<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>angel fantasy &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/angel-fantasy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 19:51:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Bramy Światłości. Tom 3: Przygoda wraca na dobry tor [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Aug 2019 20:44:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2320</guid>

					<description><![CDATA[Jak podobał mi się trzeci tom „Bram Światłości”? Sprawdź recenzję tej książki Mai Lidii Kossakowskiej i dowiedz się, czy warto zwrócić na nią uwagę!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Bram Światłości” to trylogia domykająca cykl anielski Mai Lidii Kossakowskiej. Dziś wydaje mi się, że to jednak słabsza strona historii skrzydlatych. Jak jednak odebrałam ją w 2019 roku, kiedy pisałam tę recenzję? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 3" class="wp-image-2322" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/26/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Powodzenie wyprawy wisi na włosku</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powodzenie wyprawy do Stref poza Czasem wisi na włosku. Sereda, zrozpaczona utratą Abaddona, popada w odrętwienie i niewiele brakuje, aby zawróciła całą ekspedycję w stronę królestwa. Jednocześnie Razjel, pełniący chwilowo rolę Imperatora Głębi, popada w tarapaty. Szef bezpieki, Nergal, odkrywa, że z „Lucyferem” coś jest nie tak i robi wszystko, by ujawnić jego sekrety.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powrót do formy po słabszym tomie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Doskonale pamiętam, gdy w 2016 roku pisałam moją pierwszą opinię na temat książki z cyklu „Zastępy anielskie”. Był to pierwszy tom „Zbieracza burz”, w którego podsumowaniu stwierdziłam, że choć to przyjemna powieść dająca sporo rozrywki, to jednak nie jest dziełem sztuki. Minęło parę lat, zmieniły się nieco moje gusta i upodobania, poznałam wiele nowych pozycji… i dalej podtrzymuję tamtą tezę. Seria o aniołach Mai Lidii Kossakowskiej to nie jest najbardziej ambitna literatura, ale po prostu potrafi dać mnóstwo radości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co prawda drugi tom „Bram Światłości” wyraźnie odstawał od reszty, jednak – jak się na szczęście okazało – był częścią mocno przejściową, mającą na celu jedynie wydłużenie poszukiwań Jasności. Nie pochwalam tego zabiegu (ta część mogłaby właściwie nie istnieć), ale jednocześnie prozę Kossakowskiej czyta się na tyle lekko i przyjemnie, że nie mam tego pisarce mocno za złe. Szczególnie że zakończenie tej podróżniczej trylogii jest naprawdę niezłym domknięciem całości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dynamiczna narracja i irytująca maniera</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorka dobrze przemyślała konstrukcję powieści. W trakcie lektury obserwujemy poczynania Razjela w Głębi oraz losy wyprawy Seredy, płynnie skacząc pomiędzy dwoma głównymi wątkami. Jednocześnie Kossakowska sprawnie operuje narracją, nie skupiając się wyłącznie na jednym bohaterze, a pozwalając nam spojrzeć na ten świat z różnych perspektyw. Robi to na tyle klarownie, że czytając trzeci tom „Bram Światłości”, po prostu nie da się zgubić, co przy takiej liczbie postaci jest nie lada wyczynem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Styl pisarki ma w sobie coś unikatowego. Z jednej strony bywa potoczny, lekki i dynamiczny, mocno skupiony na akcji. Z drugiej – ma w sobie nieco poetyckości. Plastyczne porównania oraz liczne odwołania do różnorakich mitologii i klasyki literatury dobitnie pokazują, jak ogromną wiedzę posiadała ta kobieta.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To niezwykle ciekawe połączenie, choć przynajmniej w tym tomie irytowała mnie pewna drobna maniera. Narrator regularnie zapowiada nam bowiem to, co wydarzy się wkrótce. Na przykład: postać A robi coś i jest święcie przekonana, że udało jej się dopiąć celu. Wtedy jednak czytamy tekst pokroju: „nawet nie wiedział, jak bardzo się mylił”. Takie wtrącenia pojawiają się nagminnie i w pewnym momencie potrafiły mnie już nieco drażnić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 3" class="wp-image-2323" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy warto było wyruszyć w tę drogę?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pod kątem fabularnym czuję się po prostu usatysfakzowana. Co prawda sama końcówka powieści wydaje się niemiłosiernie wręcz pędzić, jednak poza tym mankamentem całość utrzymuje bardzo przyjemne tempo. Chyba każdy z naszych bohaterów czegoś się tutaj uczy i wyciąga cenne lekcje z całej tej potężnej ekspedycji. Nie jest to wprawdzie najbardziej zaskakująca historia, jaką przeczytałam w życiu, ale to przecież klasyczna powieść drogi – historia przygodowa, a nie zawiła zagadka kryminalna. W zupełności wystarcza fakt, że sam świat wykreowany przez Kossakowską jest niezwykle kolorowy i fascynujący.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze wiem, że wielu czytelników uznaje tylko kultowego „Siewcę wiatru”, nie przepadając ani za „Zbieraczem burz”, ani za „Bramami Światłości”. Sama jednak czytałam tę serię tak długo, że pewnych subtelnych różnic pomiędzy poszczególnymi tomami mogę już po prostu nie dostrzegać. Zresztą od tej serii oczekuję przede wszystkim dobrej rozrywki, przyjemnej przygody i sprawnej zabawy mitologiami, a nie wybitnie głębokiej literatury. I to zwykle od niej dostaję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trzeci tom „Bram Światłości” nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem. Dobrze się bawiłam w trakcie lektury i błyskawicznie pochłonęłam całą książkę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Razjel siedział w samotni Lucyfera, pijąc wino i patrząc w gwiazdy. Nefer, który bezbłędnie wyczuwał, że opiekun jest zasmucony i niepewny, trącił łebkiem jego dłoń. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Nie martw się – mruknął. – Razem damy radę! </p>



<p class="wp-block-paragraph">Książę Magów pogłaskał pasmo mgły między uszami zwierzątka. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jasne, mały – przytaknął. – Pewnie, że damy. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiedział, niestety, jak niesłychanie trudno będzie spełnić tę obietnicę.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bram Światłości. Tom 3” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65.jpg" alt="Bramy Światłości. Tom 3" class="wp-image-2321" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65-300x426.jpg 300w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bramy światłości. Tom 3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;7</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;658</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bramy Światłości. Tom 2: Odcinek bardzo przejściowy [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Jun 2018 05:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1517</guid>

					<description><![CDATA[„Bramy Światłości. Tom 2” to kolejny tom cyklu Mai Lidii Kossakowskiej. Czy warto się za niego zabierać? Sprawdź, czy to książki dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Bramy Światłości. Tom 2” to kolejna część ostatniego tomu cyklu „Zastępów anielskich” Mai Lidii Kossakowskiej. W sumie wyszły trzy. Jak podobała mi się ta powieść, którą czytałam w 2018 roku? Sprawdź, czy warto kontynuować przygodę z tą serią.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 2" class="wp-image-1519" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/26/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 1”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/08/23/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 3”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ta wyprawa jest niezwykle ryzykowna</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wyprawa do Stref Poza Czasem w poszukiwaniu Jasności już od początku wiązała się z ogromnym ryzykiem – zarówno dla podróżników, jak i tych, którzy pozostali, strzegąc bram Królestwa oraz Głębi. Im jednak dłużej trwa, tym większe staje się związane z nią niebezpieczeństwo.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy ukazał się drugi tom „Bram Światłości”, opinie na jego temat nie były szczególnie pochlebne. Nie zmieniło to jednak faktu, że bardzo chciałam po tę książkę sięgnąć, bo po prostu lubię czytać o przygodach Świetlistych stworzonych przez Kossakowską. W trakcie lektury okazało się jednak, że krytyczne głosy miały w sobie sporo racji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dalej lubię styl Mai Lidii Kossakowskiej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że nadal po prostu lubię styl tej autorki. Fakt, w tym tomie bardziej niż w poprzednich rzuciło mi się w oczy jej dość specyficzne prowadzenie narracji. Z jednej strony Kossakowska raczy nas niemal poetyckimi porównaniami, z drugiej zaś chwilę później wrzuca do tekstu takie słowa jak „fajnie”, co po prostu mocno kontrastuje z całością. Mnie jednak akurat w jej przypadku to odpowiada. Zwłaszcza że książkę czyta się wręcz błyskawicznie, choć przyznam, że swój udział ma w tym również sam układ tekstu. Niestety, jak na Fabrykę Słów przystało, marginesy i czcionka są wręcz olbrzymie, co sprawia, że te pięćset stron zapewne spokojnie dałoby się zmieścić na dwustu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Bramy Światłości” mają sympatycznych bohaterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterowie – jak zawsze w tej serii – są po prostu sympatyczni. Lubię ich obserwować, choć jednocześnie żałuję, że wątek Razjela nadal spychany jest na zdecydowanie dalszy plan niż ten dotyczący Daimona. Rozumiem jednak taki zabieg – w końcu Pan Tajemnic nie wyruszył na wyprawę w poszukiwaniu Jasności, a to właśnie o niej opowiada ta książka. Brakowało mi również Piołuna, który w pierwszym tomie wiódł prym. W kontynuacji spotykamy go zaledwie na samym początku, a później zupełnie znika z kart powieści.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy ten tom jest potrzebny?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wielu czytelników uznało jednak, że drugi tom jest zupełnie niepotrzebny i… po części muszę się z tym zgodzić. Mimo że książka wydaje się bardzo obszerna, tak naprawdę opisuje jedną przygodę z całej wyprawy, którą bez większego problemu można byłoby skrócić albo podzielić całą historię na dwa, a nie trzy tomy „Bram Światłości”. Zwłaszcza że, szczerze mówiąc, sama ta przygoda nie jest szczególnie porywająca. Gdyby nie bohaterowie i styl Kossakowskiej, zapewne dość szybko znudziłabym się lekturą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tym razem jeszcze jedna rzecz zwróciła moją uwagę, i to w negatywny sposób – wykłady prezentujące nowe postacie. Naprawdę, co najmniej dwa razy jeden z bohaterów wygłasza długi monolog na temat istot zamieszkujących Strefy Poza Czasem i po prostu łopatologicznie wyjaśnia, czym dane stworzenie jest. Przyznam, że w moim odczuciu nie zostało to odpowiednio wyważone.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 2" class="wp-image-1520" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Mniej znane mitologie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chciałabym jednak kończyć negatywnym akcentem, dlatego ponownie muszę pochwalić Kossakowską za sięganie do mniej znanych mitologii. W „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/27/ruda-sfora-recenzja/">Rudej sforze</a>” wykorzystała wierzenia ludów syberyjskich, w poprzednim tomie – wierzenia hinduskie. Tym razem natomiast sięga po mitologię Azteków, która moim zdaniem wielu osobom może przypaść do gustu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć dla fanów serii „Bramy Światłości. Tom 2” jest to pozycja obowiązkowa i choć sama bawiłam się przy niej całkiem nieźle, muszę przyznać, że Kossakowska ma na swoim koncie ciekawsze odsłony tego cyklu. Pozostaje mi więc czekać na trzeci tom i przekonać się, czy zakończenie okaże się lepsze od tej środkowej, przejściowej części.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Stojąc w oknie, w obliczu chłodnej, obojętnej nocy, czuł, że nic już do niego nie należy. Nic nie potrafi zdziałać, niczemu zaradzić. Stał się drobiną życia, rzuconą w kosmiczny wir zdarzeń. Iskrą, która zaraz może zgasnąć.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bram Światłości. Tomu 2” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="525" height="800" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2.jpg" alt="Bramy Światłości. Tom 2" class="wp-image-1518" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2.jpg 525w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2-197x300.jpg 197w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2-300x457.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bramy Światłości. Tom 2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;6</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;560</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bramy Światłości: Tom 1: Jasność powraca? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Apr 2017 16:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=725</guid>

					<description><![CDATA[„Bramy Światłości” to dla mnie niezwykle sentymentalna książka. Dlaczego? Sprawdź moją opinię.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gdy „Bramy Światłości” byłam co najmniej zaskoczona: wydawało mi się, że przygody anielskiej szajki Kossakowskiej zostały już domknięte. Kupiłam tę książkę w okresie premierowym i wybrałam się na spotkanie autorskie, zgarniając autograf. Dziś, kiedy przenoszę ten spis z poprzedniej domeny na nową, czyli w 2026 roku, „Bramy Światłości” mają dla mnie sentymentalną wartość. Kossakowskiej już z nami niestety nie ma, ale przynajmniej mam dowód na to, że przez chwilę zetknęłyśmy się w jednym czasie i w jednej przestrzeni. Co sądziłam o tej powieści w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-1024x684.jpg" alt="Bramy Światłości" class="wp-image-726" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź poprzednie tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/08/23/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 3”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czy Jasność wróciła do anielskiego królestwa?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Do Królestwa powraca Serada, niosąc wielkie wieści: Jasność jest w królestwie. W Sferach Poza Czasem, odległych, niebezpiecznych, ale jednak dostępnych. Regent królestwa nie traci ani chwili: natychmiast organizuje wyprawę, która ma nawiązać kontakt z Bogiem. Oczywiście tak trudna wyprawa nie może odbyć się bez Tańczącego na Zgliszczach. Ten na razie, po ostatnich przygodach, nie jest w najlepszych relacjach ze swoimi przyjaciółmi&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Miałam wrażenie, że słucham opowieści kogoś bliskiego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytasz książkę. A przynajmniej niby to robisz, ale w praktyce masz wrażenie, jakbyś siedział właśnie w barze, wysłuchując opowieści kogoś sobie bliskiego, lekko podchmielonego, ale jednak w dobrym nastroju i z wielkim talentem do snucia opowieści. A o czym słuchasz? Oczywiście o olbrzymich przygodach już niekoniecznie tak wielkich Skrzydlatych. I choć chcesz, by ta chwila trwała jeszcze długo, to prędzej, niż ci się wydaje, noc jest już późna, piwa brakuje, a opowieść się kończy. Cóż, mniej więcej tak czułam się, czytając „Bramy Światłości”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pewna, że już więcej nie spotkam moich ukochanych postaci, niezwykle uradowałam się tym, że mogę znów wrócić do ich świata, zwłaszcza że bardzo lubię styl Kossakowskiej. Nie pisze może w najpiękniejszy z możliwych sposobów (mimo że chwilami opisy potrafią zachwycać), ale jej głos jest tak przyjemny dla ucha, że po prostu nie chce się książki odkładać. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem jej pomysły są absurdalne, czasem po prostu zabawne, innym razem mrożą krew w żyłach w chwili, w której naszym bohaterom może coś się stać, a jeszcze kiedy indziej sprawiają, że zachwycamy się pięknem otaczającego nas świata. Często puszcza oko do czytelnika i sprawia, że ten po prostu czuje się częścią historii. Zdaje sobie sprawę, że znam wielu autorów, którzy piszą ładniej, ale przecież nie zawsze musi być najpiękniej. Wystarczy, by było ludzko i… ciekawie. A styl Kossakowskiej właśnie taki jest.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-1024x684.jpg" alt="Bramy Światłości" class="wp-image-727" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">A może masz ochotę na inne powieści Kossakowskiej? Sprawdź te recenzje: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/30/pamiec-umarlych-recenzja/">„Pamięć umarłych”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/15/takeshi-cien-smierci-recenzja/">„Takeshi. Cień śmierci”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Bramy Światłości” to powieść drogi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Bramy Światłości” to fantasy drogi, przygoda: większa część akcji skupia się na podróży Abadona z grupą Serady. Sprawiło to, że Gabriela czy mojego ukochanego Razjela nie było w niej zbyt wiele, a większość postaci drugoplanowych raczej więcej na kartach powieści się nie pojawi, ale nie narzekam. Kolejne spotkanie ze Skrzydlatymi było jak najbardziej owocne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Piołun i Serada to moje ulubione postacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bo może i nie miałam Razjela, ale za to autorka postawiła na dwie inne, dość ciekawe postacie. Przede wszystkim na Piołuna – ukochanego konia Abadona, który jeszcze nigdy nie odgrywał aż tak ważnej roli. To bardzo ciepła postać, która chwilami potrafi przerazić swoimi absurdalnymi myślami (które dla niej są oczywistością), by chwilę później rzec coś w zadziwiająco mądry sposób. W ogóle mam wrażenie, że Kossakowska niezwykle ciepło opisuje wszystkie zwierzęta związane ze swoimi postaciami, nieważne, czy są to koty, czy mantikory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Druga postać, Serada, to dość typowy charakter: podróżniczka pragnąca poznać świat jak najlepiej. Opisać go, dotknąć, zobaczyć, poczuć. I mimo że nie ma w niej niemal nic zaskakującego, siła jej charakteru ma w sobie coś przyciągającego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie brakuje też romantyka Lucyfera</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chcę zbyt wiele zdradzać co do treści, ale fanom naszego kochanego Niosącego Światło, czy też Lampki, zwanego Lucyferem, niosę dobrą nowinę: pan romantyczny buntownik w tej części również występuje i jak zawsze musi wtrącić do swojej sprawy trzy grosze. Wydaje mi się jednak, że jego wątek zostanie bardziej rozwinięty w kolejnych tomach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na koniec muszę dodać kilka słów dotyczących samego wydania. Choć okładka nie do końca mi się podoba (jak zresztą prawie każda z tej serii), to ilustracje wewnątrz są niezwykle klimatyczne, co naprawdę zasługuje na uznanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Zastępy anielskie” polubiłam już jakiś czas temu i nie mam zamiaru przestać. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom „Bram Światłości”, a wszystkich innych zachęcam do czytania, bo to po prostu bardzo przyjemna przygoda.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Razjelu, wróciłam… wróciłam, Razjelu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten głos, spokojny, pozbawiony emocji, huczał mu w głowie niczym ryk burzy, przelewał się przez kolejne warstwy sennych koszmarów, drążył pokłady wspomnień, spływał w głąb serca palącymi kroplami żaru, które były gorzkie i słone. Zupełnie jak łzy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To już tak dawno, tyle czasu minęło – uświadomił sobie – lecz upływ lat nijak nie zdołał naprawić tego, co pozostało trwale złamane, potrzaskane w drzazgi niczym stara skorodowana kość. A odłamki, och, te cholerne odłamki, wciąż były tak samo ostre jak w dniu, w którym pozwolił, żeby odeszła na zawsze.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bram Światłości. Tomu 1” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy wiesz, że mężem Mai Lidii Kossakowskiej był pisarz Jarosław Grzędowicz? </strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/06/04/pan-lodowego-ogrodu-tom-1-recenzja-archiwum/">Sprawdź recenzję jego najbardziej znanej książki!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ-c0b5ZWMVW-TPZa6jb2O5fihTfDN4nT4fYn_mFR0F-VnHs2VbAFa2Hm9OYqHJKy0-0YDM9GHpHBTMl7gPLDszZ_aPax4nm3Mg4N2ZnC6JZLpXoJI_K0_HS1aCBQw9K5ujOnjYh8WOzr7/s320/545340-352x500.jpg" alt="Bramy Światłości"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bramy Światłości: Tom 1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:&nbsp;</strong>5</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>&nbsp;Liczba stron:&nbsp;</strong>512<br><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>angel fantasy, przygodowe fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zbieracz Burz. Tom II: Kończymy i dorastamy! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 10:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=413</guid>

					<description><![CDATA[To miał być koniec mojej przygody z „Zastępami Anielskimi”. Co sądziłam o tym tomie?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przygodę z „Zastępami Anielskimi” rozpoczęłam od <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">tomu trzeciego</a>, czyli wówczas: przedostatniego. Gdy teraz w 2026 roku przenoszę ten wpis ze starego bloga mam i świadomość, i znajomość kolejnych tomów z cyklu. Jednak wtedy, w tym 2016 roku, kiedy sięgnęłam po drugi tom <strong>„Zbieracza burz”</strong></strong>,<strong> wydawało mi się, że to już koniec mojej przygody z tym światem przedstawionym. Kossakowska zresztą chyba również&#8230; Co sądziłam o tej powieści?</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/26/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/08/23/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 3”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Daimon Frey ukrył się na Ziemi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Daimon Frey ukrył się na Ziemi przed okiem swych byłych przyjaciół, pragnących jego zagłady.<br>Michał totalnie oszalał, zaślepiony chęcią zabicia Abaddon.<br>Lampka próbuje ogarnąć Głębię. Razjel próbuje poradzić sobie z ginącymi członkami Służb Specjalnych. Mod zaś się zakochuje.<br>A nad wszystkimi wisi pewna straszliwa myśl&#8230; czy Burzyciel Światów naprawdę dostał od Jasności rozkaz zniszczenia Ziemi? Czy może to Cień mąci mu w głowie?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dla mnie to książka o dorastaniu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli miałabym wybrać jedno słowo, które opisałoby ostatni tom „Zastępów Anielskich”, niewątpliwie brzmiałoby: dorastanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bo tak, w ostatnim tomie właściwie wszystkie postacie, które dane było nam poznać, zmieniają się i ewoluują, zaczynając dostrzegać to, czego nie widziały wcześniej. I choć może wydawać się to nieco nachalne, mnie taki zabieg w żadnym razie nie przeszkadzał.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo ogromnej liczby bohaterów wszyscy zostali w odpowiedni sposób rozwinięci, a ich wątki zostały porządnie domknięte. Oczywiście nie ma się co spodziewać w tej serii portretów psychologicznych, ale postacie, jak były, tak są, porządnie zarysowane. Cały czas je lubię, uwielbiam i rozumiem, nawet jeśli mówimy o panu Głębi, Lucyferze. Bo wiecie, tak szczerze, Lucek to naprawdę porządny facet. W historii Kossakowskiej chyba nie ma bohaterów, których bym nie polubiła&#8230; Gdybym jednak miała wybierać swoich faworytów, w dalszym ciągu byliby to Daimon Frey oraz Pan Tajemnic, Razjel.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmianna narracyjna w książce Kossakowskiej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorka w ostatnim tomie zaczęła nieco kombinować z narracją, nieco ją zmieniając. Czy wyszło jej to na dobre&#8230;? Trudno mi to ocenić. Nie przeszkadzało mi to zbytnio, niemniej wielką fanką zastosowanego przez nią zabiegu, o którym nie będę więcej mówić, aby Wam niczego nie zaspoilerować, nie jestem. Muszę jednak przyznać, że niektóre opisy potrafiły mnie nieco nudzić&#8230; Na całe jednak szczęście akcja, która pojawiała się chwilę później, wszystko ładnie nadrabiała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zakończenie serii jest dokładnie takie, jakiego się spodziewałam, choć nie powiem, autorka ładnie ubrała wszystko w słowa. Nie czepiam się go, szczególnie że sama nie widzę innego rozwiązania dla tego typu historii, niemniej na pewno nie udało się jej mnie zaskoczyć. Jest dobre i takie, jakie powinno być — ni mniej, ni więcej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zakończenie „Zastępów Anielskich” powinno zadowolić sympatyków serii, a inni&#8230; cóż, inni nie mają po co sięgać po tę książkę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu to ostatni tom. Bez znajomości poprzednich nie ma po co do niego zaglądać. Mimo wszystko samą serię polecam każdemu, kto tylko czuje się zainteresowany: to dobra, choć dość lekka fantastyka, która na pewno umili wieczór sporej rzeszy fanów tego gatunku. Muszę też przyznać, że seria nieźle sprawdzi się w przypadku pań: bo choć nie jest to najdelikatniejsza historia, to jednak jej autorką jest kobieta, która chyba dobrze wie, jakich postaci chcą inne przedstawicielki jej płci <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> O ile oczywiście czytelniczki nie mają nic przeciwko odrobinie brutalności&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/4546991869845538672#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUPAGeY9nE6dneThiqeTzbmrAk0ekh54aL_dLvXeAJWIsinETX5FhquDXo31Myi5FBAXLx-W4KlKeEoAuZnyxu_DnzI0q29oYirppKyL6wLs_NBwAg1xpVCBkIPZ2Yynq5Imi7taYSzaPq/s320/199201-352x500.jpg" alt=""/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Zbieracz Burz. Tom II</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>4</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siewca Wiatru: Antykreator nadchodzi [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/siewca-wiatru-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/siewca-wiatru-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2016 08:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=382</guid>

					<description><![CDATA[„Siewca Wiatru” to trzecia powieść Kossakowskiej, jaką poznałam. Jak mi się podobała, gdy czytałam ją w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kiedy jakoś w 2021 albo 2022 powtarzałam tę książkę, okazało się, że nie potrafię już do niej wrócić z entuzjazmem. Jednak w 2016, kiedy „Siewca Wiatru” był dla mnie zupełną nowością, zaskoczył mnie naprawdę pozytywnie. To było kolejne moje spotkanie z twórczością Mai Lidii Kossakowskiej; <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">wcześniej czytałam „Żarna niebios”</a>. Sprawdź recenzję, którą napisałam w 2016 roku! </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-1024x684.jpg" alt="Siewca Wiatru" class="wp-image-383" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">W Królestwie nastały niepewne czasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pan odszedł. W Królestwie nastały niepewne czasy, a jakby tego było mało, ktoś kradnie „Księgę Tajemnic” Razjela. Zaczyna się bunt, zaczyna się rewolucja&#8230; W tym samym czasie Daimon Frey, Anioł Zagłady, wpada na Jagnię, istotę mającą obwieścić koniec świata.<br>Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce nadejdzie Antykreator, który pochłonie każde żywe i nieżywe stworzenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opis brzmi nieźle. I nic dziwnego, fabuła też jest naprawdę dobra. Mamy dużo Daimona Freya, całkiem sporo bohaterów z opowiadań, Archaniołów, masę akcji i kilka niekoniecznie poważnych scenek wprowadzających do całości fajny klimat. Czego chcieć więcej od dobrej rozrywkowej historii?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zazdroszczę Kossakowskiej stylu!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Kossakowskiej jest godny pozazdroszczenia. Prosty, mroczny, ale jednocześnie niepozbawiony kobiecej ręki i kobiecego spoglądania na mężczyzn, co paniom powinno przypaść do gustu. Ale, ale! Nie jest to literatura kobieca, w żadnym wypadku. Panom ta historia powinna spodobać się zdecydowanie bardziej. W końcu mamy wojnę, szlachetne i mniej szlachetne wybory. Męskie przyjaźnie. Dużo męskich przyjaźni. Mimo to ta kobiecość w tym tomie zdecydowanie gdzieś tam się przebija. W „Siewcy” mamy przynajmniej trzy dość istotne postacie kobiece, które mają wpływ na dwóch z bohaterów i myślę, że obserwowanie ich będzie dla pań czymś jak najbardziej przyjemnym.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="684" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-684x1024.jpg" alt="Siewca Wiatru" class="wp-image-384" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-684x1024.jpg 684w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-200x300.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-768x1151.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-300x449.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8.jpg 801w" sizes="auto, (max-width: 684px) 100vw, 684px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Książka z akcją w Niebie, wśród aniołów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">O ile w tomie pierwszym i trzecim Ziemia jako taka odgrywa główną rolę, tak w tym akcja toczy się głównie w Królestwie oraz jego okolicach, zaś na naszej planecie miejsce ma ledwie kilka scenek. Nie skupiamy się wcale na różnicach życia ludzi i aniołów, co przy tak wielkim wydarzeniu, jakim jest pojawienie się Antykreatora i jego owocu, Siewcy Wiatru, jest zabiegiem dobrym i jak najbardziej zrozumiałym. Zarówno postacie Skrzydlatych, jak i Głębian są naprawdę ludzkie. Początkowo na to narzekałam — tak, wiem — jednak teraz nie wyobrażam sobie świata wykreowanego przez Kossakowską z aniołami i demonami, które miałyby w sobie więcej boskości niż sam Bóg. Są potężni, owszem. Mają przewagę nad ludźmi, bo wiedzą, że Pan istnieje. Nie muszą w niego wierzyć. Ale poza tym cechami charakteru nie różnią się od nas, dzięki czemu bez problemu możemy wczuć się w ich wybory.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ciekawostki po epilogu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Co ciekawe, po zakończeniu czytania przeżyłam bardzo przyjemne zaskoczenie. Mianowicie autorka po epilogu umieściła wyjaśnienie, skąd wzięła się jaka postać i nazwa, wyjaśniając, z jakich wierzeń pochodzi i co dodała sama od siebie. To naprawdę ciekawa lekcja, dzięki której można łatwo zapamiętać kilka ciekawostek. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby taka notka pojawiała się przy wszystkich powieściach czerpiących mocno z mitologii czy jakichś wierzeń.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Siewca Wiatru” to bardzo dobry akcyjniak z fajnymi bohaterami i kreatywnymi wyjściami z sytuacji. Warto się z nim zapoznać, wcześniej oczywiście sięgając po tom pierwszy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/5957724704196591464#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhxys0TP6Ucj-AnV8K6ev1NCva2aPtXiuz_RbSu6-_L7zpIiqRaCY6aT5-7bLK3cK4ktkOkObQfoqE_kS-DrQ9RR3CfKzzJ2_ojG5U0a0limIoG6DTYox6o7Ui_qFTMpOepMlYY_fptKbVW/s320/282550-352x500.jpg" alt=""/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Siewca Wiatru<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;656<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel&nbsp;fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/siewca-wiatru-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żarna Niebios: Co słychać w Królestwie? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 May 2016 06:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=360</guid>

					<description><![CDATA[„Żarna niebios” to zbiór dziesięciu anielskich opowiadań. Jak podobała mi się ta historia, gdy czytałam ją w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Żarna niebios” to było moje drugie spotkanie z twórczością Mają Lidii Kossakowskiej. Drugie, bo zaczęłam od <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracza burz”</a>, trzeciego tomu jej anielskiego cyklu. To dzięki tym książkom w 2016 roku odkryłam, że istnieje coś takiego, jak angel fantasy. I nawet dziś, przenosząc ten wpis w 2026 roku na nową stronę, mam do tej historii pewną dawkę nostalgii. Jak wówczas oceniłam ten zbiór opowiadań?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="679" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-1024x679.jpg" alt="żarna niebios" class="wp-image-361" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-1024x679.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-300x199.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-768x509.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-850x564.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nic, co anielskie, nie jest nam diabelnie obce&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dziesięć opowiadań. Każde inne. Ale każde — o istotach stworzenia boskiego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pewien człowiek widzi „Światło w tunelu” i trafia do Nieba. Przez, wydawałoby się, zbieg okoliczności poznaje dwóch aniołów, którzy potrzebują pomocy Syna Adama.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Dopuszczalne Straty” w szeregach anielskich nie są zbyt duże, szczególnie gdy Pan postanowił odejść z tego świata. Archaniołowie robią wszystko, aby utrzymać porządek w nowym ładzie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem zdarza się, że twój klient to „Sól na pastwiskach niebieskich”, szczególnie gdy wykonujesz robotę anioła stróża. A co, gdyby tak z tej pracy zrezygnować&#8230;?</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Zobaczyć czerwień” nietrudno, gdy twoją matką jest wściekła na ciebie Lilith&#8230; oj, nietrudno! Tylko jak poradzić sobie z tą jędzą, gdy służy jej pół Głębi?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem tak rysujesz, rysujesz&#8230; i wyrzucasz kartki do „Kosza na Śmierci”. A potem okazuje się, że dzięki temu oraz gadającej toalecie poznajesz tożsamość jednego z największych aniołów w Królestwie&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nawet w świecie Boga można poczuć spływającą po ciele „Smugę Krwi”, szczególnie gdy wędrujesz samotnie, szukając pracy, i wpadasz na biedną, młodą demonicę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeden anioł umiera, a drugi jakimś cudem przeprowadza młodą kobietę na Drugą Stronę, mimo że ta jeszcze żyje&#8230; dzięki czemu będzie miała okazję obserwować, jak pracują „Żarna Niebios”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak nawrócić złego człowieka, gdy jest się jego aniołem stróżem&#8230;? Podobno działania zbliżone do budowania „Wieży zapałek” są najskuteczniejsze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy demon się nudzi, czasem wpada, by pomóc biednemu wieśniakowi wspiąć się na szczyt. Któż zabroni, skoro może, a w roli seniora „Gringo” sprawdza się całkiem nieźle?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedyś w świecie rozbrzmiewała legenda o „Beznogim Tancerzu”, który mimo braku nóg dalej potrafił zachwycać swym kunsztem. Jak jednak ma się to do Daimona Freya?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opis i owszem, długi, może nieco za długi — ale w końcu dostajemy od Kossakowskiej aż dziesięć opowiadań, które na dodatek traktują o zupełnie innych historiach, mimo pojawiających się w nich elementów wspólnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Żarna niebios” nie zaskoczyły mnie światem przedstawionym</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jako że miałam już okazję czytać trzeci tom serii, nie byłam jakoś zaskoczona światem przedstawionym. O ile jednak w tamtym tomie przybrana przez autorkę konwencja trochę mnie irytowała, to tym razem chyba po prostu do tego już przywykłam i anioły rzucające kolokwializmami wcale mnie nie irytowały, szczególnie że pierwszy tom ma w sobie tak wiele różnorodnych historii, że po prostu nie miałam czasu, by zwracać na to uwagę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opowiadania Kossakowskiej są&#8230; po prostu dobre. To ciekawe, wciągające historie. Niektóre nieco chaotyczne — fakt — ale przyjemnie i szybko się je czyta, a świat przedstawiony trzyma się kupy. A o to chodzi.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="678" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-678x1024.jpg" alt="żarna niebios" class="wp-image-362" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-678x1024.jpg 678w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-199x300.jpg 199w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-768x1159.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-300x453.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3.jpg 795w" sizes="auto, (max-width: 678px) 100vw, 678px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Tu nie brakuje ciekawych bohaterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterów mamy naprawdę ogrom, jednak dwójka szczególnie zapadła mi w pamięć. Przede wszystkim Daimon Frey, którego już dane było mi polubić. Nie ma go w tym tomie zbyt wiele, ale owszem, pojawia się i jest naprawdę cudownym wojownikiem. Ma charakter, jest pomysłowy, ba, nawet żartobliwy, choć nieprzesadnie. Bardzo dobrze się go obserwuje. Drugą taką postacią jest Nuriel z „Żarn Niebios”. Nie został szczególnie rozwinięty przez formę przyjętą przez autorkę (bo cóż można zdziałać, mając do dyspozycji pięćdziesiąt stron?), ale w jakiś sposób po prostu go polubiłam. Ot, tak, bo mogę, bo mi się podobał <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Co rzuca się w tej serii w oczy, to fakt, że aniołowie nie różnią się wcale od demonów. To znaczy, owszem, mają konkretnie przydzielone funkcje, jednak mieszkańcy Nieba nie są wcale aż tacy święci, a diabły i demony potrafią być całkiem sympatyczne, na tyle, że aż człowiek chciałby się z nimi spotkać. Nic dziwnego zresztą, skoro nie tylko mają tego samego twórcę, ale również razem piją, bawią się i paktują&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wyglądają relacje anielsko-ludzkie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, co jeszcze zwróciło moją uwagę, to relacja aniołów — i nie tylko ich — z ludźmi. Synowie Adama i Córki Ewy traktowane są przez nich jak kumple. Tak po prostu. Z jakimś szacunkiem, ale raczej na luzie, tworzą bardzo przyjemne relacje, na które aż chce się patrzeć. Naprawdę, ja chcę mieć takich przyjaciół w Niebiosach jak ci ludzie w opowiadaniach Kossakowskiej! To postacie, którym spokojnie mogłabym zaufać, znacznie mi bliższe niż te pozbawione pierwiastka zła stworzenia z obrazków dla dzieci.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Historie Kossakowskiej są naprawdę bardzo kreatywne, ciekawe. Wciągają i są napisane prostym stylem. To dobra pozycja — i jeśli tylko interesuje Was fantasy traktujące o niekoniecznie świętych aniołach, warto po nią sięgnąć.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/6008087080517055829#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcV5Ogvbwp6do3rmaH_lAA_GmoYNBnC5H-MKL3wX-LYQRR5PrVlQ60PlyqdO61PHKTJTFYWnOlDpviVwe4-PqCj7LlJ6nVhuOBQSqSj2wtiGjV8leBFtwsPamnkd-Mr3Ay44iodkyC6rNd/s320/272186-352x500.jpg" alt="żarna niebios"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Żarna Niebios<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;512<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel&nbsp;fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kłamca 4. Kill&#8217;em all: Ciąg dalszy zabawy z popkulturą [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-4-killem-all-jakub-cwiek-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-4-killem-all-jakub-cwiek-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 May 2016 06:21:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Ćwiek]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=352</guid>

					<description><![CDATA[ „Kłamca 4. Kill'em all” to koniec przygody Lokiego. Jak podobała mi się ta powieść Ćwieka, kiedy czytałam ją w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Kłamca 4. Kill&#8217;em all” Jakuba Ćwieka domykał historię o Lokim i przez dłuższy czas chyba był ostatnią przygodą z uniwersum. Z tego co się orientuję, w 2026 roku, kiedy przenoszę ten wpis ze starszego bloga na nowy, to nie jest już prawdą. Co jednak sądziłam o tej powieści, gdy czytałam ją w 2016 roku?</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Loki musi poradzić sobie z Antychrystem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Apokalipsa trwa w najlepsze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Loki snuje plan, aby zabić Antychrysta, przyjmując rolę króla elfów. Anioły i demony toczą bitwę na australijskiej pustyni. Janny wraz z Erosem utknęli w obrazie. Na Biegunie u Mikołaja również nie jest spokojnie. Wrota Piekieł stoją otworem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W międzyczasie jeszcze żywi ludzie próbują jakoś przetrwać całe to szaleństwo&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Kłamca 4. Kill&#8217;em all” ma podobno kiepskie zakończenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Kill’em all”&#8230; ponoć dobra książka ze złym zakończeniem, o którym słyszałam sporo negatywnych opinii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z tym że o ile odczucia co do tej części miałam podobne jak przy części trzeciej — że jest OK, daje radę, ale czegoś mi w niej brakuje, autor za bardzo skacze po wszystkich wątkach — to za takim zakończeniem zdecydowanie jestem! Oczywiście nie będę go zdradzać, ale idealnie wpisuje się w zabawę z popkulturą, jaką Ćwiek nam przygotował <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest dość&#8230; irracjonalne, owszem. Ale czy cała seria, opowiadająca o aniołach, demonach, Lucyferze w ciele dziecka, wróżkach porywających Antychrysta i Erosie rozkochującym wszystkich za pomocą pstryknięcia palcem, nie jest właśnie taka? Mam wrażenie, że w przypadku tej serii sama fabuła jest na drugim miejscu: istotniejsze właśnie są te liczne nawiązania do mitów, znanych twórców i schematów myślowych, jakimi się posługujemy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">By nie było, nie śmiałam się przy tej lekturze w głos. Ale ja po prostu tego zwykle nie robię <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mogę jednak spokojnie powiedzieć, że „Kill’em all” to lekka historia, która może bawić i zapewnić niezłą rozrywkę, pod warunkiem że czytelnik lubi tego typu klimaty i potrafi się w nie wczuć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Loki spotyka bohaterów Mai Lidii Kossakowskiej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Najmocniejszy punkt w tej powieści, poza zakończeniem? Dla mnie osobiście było to nawiązanie do serii książek Kossakowskiej, „Zastępy Anielskie”, której <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">tom trzeci czytałam</a> i właśnie zabieram się za pierwszy. Nie powiem, fajnie było spotkać jednego z bohaterów tej pani w uniwersum Ćwieka <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Mogłabym opisywać bohaterów i styl, jednak&#8230; jeśli czytaliście poprzednie tomy, wiecie, jak autor pisze, a jeśli nie — oczywiście najpierw zachęcam do przeczytania części poprzednich, bo nie ma po co sięgać po zakończenie, nie znając ich. Ale tak, uważam, że to naprawdę niezłe zakończenie głównej historii Ćwieka z tytułem, który świetnie oddaje treść powieści. Jeśli podobały Wam się poprzednie części historii o Lokim, zachęcam do sięgnięcia po ostatni tom. W przypadku zaś, w którym pierwszy raz o serii słyszycie, ale w jakiś sposób Was zainteresowała, zachęcam do poczytania trochę o części pierwszej, szczególnie jeśli jesteście fanami popkultury i macie ochotę na historię, która od niej wręcz kipi.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/7147484835520992314#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiOr7Px5Oyj5n8mWLj1EaN0Ta9ahxQBMo1H8JWY4ZaKxxMxMEFQ-23JCfIrGdnAIXrjWZaiYq-nc5Q_SnXlXz18WMT0cBGijV-pcf7sxrltfMzhW8Rh-0rXzbHO3nOA8czGXD_Y_1LVSJTP/s320/352x500+%25281%2529.jpg" alt=" Kłamca 4. Kill'em all"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Kłamca 4. Kill&#8217;em all<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kłamca</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>4</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Jakub Ćwiek<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;320<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-4-killem-all-jakub-cwiek-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kłamca 3. Ochłap Sztandaru: „Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga” [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-3-ochlap-sztandaru-jakub-cwiek-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-3-ochlap-sztandaru-jakub-cwiek-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Apr 2016 05:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Ćwiek]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=344</guid>

					<description><![CDATA[„Kłamca 3. Ochłap Sztandaru” to książka, w której Loki wyjeżdża na urlop. Jak podobała mi się ta historia Jakuba Ćwieka?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Kłamca 3. Ochłap Sztandaru” pokazuje mi, jak dawniej szybko kończyłam cykle i jak mało książek tak naprawdę miałam na półce. W 2016 roku nie tylko poznałam twórczość Jakuba Ćwieka, ale również pomiędzy marcem a kwietniem przeczytałam cztery jego książki. Wszystkie oczywiście recenzowałam: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/13/klamca-jakub-cwiek-recenzja/">opinię o pierwszym tomie tego cyklu również można znaleźć na blogu</a>. Co wówczas sądziłam o trzecim tomie przygód Lokiego?</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Loki postanawia wyjechać na urlop</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Paskudnie wykorzystywany przez Michała Loki postanawia wziąć sobie urlop, aby spędzić kilka chwil z ukochaną. Nie dociera jednak do niej, bo prędko okazuje się, że Lucyfer wyszedł z ukrycia i zdecydowanie knuje coś niedobrego&#8230; Kłamca znów musi pomóc aniołom, zmagając się z zadaniem, które tym razem może przerosnąć nawet jego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak oto po dwóch tomach opowiadań Ćwiek zmienia swoją historię w powieść. I choć dalej skaczemy między kilkoma wątkami, to wszystkie łączą się, a ich akcja rozgrywa się w tym samym czasie. Czy obawiałam się takiego zabiegu? W żadnym razie. Zresztą nie miałam czego się bać, o czym przekonałam się bardzo szybko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Kłamca 3. Ochłap Sztandaru” podobał mi się mniej&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">By nie było, poprzedni tom podobał mi się nieco bardziej od trzeciej części „Kłamcy”. Nie bez powodu zresztą. Najzwyczajniej w świecie w przypadku tak luźnej historii wolę, aby fabuła nie zobowiązywała mnie konkretną akcją. W tym tomie niestety to właśnie ma miejsce.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale spokojnie, „Ochłap Sztandaru” to dalej ten sam styl i ten sam zamysł. Historia jest bardzo lekka, nieco prześmiewcza i czerpiąca z popkultury oraz mitologii garściami. Wyraźnie widać, że Ćwiek wiedział, co robił, pisząc tę powieść, przy tym chyba nieźle się bawiąc. Bohaterowie poznani w opowiadaniach powoli się rozwijają. Dowiadujemy się o nich coraz więcej, jednak nie spodziewajcie się w „Kłamcy” analizy psychiki czy wspominek przeszłości. To zdecydowanie nie typ literatury, w którym takie zabiegi by zadziałały <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jakub Ćwiek dobrze przedstawia anioły</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, co zdecydowanie Ćwiekowi się udało i co muszę pochwalić, to samo przedstawienie aniołów. W opowiadaniach zwykle byli trochę nieudolni, niezbyt straszni, ot, takie luźne postacie, które nie mogą kłamać i nie rozumieją założenia rodziny, jako że same nie są w stanie jej posiadać. W „Ochłapie Sztandaru” Ćwiek pokazuje jednak, że aniołowie w jego uniwersum to naprawdę wojownicy, którzy, gdy trzeba, potrafią być bezwzględni w swoim działaniu i są naprawdę dobrymi wojami, nawet jeśli w pierwszym i drugim tomie nie było to do końca widoczne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sam wątek Lokiego również jest bardzo dobrze zrobiony. Mam słabość do irlandzkiej mitologii, a Ćwiek wplótł ją w jego historię bardzo naturalnie, z typowym dla siebie poczuciem humoru, co jak najbardziej mi odpowiadało. Przedstawione przez autora elfy, ich świat i zachowania są naprawdę całkiem przyjemne. Sam Kłamca ma też jakieś pole do popisu i akcji w jego wątku nie brakuje. Zresztą tak jak we wszystkich, które znajdziecie w tej części. Ten autor zdecydowanie nie pozwoli nikomu odetchnąć ani na moment.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podsumowując, jeśli dwie poprzednie części „Kłamcy” Wam odpowiadały, nie bójcie się sięgnąć po kolejną. „Ochłap Sztandaru” to następna, niezbyt wymagająca, ale przyjemna historia, która świetnie bawi się znanymi nam wszystkim motywami. Nie wątpię, że całkiem fajnie umili czas sporej rzeszy fanów fantastyki.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/5217051260648750093#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhD_BfufQWeCDyyKojHal9EoV9B6WFcaaMzs5q75_klg_V_eNpvtARjXy22FIQvp0ZcBUmYUmZjk9S6-CHVm4ms99jplQLvaqeo6lGLpSpeDQsE8FQT2oTBZHqK2TGrOEHPPGMtvhIrF9To/s320/352x500.jpg" alt="ochłap sztandaru"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Kłamca 3. Ochłap Sztandaru.<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kłamca</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Jakub Ćwiek<br><strong>Liczba s</strong><strong>tron:</strong>&nbsp;272<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-3-ochlap-sztandaru-jakub-cwiek-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kłamca 2. Bóg marnotrawny: Loki wraca, by znów siać zamęt [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-2-bog-marnotrawny-jakub-cwiek-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-2-bog-marnotrawny-jakub-cwiek-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Apr 2016 05:24:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Ćwiek]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=332</guid>

					<description><![CDATA[„Kłamca 2: Bóg marnotrawny” to kontynuacja cyklu Jakuba Ćwieka o Lokim. Jak podobała mi się ta książka?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"> <strong>„Kłamca 2: Bóg marnotrawny” był moją trzecią książką Jakuba Ćwieka, jaką przeczytałam. Poznałam tę powieść oczywiście w 2016 roku i wtedy też powstała poniższa recenzja. Opinię o pierwszej części cyklu również <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/13/klamca-jakub-cwiek-recenzja/">napisałam i opublikowałam</a>. Co sądziłam wówczas o tej książce fantasy polskiego pisarza?</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Loki dalej pracuje dla aniołów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo śmierci swojej ukochanej żony Loki zmuszony jest pracować dalej dla aniołów. Tym razem jego przygody sprawiają, że poznaje bliżej kilka ciekawych osobistości, przy okazji nieraz nieźle obrywając. Spotyka greckich bogów, całą rzeszę demonów oraz znajomych z przeszłości. W międzyczasie zaś realizuje swój tajemniczy plan&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza część „Kłamcy” wzbudziła we mnie dość mieszane uczucia. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, dlatego bądź co bądź nieco się zawiodłam. Sięgając po drugą część, byłam nieco lepiej przygotowana na to, co przyjdzie mi przeczytać&#8230; i tym razem, o dziwo, książka Ćwieka wypadła w moich oczach naprawdę pozytywnie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Kłamca 2: Bóg marnotrawny” jest trochę poważniejszy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mam wrażenie, jakby ten tom był nieco poważniejszy od pierwszego. Znów mamy zbiór luźno powiązanych ze sobą opowiadań, tym razem jednak historie tworzą nieco spójniejszą całość. Są lepiej przemyślane, ale przy okazji nie tracą nic na swojej zawadiackości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest książka, którą będę kochać i uwielbiać, ale naprawdę nie mam czego wytknąć autorowi. Stworzył własną wersję naszego świata, wplatając w niego aniołów, świętych oraz postacie z przeróżnych mitologii. Jest kreatywny i pomysłowy. Warsztat ma również naprawdę dobry, a odniosłam wrażenie, że ten poprawił się nawet w porównaniu do pierwszego tomu. Bądź co bądź nie mogłam nie uśmiechnąć się przy kilku fragmentach opowiadań. Nie jestem osobą, którą łatwo rozśmieszyć, dlatego naprawdę za to Ćwiekowi należy się spory szacunek!</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tego bohatera trzeba lubić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Loki jako jedyna bardzo rozwinięta postać jest protagonistą, którego po prostu trzeba lubić. Jego podejście do życia, jego pozornie ironiczne i nieugięte oblicze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chyba nawet przywykłam trochę do mieszania świata boskiego z naszym. Nie uważam, aby to był najlepszy sposób na książkę, ale w wypadku tej serii jakoś to wszystko wpasowuje się w klimat. Dalej da się wyczuć pewne zgrzyty pod względem logicznym, ale w takich historiach chyba nie da się tego do końca uniknąć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli tylko spodobał się Wam pierwszy tom „Kłamcy” — spokojnie sięgajcie po kontynuację <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sądzę, że się nie zawiedziecie.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/1829077398945906545#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHM7pM-psihqLb82rFYQ0pJHKMPCsB9LXWwsKtr_lqytaSI3kBr4lWK6loO9O3Lpu4_N1byNsOaX4dqv3xxryUGGgYCkiEam9FtSVoD3Loa0zYYcP-bR9gJT9IY6WgDrWgdj8p9GGAWlxk/s320/352x500+%25281%2529.jpg" alt="Kłamca 2: Bóg marnotrawny"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Kłamca 2. Bóg Marnotrawny<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kłamca</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Jakub Ćwiek<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;296</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/klamca-2-bog-marnotrawny-jakub-cwiek-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Crescendo: Kontynuacja, która nie powinna zaistnieć [archiwum] [recenzja]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/crescendo-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/crescendo-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2016 21:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[romans paranormalny]]></category>
		<category><![CDATA[romantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Otwarte]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=315</guid>

					<description><![CDATA[„Crescendo” to kontynuacja popularnego romansu paranormalnego z aniołkami zamiast wilkołaków. Co sądziłam o tej książce w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Crescendo” przeczytałam, bo&#8230; w domu brakowało mi papierowych książek. Dziś, w 2026 roku, dekadę później, to nie do pomyślenia: wokół mnie cały czas znajdują się stosy książek, czekających na przeczytanie. W 2016 jednak nuda, jakaś masochistyczna ciekawość oraz właśnie brak dostępu do interesującego papiery skłoniły mnie, by przeczytać kontynuację „Szeptem”. Jak wypadło to spotkanie?</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Patch uratował Norę, ale to dopiero początek</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Patchowi udało się uratować Norę. Upadły odzyskał honory w Niebie i teraz ma być jej aniołem stróżem. Nora nie dość więc, że jest chroniona, to na dodatek ma obok siebie najlepszego faceta na świecie. Czyż to nie cudowne?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety los nie ułatwia życia dwójce nastolatków. Patch zaczyna zachowywać się nieco dziwnie, a tajemnice rodziny Nory powoli zaczynają się ujawniać&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co anioł ma wspólnego ze śmiercią ojca dziewczyny&#8230;?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie do końca lubię oceniać kontynuacje. Nie dlatego, że nie chcę nic zdradzić z poprzedniej części, ale dlatego, że zwykle powiedziałam już wiele z tego, co miało zostać powiedziane. I tak jest w tym przypadku, przynajmniej w sporej mierze.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Crescendo” to kolejna nielogiczna opowieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Znów dostajemy do ręki zupełnie nielogiczną historię, pełną irracjonalnych decyzji i dość płaskich bohaterów. Niestety, o ile w „Szeptem” było to nawet nieco urocze, o tyle w przypadku „Crescendo” Nora, Patch i cała ich ekipa zaczęli mnie po prostu drażnić. Mamy tu jeszcze mniej wspólnych scen i jeszcze więcej totalnie bezsensownego uganiania się za sobą nawzajem. Nora jest zupełnie niezdecydowana: raz Patcha kocha, raz nienawidzi, raz chce go zabić, innym razem niemal woła o pomoc. Boże kochany, ile można, no ile? Nie mogliby w jednej scenie usiąść, porozmawiać normalnie, spokojnie, przytulić się i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze?</p>



<p class="wp-block-paragraph">No najwyraźniej nie. Fitzpatrick wyraźnie też zirytowała się zachowaniem swoich papierowych dzieci i w ramach kary nie pozwoliła im nawet na chwilę uspokoić myśli. Oj, paskudna z niej „mama”! I może nawet pochwaliłabym jej pomysł, gdyby nie fakt, że sama musiałam przez to wszystko przebrnąć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przynajmniej to młodzieżowe fantasy jest lekkie i przystepne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">By nie było – tak jak poprzednio, styl autorki jest bardzo prosty i przystępny. Powieść się nie dłuży i znika w mgnieniu oka. Jednak podtrzymuję swoją opinię, która powstała po zakończeniu czytania „Szeptem” – autorka nie powinna dopisywać kontynuacji. Niektóre wątki były bardzo naciągane, a o ile pierwsza część serii przypominała mi nieco nostalgiczny „Zmierzch” Meyer, o tyle ten tom do bólu kojarzył mi się z irytującym cyklem „Nieśmiertelni” Noel. Tak jak i tam, główna bohaterka nie ma pojęcia, gdzie mieszka jej ukochany. Ten zaś co chwilę znika, w międzyczasie całując się z innymi i pojawia się tylko po to, by ją w taki czy inny sposób zirytować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podejrzewam, że jeśli spodobał Wam się pierwszy tom, drugi również może Was nie zawieść. Ja jednak być może oszczędzę sobie poznania kolejnych części&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/3630746363933501606#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi116IudgWLoHsq-vqEEmM0v1CAT87XuFaxIC-Jty1FcCe5JGmNODsyJj2mXg45-Zxd2WprAd3bFbm3pFs215SuN3f0H7RGcFp2c73_5-s-kDb5n7z_UA5V_J8FsskXkyOdyIfrlT8Zp9hyphenhyphen/s320/352x500+%25281%2529.jpg" alt="Crescendo"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Crescendo<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Szeptem</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Becca Fitzpatrick<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;400<br><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>fantastyka młodzieżowa, paranormal romance</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/crescendo-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
