<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Andrzej Sapkowski &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-sapkowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 12 Aug 2026 19:56:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Wiedźmin. Historia fenomenu: kompetentna książka o Geralcie z Rivii [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wiedzmin-historia-fenomenu/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wiedzmin-historia-fenomenu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 May 2021 18:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[książki o fantastyce]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura popularnonaukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Dolnośląskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3324</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Wiedźmin. Historia fenomenu”  to książka warta Twojej uwagi? Sprawdź, czego możesz się z niej dowiedzieć i czy warto po nią sięgnąć.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Wiedźmin. Historia fenomenu” przeczytałam w 2021 roku. To jedna z najciekawszych pozycji opracowująych historię Geralta z Rivii, jaka się ukazała. Dlaczego? Zapoznaj się z recenzją i sprawdź, czy to jest lektura dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22-1024x682.png" alt="Wiedźmin. Historia fenomenu Adama Flammy - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3326" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-22.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek o fantastyce:  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/15/czas-fantastyki-recenzja/">„Czas fantastyki”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/22/malpy-pana-boga-recenzja/">„Małpy Pana Boga. Słowa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/13/fanzin-sf-artysci-wydawcy-fandom/">„Fanzin SF. Artyści, wydawcy, fandom”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/05/25/historie-fandomowe-recenzja/"> „Historie fandomowe”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Geralt z Rivii ma potężny wplyw na polską fantastykę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie da się ukryć, że historia o Geralcie z Rivii stworzona przez <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-sapkowski/">Andrzeja Sapkowskiego</a> miała i wciąż ma olbrzymi wpływ na polską fantastykę. Jest też jednym z naszych niewielu towarów eksportowych na rynek anglosaski, jeśli chodzi o literaturę. Na jej podstawie powstały gry (nie tylko te na PC!), produkcje sceniczne czy filmowe. Biały Wilk stał się marką rozpoznawalną na całym świecie, toteż Adam Flamma postanowił zbadać tę historię, tworząc książkę „Wiedźmin. Historia fenomenu”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To naprawdę ładne wydanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznaję, że przed zakupem tej książki wstrzymywała mnie cena. Nigdy nie widziałam jej na własne oczy i mimo wszystko ponad 40 zł w cenie księgarni internetowych nieco mnie odstraszało. Gdy jednak książka trafiła w moje ręce, zorientowałam się, skąd się wzięła. Twarda oprawa, śliski papier i masa zdjęć, a to wszystko na około 500 stronach. To książka, na której wydaniu <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-dolnoslaskie/">Dolnośląskie</a> raczej nie szczędziło.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I nie dziw, bo trudno o inną tak kompletną książkę, jeśli chodzi o historię prozy Sapkowskiego. Autor przechodzi krok po kroku do kolejnych wiedźmińskich dzieł<sup></sup>. Zaczyna oczywiście od prozy Sapkowskiego i wyjaśniania, w jakich warunkach debi<sup></sup>uto<sup></sup>wała. Następnie po kolei omawia każdą dotychczasową adaptację, po każdym segmencie publikując wywiad z osobą powiązaną z danym działaniem. To więc książka dość kompletna, na dodatek będąca źródłem naprawdę dużej ilości informacji na temat tworzenia i adaptowania dzieł w ogóle. Z tego powodu wy<sup></sup>daje mi się, że może sprawdzić się jako lektura nie tylko dla samych fanów wiedźmina ja<sup></sup>ko takich.<sup></sup></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1-1024x682.png" alt="Wiedźmin. Historia fenomenu Adama Flammy - książka leży otwarta na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3327" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-1.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To bardzo rzetelna książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście, jak z takimi książkami bywa, nie każdy fragment interesował mnie na równi. Mimo wszystko najbardziej kręci mnie proza, toteż opisy tworzenia innych dzieł niekoniecznie były dla mnie równie ciekawe, ale wydaje mi się to rzeczą bardzo osobistą i po prostu dość ludzką. Na ile jednak znam historię polskiej fantastyki i wiedźmina w ogóle, na tyle mogę powiedzieć, że Flamma swoją książkę przygotowa<sup></sup>ł naprawdę bardzo rzetelnie i jeśli ktokolwiek chce zainteresować się „okołowiedźmińską” teorią ba<sup></sup>rdziej, to jego książka to po prostu coś, co trzeba mieć w swojej biblioteczce.<sup></sup><sup></sup></p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to laurka dla Sapkowskiego?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli mia<sup></sup>łabym się jedynie do czegoś „przyczepić”, byłoby to pewnie wrażenie, że ta historia<sup></sup> jest dosyć… laurkowa. Faktem pozostaje, że Flamma nie podejmował się recenzji czy próby opiniowania, a po prostu przedstawienia historii, którą rozpoczęły książki Sapkowskiego, ale mam wrażenie, że na łamach tej książki pojawiały się o autorze jedynie pozytywne opinie. Jest to zrozumiałe, zważywszy na to, że cała ta praca jest właściwie poświęcona fenomenowi, który z natury jest raczej czymś dobrym, ale jednocześnie mam świadomość, że z łódzkim pisarzem nie zawsze było kolorowo.<sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">„Wiedźmin. Historia fenomenu” to przykład naprawdę porządnej lekt<sup></sup>ury, stworzonej przez kompetentną osobę. Jest świetnym pomysłem na p<sup></sup>rezent, a także będzie po prostu stanowić świetne uzupełnienie biblioteczki każdego, kto interesuje się polską popkulturą.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-24.jpg" alt="Wiedźmin. Historia fenomenu Adama Flammy - okladka książki, przedstawia medalion wiedźmiński zawieszony na szyi Geralta" class="wp-image-3325" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-24.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-24-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-24-300x426.jpg 300w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wiedźmin. Historia fenomenu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Adam Flamma</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;503</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-dolnoslaskie/">Wydawnictwo Dolnośląskie</a>, 2020</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wiedzmin-historia-fenomenu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lux perpetua: W końcu koniec! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/lux-perpetua-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/lux-perpetua-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Sep 2018 09:04:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy historyczne]]></category>
		<category><![CDATA[historyczna literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SuperNowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1727</guid>

					<description><![CDATA[„Lux perpetua” to zakończenie trylogii historycznego fantasy Andrzeja Sapkowskiego. Jak podobała mi się ta książka, kiedy czytałam ją w 2018 roku? Sprawdź!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Lux perpetua”  to książka, po którą nie miałam ochoty sięgać. To zakończenie trylogii husyckiej najbardziej znanego polskiego pisarza fantasy. Jak lubię część twórczości Andrzeja Sapkowskiego, tak te książki, które chciałam przez lata przeczytać, po prostu okazały się nie dla mnie. Jakie miałam wrażenia w 2018 roku po lekturze ostatniego tomu cyklu?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-1024x683.png" alt="Lux perpetua" class="wp-image-1729" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych książek z cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/04/narrenturm-recenzja/">„Narrenturm”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/14/bozy-wojownicy-recenzja/">„Boży Wojownicy”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Lux perpetua” sprawiła, że zasypiałam z nudów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Reynevan wraca na Śląsk. Samotnie próbuje znaleźć pomoc, dzięki której uda mu się uwolnić ukochaną z rąk Inkwizycji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po lekturze drugiego tomu trylogii husyckiej trzeci i ostatni – „Lux perpetua” – przeleżał swoje na półce. Nie miałam najmniejszej ochoty znów nudzić się przy książce, którą przecież powinnam bardzo lubić. W końcu jednak się przełamałam, sięgnęłam po nią i… znów zasypiałam z nudów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Styl Sapkowskiego staje na wysokości zadania</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zaczęło się całkiem dobrze. Styl Sapkowskiego sam w sobie jest naprawdę dobry i tego odebrać mu nie mogę. Na dodatek miałam wrażenie, że znów wracamy do motywu ratowania damy z opresji z pierwszego tomu, co było całkiem znośne i sprawiło, że z pewnym zainteresowaniem śledziłam fabułę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-41-1024x683.png" alt="Lux perpetua" class="wp-image-1730" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-41-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-41-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-41-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-41-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-41.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Im dalej, tym gorzej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, im dalej w las, tym było gorzej. Znów okazało się, że po prostu nie przepadam za tymi bohaterami. Reynevan irytuje mnie swoim ciągłym wpadaniem w kłopoty i brakiem pomyślunku, a pozostali nie wzbudzają mojego większego zainteresowania. Polityczne tło i intrygi również tym razem niespecjalnie mnie wciągnęły, a cała historia była dla mnie tak nieistotna, że moje oczy czytały kolejne strony, podczas gdy umysł zaczynał zastanawiać się, co muszę ugotować następnego dnia na obiad.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiem, dlaczego tak bardzo nie przepadam za tą historią. Naprawdę. Styl Sapkowskiego i jego ironiczny humor to coś, co powinnam kupić od ręki. Ale jednak… nie. Zabrakło tu czegoś, co pozwoliłoby mi zżyć się ze światem i opowiadaną historią. Dlatego też tym razem będzie tak krótko. Bo ja… po prostu nie mam tu o czym pisać.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Bo też ciekawa rzecz, ów terroryzm, o którym mówimy. Nie uważasz? Usuwa z rynku konkurencję, tworzy nowe miejsca pracy, napędza koniunkturę w przemyśle, rzemiośle, handlu, pobudza indywidualną przedsiębiorczość. Uzasadnia rację bytu licznych organizacji, stanowisk, funkcji i całych rzesz ludzi funkcje te pełniących. Rzesze całe czerpią zeń dochody, tantiemy, gaże, dywidendy, prebendy, pensje i premie. Zaiste, gdyby terroryzmu nie było, należałoby go wymyślić.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Lux perpetua” Andrzeja Sapkowskiego</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="298" height="471" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-1.jpg" alt="Lux perpetua" class="wp-image-1728" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-1.jpg 298w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-1-190x300.jpg 190w" sizes="auto, (max-width: 298px) 100vw, 298px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Lux perpetua</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Trylogia husycka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Andrzej Sapkowski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;560</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;historyczne fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;SuperNowa, Warszawa 2006</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/lux-perpetua-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Boży wojownicy: Chciałabym uwielbiać. Ale nie potrafię [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bozy-wojownicy-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bozy-wojownicy-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2017 22:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy historyczne]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SuperNowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1021</guid>

					<description><![CDATA[„Boży wojownicy” to moje kolejne spotkanie z twórczością Andrzeja Sapkowskiego. Jak podobał mi się drugi tom jego historycznej trylogii?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Boży Wojownicy” zaczęli mi udowadniać, że „Trylogia Husycka” nie jest dla mnie. Bardzo chciałam lubić wszystko, co wyszło spod pióra Andrzeja Sapkowskiego, jednak prawda była taka, że tych książek po prostu nie chciało mi się czytać. Jak opisywałam to historyczne fantasy w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-64-1024x683.jpg" alt="Boży wojownicy" class="wp-image-1022" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-64-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-64-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-64-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-64-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-64.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych książek z cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/04/narrenturm-recenzja/">„Narrenturm”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/09/lux-perpetua-recenzja/">„Lux perpetua”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kim jest Samson Miodek?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Reinmarowi udało się uciec do Pragi, w której przebywa razem z dwójką przyjaciół. Choć w Czechach są już od dwóch lat, najlepsi magowie nie potrafią do końca dociec, kim i skąd pochodzi duch Samsona Miodka. Wybierają się więc w podróż do człowieka, który być może jako jedyny będzie w stanie to odkryć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Naprawdę chciałabym móc uwielbiać „Bożych bojowników”. Chciałabym móc ich wychwalać i zachwycać się stylem autora. Niestety nie potrafię, bo poza pojedynczymi fragmentami drugi tom Trylogii husyckiej po prostu śmiertelnie mnie nudził.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sapkowski dobrze oddaje XV-wiecznego ducha historii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chcę mówić, że Sapkowski nie potrafi pisać i stylizować języka, bo to byłoby kłamstwo. Posługuje się dobrą polszczyzną, jednocześnie wiedząc, jakich słów użyć, by oddać XV-wiecznego ducha i nie sprawić, by czytelnik nie rozumiał, o czym mówi. W porównaniu do tomu pierwszego kontynuacja jest też zdecydowanie bardziej poważna. I choć nie mam nic przeciwko poważnym pozycjom, „Boży bojownicy” po prostu mnie nudzili – zarówno pod względem fabularnym, jak i prowadzenia narracji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-18-1024x683.jpg" alt="Boży wojownicy" class="wp-image-1023" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-18-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-18-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-18-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-18-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-18.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Boży Bojownicy” nie związali mnie z bohaterami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie czuję się kompletnie związana z bohaterami. Cokolwiek oni robią – ja mam gdzieś. Jakby tego było mało, historia polega na przemieszczaniu się, myśleniu Reinmara o kobietach, trafianiu głównego bohatera do niewoli i ratowaniu go przez przyjaciół. Czyli na tym samym, co w tomie poprzednim. Jedynie teraz mamy więcej husytów, nieco więcej magii, a zdecydowanie mniej pań. Teraz nasz główny protagonista czasem po prostu o nich myśli. Niby dobrze, ale&#8230; z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że jednak wolałam, gdy Reinmar uganiał się za paniami, niż walczył za swoją nową wiarę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Prowadzenie narracji było dla mnie bardzo toporne, zwłaszcza gdy do akcji wchodził kolejny szlachcic, który w ogóle mnie nie interesował. Dysputy polityczne, knucia i planowanie to coś, co w „Bożych bojownikach” według mnie nie wypada najlepiej. Choć może po prostu mnie to nudziło, bo nijak nie potrafiłam spamiętać takiej liczby postaci i po prostu nie wiedziałam, jakie są ich motywy?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niektóre sceny są piękne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Oddać jednak muszę książce jedno: niektóre sceny są po prostu piękne i tak przyjemne w odbiorze, że miałam ochotę nie przestawać ich czytać. Najbardziej w pamięci zapadła mi scena z utopcami, która wypada naprawdę interesująco i barwnie. Niestety zaraz po tych ładnych fragmentach mamy kolejne nudne przygody i dyskusje polityczne&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam wrażenie, że nie powinnam o tej książce w ogóle pisać. Że powinnam ją lubić i uwielbiać, bo to przecież Sapkowski! A skoro nie lubię – to się nie znam. Ale z drugiej strony przecież nie muszę lubić wszystkiego, prawda?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponieważ posiadam wszystkie trzy tomy, zapewne zapoznam się także z zakończeniem. Sądzę jednak, że będę musiała się do tego nieźle zmuszać. Bo choć tak gorąco chciałabym tę Trylogię kochać, to na ten moment kojarzy mi się ona z powtarzalnością i nudą.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Ni ludzi nie znasz, ni procesów historii – drzekł zimno Konrad z Oleśnicy. – A to przekreśla cię jako inkwizytora. Powinieneś wiedzieć, Grzesiu, że zawsze są dwa bieguny. Jeśli będzie horrendalna legenda, to będzie i antylegenda. Kontrlegenda. Jeszcze bardziej horrendalna. Gdy spalę sto osób, za sto lat jedni będą dowodzić, że spaliłem tysiąc. Inni: że nie spaliłem nikogo. Za pięćset lat, jeśli ten świat potrwa tak długo, na każdych trzech z przejęciem gadających o lochach, torturach i stosach przypadnie przynajmniej jeden błazen, według którego żadnych lochów nie było, tortur nie stosowano, inkwizycja była pełna kompasji i sprawiedliwa jak ojciec, karała nie srożej, jak tylko ojcowskim napomnieniem, a te wszystkie stosy to wymysł i heretyckie oszczerstwo. Rób więc swoje, Grzesiu, a resztę zostaw historii. I ludziom ją rozumiejącym. I nie pieprz mi, proszę, o sprawiedliwości. Nie dla sprawiedliwości została powołana instytucja, w której pracujesz.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bożych wojowników” Andrzeja Sapkowskiego</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image is-resized"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiS5DtJCcZp8-STwtjwLLHC2JaATSJTwYNqHwFG3pgbj5ELWw1CocxAs-p_7h52v9BfMMpnNBUPHKNXfvj6iQzlQ-6QjRe_m_9QvTrg2VkF9KWlWkyXjW3_PLDyqtS5rg6xGsSxxOjHCPWH/s320/1a.jpg" alt="Boży wojownicy" style="width:200px;height:auto"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Boży bojownicy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Trylogia husycka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Andrzej Sapkowski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;593</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;historyczne fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;SuperNowa, Warszawa 2004</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bozy-wojownicy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Narrenturm: Reinmar znów się zakochał! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/narrenturm-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/narrenturm-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Oct 2017 21:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy historyczne]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SuperNowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1010</guid>

					<description><![CDATA[„Narrenturm” jest uwielbiane przez miłośników twórczości Andrzeja Sapkowskiego. Dlaczego? I czy warto zabrać się za tę powieść?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Narrenturm”, jak i pozostałe dwa tomy „Trylogii Husyckiej” dostałam na urodziny w 2017 roku, od dawna chcąc je przeczytać. Jednak Andrzej Sapkowski chyba nie do końca dostarczył mi tego, czego tak naprawdę chciałam&#8230; Jak odebrałam tę historyczną powieść fantasy?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-17-1024x683.jpg" alt="Narrenturm" class="wp-image-1011" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-17-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-17-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-17-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-17-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6a-17.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych książek z cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/14/bozy-wojownicy-recenzja/">„Boży Wojownicy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/09/lux-perpetua-recenzja/">„Lux perpetua”</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź też: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/05/31/wiedzmin-sezon-burz-recenzja-archiwum/">„Sezon burz” (recenzja)</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Reinmar musi zejść ze ścieżki prawa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W 1420 roku miał nastąpić koniec świata. Ale choć było wesoło, ten dalej ma się całkiem nieźle. Husyci rozrabiają, Kościół próbuje z nimi walczyć, a bezprawie czuje się na Śląsku jak w domu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Reinmar z Bielawy, zielarz i medyk, sam doskonale się o tym przekona, gdy zostanie przyłapany wraz ze swoją kochanką, żoną jednego z rycerzy, w łóżku. Czy mu się to podoba, czy nie, będzie musiał zejść ze ścieżki prawa, uciekając przed rodziną swojej ukochanej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Od lat chciałam sięgnąć po Trylogię husycką Sapkowskiego i po lekturze pierwszej części cieszę się, że trochę zaczekałam. Choć „Narrenturm” to kawał dobrej powieści, to nie należy ona do tych najłatwiejszych książek, a przy okazji nie jest bez wad.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Historia poważniejsza od przygód Geralta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdybym miała porównać tę powieść do sagi o wiedźminie, powiedziałabym, że pod względem samego stylu i klimatu to po prostu poważniejsza historia, napisana nieco cięższym językiem. Opowieść o Geralcie miała w sobie ogrom barw oraz nawiązań do współczesności; w „Narrenturmie” nie ma tego w takiej ilości. Stylizacja językowa jest intensywniejsza, a sam klimat zdecydowanie bardziej historyczny, choć odrobiny baśni też w nim nie brakuje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej to nie jest historia poważna. W żadnym razie! Już pomijam cudowny żart Sapkowskiego: ironiczny, dosadny i inteligentny, czyli taki, jaki lubię najbardziej. Ta książka nie bez powodu nazywa się „Narrenturm”, czyli wieża błaznów. Nasz główny bohater, Reinmar, jest jak Romeo: wiecznie zakochany, ba! Wiecznie nieszczęśliwie zakochany i pędzący jak głupi do celu, jakim jest łożnica z ukochaną. Nie bacząc kompletnie na nic i ryzykując życie, robi wszystko, aby być z aktualną miłością swojego życia. Nie przeczę, to jest zabawne, czasem nawet bardzo; niestety jednocześnie to ten główny wątek sprawia, że pierwszy tom Trylogii husyckiej może odrobinę nudzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-62-1024x683.jpg" alt="Narrenturm" class="wp-image-1012" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-62-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-62-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-62-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-62-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-62.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Narrenturm” jest wtórne&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W końcu ile można patrzeć, jak jakiś idiota ugania się za kiecką, prawda? Reinmar to bardzo sympatyczny człowiek, ale gdy po raz któryś okazuje się, że musi dalej podróżować, bo jego ukochanej nie ma w danym miejscu, a potem powtarza się to jeszcze kilkukrotnie, można poczuć się nieco znużonym. Ja się poczułam. Odrobinkę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Te ciekawsze rzeczy dzieją się w tle: przewijają nam się jacyś husyci, bandyci, inkwizytorzy, jakieś magiczne stworzenia&#8230; Coś się dzieje, coś się szykuje: tylko jeszcze nie wiadomo co.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak według Sapkowskiego działała średniowieczna Europa?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przez takie prowadzenie fabuły z jednej strony poznajemy dobrze głównych bohaterów, z drugiej zaś jesteśmy stopniowo wprowadzani w świat i poważniejsze sprawy, dlatego podejrzewam, że kolejny tom będzie bardziej konkretny i będzie opowiadał ważniejszą historię. W „Narrenturmie” wyraźnie mieliśmy się połapać, kto jest czym i jak działa średniowieczna Europa w oczach autora.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo takiej budowy tekstu muszę przyznać, że nie od razu przywiązałam się do postaci. Reinmar długo wydawał mi się po prostu głupim idiotą, który mnie nie obchodzi, zaś jego kamraci, Samson i demeryt Szarlej, wydawali mi się niemal identyczni. Z czasem jednak nabrałam do nich sympatii. Gdybym znów miała porównywać ich do postaci z „Wiedźmina”, powiedziałabym, że Reinmar jest mniej artystycznym i mniej rozwiązłym Jaskrem. Szarlej nieco przypomina Geralta, Samson zaś jest trochę jak Zoltan. Nie są to jednak takie same postacie, broń Boże! Po prostu mają nieco zbliżone funkcje i, co będę ukrywać, działa to całkiem sprawnie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Narrenturm” ma swój urok</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Z jednej strony narzekałam, że chwilami „Narrenturm” mnie nudził, zaś z drugiej muszę przyznać, że tak skromna i pozornie prosta fabuła ma w sobie ogromną ilość uroku. Jest stosunkowo niewinna, zwłaszcza że Reinmar naprawdę cały czas próbuje udawać szlachetnego rycerza, który pragnie tylko być ze swoją miłością. Co chwilę niemal prowadzi go to do zguby, z której jego przyjaciele, znajomi ze studiów i Bóg bezustannie muszą go ratować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To dobra powieść. Napisana piękną polszczyzną, pozwalająca poznać nieco XV-wieczny Śląsk i mająca w sobie magię. Oby tylko w kolejnej historii nieco się rozbudowała, a Reinmar zmądrzał i zrozumiał, że narażanie życia z myślą o kobietach nigdy nie wychodzi mu na dobre.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Na ten widok zdenerwował się staruszek przeor. Poczerwieniał jak wiśnia, zaryczał jak lew i rzucił się w bitewną gęstwę, rażąc na prawo i lewo srogimi ciosami palisandrowego krucyfiksu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Pax! – wrzeszczał, bijąc. – Pax! Vobiscum! Miłuj bliźniego swego! Proximum tuum. Sicut te ipsum. Skurwysyny!</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitIsjWkiwopBlToK4zG4HGViBLCUXvaU9LZVKrR9VJIFNqvwkANOtT93iYvq3NGdOUmIi27m7RH1f6lXREQ8c6KFyYwHGIBKbdwsUOqnV0_uemnDjnUvOHZ62gQyG3jIv8bTIb6sP_j7jW/s320/1.jpg" alt=""/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Narrenturm</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Trylogia husycka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Andrzej Sapkowski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;593</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>historyczne fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;SuperNowa, Warszawa 2002</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/narrenturm-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wiedźmin: Sezon Burz [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wiedzmin-sezon-burz-recenzja-archiwum/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wiedzmin-sezon-burz-recenzja-archiwum/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 May 2015 12:47:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[dark fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[słowiańskie fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SuperNowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=104</guid>

					<description><![CDATA[„Sezon burz” to kolejny tom o przygodach Geralta z Rivii. Co sądziłam o tej powieści w 2015 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Ta książka wzbudza we mnie trochę nostalgii. Wyszła niedługo po tym, jak zapoznałam się z cyklem o Geralcie z Rivii. „Sezon burz” nie jest przez fandom wspomonany najlepiej, ale ponieważ czytałam tę książkę w 2015 roku, mając lat 18 i nie do końca jeszcze rozumiejąc tak naprawdę polski rynek książki i to, kim Andrzej Sapkowski tak naprawdę jest, postrzegałam ją trochę inaczej. Co sądziłam o tej powieści?</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">„Sezon burz” musiał trafić do mojego koszyka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy dowiedziałam się, że ma wyjść, pierwsze co poczułam, to niezwykle przyjemne zaskoczenie – akurat skończyłam czytać wszystkie części wiedźmińskiej sagi (bo dość długo zajęło mi kompletowanie ich), a tu proszę! Niespodzianka od Sapkowskiego – kolejna książka o Geralcie z Rivii! Niestety akurat wydałam wszystkie swoje kieszonkowe na inne książki i nijak nie mogłam sobie na nią pozwolić&#8230; aż los sprawił, że pojawiła się w Biedronce niedługo po premierze. A skoro już tam była&#8230; trafiła do mojego koszyka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A więc, panie i panowie, oto „Sezon burz”, który – przynajmniej według Sapkowskiego – nie jest częścią wiedźmińskiej sagi, mimo że opowiada historię właśnie jej bohaterów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powracamy do przygód Geralta z Rivii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powracamy do Geralta z Rivii. Do czasów sprzed opowiadania „Wiedźmin”, które zapoczątkowało cały cykl książek o tym bohaterze. Biały Wilk wplątuje się w niezłą aferę: traci miecze, mniej lub bardziej świadomie bierze udział w politycznych intrygach, daje się ponieść emocjom i&#8230; zostaje kochankiem czarodziejki. I nie, nie jest to żadna z tych, które pojawiły się w poprzednich częściach, mimo że jak najbardziej była wspominana.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niby o niczym, a jednak cholernei wciąga!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytając, miałam wrażenie, że „Sezon burz” opowiada o niczym konkretnym&#8230; a jednocześnie cholernie wciąga. Czułam, że akcja jest luźna, jakby autor nie miał na nią większego zamysłu – że to po prostu historia, która kiedyś przydarzyła się Geraltowi. Mimo to czytanie jej było czystą przyjemnością: klimat, choć nieco inny niż w pozostałych książkach z serii, nadal jest przepełniony magią i przekleństwami, Jaskier dalej jest Jaskrem, czarodzieje dalej knują, a śmierć czai się na każdym kroku&#8230; I chociaż jest to powieść, a więc ma ciągłą linię fabularną, to kilka fragmentów mogłoby spokojnie zostać wydanych osobno jako opowiadania – i nie ustępują one tym z „Ostatniego życzenia” czy „Miecza przeznaczenia”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W pamięć najbardziej zapadła mi historia o aguarze, która spokojnie mogłaby być osobnym opowiadaniem. Zaskakująca, utrzymana w klimacie, za który „Wiedźmina” uwielbiam, z typowym dla Sapkowskiego moralnym „ukłuciem”. Sam romans Geralta również jest dość ciekawym wątkiem, a sposób, w jaki autor zbudował powieść i ją zakończył, sprawił, że nie tylko przypomniały mi się niektóre wątki z wcześniejszych części, ale też zostałam zaskoczona. Co prawda nie mogłam przy tym nie poczuć ukłucia smutku&#8230; ale na to chyba niewiele można poradzić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To powieść dla fanów przygód Geralta z Rivii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Sezon burz”, mimo że chronologicznie pierwszy, nie jest książką pisaną dla osób, które nie miały wcześniej styczności ze światem „Wiedźmina”. Takie osoby mogą się w nim pogubić i poczuć zdezorientowane. Dla tych, którzy znają wcześniejsze tomy Sapkowskiego, będzie natomiast miłą wisienką na torcie – powrotem do uwielbianego świata i klimatu całej serii. Bo to jest magia – najczystsza magia, tylko nieco bardziej zaawansowana, dlatego aby po nią sięgnąć, trzeba znać podstawy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>&#8211; Ciemność wciąż istnieje &#8211; potwierdził &#8211; Pomimo dokonującego się postępu, który, jak się nam każe wierzyć, ma rozjaśniać mroki, eliminować zagrożenia i odpędzać strachy. Jak dotąd, postęp większych skucesów w tej materii nie odniósł. Jak dotąd, postęp tylko wmawia nam, że ciemność to wyłącznie ćmiący światło przesąd, że nie ma się czego bać. Ale to nie prawda. Jest się czego bać. Bo zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie rozpanoszone w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. I zawsze będą potrzebni wiedźmini. I oby zawsze zjawiali się tam, gdzie są właśnie potrzebni. Tam, skąd dobiega wołanie o pomoc. Tam, skąd się ich przyzywa. Oby zjawiali się, wzywani, z mieczem w ręku. Mieczem, którego błysk przebije ciemność, którego jasność mroki rozproszy. Ładna bajka, prawda? I kończy się dobrze, jak każda bajka powinna.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">A. Sapkowski, „Sezon burz”, str. 402</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/2998927302761784887#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKkhM1T-PudJ1044nZTcIOA7g70oCv-qhPSdtYUucGt-_7Kr6ySloc1F3DV-ewuxALN4ipuC25pMbTW4oQbFiFEX6Ir_ih_6xJGJ-8D90HodEdp-ip8vABGlRuZtWZ7NYfZSn7razMaOwl/s320/Sezon-burz_(1).jpg" alt="sezon burz"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:&nbsp;</strong>Wiedźmin<br><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Sezon Burz</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Andrzej Sapkowski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;404</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wiedzmin-sezon-burz-recenzja-archiwum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
