Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Król rozrywki (2017): Pora zacząć show! [recenzja] [archiwum]

Posted on 1 listopada, 2018

„Król rozrywki” to musical z High Jackmanem w roli głównej. Opowiada historię syna krawca, który rozpoczął cyrkową rewolucję. Jak podobał mi się, kiedy obejrzałam go w 2018 roku? Sprawdź, czy to historia dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • P. T. Barnum i cyrkowa trupa
  • „Król rozrywki” to popowy musical
  • Aktorzy dają radę!
Król rozrywki

Dowiedz się więcej o musicalach!


P. T. Barnum i cyrkowa trupa

P. T. Barnum (Hugh Jackman) jest synem krawca. Żeni się z Charity (Michelle Williams), arystokratką, z którą przyjaźni się od dzieciństwa. Jako dorosły mężczyzna postanawia spełnić swoje marzenia z dzieciństwa i zaczyna tworzyć cyrkową trupę.

Musicale to coś absolutnie mojego: uwielbiam, gdy muzyka, której słucham, niesie ze sobą historię, gdy każde słowo coś opowiada, a to jest właśnie jedna z cech utworów z tego typu rozrywki. Dlatego z wielką radością zabrałam się za „Króla rozrywki” i ta radość ani na chwilę nie opuściła mnie w trakcie seansu.

Jak wskazuje tytuł – to jest właśnie film o rozrywce. O dobrej zabawie, o łamaniu ograniczeń w związku z nią. I choć oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, jest co najwyżej nimi inspirowany. Twórcy nie próbują w tym przypadku tworzyć głębokiej, niezwykłej historii – to prosty film o radosnym tonie, z jednym celem: ma bawić.

Król rozrywki

„Król rozrywki” to popowy musical

Muzyka w „Królu rozrywki” jest typowo popowa, co z jednej strony nie do końca pasuje do XIX wieku, w którym rozgrywa się akcja tego filmu, ale z drugiej strony dobrze łączy się z niezwykle barwnymi charakteryzacjami. Powiedziałabym wręcz, że to film, który wygląda kiczowato, ale to kontrolowany i zamierzony kicz, naprawdę potrafiący cieszyć.

Niestety, ponieważ na co dzień popu raczej unikam, nie mogę powiedzieć, że absolutnie uwielbiam utwory z tego konkretnego musicalu. Choć choreografie do nich są wspaniałe i choć aktorzy wokalnie naprawdę dają radę, to niestety po prostu nie potrafię słuchać piosenek z „Króla rozrywki” w oderwaniu od filmu. W trakcie seansu sprawiły mi naprawdę olbrzymią radość, ale osobno stały się zdecydowanie bardziej… płaskie i pozbawione wyrazu. Niemniej doskonale wiem, że to mój osobisty problem: bardzo często utwór popowy podoba mi się, gdy słucham go wraz z oglądaniem teledysku, ale w oderwaniu od niego po prostu nie czuję tej „mocy”, zmuszającej do puszczania utworu w kółko i w kółko.

Aktorzy dają radę!

„Król rozrywki” wypada dobrze nie tylko pod względem choreografii czy kostiumów. Aktorzy w swoich rolach sprawdzają się naprawdę dobrze: wyglądają naturalnie, ich mimice nie mogę niczego zarzucić. Miałam wrażenie, że absolutnie wszyscy po prostu świetnie bawili się na planie, wkładając sporo serca w to, co robią. Cieszę się też, że w końcu mogłam zobaczyć Zaca Efrona w musicalowej roli. Nie dość, że grana przez niego postać wypada naprawdę sympatycznie, to na dodatek wychodzi mu to naprawdę dobrze. Poprzednio widziałam go w komedii „Sąsiedzi” i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że prężenie klaty i rzucanie kiepskimi żartami naprawdę nie jest szczytem jego możliwości.

Jeśli szukacie radosnego seansu pełnego muzyki, który po prostu Was rozweseli, natychmiast włączcie „Króla rozrywki” – naprawdę nie ma na co czekać! Nie spodziewajcie się jednak poważnego kina, które porusza i pogłębia istotne tematy społeczne albo analizuje życiorys P. T. Barnuma.


Król rozrywki

„Król rozrywki” (2017)

ang. „The Greatest Showman”

reż. Michael Gracey

musical

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme