Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Przyczynowy anioł: w końcu koniec katorgi [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 13 listopada, 2021

„Przyczynowy anioł” to ostatni tom cyberpunkowej trylogii, którą kupiłam za niewielkie pieniądze po to, by potem narzekać na każdą kolejną część. Jak podobała mi się ta powieść i czy fińskiemu autorowi udało się odkupić?

Spis treści:

Toggle
  • W poszukiwaniu Mieli
  • „Przyczynowy anioł” nie będzie już męczył mojego sumienia
  • Czy to problem i autora, i tłumacza?
  • Nie dziwię się, że ten cykl był wyprzedawany
  • O takich książkach wolę zapomnieć
Przyczynowy anioł książka leży na kocu na dworze

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Jean le Flambeur”: „Kwantowy złodziej” | „Fraktalny książę”


W poszukiwaniu Mieli

Jeana le Flambeur poszukuje Mieli, z którą został rozdzielony. Po śmierci ich myślącego statku próbują dopiąć swoich celów. Każde z nich na swój własny sposób.

„Przyczynowy anioł” nie będzie już męczył mojego sumienia

„Przyczynowy anioł” Hanu Rajaniemi jest już za mną, a ja mogę odetchnąć z ulgą. W końcu ten cykl nie będzie męczył mojego sumienia, wciąż patrząc z wyrzutem z półki. Jednocześnie muszę przyznać, że ostatnia część nie była ani odrobinę lepsza, od poprzednich. Może wręcz przeciwnie. Męczyła mnie po prostu jeszcze bardziej.Szczególnie, że sięgając po ten tom poznałam już Arsene Lupina, bohatera, na którym Jean le Flambeur miał bazować i szczerze mówiąc, nie zachwycił mnie ten charakter. A przyznaję, że postać stworzona przez Rajaniemiego interesuje mnie jeszcze mniej. Tak naprawdę mam poczucie, że nie wyniosłam z tej lektury kompletnie nic, poza irytacją.

Czy to problem i autora, i tłumacza?

Znów odnoszę wrażenie, że tu i sam autor sobie nie poradził, i że tłumacz też tej powieści nie pomógł. To się po prostu czyta z wyraźnym trudem. Jest to trochę paradoksalne, bo gdy wyjmie się cały ten pseudonaukowy bełkot (no bo przepraszam, ale naukowym tego nazwać po prostu nie mogę) to w gruncie rzeczy „Przyczynowy anioł” jest napisany bardzo prosto i w gruncie rzeczy dość lekko, choć niezbyt interesująco. Ale z takim dodatkiem tekst niełatwo się przyswaja, co po prostu irytuje.

Po trzech tomach ja dalej nie rozumiem i nie widzę świata wykreowanego przez autora. W związku z tym fabuła nijak mnie interesuje, mam ochotę nigdy do tego nie wracać myślami i właściwie po prostu nie widzę w tej opowieści żadnej szczególnej zalety. Być może pomysł nie byłby zły, może to mogła być doskonała opowieść rozrywkowa, ale… nie, to po prostu nie wyszło i nie działa tak, jak powinno.

Przyczynowy anioł otwarta książka leży na kocu na dworze

Nie dziwię się, że ten cykl był wyprzedawany

Wszystkie trzy tomy zdobyłam za niewielkie pieniądze, na wyprzedażach i… kompletnie się nie dziwię. „Przyczynowy anioł” nie ma jak się sprzedawać, bo jest po prostu naprawdę kiepską propozycją wśród książek SF. Nie mówię, że nie spodoba się nikomu, ale wiem, że wiele osób ma podobne wrażenia, co ja. Ale naprawdę nie widzę nic dziwnego w tym, że Mag postanowił to zacząć wyprzedawać. Jedyne to, co mnie dziwi to fakt, że „Przyczynowy złodziej”, czyli pierwszy tom, był wydany już wcześniej i już wtedy chyba nie stał się żadnym hitem. Więc wznowienie cyklu nie brzmi jak najlepszy pomysł.

Jedyna zaleta, jaką widzę w tej i pozostałych książkach to nie ich wnętrze, a okładki. Trylogia w twardych oprawach prezentuje się całkiem zacnie, a grafiki – choć nie najpiękniejsze – są po prostu w porządku. Dark Crayon tworzyć potrafi i choć postacie tego typu nie należą do moich ulubionych to prezentują się wcale nie najgorzej.

O takich książkach wolę zapomnieć

Chciałabym móc o tej książce napisać coś więcej i dać jakąś bardziej kompetentną, złożoną opinię, ale prawda jest taka, że mi się nie chce. Że czuje się zmęczona i zamiast rozgrzebywać, chce o tych książkach zapomnieć. Po raz kolejny zaś przysięgam sobie, że już nie będę kupować literatury na wyprzedażach bez dokładnego przemyślenia sprawy.


Przyczynowy anioł okładka przedstawiająca futurystyczną postać z cyfrowymi skrzydłami

Tytuł: Przyczynowy Anioł

Tytuł serii: Jean le Flambeur

Numer tomu: 3

Autor: Hannu Rajaniemi

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski

Liczba stron: 295

Gatunek: hard SF

Wydanie: Mag, 2018

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: cyberpunk, fantastyka naukowa, Hannu Rajaniemi, Hard SF, literatura fińska, Wydawnictwo Mag

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme