<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>film obyczajowy &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/film-obyczajowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Jul 2026 19:36:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Trzy kroki od siebie – najpierw film, potem książka [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/trzy-kroki-od-siebie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/trzy-kroki-od-siebie-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2019 19:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[Film młodzieżowy]]></category>
		<category><![CDATA[film obyczajowy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2399</guid>

					<description><![CDATA[„Trzy kroki od siebie” najpierw zaistniało jako film, a potem... jako powieść. Jak wyszedł ten eksperyment?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Trzy kroki od siebie” najpierw zaistniały jako film, a potem jako książka. Dlatego w 2019 roku postanowiłam stworzyć o nich jedną, zbiorczą recenzję. Jak mi się podobała ta historia i którą wersję wybrałam: kinową czy papierową? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="637" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-1024x637.jpeg" alt="Trzy kroki od siebie" class="wp-image-2402" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-1024x637.jpeg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-300x187.jpeg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-768x478.jpeg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-1536x956.jpeg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3-850x529.jpeg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/a0da03af523da9e7104369ef06c9c057-3.jpeg 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/film-mlodziezowy/">Dowiedz się więcej o filmach dla młodzieży!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">O czym są „Trzy kroki od siebie”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Trzy kroki od siebie” opowiada o cierpiącej na mukowiscydozę Stelli. Dziewczyna ma siedemnaście lat. Jest bardzo dokładna i inteligentna: samodzielnie stworzyła aplikację, która przypomina chorym o przyjmowaniu leków. Ponadto prowadzi kanał na YouTube, gdzie opowiada o swojej przypadłości. Gdy trafia do szpitala z powodu infekcji, poznaje Willa – zbuntowanego chłopaka, który przypadkiem złapał groźnego wirusa, będącego właściwie wyrokiem śmierci dla osób chorujących na muko. Stella nie może znieść tego, jak zachowuje się chłopak, i próbuje przekonać go do zwracania większej uwagi na terapię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mamy więc właściwie wszystko, co może chwycić za serce nastolatków: zakazaną miłość, chorobę (która na ekranie bądź w literaturze potrafi być pociągająca) oraz bohaterów z wyraźnie nakreślonymi pasjami, co dobrze widać zarówno w książce, jak i w filmie. Jednocześnie w obu tych dziełach dostrzec można, że twórcom zależało nie tylko na przedstawieniu historii Stelli i Willa, ale też na ukazaniu specyfiki mukowiscydozy – wyjaśnieniu, czym ta choroba jest i na czym polega. To całkiem sprytny sposób na edukację młodych ludzi i naprawdę nie mam nic przeciwko samemu zamysłowi stojącemu za tą produkcją.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="576" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-1024x576.jpg" alt="Trzy kroki od siebie" class="wp-image-2403" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-1024x576.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63-850x478.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-63.jpg 1280w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Najpierw film, potem książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Swoją przygodę z tą historią rozpoczęłam od filmu. To on zresztą jest tu oryginałem – książka stanowi jedynie jego nowelizację. Sam seans był dla mnie po prostu całkiem przyjemny. W żadnym razie nie odkrywczy (fabuła nie jest niczym nowym w świecie nastoletnich romansów), ale po prostu udany.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Miło było zobaczyć na ekranie Cole’a Sprouse’a w roli Willa czy Moisesa Ariasa grającego Poego, których znam z produkcji Disney Channel. Ponadto grająca Stellę Haley Lu Richardson wydała mi się dość autentyczna, a relacja głównych bohaterów wypadała uroczo. Jasne, „Trzy kroki od siebie” są przerysowane. Przedstawiony szpital wygląda bardziej jak hotel, a w okolicy finału cała opowieść urasta do wręcz nierealnych, epickich rozmiarów. Niemniej to film skierowany do nastolatków – właściwie musi mieć takie elementy, jeśli ma się sprzedać i trafić do szerokiej publiki. Zresztą to się udało: przy budżecie rzędu siedmiu milionów dolarów obraz zarobił prawie dziewięćdziesiąt.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie miałam zamiaru narzekać na tę produkcję. Rzadko się zdarza, bym nie marudziła na nastoletni romans, ale tym razem po prostu nie chciałam tego robić. Przekaz całości jest całkiem mądry, ogląda się to przyjemnie i dla młodzieży (oraz starszych lubiących młodzieżową twórczość) jest to idealny seans na wolny wieczór. A potem zaczęłam trochę grzebać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Historia na faktach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszą rzeczą, a właściwie osobą, na jaką wpadłam, była Claire Wineland – Youtuberka, która zmarła w 2018 roku. Śliczna, inteligentna i niezwykle charyzmatyczna dziewczyna, która odeszła z tego świata z powodu mukowiscydozy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Film powstawał w 2017 roku, kiedy Claire wciąż była z nami. Z moich informacji wynika, że nie tylko wiedziała o powstaniu „Trzech kroków od siebie”, ale wręcz współpracowała przy tworzeniu produkcji. Tyle że gdy obejrzy się fragmenty nagrań z vloga Stelli i przejrzy kanał Claire, okazuje się, że główna bohaterka filmu mówi słowo w słowo to samo, co prawdziwa dziewczyna. Bije od niej ta sama energia, zachowanie i sposób poruszania się są wręcz bliźniacze – tak jakby aktorka po prostu udawała Wineland.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z jednej strony nie jest to nic złego, szczególnie że Claire wiedziała o całym projekcie. Z drugiej… naprawdę chciałam pochwalić aktorstwo Richardson. Tyle tylko, że jeśli Haley Lu właściwie odtwarzała zachowanie realnej osoby, to chyba nie zasługuje na aż takie zachwyty. Dużo łatwiej jest skopiować czyjeś nawyki, niż wykreować autorską postać. Dlatego moje pozytywne emocje względem tej aktorki trochę opadły.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="538" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-1024x538.jpg" alt="Trzy kroki od siebie" class="wp-image-2404" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-1024x538.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-300x158.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-768x403.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-1536x806.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74-850x446.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-74.jpg 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nowelizacja to chyba zły pomysł</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Następnie postanowiłam sięgnąć po książkę. Nie była długa, a wokół tytułu zrobiło się głośno, więc pomyślałam: czemu nie? To lektura do pochłonięcia w jeden wieczór. I wiecie, co znalazłam? Scenariusz filmu rozpisany na kartkach, niemal bez żadnych dodanych scen.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę w tym miejscu powtórzyć coś, co powtarzam od lat: nie ma absolutnie żadnego sensu, by adaptacja była identyczna jak oryginał. Po co opowiadać drugi raz dokładnie tę samą historię? Film, książka czy gra ma być przede wszystkim dobrą całością samą w sobie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Książkowe „Trzy kroki od siebie” to po prostu wyjątkowo pusta nowelizacja, napisana chyba głównie ze względów finansowych. Ewentualnie po to, by szerzyć wiedzę o chorobie – ale skoro twórcy mieli tak duże serce do mówienia o tym w filmie, czemu przy książce poszli na łatwiznę?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi o to, że to grafomania czy tekst nie do przebrnięcia. „Trzy kroki od siebie” w wersji książkowej to bardzo lekka powieść, która spodoba się sporej grupie osób. Dla mnie jednak jej istnienie nie ma większego sensu – film w zupełności by wystarczył.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Trzy kroki od siebie” w wersji książkowej nie wnoszą nic nowego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka nie tylko niemal nie dodaje nowych scen, ale również nie zachwyca językiem. Ten jest tak prosty, jak to tylko możliwe. Postacie zaczynają wydawać się odrealnione: w ekranizacji to aktor dźwiga sporą część charakteru bohatera, natomiast w książce robią to tylko słowa. W efekcie pasje bohaterów niby istnieją, ale jakoś ich nie słychać i nie czuć. To samo dotyczy chemii między postaciami. Czytając, widziałam po prostu sceny z ekranu – uśmiech Sprouse’a i emocje Richardson – ale nie widziałam bohaterów żyjących własnym życiem na kartach powieści.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nabrałam się na sztuczkę marketingową tylko po to, by poznać dokładnie tę samą historię w wersji gorszej, okrojonej i pozbawionej obrazu, dzięki któremu ekranizacja działała jako młodzieżowy dramat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co wybrać: książkę czy film?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli interesuje Was ta historia i chcecie ją poznać, ale nie macie czasu na oba dzieła – wybierzcie oryginał, czyli film. Lojalnie jednak uprzedzam, jak wygląda wersja papierowa: istnieje spora szansa, że zmarnujecie kilka godzin na poznawanie dokładnie tego samego materiału zamiast sięgnięcia po coś bardziej kreatywnego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="500" height="742" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62.jpg" alt="Trzy kroki od siebie " class="wp-image-2400" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62.jpg 500w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62-202x300.jpg 202w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-62-300x445.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Trzy kroki od siebie” (2019)</p>



<p class="wp-block-paragraph">ang.<em> Five Feet Apart</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Justin Baldoni</p>



<p class="wp-block-paragraph">dramat, romans</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="604" height="854" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73.jpg" alt="Trzy kroki od siebie " class="wp-image-2401" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73.jpg 604w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73-212x300.jpg 212w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-73-300x424.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 604px) 100vw, 604px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Trzy kroki od siebie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Rachael Lippincott</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Maciej Potulny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;336</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;dramat, romans</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Media Rodzina, Warszawa 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/trzy-kroki-od-siebie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mamma Mia! Here We Go Again (2018): Przydługi, ale radosny teledysk [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/mamma-mia-here-we-go-again-2018/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/mamma-mia-here-we-go-again-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Apr 2019 11:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[film obyczajowy]]></category>
		<category><![CDATA[musical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2233</guid>

					<description><![CDATA[ „Mamma Mia! Here We Go Again” to filmowy musical, który sięga po hity znanego zespołu. Czy warto poświęcić mu wolny wieczór?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Mamma Mia! Here We Go Again” obejrzałam w 2019 roku, czyli już jakiś czas po premierze. Jak podobała mi się ta kontynuacja kultowego filmu musicalowego z muzyką Abby? Sprawdź, czy warto ją obejrzeć!</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="780" height="489" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11.jpg" alt=" Mamma Mia! Here We Go Again" class="wp-image-2235" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11.jpg 780w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11-300x188.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-11-768x481.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 780px) 100vw, 780px" /></figure>
</div>


<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź więcej recenzji filmowych musicali: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/11/01/krol-rozrywki-2017/">„Król rozrywki”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/25/la-la-land-2016-recenzja/"> „La La Land”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Sophie otwiera hotel</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Matka Sophie (Amanda Seyfried) odeszła rok temu. Młoda kobieta, aby uhonorować swoją rodzicielkę, postanawia otworzyć hotel, o którym ta zawsze marzyła. Rozpoczyna więc wielkie przygotowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nigdy nie byłam wielką fanką Abby, ale musical „Mamma Mia!” oglądałam przynajmniej kilkukrotnie przy różnych okazjach. Mam do niego pewną słabość, choć trudno mi obecnie oceniać go pod względem technicznym: po prostu za dobrze go znam, by to zrobić. Sięgając po kontynuację, właściwie nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego. Muszę też przyznać, że ostatecznie nic takiego nie dostałam. „Mamma Mia! Here We Go Again” to jednak sympatyczne i miłe dla oka dzieło.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Mamma Mia! Here We Go Again” to w miarę sensowna całość</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tak jak i poprzednia część, tak i ta została stworzona tak, aby piosenki Abby zamknęły ten film w miarę sensowną całość. „W miarę” jest tu słowem kluczem. „Mamma Mia! Here We Go Again” przypomina swoją konstrukcją bardzo długi teledysk, którego historię należy traktować z olbrzymim przymrużeniem oka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mamy więc tu masę romansów (w końcu zespoły tak mają, że śpiewają o miłości!) przeplatanych bardziej dramatycznymi scenkami. Należy jednak pamiętać, że „dramatyczne” sceny w tej sytuacji na pewno nie byłyby „dramatycznymi” scenami w naszym życiu. Naprawdę, chciałabym mieć takie problemy, jakie dręczą Sophie, gdy ta organizuje całe to otwarcie hotelu! Te istotniejsze tematy wprawdzie gdzieś tu też się pojawiają, ale raczej prędko spychane są na dalszy plan.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="780" height="461" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3.jpg" alt=" Mamma Mia! Here We Go Again" class="wp-image-2236" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3.jpg 780w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3-300x177.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-3-768x454.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 780px) 100vw, 780px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Dwa wątki fabularne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W przeciwieństwie do poprzedniej części w tej odsłonie mamy dwa wątki fabularne. Wiodący – ten z Sophią i jej problemami związanymi z otwarciem hotelu – oraz drugi, dotyczący jej matki. Twórcy opowiadają nam, jak młoda Donna (Lily James) postanowiła wyruszyć w świat. Szczerze mówiąc, gdybym miała wybierać, wybrałabym ten drugi, jednak nie oszukujmy się: obydwa nie należą do najbardziej sensownych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie chodzi o logiczny sens</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak nie o sens w tym filmie chodzi, a o dobrą zabawę przy hitach Abby, i to… wydaje mi się, że swobodnie można tu zrobić. Po prostu widać, że aktorom sprawia radość sama gra aktorska, taniec i śpiew, w związku z czym atmosfera filmu ma szansę łatwo udzielić się także widzom.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na ten film dobrze się patrzy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto na „Mamma Mia! Here…” po prostu dobrze się patrzy. Film ma mocno nasycone, wakacyjne kolory, przez co zdjęcia mocno przyciągają wzrok. To wszystko naprawdę pięknie wygląda w kadrze, szczególnie że twórcy naprawdę mocno zadbali o spójność kolorystyczną, kontrastując ciepłe mury z przyjemnym dla oka błękitem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten film to świetne dzieło na dni, kiedy nie chcemy się szczególnie wysilać umysłowo, woląc po prostu popatrzeć na coś radosnego i kolorowego – coś, co poprawi nam nastrój. Jednocześnie myślę, że dobrze sprawdzi się na spotkanie ze znajomymi, zwłaszcza jeśli wszyscy lubicie Abbę. Ta produkcja ma szansę dostarczyć wam dobrej, ale przy tym stosunkowo niewinnej rozrywki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy jednak „Mamma Mia! Here We Go Again” jest dobrym filmem samym w sobie? Raczej nie. Ale czy to jest tak naprawdę istotne przy obrazie, który po prostu ma szansę sprawić komuś trochę frajdy i radości?</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="720" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-720x1024.jpg" alt="Mamma Mia! Here We Go Again " class="wp-image-2234" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-720x1024.jpg 720w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-768x1092.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-300x427.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44-850x1209.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-44.jpg 1055w" sizes="auto, (max-width: 720px) 100vw, 720px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Mamma Mia! Here We Go Again” (2018)</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Ol Parker</p>



<p class="wp-block-paragraph">musical, komedia</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/mamma-mia-here-we-go-again-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Legalna Blondynka (2001): Przyjemny film na lato [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/legalna-blondynka-2001-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/legalna-blondynka-2001-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Sep 2018 10:37:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[film obyczajowy]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1756</guid>

					<description><![CDATA[„Legalna blondynka” to film z 2001 roku, który nie bez powodu dalej jest bardzo lubiany. Jak mi się podobał, kiedy obejrzałam go w 2018 roku? Sprawdź tę recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Legalna blondynka” to już klasyka kina dla kobiet. Obejrzałam ten film w 2018 roku, wówczas nie do końca rozumiejąc, jak dużym i ważnym fenomenem był. Sprawdź, co wówczas o nim pisałam oraz jak go odebrałam. Czy warto sięgnąć po ten film po ponad 25 latach od premiery?</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="700" height="485" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-2.png" alt="Legalna Blondynka" class="wp-image-1758" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-2.png 700w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-2-300x208.png 300w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></figure>
</div>


<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/kultura-niefantastyczna/niefantastyczne-filmy-i-seriale/recenzje-niefantastycznych-filmow-i-seriali/">Poznaj więcej filmów i seriali, które nie mają elementów fantastycznych!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Elle dostaje się na Harvard dla chłopaka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Elle (Reese Witherspoon) jest ładna, bogata i otoczona ludźmi, którzy ją kochają. Gdy Warner (Matthew Davis), zamiast się jej oświadczyć, zrywa z nią, dziewczyna postanawia udowodnić mu, że jest warta jego uwagi. W tym celu decyduje się dostać na studia prawnicze na Harvardzie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy przypadkiem trafiłam na piosenkę z musicalu „Legally Blonde”, od razu wpadła mi w ucho. Uznałam, że chcę poznać więcej utworów, ale żeby mieć odpowiedni kontekst, wolałabym najpierw poznać historię, którą opowiadają. I w ten sposób włączyłam w tle „Legalną blondynkę” – film z 2001 roku, którego nigdy wcześniej nie było mi dane obejrzeć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To przerysowana komedia utrzymana w letnim klimacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Legalna blondynka” to komedia: przerysowana do granic możliwości, bardzo kolorowa i utrzymana w niezwykle radosnym, wręcz letnim klimacie. To film bardzo naiwny i niekoniecznie inteligentny, ale przy tym na swój sposób uroczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest to jednak najbardziej zabawna komedia, zwłaszcza z dzisiejszej perspektywy. Większość żartów po prostu zdążyła się już opatrzyć, a przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Widzieliśmy je już tyle razy, że trudno dać się nimi zaskoczyć. Bo kogo dziś śmieszy stereotypowa blondynka z pieskiem, który bezustannie jej towarzyszy? To tak ograny motyw, że może wzbudzić co najwyżej sympatię i nostalgię, a nie śmiech.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1023" height="770" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-2.jpg" alt="Legalna Blondynka" class="wp-image-1759" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-2.jpg 1023w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-2-300x226.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-2-768x578.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-2-850x640.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1023px) 100vw, 1023px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">„Legalna blondynka” i niekonsekwentna bohaterka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sama postać Elle była dla mnie bardzo przerysowana i jednocześnie trochę niekonsekwentna. Gdy wydawało się, że dziewczyna już zmądrzała i przestała być głupiutką studentką, nagle wracała do starych przyzwyczajeń. Niemniej, jeśli przymknie się na to oko i spróbuje „odjąć” nieco tego przerysowania, dostajemy całkiem ciekawą bohaterkę – dziewczynę, która zbyt mocno przejmuje się tym, co myślą o niej inni. Osobę przekonaną o swojej pewności siebie, choć w rzeczywistości wciąż jej do niej daleko. Droga, którą musi przejść, prowadzi właśnie do zbudowania prawdziwej pewności siebie i zrozumienia własnej wartości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie oszukujmy się: to historia bazująca na stereotypach. Oczywiste jest, że student prawa, czyli były chłopak Elle, musi być nudnym, wrednym i ślicznym chłopcem, a na Harvardzie wszyscy cię nienawidzą, jeśli nie jesteś kujonem z doktoratem. Jednocześnie film świadomie przełamuje swój główny stereotyp. Mimo wszystko Elle wcale nie jest tak głupia, jak wszystkim wokół się wydaje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prosta konstrukcja filmu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Legalna blondynka” to film o bardzo prostej, momentami nieco naciąganej konstrukcji. Wprawdzie kreatywnie wykorzystuje umiejętności Elle i pokazuje, że wiedza z zakresu mody czy pielęgnacji może przydać się w każdej możliwej sytuacji życiowej, ale często wszystko jest tu szyte dość grubymi nićmi. Lekki klimat filmu i jego brak pretensjonalności sprawiają jednak, że… właściwie nie mam mu tego za złe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Legalna blondynka” to wcale nie jest romans!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy okazji film wcale nie jest romansem, choć można byłoby się tego spodziewać. Owszem, pojawia się tu drugi pretendent do serca Elle, co bez trudu można wyczuć już od chwili, gdy pojawia się na ekranie, ale tak naprawdę film wcale nie skupia się na tym wątku. Dzięki temu relacja dziewczyny z tym bohaterem wypada naprawdę uroczo. Zwłaszcza że Elle nie jest typem postaci, która skacze z kwiatka na kwiatek – jest naprawdę mocno zaangażowana emocjonalnie w związek z Warnerem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Legalna blondynka” wydaje mi się doskonałym filmem na letni babski wieczór. Nie zapewni może nadzwyczajnej rozrywki i absolutnie nie jest kinem wybitnym, ale po prostu pozostaje bardzo sympatyczny w swojej formule.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="350" height="520" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-6.jpg" alt="Legalna Blondynka" class="wp-image-1757" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-6.jpg 350w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-6-202x300.jpg 202w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-6-300x446.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 350px) 100vw, 350px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Legalna blondynka”  (2001)</p>



<p class="wp-block-paragraph">ang. „Legally blonde”</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Robert  Luketic</p>



<p class="wp-block-paragraph">komedia</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/legalna-blondynka-2001-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Atypowy. Sezon 1: Autystyk szuka dziewczyny! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/atypowy-sezon-1-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/atypowy-sezon-1-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Dec 2017 20:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Niefantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje niefantastycznych filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[film obyczajowy]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1129</guid>

					<description><![CDATA[„Atypowy” to niezwykle ciepły serial. 18-letni Sam jest w spektrum autyzmu i marzy o tym, by mieć dziewczynę. Czy serial ogrywa to odpowiednio?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Atypowy” to serial, który opowiada o autystycznym osiemnastolatku. Jego marzeniem jest znalezienie dziewczyny. Jak jednak wyglądają relacje, kiedy umysł odbiera rzeczywistość nieco inaczej niż zazwyczaj? Sprawdź, co sądziłam o tym serialu w 2017 roku.</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="912" height="513" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-18.jpg" alt="Atypowy" class="wp-image-1130" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-18.jpg 912w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-18-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-18-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-18-850x478.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 912px) 100vw, 912px" /></figure>
</div>


<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Inne seriale niefantastyczne: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/12/05/hannibal-recenzja-serialu/">„Hannibal”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/18/wikingowie-sezony-1-2-recenzja/">„Wikingowie”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Sam ma autyzm, marzenie i&#8230; wsparcie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Podczas wizyty u terapeutki (Amy Okuda) Sam (Keir Gilchrist) odkrywa, że chciałby mieć dziewczynę. Niestety, jako osoba z autyzmem nie potrafi odnaleźć się w podstawowych relacjach z ludźmi, a co dopiero, jeśli chodzi o stworzenie tak bliskiej więzi? Z pomocą przychodzą mu ojciec (Michael Rapaport) i przyjaciel (Nik Dodani), którzy robią wszystko, by chłopak spełnił swoje małe marzenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Atypowy” to serial Netflixa, wydany w tym roku. Jako komedia obyczajowa nie jest czymś, co zainteresowałoby mnie od razu, ale przez kilka pozytywnych opinii na jego temat postanowiłam dać mu szansę. Okazało się, że dość krótki, bo mający zaledwie osiem odcinków, pierwszy sezon jest naprawdę niezłą historią, w której jest o wiele mniej komedii, niż początkowo mogłoby się wydawać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Atypowy” to ciepła komedia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">No właśnie: humor, który możemy znaleźć w „Atypowym”, jest bardzo ciepły i nieprzesadzony. Sprawia, że się uśmiechamy, ale jednocześnie nie uderza w sposób negatywny w osoby z autyzmem, zachowując umiar i takt, co przy takim temacie uważam za bardzo istotne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez osiem odcinków obserwujemy życie czteroosobowej rodziny. Naszym głównym bohaterem jest właśnie autystyczny Sam. Osiemnastolatek chodzi do szkoły i pracuje, jednak nie potrafi czytać ludzkich emocji, nie rozumie żartów, a jasne światła i hałas sprawiają, że czasem dostaje napadów paniki. Przy tym jednak jest bardzo szczerym i uroczym człowiekiem, który każdy swój krok planuje i zawsze przestrzega zasad. Uwielbia Antarktykę, o której często mówi, i porównuje ludzi do zwierząt, które na niej żyją.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To opowieść również o rodzinie Sama</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jego rodzice, Doug i Elsa (Jennifer Jason Leigh), próbują poradzić sobie z synem. Matka chłopaka jest jego tarczą i kloszem. Doskonale wie, czego może się po nim spodziewać i jak temu zapobiec. Przez to nie ma chwili dla siebie. Doug zaś trochę się od tego odcina: chce pomóc synowi, ale nie wie jak, nie potrafi zbudować z nim relacji. Kocha go, ale po prostu ta sytuacja sprawia mu ogromny ból. W tym wszystkim rodzice zapominają o swojej młodszej córce, Casey (Brigette Lundy-Paine), która jest zarówno dobrą sportsmenką, jak i wsparciem dla Sama. Chroni go tak, jak powinna to robić starsza, a nie młodsza siostra.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To chyba właśnie Casey najbardziej przypadła mi do gustu, jeśli chodzi o postacie. Jest bardzo ciepła. Stara się i robi wszystko, by dopiąć swego, jednocześnie troszcząc się o brata. Boli ją, że rodzina nie zwraca na nią uwagi, ale&#8230; właściwie już do tego przywykła. Często zaciska zęby i idzie dalej. Ma charakter, a na dodatek aktorka, która ją gra, wypada po prostu uroczo. Naprawdę lubię tę szesnastolatkę.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="678" height="452" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-79.jpg" alt="Atypowy" class="wp-image-1131" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-79.jpg 678w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-79-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 678px) 100vw, 678px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">„Atypowy” skupia się na relacjach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Serial opiera się na relacjach naszych postaci oraz próbie znalezienia przez Sama dziewczyny, co jest dla niego naprawdę ogromnym wyzwaniem. Doprowadza to do wielu małych i dużych katastrof, spowodowanych jego poszukiwaniami zarówno pośrednio, jak i bezpośrednio. Większość jego problemów wybrzmiewa jednak w naprawdę pozytywnym tonie. Wygląda to trochę tak, jakby reżyser obserwował chłopaka, po przyjacielsku się z niego podśmiewał, ale jednocześnie klepał go po plecach, mówiąc, że da radę. Naprawdę spodobał mi się taki ton, zwłaszcza że nieczęsto poznaję obyczajowe historie, a to była bardzo miła odmiana.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Atypowy” porusza niekoniecznie łatwy temat w bardzo przyjemny sposób, sprawiając, że dowiadujemy się nieco o świecie osób z autyzmem i zwracamy na nie większą uwagę. Nie jest może niezwykle głęboki pod tym względem, ale pod komediową warstwą serialu kryje się dość gruba, dramatyczna warstwa, która naprawdę porusza, zwłaszcza że Samowi i jego rodzinie po prostu nie da się nie kibicować.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To lekki, ale ciekawy serial</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest to może serial nadzwyczaj oryginalny: bazuje na znanych nam schematach. Ale właśnie dzięki temu ogląda się go bardzo lekko, jednocześnie mogąc skupić pełną uwagę na problemach dotyczących autyzmu głównego bohatera.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli macie trochę wolnego czasu, serdecznie polecam zapoznać się z tą historią: nie wątpię, że dobrze poprawi Wam humor i jednocześnie pozwoli poznać bardzo ciekawą rodzinę, do której nie da się żywić negatywnych emocji.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">„Atypowy”, sezon 1</p>



<p class="wp-block-paragraph">(Atipical)</p>



<p class="wp-block-paragraph">serial obyczajowo-komediowy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/atypowy-sezon-1-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
