<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>powieść akcji &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/powiesc-akcji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 19:38:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Polowanie: Nadnaturalne umiejętności i tajny wywiad, czyli polski akcyjniak SF [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/polowanie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/polowanie-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Dec 2018 19:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Wydawniczy Rebis]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Robert J. Szmidt]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1967</guid>

					<description><![CDATA[„Polowanie” to powieść Roberta J. Szmidta o bardzo rozrywkowym charakterze. Jak podobała mi się ta książka SF w 2018 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Polowanie” to powieść Szmidta, którą przeczytałam w 2018 roku we współpracy z wydawnictwem Rebis. Jak wówczas odebrałam tę książkę? Sprawdź, czy warto zabrać się za tę pełną akcji powieść SF!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-13-1024x683.png" alt="Polowanie" class="wp-image-1969" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-13-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-13-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-13-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-13-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-13.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych powieści SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/29/lzy-mai-recenzja/">„Łzy Mai”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/07/21/limes-inferior-recenzja/">„Limes Inferior”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/17/proxima-recenzja/">„Proxima”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Telepata zwerbowany do grupy wywiadowczej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Obdarzony telepatią Edmund Lis zostaje zwerbowany do tajnej grupy wywiadowczej. Jego drużyna szuka jednorożca: osoby obdarzonej umiejętnością jasnowidzenia. W trakcie jednej z akcji zostają jednak zapędzeni w pułapkę. Z życiem uchodzą tylko Lis oraz Kamil, członek grupy z talentem leczenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy minęła mi „wczesnopodstawówkowa” faza na „Harry’ego Pottera”, dość szybko przerzuciłam się na filmowych „X-Menów” – wprawdzie komiksów nigdy nie poznałam, ale sam motyw z tej serii był i jest czymś mi bliskim. Nie wspominam o tym bez powodu: „Polowanie” Roberta J. Szmidta, czyli pierwszy tom „Kronik jednorożca”, niezwykle kojarzy mi się z tą serią, choć całość osadzona jest w polskich realiach, a osoby z nadprzyrodzonymi zdolnościami raczej nie chodzą do stosunkowo beztroskiej szkoły Charlesa Xaviera.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Polowanie” to komiksowa powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Polowanie” to powieść typowo rozrywkowa. Lekka, wręcz komiksowa. Raczej nastawiona na akcję niż na przekazywanie wielkich ideałów i analizy filozoficzne. Jest więc wyjątkowo lekką fantastyką naukową, która ma w sobie bardzo mało, jeśli w ogóle, technicznych wątków i określeń. Traktowanie jej inaczej raczej po prostu nie ma większego sensu: wprawdzie Szmidt „przewidział” w niej niektóre polskie wydarzenia (książka została wydana po raz pierwszy w 2007 roku), ale powiedziałabym, że to raczej kwestia przypadku i poprawnej analizy rzeczywistości, a nie jasnowidztwa. Zresztą nie są to rzeczy szczególnie przez autora rozwijane czy analizowane: po prostu dla fabuły „Polowania” były potrzebne pewne konkretne pomysły, wydarzenia czy miejsca, więc zostały wykorzystane w historii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto zwrócić uwagę na to, że dla fantastyki naukowej ponad dziesięć lat od wydania pierwszego tomu często bywa zabójcze. W tym przypadku na szczęście do tego raczej nie doszło. Wprawdzie należy brać pod uwagę fakt, że akcja dziejąca się w 2011 roku to dla autora powieści wciąż przyszłość, jednak biorąc pod uwagę, że trafiamy do fantastycznego świata, pewne fakty i detale nie muszą się zgadzać, zwłaszcza że mamy do czynienia z powieścią akcji. Powiedziałabym wręcz, że biorąc pod uwagę erę superbohaterów, w jakiej jesteśmy obecnie, „Polowanie” jest może nawet bardziej chwytliwe i topowe niż dekadę temu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-11-1024x683.png" alt="Polowanie" class="wp-image-1970" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-11-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-11-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-11.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Polska polityka to tło dla powieści Szmidta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na tło naszej historii Szmidt wybrał polską politykę. Niech to jednak nikogo nie przestraszy. Przede wszystkim autor nie wykorzystuje żadnych istniejących nazw partii (w ogóle zazwyczaj unika podawania imion i nazwisk polityków, chyba że jest to koniecznie potrzebne), a całość naprawdę stanowi tylko podbudowę historii. Ta książka naprawdę jest jak film akcji – niby to wielkie spiski polityczne czy biznesowe są motywacjami naszych postaci, ale w gruncie rzeczy ani nas szczególnie nie interesują, ani twórcy nie próbują w nie wnikać. W końcu w takich opowieściach nie o to chodzi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kim są bohaterowie „Polowania”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W „Polowaniu” dostajemy duet bohaterów. Niewątpliwie postacią wiodącą jest Edmund Lis – inteligentny, szybko myślący telepata, który zdecydowanie jest ciekawym w obserwacji mężczyzną, choć jednocześnie nie wykracza poza typowe ramy postaci z tego typu historii. Jego towarzysz, Młody, to swoista kontra dla Lisa: raczej woli proste, leniwe rozwiązania, które jednak czasem sprawdzają się lepiej od kreatywnych, ale zbyt wymyślnych pomysłów głównego protagonisty. To dobrze współgrająca para bohaterów, których obserwuje się z przyjemnością, choć muszę przyznać, że zabrakło mi tu pewnej podbudowy tych postaci.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Weźmy na przykład właśnie Lisa – choć trafił do „polityki” jako dorosły, nie wiemy nic z jego przeszłości. Czy miał rodzinę? Innych bliskich? Co studiował, czy miał ukochaną, dramaty, pragnienia? Nie pamiętam, aby w książce Szmidta pojawiła się choćby wzmianka na ten temat. Młody ma wprawdzie nieco lepiej wyjaśnione swoje pochodzenie, ale też: mimochodem, w dosłownie kilku zdaniach.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-4-1024x683.png" alt="Polowanie" class="wp-image-1971" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-4-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-4.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To czysta rozrywka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Moje pierwsze spotkanie z powieścią Szmidta, a drugie spotkanie z autorem w ogóle (poprzednie odbyło się dzięki jednemu z jego opowiadań), uważam za udane; dostałam właściwie to, czego oczekiwałam po opisie z tyłu okładki. „Polowanie” to przede wszystkim czysta rozrywka. Nie zapewni może okazji do analizy, nie jest też w jakikolwiek sposób odkrywcze, ale wykorzystuje ciekawe motywy w poprawny sposób. Niedługa, lekka, przyjemna, ale jednocześnie nieinfantylna – to zdecydowanie sprawia, że z książką Szmidta można po prostu miło spędzić czas.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Dupa tam&#8230; – żachnął się grubas i dokończył picia. Ty, Mulder, lepiej odpowiedz na pytanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lis nie lubił, kiedy go tak nazywano, ale przywykł. Młody miał zwyczaj nadawania wszystkim przezwisk. Trzeba przyznać, że miał do tego talent. Zresztą, jak się chwilę zastanowić, skojarzenie było proste. Lis to Fox, a zdrobnienie od Edmunda zamienić na Muldera – żaden problem. Do tego robota, jaką wykonywał, nadawała się idealnie do „Z archiwum X”.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Polowania” Roberta J. Szmidta</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-46.jpg" alt="Polowanie" class="wp-image-1968" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-46.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-46-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-46-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Polowanie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kroniki jednorożca</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Robert J. Szmidt</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;310</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;science-fiction</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Rebis, Poznań 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/polowanie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Apokalipsa Z: Początek końca: Akcja, post-apo i zombie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/apokalipsa-z-poczatek-konca/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/apokalipsa-z-poczatek-konca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jun 2018 20:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Książki i filmy z zombie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura hiszpańska]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura postapokaliptyczna]]></category>
		<category><![CDATA[powieść akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Muza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1505</guid>

					<description><![CDATA[„Apokalipsa Z: Początek końca” to hiszpańska powieść postapo z zombie. Jak podobała mi się w 2018 roku? Sprawdź, czy to książka dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Apokalipsa Z: Początek końca” to pierwszy tom hiszpańskiej trylogii o zombie. Nigdy nie lubiłam tego motywu, ale jednak czasem człowiek mimowolnie na niego trafia. Jak podobało mi się to postapo, kiedy czytałam je w 2018 roku? Sprawdź, czy może Ci się spodobać!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1024x683.jpg" alt="Apokalipsa Z: Początek końca" class="wp-image-1507" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-postapokaliptyczna/">Poznaj więcej książek post-apo!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ten wirus zmienia ludzi w żywe trupy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W Rosji dochodzi do tragedii: zostaje wypuszczony wirus, który zamienia ludzi w żywe trupy. Rozprzestrzenia się z zawrotną prędkością i wkrótce dociera do Hiszpanii, gdzie żyje pewien młody prawnik i bloger. Na jego stronie internetowej zaczyna pojawiać się relacja z aktualnych wydarzeń.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lubimy filmy akcji. Bo są lekkie, szybkie i powtarzalne. Bo nie wymagają od nas niczego. „Apokalipsa Z: Początek końca”, choć zdecydowanie nie jest filmem, to doskonale wpasowuje się w ten opis. To nie jest nic oryginalnego, a jednak interesuje i czyta się w tempie błyskawicznym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Apokalipsa Z: Początek końca” jest napisana jako blog</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powieść jest napisana w formie bloga, czy po prostu – pamiętnika. Narracja jest więc pierwszoosobowa, mocno skupiona na głównym bohaterze. Determinuje to styl książki: bardzo lekki i niezbyt ładny, ale jednocześnie dynamiczny i płynny. Nie jest to więc arcydzieło, ale bez problemu „wchodzi” i do pewnego stopnia wciąga.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Protagonista to typowy bohater akcyjniaka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szczerze mówiąc, nie pamiętam, by imię głównego bohatera było w ogóle wymienione. Zresztą nie jest ono jakoś szczególnie istotne przy narracji pierwszoosobowej. To postać – w moim odczuciu – sympatyczna, ale zbyt idealna, nie mająca żadnych większych wad. Brakuje jej jednak nieco do dobrze wykreowanej postaci. Nasz prawnik jest inteligentny i całkiem sprytny. Wszystko po trochu potrafi, a przed apokalipsą zupełnie przypadkiem kupuje wszystko, co jest mu do przetrwania potrzebne: żywność, agregat prądu i leki. Nawet jego dom, otoczony murem, sprawia, że łatwiej jest mu przetrwać. Wyraźnie widać, że to postać wykreowana tak, by po prostu dała sobie w tym świecie radę. Krótko mówiąc, to po prostu typowy bohater akcyjniaka, który nie może być nic niepotrafiącym idiotą, bo po prostu nie sprawdziłby się fabularnie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To było moje pierwsze spotkanie z zombie w książce</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszy tom „Apokalipsy Z” był moim pierwszym spotkaniem z zombie, ale mimo tego w trakcie czytania miałam cały czas wrażenie: „hej, to już było”. Ja wiem, jak to się potoczy. Bo jeśli widzieliście jakikolwiek film katastroficzny i rozumiecie, czym są zombie, tu nic nowego nie znajdziecie. Nie wyróżnia się ani pod względem fabularnym, ani pod względem kreacji chodzących trupów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro powieść nie jest oryginalna, to może jest brutalna? Trochę – ale też nie nadzwyczajnie. Wprawdzie nasz bohater opisuje nam zombie z urwanymi kończynami, ale styl, w jakim napisana jest książka, jest tak prosty, że po prostu brakuje mu pewnej obrazowości, dzięki której te fragmenty byłyby w jakiś sposób obrzydliwe czy poruszające. Nie mamy tu nawet opisów jakichś zbliżeń seksualnych czy czegokolwiek, co nadawałoby się tylko dla dorosłych: to jednak stosunkowo bezpieczna książka pod tymi względami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Apokalipsa Z: Początek końca” to po prostu przeciętniaczek, który można przeczytać, by się rozerwać i poobserwować walkę z zombie, ale… właściwie tyle i nic więcej. Przynosi nieco radości i rozrywki, ale pozostawia spory niedosyt spowodowany brakiem świeżych treści.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Po bliżej niesprecyzowanym czasie martwy osobnik się podnosi, ale nie jest już tym, kim był; jest jednym z nich. Atakuje każdą żywą istotę, która staje mu na drodze, nikogo nie rozpoznaje, wygląda na to, że w żaden sposób się nie porozumiewa, nie ma żadnego konkretnego celu i nie kieruje się żadnymi kryteriami. Po prostu atakuje. Mówi się nawet o przypadkach kanibalizmu i najwyraźniej jedynym sposobem na jego „dobicie” – że pozwolę sobie na ponury żart – jest zniszczenie mózgu.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Apokalipsy Z: Początku końca” Manela Loureiro.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="500" height="769" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-31.jpg" alt="Apokalipsa Z: Początek końca" class="wp-image-1506" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-31.jpg 500w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-31-195x300.jpg 195w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-31-300x461.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Apokalipsa Z: Początek końca<strong></strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Apokalipsa Z</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Manel Loureiro</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Grzegorz Ostrowski, Joanna Ostrowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:&nbsp;</strong>416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;post-apokalipsa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:&nbsp;</strong>Muza SA, Warszawa 2013</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/apokalipsa-z-poczatek-konca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
