„Historie fandomowe” to reportaż na temat polskiego fandomu fantastycznego. Przeczytałam go w 2021 roku, tworząc prace magisterską związaną z tą tematyką. Jak odebrałam tę książkę i czy warto ją przeczytać? Sprawdź, co znajdziesz wewnątrz!

Sprawdź recenzje innych książek o fantastyce: „Czas fantastyki” | „Małpy Pana Boga. Słowa” | „Fanzin SF. Artyści, wydawcy, fandom”
Opowieść o polskim fandomie fantastycznym
Tomasz Pindel podjął się trudnego zadania: mianowicie, opowiedzenia o polskim fandomie. O jego narodzinach, rozwoju, o stanie współczesnym. Jako że narodził się na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, miał do opowiedzenia ponad 40 lat i spróbował to poczynić na niespełna 250 stronach. Czy mu to wyszło? Wydaje mi się, że w dużej mierze owszem.
„Historie fandomowe” to lekki w odbiorze reportaż
Książka ma formę dość luźnego reportażu. Wyjaśnia historię polskiego fandomu, ale z prywatnym spojrzeniem na sytuację. Pindel nie unika anegdotek. Podaje ważne daty i kluczowe wydarzenia, wyjaśnia, czemu są istotne. Gdy trzeba objaśnić pewne kwestie związane z fantastyką czy popkulturą, po prostu to robi. „Historie fandomowe” mają więc raczej lekką formę, przyjazną odbiorcy, która nie przybiera formy wyliczanki, jak to się często dzieje w tego typu publikacjach.
Przez to jednak nie jest to w żadnym razie opracowanie kompletne czy „naukowe” – to reportaż oparty na rozmowach z wieloma twórcami oraz własnych wspomnieniach autora. Bez wątpienia będzie więc przydatny osobom, które zajmują się badaniem gatunku czy fandomu właśnie, ale przy tym nie da czystego obrazu. Aby go zdobyć, raczej trzeba sięgnąć po większą liczbę tytułów.
Męcząca lektura dla osoby z boku?
Wydaje mi się też, że mimo wszystko osoba fandomu nieznająca i niezbyt nim zainteresowana mogłaby się koniec końców trochę zmęczyć. Dla mnie większość podawanych nazwisk była znana. Wiem, czym się te osoby zajmują lub zajmowały. Znam okresy, w których dołączyły do fandomu, sporo anegdot już słyszałam, a wiele ze wspominanych przez Pindela książek mam i znam. Dlatego lektura była dla mnie zdecydowanie łatwiejsza, aczkolwiek tak czy siak – jak na tego typu pozycje – ta jest naprawdę przystępna. Zresztą, po Czarnym niczego złego się nie spodziewałam. Czytam książki tego wydawcy rzadko, ale nie da się ukryć: po prostu ufam jego renomie.

Niewiele o polskim współczesnym fandomie
Jedyna rzecz, która nie do końca mi się w tym przypadku podobała, to opis współczesnego fandomu. Rozumiem, że niełatwo go obecnie jakoś poważnie zbadać, ale Pindel ograniczył się jedynie do opisu swojego pobytu na Pyrkonie 2018. Pokazał pewne różnice, wyjaśnił zmiany w podejściu do popkultury, ale… to naprawdę było dość płytkie podejście.
Jeśli kręci Cię popkultura
„Historie fandomowe” są oczywiście książką kierowaną do bardzo konkretnego grona odbiorców. Do fanów fantastyki, do osób, których kręci historia popkultury w Polsce. Kompletnie niezainteresowane osoby raczej nie wydają mi się kimś, kto by po taki tytuł sięgał chętnie. Ale wydaje mi się, że warto to zrobić tak czy siak. To dość unikatowy tytuł o całkiem unikatowym środowisku, które dobrze jest poznać od wewnątrz.

Tytuł: Historie fandomowe
Autor: Tomasz Pindel
Liczba stron: 240
Gatunek: reportaż
Wydanie: Czarne, 2019