Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Ślepowidzenie: O wszystkim, co w SF jest analizowane [recenzja] [archiwum]

Posted on 29 grudnia, 2018

„Ślepowidzenie” było mi przedstawiane jako książka dziwna i trudna, której nie da się zrozumieć. Bardzo bałam się sięgnąć po prozę Petera Wattsa, obawiając się, że po prostu się od niego odbije. Co się jednak okazało w 2018 roku?

Ślepowidzenie

Dowiedz się więcej na temat hard SF!


Spis treści:

Toggle
  • Statek kosmiczy z wampirem na pokładzie
  • „Ślepowidzenie” to wiele tez i analiz
  • To ciekawa i intrygująca powieść SF
  • Stworzenia z innej cywilizacji

Statek kosmiczy z wampirem na pokładzie

2082 rok. Ludzkość odkrywa istnienie pozaziemskiego życia. Ziemska ekipa, dowodzona przez wampira, wyrusza na statku kosmicznym „Tezeusz”, aby zbadać pojazd obcych.

Hard science fiction to podgatunek, który zakłada, że tworzona przez autora rzeczywistość jest jak najmocniej ugruntowana w badaniach, a jeśli zawiera jakiś „cud”, jakąś „magię”, to jest ona tylko dodatkiem do całości; wisienką na torcie, na której nie bazuje cała opowieść. Z tego powodu „Ślepowidzenie” Petera Wattsa swobodnie możemy określić tym mianem: to książka, której autor pod koniec nie tylko wyjaśnia nam, czemu i dlaczego świat przedstawiony wygląda tak, a nie inaczej, ale także podaje aż sto czterdzieści cztery pozycje potwierdzające jego słowa. Nie zmienia to faktu, że „Ślepowidzenie” to powieść, która poza tym, że jest książką trudną, jest też… powieścią niezwykle dziwną, choć nie w sposób, w jaki myślałam, że będzie.

„Ślepowidzenie” to wiele tez i analiz

Nie wiedzieć czemu spodziewałam się po tym tytule jakiegoś metafizycznego podejścia do świata; czegoś w stylu weird fiction, zbliżonego klimatem do książek Dicka. A dostałam utwór, wewnątrz którego znajduje się po prostu wręcz niemożliwie duże nagromadzenie różnego rodzaju tez i analiz dotyczących choćby świadomości, „chińskiego pokoju”, naszej przyszłości czy ewentualnego spotkania z obcymi. Ba! Pojawia się tu nawet analiza zachowania wampira czy głębokie zastanowienie nad moralnością i inteligencją. Właściwie… mam wrażenie, że w tym tytule pojawiają się rozważania na właściwie każdy popularny w literaturze fantastycznonaukowej temat.

Właśnie w związku z tym jest to książka i dziwna, i trudna do przyswojenia. Peter Watts, bazując na swoich źródłach i pomysłach, swobodnie mógłby napisać kilka powieści zamiast jednej, co być może „rozluźniłoby” nieco tekst i dało czytelnikowi trochę więcej czasu na przyswojenie treści. Na to się jednak nie zdecydował, w związku z czym, sięgając po „Ślepowidzenie”, należy pamiętać, że to nie jest książka, którą warto czytać w chwili, gdy zmęczony człowiek szuka odrobiny rozrywki, bo zamiast niej może nabawić się po prostu bólu głowy.

To ciekawa i intrygująca powieść SF

Nie zmienia to faktu, że właśnie dzięki temu dostajemy tytuł ciekawy i intrygujący. Z jednej strony zawierający ciekawe analizy, z drugiej czasem wręcz wymuszający pytanie, czy Peter Watts jest geniuszem, czy może jego twórczość to kompletna grafomania ukryta za ogromną ilością wiedzy, którą autor zdobył między innymi, czytając pozycje podane w przypisach?

Ślepowidzenie

Stworzenia z innej cywilizacji

Sama historia przedstawiona w „Ślepowidzeniu” jest właściwie wyjątkowo prosta i w gruncie rzeczy… to nie jest powieść z niezwykle długą, wielowątkową fabułą. Mam wrażenie, że Peter Watts tak bardzo skupia się na naukowych aspektach, iż postacie w tej powieści to po prostu pewne figury, a nie żywi ludzie, zaś sama historia naprawdę schodzi na drugi plan. Zresztą sam schemat wydaje mi się dość sztampowy: grupa naukowców na statku kosmicznym, która próbuje badać obcą inteligencję, to naprawdę nie jest nic odkrywczego.

Należy jednak oddać Peterowi Wattsowi, że sam pomysł na przedstawienie stworzeń z innej cywilizacji jest i ciekawy, i intrygujący, choć chyba nie będzie to dla nikogo zaskoczeniem, gdy powiem, że nie jestem pewna, czy w całości zrozumiałam, co miał w tym przypadku na myśli.

Drobna uwaga do Was: książka nie jest dostępna w księgarniach w chwili, w której piszę ten wpis. Ale jeśli chcecie ją przeczytać i dobrze znacie język angielski, to Peter Watts udostępnia sporo swoich powieści (także tę) na swojej stronie internetowej na licencji CC.


Wspomnienia to nie archiwa historycznych materiałów. Właściwie są… improwizowane. Cała masa rzeczy, które kojarzysz z jakimś zdarzeniem, może być obiektywnie fałszywa, nawet jeśli pamiętasz je bardzo wyraźnie. Mózg ma zabawny nawyk tworzenia montaży, dostawiania szczegółów post factum. To oczywiście nie znaczy, że twoje wspomnienia nie są prawdziwe, rozumiesz? Są szczerym odbiciem twojego ówczesnego sposobu postrzegania świata i wszystkie wspólnie ukształtowały twoje widzenie. Ale to nie fotografie. Raczej obrazy impresjonistyczne.

Fragment „Ślepowidzenia” Petera Wattsa


Ślepowidzenie

Tytuł: Ślepowidzenie

Tytuł serii: Ślepowidzenie

Numer tomu: 1

Autor: Peter Watts

Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz

Liczba stron: 338

Gatunek: hard science-fiction

Wydanie: Mag, Warszawa 2008

1 thought on “Ślepowidzenie: O wszystkim, co w SF jest analizowane [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Otchłań bez snów: Dobry motyw, nudne polityczne wątki [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • The Umbrella Academy: Rodzina, która musi się dogadać [recenzja] [archiwum]
  • Granice interpretacji: Merytoryczny powrót do szkolnego „koszmarka” [recenzja] [archiwum]
  • Bramy Światłości. Tom 3: Przygoda wraca na dobry tor [recenzja] [archiwum]
  • Doom Patrol. Sezon 1: Ludzie, nie superbohaterowie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik powieść drogi powieść historyczna przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme