam 30 marca, udało mi się kupić je dokładnie w ostatnim rzędzie, na samym boku sali. Innych już po prostu nie było. Nie miałam pojęcia, jak ona wygląda i bałam się, że będę z tego miejsca źle widzieć, ale… choć owszem, miałam daleko do sceny, to widoczność była naprawdę niezła.</p>



<h2 class="wp-block-heading">O czym jest musical „Notre Dame de Paris”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli nie wiecie, czym w ogóle jest „Notre-Dame de Paris”, już śpieszę z wyjaśnieniami. Musical powstał na bazie romantycznej powieści, francuskiej klasyki pt. „Katedra Najświętszej Maryi Panny w Paryżu” Wiktora Hugo, a na połączeniu tych dwóch dzieł bazował Disney, nagrywając „Dzwonnika z Notre Dame”. Choć… z książki Disney wziął chyba tylko kozę Esmeraldy, której po prostu nie ma w musicalu z przyczyn dość oczywistych <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>EDIT: </strong>błąd rzeczowy się wkradł: bajka Disneya powstała przed musicalem. Najwyraźniej albo twórcy mieli podobne pomysły, albo musical bazował nieco na paru pomysłach z bajki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Historia opowiada o młodej Cygance żyjącej w XV wieku w Paryżu. Esmeralda, bo – jak się domyśliliście – tak ma na imię, słynie z tego, że tańczy pod katedrą Notre-Dame, kradnąc serca wszystkich wokół, w tym księdza Frolla, strażnika Febusa oraz dzwonnika Quasimodo. Musical porusza także problematykę uchodźców, ale z tego, co wiem, między innymi w tym odbiega od oryginału.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Miałam problemy ze zrozumieniem go</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szczerze przyznam, że gdybym nie znała wcześniej choćby częściowo historii, chwilami nie wiedziałabym, o co w ogóle chodzi: nie znałam wszystkich piosenek, a na scenie wiele rzeczy dzieje się w sposób symboliczny. Jeśli przypadkiem umknęło mi któreś słowo z tekstu, musiałam chwilę pomyśleć, o co w ogóle chodzi. Dlatego jeśli planujecie zapoznać się z tym musicalem, czy to w Gdyni, czy gdziekolwiek indziej – najpierw zorientujcie się, o co w nim mniej więcej chodzi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Początek „Notre Dame de Paris” zawierał znane mi utwory</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Najbardziej emocjonalny dla mnie osobiście był początek spektaklu. To właśnie w pierwszej połowie pojawiły się piosenki, które znałam, i skłamałabym, mówiąc, że nie zeszkliły mi się oczy. Nostalgia i sam „wybuch” muzyki sprawiły, że emocje trochę mi „puściły”. Niemniej później zdecydowanie się uspokoiłam, a że zakończenie było mi znane, szczerze mówiąc, wcale mnie nie ruszyło. Chociaż dziwnie poczułam się w trakcie oklasków: musical nie kończy się wielką sceną, jak to zwykle bywa, a czymś stosunkowo niewielkim, na dodatek smutnym… a ja mam wstać i klaskać?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na moje nieprofesjonalne oko cała ekipa sprawdziła się naprawdę dobrze. Może nie czuję się na tyle kompetentna, by oceniać wokale, ale były dobrze dobrane, a całość po prostu bardzo ładnie współgrała ze sobą. Niestety uważam, że z tłumaczeniami mogłoby być nieco lepiej… Miałam wrażenie, że przez większą część spektaklu aktorzy mieli do wyśpiewania za dużo słów na za małą ilość nut :c</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo tej małej „wpadki” z tłumaczeniem jestem szczęśliwa, że udało mi się zobaczyć tę sztukę na żywo – musical jest naprawdę cudowny. Jeśli tylko możecie, zapraszam do odwiedzenia teatru w Gdyni, a jeśli nie możecie, sięgnijcie chociaż po książkę Hugo (której ja nie znam i nie planuję, ale jeśli wolicie – samą historię polecam), albo po francuską wersję musicalu: możecie go znaleźć na YouTube z polskimi napisami.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/notre-dame-de-paris-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
