<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>literatura fińska &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-finska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 17:41:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Przyczynowy anioł: w końcu koniec katorgi [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/przyczynowy-aniol-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/przyczynowy-aniol-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2021 17:32:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Hannu Rajaniemi]]></category>
		<category><![CDATA[Hard SF]]></category>
		<category><![CDATA[literatura fińska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3626</guid>

					<description><![CDATA[„Przyczynowy anioł” to zakończenie fińskiej trylogii SF. Sprawdź, czy warto się z nią zapoznać i dlaczego.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Przyczynowy anioł” to ostatni tom <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/cyberpunk/">cyberpunkowej</a> trylogii, którą kupiłam za niewielkie pieniądze po to, by potem narzekać na każdą kolejną część. Jak podobała mi się ta powieść i czy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-finska/">fińskiemu</a> autorowi udało się odkupić?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-1024x682.png" alt="Przyczynowy anioł książka leży na kocu na dworze" class="wp-image-3628" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-1.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Jean le Flambeur”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/31/kwantowy-zlodziej-recenzja/">„Kwantowy złodziej”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/fraktalny-ksiaze-recenzja/">„Fraktalny książę”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">W poszukiwaniu Mieli</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeana le Flambeur poszukuje Mieli, z którą został rozdzielony. Po śmierci ich myślącego statku próbują dopiąć swoich celów. Każde z nich na swój własny sposób.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Przyczynowy anioł” nie będzie już męczył mojego sumienia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Przyczynowy anioł” Hanu Rajaniemi jest już za mną, a ja mogę odetchnąć z ulgą. W końcu ten cykl nie będzie męczył mojego sumienia, wciąż patrząc z wyrzutem z półki. Jednocześnie muszę przyznać, że ostatnia część nie była ani odrobinę lepsza, od poprzednich. Może wręcz przeciwnie. Męczyła mnie po prostu jeszcze bardziej.Szczególnie, że sięgając po ten tom poznałam już Arsene Lupina, bohatera, na którym Jean le Flambeur miał bazować i szczerze mówiąc, nie zachwycił mnie ten charakter. A przyznaję, że postać stworzona przez Rajaniemiego interesuje mnie jeszcze mniej. Tak naprawdę mam poczucie, że nie wyniosłam z tej lektury kompletnie nic, poza irytacją.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to problem i autora, i tłumacza?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Znów odnoszę wrażenie, że tu i sam autor sobie nie poradził, i że tłumacz też tej powieści nie pomógł. To się po prostu czyta z wyraźnym trudem. Jest to trochę paradoksalne, bo gdy wyjmie się cały ten pseudonaukowy bełkot (no bo przepraszam, ale naukowym tego nazwać po prostu nie mogę) to w gruncie rzeczy „Przyczynowy anioł” jest napisany bardzo prosto i w gruncie rzeczy dość lekko, choć niezbyt interesująco. Ale z takim dodatkiem tekst niełatwo się przyswaja, co po prostu irytuje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po trzech tomach ja dalej nie rozumiem i nie widzę świata wykreowanego przez autora. W związku z tym fabuła nijak mnie interesuje, mam ochotę nigdy do tego nie wracać myślami i właściwie po prostu nie widzę w tej opowieści żadnej szczególnej zalety. Być może pomysł nie byłby zły, może to mogła być doskonała opowieść rozrywkowa, ale… nie, to po prostu nie wyszło i nie działa tak, jak powinno.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-1024x682.png" alt="Przyczynowy anioł otwarta książka leży na kocu na dworze" class="wp-image-3629" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-9.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nie dziwię się, że ten cykl był wyprzedawany</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystkie trzy tomy zdobyłam za niewielkie pieniądze, na wyprzedażach i… kompletnie się nie dziwię. „Przyczynowy anioł” nie ma jak się sprzedawać, bo jest po prostu naprawdę kiepską propozycją wśród książek SF. Nie mówię, że nie spodoba się nikomu, ale wiem, że wiele osób ma podobne wrażenia, co ja. Ale naprawdę nie widzę nic dziwnego w tym, że Mag postanowił to zacząć wyprzedawać. Jedyne to, co mnie dziwi to fakt, że „Przyczynowy złodziej”, czyli pierwszy tom, był wydany już wcześniej i już wtedy chyba nie stał się żadnym hitem. Więc wznowienie cyklu nie brzmi jak najlepszy pomysł.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jedyna zaleta, jaką widzę w tej i pozostałych książkach to nie ich wnętrze, a okładki. Trylogia w twardych oprawach prezentuje się całkiem zacnie, a grafiki – choć nie najpiękniejsze – są po prostu w porządku. Dark Crayon tworzyć potrafi i choć postacie tego typu nie należą do moich ulubionych to prezentują się wcale nie najgorzej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">O takich książkach wolę zapomnieć</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Chciałabym móc o tej książce napisać coś więcej i dać jakąś bardziej kompetentną, złożoną opinię, ale prawda jest taka, że mi się nie chce. Że czuje się zmęczona i zamiast rozgrzebywać, chce o tych książkach zapomnieć. Po raz kolejny zaś przysięgam sobie, że już nie będę kupować literatury na wyprzedażach bez dokładnego przemyślenia sprawy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full is-resized"><img decoding="async" width="600" height="897" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-2-3.jpg" alt="Przyczynowy anioł okładka przedstawiająca futurystyczną postać z cyfrowymi skrzydłami" class="wp-image-3627" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-2-3.jpg 600w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-2-3-201x300.jpg 201w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-2-3-300x448.jpg 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Przyczynowy Anioł</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Jean le Flambeur</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/Hannu-Rajaniemi/">Hannu Rajaniemi</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Michał Jakuszewski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 295</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/hard-sf/">hard SF</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-mag/">Mag</a>, 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/przyczynowy-aniol-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fraktalny książę: gdy autor pokazuje, zamiast pisać [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/fraktalny-ksiaze-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/fraktalny-ksiaze-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2021 20:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Hannu Rajaniemi]]></category>
		<category><![CDATA[Hard SF]]></category>
		<category><![CDATA[literatura fińska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3186</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Fraktalny książę” i czy warto go przeczytać? Zapoznaj się z recenzją fińskiej książki hard SF!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Fraktalny książę” to kontynuacja książki, która wcale mi się nie spodobała, ale&#8230; miałam już na półce kolejny tom. Więc przeczytałam. Jak odebrałam tę powieść w 2021 roku i czy kontynuacji udało się mnie zainteresować?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16-1024x683.png" alt="Fraktalny książę - książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3188" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-16.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Jean le Flambeur”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/31/kwantowy-zlodziej-recenzja/">„Kwantowy złodziej”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/przyczynowy-aniol-recenzja/">„Przyczynowy anioł” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jean le Flambeur wraca na ziemię</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jean le Flambeur</strong>, złodziej przyszłości i człowiek słowa, podróżuje na Ziemię wraz ze swoją pracodawczynią. Ich statek zostaje jednak niespodziewanie zaatakowany. W tym samym czasie na planecie dochodzi do morderstwa, w którego rozwiązanie wplątuje się córka pewnego wpływowego człowieka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kolejne tomy miały zyskiwać na jakości</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sięgając po cykl o <strong>Jeanie le Flambeur</strong>, napisany przez fińskiego autora <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/Hannu-Rajaniemi/">Hannu Rajaniemiego</a></strong>, wiedziałam, że pierwszy tom będzie lekturą niebywale męczącą. Słyszałam jednak opinie, że wraz z kolejnymi częściami seria zyskuje na jakości. Dlatego bez szczególnego entuzjazmu (gdyż <strong>„Kwantowy złodziej”</strong> mocno dał mi się we znaki), ale z nadzieją na lepszą kontynuację, sięgnęłam po <strong>„Fraktalnego księcia”</strong>. Niestety – poza chwytliwym tytułem ta książka nie miała mi osobiście do zaoferowania nic.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To chyba pierwsza znana mi powieść, w której opisy akcji sprawiały, że nie miałam bladego pojęcia, co się dzieje, by chwilę później, podczas rozmów bohaterów, orientować się, iż cała sytuacja była banalnie prosta. Przez natłok dziwnych słów i żargonu naprawdę trudno czasem zrozumieć intencje autora. <strong>Hannu Rajaniemi</strong> próbuje stosować zasadę „pokazuj, nie odpowiadaj”, ale to w końcu fantastyka naukoworaukowa! Odrobina ekspozycji i krótkiego wyjaśnienia zasad rządzących tym światem byłaby niezwykle przydatna. Jestem po lekturze dwóch tomów i przyznaję – wciąż nie mam pojęcia, jak <strong>Jean le Flambeur</strong> wygląda, dlaczego uchodzi za najlepszego ze złodziei ani jak właściwie działa w swoim fachu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zgubione w tłumaczeniu czy nieudana koncepcja?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mam wrażenie, że w przypadku tej książki coś mogło pójść nie tak na etapie pisania, tłumaczenia lub na obu naraz. Z tego co wiem, autor pisze po angielsku, co nie jest jego językiem ojczystym. Nie znając go tak doskonale jak mowy ojczystej, można napotkać spore trudności przy próbie stworzenia bardzo technicznego <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/hard-sf/">hard sci-fi</a></strong>. Ponadto takie specyficzne teksty po prostu niezwykle trudno się przekłada. Jeśli tłumacz nie uchwyci właściwego sensu, czytelnik tym bardziej się pogubi. Selekcja ta pozostaje oczywiście w sferze spekulacji: być może <strong>Rajaniemi</strong> miał po prostu wizję powieści, która w moim odczuciu zwyczajnie nie wypaliła.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14-1024x682.png" alt="Fraktalny książę - książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3189" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-14.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Fraktalny książę” jest bardzo chaotyczny</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dodatkowo <strong>„Fraktalny książę”</strong> jest pozycją niezwykle chaotyczną. Tekst bezustannie zmienia perspektywę i czasy narracji, przez co wielokrotnie gubiłam się w treści. Dla przykładu: najpierw dostajemy narrację pierwszoosobową z punktu widzenia <strong>Jeana</strong>, po czym następuje separator i przeskakujemy do narracji trzecioosobowej – mimo że miejsce akcji, czas oraz bohaterowie pozostają dokładnie ci sami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Początkowo miałam nadzieję, że przynajmniej jeden wątek okaże się satysfakcjonujący, bo do pewnego momentu wydawało mi się, że w pełni go rozumiem. Z czasem jednak i on gdzieś się rozmył. Gubiłam wątki, musiałam czytać niektóre fragmenty po kilka razy i nie potrafiłam przedrzeć się przez pobieżne opisy autora. A przecież nie jestem początkującą czytelniczką – z niejednego pieca chleb jadłam i powieści z niejednej drukarni czytałam.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To nie jest dla mnie, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To zdecydowanie nie jest lektura dla mnie i podejrzewam, że wielu odbiorców poczuje się przy niej równie zagubionych. Sytuację komplikuje fakt, że na mojej półce czeka już tom trzeci. A ponieważ bywam uparta, zapewne spróbuję go przeczytać. Kiedyś, gdy już trochę odpocznę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-18.jpg" alt="Fraktalny książę - okładka ksiązki przedstawiająca futurystyczną postać (mężczyznę) ze skrzydłami - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3187" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-18.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-18-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-18-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Fraktalny książę</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Jean le Flambeur</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/Hannu-Rajaniemi/">Hannu Rajaniemi</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Michał Jakuszewski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;308</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/hard-sf/">hard SF</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-mag/">Mag</a>, 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/fraktalny-ksiaze-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kwantowy Złodziej: Pozorne „hard SF&#8221; [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kwantowy-zlodziej-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kwantowy-zlodziej-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2020 11:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Hannu Rajaniemi]]></category>
		<category><![CDATA[Hard SF]]></category>
		<category><![CDATA[literatura fińska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2973</guid>

					<description><![CDATA[„Kwantowy złodziej” to powieść hard SF, którą przeczytałam pod koniec 2020 roku. Jak mi się podobała? Ten fiński debiut opowiada o futurystycznym świecie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Kwantowy złodziej” to fińska powieść fantastyczno-naukowa, którą przeczytałam pod koniec 2020 roku. Jak odebrałam tę historię? Przed lekturą byłam wielokrotnie ostrzegana, że to naprawdę nie jest łatwa powieść. Jakie miałam odczucie w praktuce?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5-1024x682.png" alt="Kwantowy Złodziej  Hannu Rajaniemi - książka lezy na blacie w otoczeniu świeczki, figurki smoka, cynamonu, szyszek ,pudełka - ilustracja do recenzji powieści hard sf" class="wp-image-2975" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-5.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne książki hard SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/12/29/slepowidzenie-recenzja/">„Ślepowidzenie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/21/problem-trzech-cial-recenzja/">„Problem trzech ciał”</a>&nbsp; |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/17/proxima-recenzja/"> „Proxima”</a>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Kwantowy złodziej” musi uciec z więzienia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Więzienie przyszłości to wcale nie przelewki i Jean le Flambeur został sobą tylko dlatego, że udaje mu się z niego uciec. Wybitny złodziej, niezrównany w swoim fachu, ma do spłacenia dług. Dopiero gdy to zrobi<sup></sup>, będzie mógł być prawdziwie wolny.<sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Nim sięgnęłam po <strong>„Kwantowego złodzieja”</strong>, by<sup></sup>łam wielokrotnie ostrzegana, że to „NAPRAWDĘ hard SF”. <sup></sup>Słyszałam, że kolejne tomy są lepsze i że po prostu mam przez ten pierwszy przebrnąć. Przyjmując te informacje do wiadomości, zabrałam się za lekturę, dość prędko orientując się, o co w tym wszystkim chodzi i skąd wynika trudność w przyswojeniu tej książki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To debiut fińskiego autora</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto zaznaczyć, że <strong>Hannu Rajaniemi</strong> jest fińskim pisarzem, dla którego ta wydana po raz pierwszy w 2010 roku powieść była debiutem. Mamy tu więc do czynienia z autorem, który pisania tak naprawdę dopiero się uczy. Mam wrażenie, że problemy tej książki – a jest ich w sporej ilości – wynikają w dużej mierze właśnie z tego powodu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Kwantowy złodziej” i jego mityczna twardość</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przejdźmy do najważniejszej kwestii, czyli mitycznej twardości <strong>„Kwantowego złodzieja”</strong>. Opis wydawcy wyraźnie sugeruje fantastykę rozrywkową, a nie problemową, co fabuła jako taka również potwierdza. Debiut Rajaniemiego <strong>nie jest książką</strong>, która próbuje analizować trudne społecznie tematy, zajmuje się filozofią czy nauką. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednocześnie autor zdecydował się na dość irytujący zabieg językowy, polegający na wciskaniu do tekstu ogromnej ilości dziwnych, futurystycznych słów. Część z nich wyjaśnia, część pozostawia bez komentarza. Koniec końców dostajemy powieść napisaną językiem raczej prostym i rozrywkowym – pod warunkiem, że usuniemy z niej te wszystkie „scenografie umysłowe”, „panoptikumy”, „plastomaterie” czy „gevuloty”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Specyficzne słownictwo sprawdza się dobrze, gdy nie ma go nadmiernie i gdy służy klimatowi lub ekspozycji. Nie powinno być dodawane tylko po to, by czytelnika zadziwić i zgubić, a mam wrażenie, że właśnie to tu nastąpiło. Autor po prostu przedobrzył.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niełatwo się skupić na fabule</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przez całą tę otoczkę trudno czasem skupić się na samej linii fabularnej. Ta jest pozornie prosta, ale bywa niezrozumiała. Gdy bohater robi coś opisanego dziwnym pojęciem, a autor tego nie wyjaśnia, czytelnik musi domyślać się znaczenia wyłącznie z kontekstu. Jako odbiorca fantastyki byłam w stanie przez to przebrnąć, ale jestem w mniejszości. Przeciętny czytelnik pewnie po prostu by się zirytował i odstawił książkę na półkę. Nie dziwię się, że ta powieść w ostatnim czasie nie sprzedawała się najlepiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To wszystko psuje efekt, jaki mogłaby wywołać ta historia, gdyby została napisana zwyczajnym, niezbyt udziwnionym stylem. Gdyby Jean oraz towarzysząca mu Mieli dostali nieco więcej charyzmy, mogliby stanowić naprawdę ciekawy duet, a sama historia mogłaby świetnie płynąć. W obecnej formie działa jedynie przeciętnie i nie wpada w pamięć na dłużej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pod tą warstwą „hard SF” skrywa się po prostu jeszcze niezbyt doświadczony pisarz. Łatwo o tym zapomnieć, gdy jest się zasypywanym nagromadzeniem trudnych słów, które brzmią profesjonalnie. Niestety, owa „twardość” jest tu właściwie mową-watą, która nie wnosi wiele ani do fabuły, ani do klimatu, a wręcz im przeszkadza.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4-1024x683.png" alt="Kwantowy Złodziej  Hannu Rajaniemi - książka lezy otwarta na blacie w otoczeniu świeczki, figurki smoka, cynamonu, szyszek ,pudełka - ilustracja do recenzji powieści hard sf" class="wp-image-2976" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-4.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Jean le Flambeur”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/fraktalny-ksiaze-recenzja/">„Fraktalny książę”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/przyczynowy-aniol-recenzja/">„Przyczynowy anioł” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Kwantowy złodziej” kontra  <strong>„Modyfikowany węgiel”</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie mogę się powstrzymać od porównania <strong>„Kwantowego złodzieja”</strong> do <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/12/05/modyfikowany-wegiel-recenzja/"><strong>„Modyfikowanego węgla”</strong> Richarda Morgana</a>. W obu tych historiach pojawia się motyw ludzi, których ciało nie zawsze należy do nich, choć ujęty w inny sposób. Całość kojarzyła mi się stylem i męskim podejściem do tematu, choć tu muszę zaznaczyć, że Rajaniemi wypada lepiej. Nie znajdziemy tu dokładnie rozpisanych scen erotycznych, a całość wypada sympatyczniej niż drugi i trzeci tom cyklu o Takeshim Kovacs.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jako że kolejne tomy czekają na mojej półce i podobno mają być lepsze, na pewno je sprawdzę. Na ten moment wolę jednak wstrzymać się od kategorycznego sądu. Mam jedynie nadzieję, że ta przeprawa była tego warta i w kolejnej części Rajaniemi pokaże, o co mu z tym całym futuryzmem chodziło.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-2.jpg" alt="Kwantowy Złodziej  Hannu Rajaniemi - okładka ksiązki przedstawiająca futustystyczną postać, która znika/rozpikselizowuje się - ilustracja do recenzji powieści hard sf" class="wp-image-2974" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-2.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-2-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-2-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Kwantowy złodziej</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Jean le Flambeur</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Hannu Rajaniemi</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Wojciech Szypuła</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 336</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/hard-sf/">hard SF</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-mag/">Mag</a>, 2018</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kwantowy-zlodziej-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
