Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]

Posted on 27 grudnia, 2018

„Ogień i krew” czytałam w 2018 roku we współpracy z wydawnictwem Zysk i s-ka. Jak podobała mi się ta książka George’a R. R. Martina? Jej akcja osadzona jest 300 lat przed fabułą „Gry o tron”. Sprawdź, co wyróżnia tę książkę fantasy!

Spis treści:

Toggle
  • „Ogień i krew” opowiada o czasach pełnych smoków
  • Kronika rodu Targaryenów
  • Wolałabym zbiór opowiadań
  • „Ogień i krew” jest pięknie wydany
Ogień i krew

Sprawdź więcej historii fantasy, które rozgrywają się w innych światach!


„Ogień i krew” opowiada o czasach pełnych smoków

300 lat przed tym, jak na Żelaznym Tronie zasiadł Robert Baratheon, w Westeros rządziły smoki. Aegon Zdobywca zjednoczył Siedem Królestw, a wraz ze swoimi siostrami-żonami dał początek potężnemu, królewskiemu rodowi.

„Pieśń lodu i ognia” Martina to dla mnie dość istotna seria. Był taki czas (w okolicy 3. i 4. sezonu serialu), gdy codziennie rozmawiałam z kimś na jej temat. Przeczytałam jednak tylko dwa tomy, uznając, że całość przeczytam dopiero wtedy, gdy cała saga ukaże się już na półkach (znając fabułę właściwie całej serii jeszcze przed lekturą). Ponieważ jednak akcja „Ognia i krwi” dzieje się przed „Grą o tron”, po prostu nie mogłam odpuścić tej książki. Nie wiem, czego się spodziewałam po Martinie… ale chyba nie do końca tego, co dostałam.

Ogień i krew

Kronika rodu Targaryenów

George R. R. Martin zdecydował się opowiedzieć historię rodu Targaryenów w formie kroniki. To sprawia, że książka nie przypomina klasycznej powieści. Rozdziały przedstawiają kolejne etapy w dziejach Westeros, tekst naszpikowany jest nazwami własnymi, a bohaterowie rzadko mają okazję pokazać swój charakter — zamiast tego są opisywani, nie zawsze znajdując potwierdzenie swoich cech w wydarzeniach przedstawionych na kartach książki. To sprawia, że choć „Ogień i krew” jest prequelem, osoby niezainteresowane „Pieśnią lodu i ognia” i nieznające wcześniej sagi, nawet w niewielkim stopniu, mogą się w tej książce po prostu nie odnaleźć.

Wolałabym zbiór opowiadań

Sama muszę przyznać, że… chyba jednak wolałabym dostać zbiór opowiadań niż kronikę. Najnowsza książka Martina zawiera wprawdzie dobre i często naprawdę ciekawe historie, ale przez swoją formę nie zawsze pozwala cieszyć się nimi tak, jak w przypadku „zwykłej” powieści. Jesteśmy jedynie biernymi obserwatorami, a część informacji podawanych przez autora może nas zwyczajnie nie interesować, nawet jeśli jesteśmy wielkimi fanami jego świata. Zdaję sobie jednak sprawę, że gdyby autor chciał stworzyć z tego coś bardziej fabularyzowanego, zapewne musielibyśmy czekać kolejne dwadzieścia lat na osiem tomów „Ognia i krwi”. Może więc to lepsze niż nic?

To wszystko nie oznacza jednak, że „Ogień i krew” jest pozycją trudną w odbiorze. Styl autora należy raczej do prostszych. Nie znajdziecie tu mocnej stylizacji językowej. Książkę czyta się dość łatwo, zwłaszcza jak na tego typu formę.

Ogień i krew

„Ogień i krew” jest pięknie wydany

Ponadto trzeba zwrócić uwagę na jej wyjątkowo piękne wydanie. Wewnątrz znajdziemy naprawdę masę przepięknych ilustracji — jest ich o wiele więcej niż w standardowych książkach zawierających grafiki. To naprawdę coś, co umila lekturę i sprawia, że „Ogień i krew” jest świetną propozycją na prezent.

Niewątpliwie celem istnienia „Ognia i krwi” jest poszerzenie uniwersum. Przedstawienie dokładniej wątków, które możemy znać z głównej sagi, oraz rozwinięcie postaci zaprezentowanych choćby w „Świecie ognia i lodu”. W związku z tym jest to przede wszystkim książka dla osób dobrze zaznajomionych z twórczością Martina, które chcą wracać do Westeros tak często, jak tylko się da, i traktują ten świat przedstawiony całkiem poważnie (co przy podejściu autora naprawdę nie jest trudne). Pod tym względem to bardzo ciekawa pozycja, która zaspokoi tych, którzy szukają faktów, a nie emocji.

Muszę jednak odradzić sięgnięcie po „Ogień i krew” osobom, którym nie spodobała się główna saga albo które jeszcze się za nią nie zabrały. Choć treść książki jest dość prosta i raczej zrozumiała, to bez emocjonalnego związku z Westeros trudno wynieść z tej lektury coś naprawdę wartościowego. Chyba że jesteście fanami właśnie takiego, dość suchego, kronikarskiego podejścia — wtedy może się okazać, że ta książka będzie strzałem w dziesiątkę.


– Twoi strażnicy są powolni i leniwi – skwitowała. – Mogłabym cię zabić z równą łatwością, z jaką cię skaleczyłam. Potrzebujesz lepszych obrońców.

Krwawiący z rany na policzku król nie miał innego wyjścia, jak się z nią zgodzić.

Wielu monarchów miało osobistych strażników. Królowa Visenya doszła do wniosku, że króla Aegona, jako władcę Siedmiu Królestw, powinno strzec siedmiu obrońców. Tak powstała Gwardia Królewska — formacja złożona z siedmiu rycerzy, najlepszych w Westeros, odzianych w nieskazitelnie białe zbroje i płaszcze.

Fragment „Ognia i krwi. Tomu 1” George’a R. R. Martina.


Ogień i krew

Tytuł: Ogień i krew. Tom 1

Tytuł serii: Historia Targaryenów

Numer tomu: 1

Autor: George R. R. Margin

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski

Liczba stron: 612

Gatunek: fantasy

Wydanie: Zysk i s-ka, Poznań 2018

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme