<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maja Lidia Kossakowska &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maja-lidia-kossakowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 19:51:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Bramy Światłości. Tom 3: Przygoda wraca na dobry tor [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Aug 2019 20:44:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2320</guid>

					<description><![CDATA[Jak podobał mi się trzeci tom „Bram Światłości”? Sprawdź recenzję tej książki Mai Lidii Kossakowskiej i dowiedz się, czy warto zwrócić na nią uwagę!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Bram Światłości” to trylogia domykająca cykl anielski Mai Lidii Kossakowskiej. Dziś wydaje mi się, że to jednak słabsza strona historii skrzydlatych. Jak jednak odebrałam ją w 2019 roku, kiedy pisałam tę recenzję? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 3" class="wp-image-2322" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-22.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/26/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Powodzenie wyprawy wisi na włosku</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powodzenie wyprawy do Stref poza Czasem wisi na włosku. Sereda, zrozpaczona utratą Abaddona, popada w odrętwienie i niewiele brakuje, aby zawróciła całą ekspedycję w stronę królestwa. Jednocześnie Razjel, pełniący chwilowo rolę Imperatora Głębi, popada w tarapaty. Szef bezpieki, Nergal, odkrywa, że z „Lucyferem” coś jest nie tak i robi wszystko, by ujawnić jego sekrety.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powrót do formy po słabszym tomie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Doskonale pamiętam, gdy w 2016 roku pisałam moją pierwszą opinię na temat książki z cyklu „Zastępy anielskie”. Był to pierwszy tom „Zbieracza burz”, w którego podsumowaniu stwierdziłam, że choć to przyjemna powieść dająca sporo rozrywki, to jednak nie jest dziełem sztuki. Minęło parę lat, zmieniły się nieco moje gusta i upodobania, poznałam wiele nowych pozycji… i dalej podtrzymuję tamtą tezę. Seria o aniołach Mai Lidii Kossakowskiej to nie jest najbardziej ambitna literatura, ale po prostu potrafi dać mnóstwo radości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co prawda drugi tom „Bram Światłości” wyraźnie odstawał od reszty, jednak – jak się na szczęście okazało – był częścią mocno przejściową, mającą na celu jedynie wydłużenie poszukiwań Jasności. Nie pochwalam tego zabiegu (ta część mogłaby właściwie nie istnieć), ale jednocześnie prozę Kossakowskiej czyta się na tyle lekko i przyjemnie, że nie mam tego pisarce mocno za złe. Szczególnie że zakończenie tej podróżniczej trylogii jest naprawdę niezłym domknięciem całości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dynamiczna narracja i irytująca maniera</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorka dobrze przemyślała konstrukcję powieści. W trakcie lektury obserwujemy poczynania Razjela w Głębi oraz losy wyprawy Seredy, płynnie skacząc pomiędzy dwoma głównymi wątkami. Jednocześnie Kossakowska sprawnie operuje narracją, nie skupiając się wyłącznie na jednym bohaterze, a pozwalając nam spojrzeć na ten świat z różnych perspektyw. Robi to na tyle klarownie, że czytając trzeci tom „Bram Światłości”, po prostu nie da się zgubić, co przy takiej liczbie postaci jest nie lada wyczynem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Styl pisarki ma w sobie coś unikatowego. Z jednej strony bywa potoczny, lekki i dynamiczny, mocno skupiony na akcji. Z drugiej – ma w sobie nieco poetyckości. Plastyczne porównania oraz liczne odwołania do różnorakich mitologii i klasyki literatury dobitnie pokazują, jak ogromną wiedzę posiadała ta kobieta.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To niezwykle ciekawe połączenie, choć przynajmniej w tym tomie irytowała mnie pewna drobna maniera. Narrator regularnie zapowiada nam bowiem to, co wydarzy się wkrótce. Na przykład: postać A robi coś i jest święcie przekonana, że udało jej się dopiąć celu. Wtedy jednak czytamy tekst pokroju: „nawet nie wiedział, jak bardzo się mylił”. Takie wtrącenia pojawiają się nagminnie i w pewnym momencie potrafiły mnie już nieco drażnić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 3" class="wp-image-2323" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-19.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy warto było wyruszyć w tę drogę?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pod kątem fabularnym czuję się po prostu usatysfakzowana. Co prawda sama końcówka powieści wydaje się niemiłosiernie wręcz pędzić, jednak poza tym mankamentem całość utrzymuje bardzo przyjemne tempo. Chyba każdy z naszych bohaterów czegoś się tutaj uczy i wyciąga cenne lekcje z całej tej potężnej ekspedycji. Nie jest to wprawdzie najbardziej zaskakująca historia, jaką przeczytałam w życiu, ale to przecież klasyczna powieść drogi – historia przygodowa, a nie zawiła zagadka kryminalna. W zupełności wystarcza fakt, że sam świat wykreowany przez Kossakowską jest niezwykle kolorowy i fascynujący.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze wiem, że wielu czytelników uznaje tylko kultowego „Siewcę wiatru”, nie przepadając ani za „Zbieraczem burz”, ani za „Bramami Światłości”. Sama jednak czytałam tę serię tak długo, że pewnych subtelnych różnic pomiędzy poszczególnymi tomami mogę już po prostu nie dostrzegać. Zresztą od tej serii oczekuję przede wszystkim dobrej rozrywki, przyjemnej przygody i sprawnej zabawy mitologiami, a nie wybitnie głębokiej literatury. I to zwykle od niej dostaję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trzeci tom „Bram Światłości” nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem. Dobrze się bawiłam w trakcie lektury i błyskawicznie pochłonęłam całą książkę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Razjel siedział w samotni Lucyfera, pijąc wino i patrząc w gwiazdy. Nefer, który bezbłędnie wyczuwał, że opiekun jest zasmucony i niepewny, trącił łebkiem jego dłoń. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Nie martw się – mruknął. – Razem damy radę! </p>



<p class="wp-block-paragraph">Książę Magów pogłaskał pasmo mgły między uszami zwierzątka. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jasne, mały – przytaknął. – Pewnie, że damy. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiedział, niestety, jak niesłychanie trudno będzie spełnić tę obietnicę.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bram Światłości. Tom 3” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65.jpg" alt="Bramy Światłości. Tom 3" class="wp-image-2321" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-65-300x426.jpg 300w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bramy światłości. Tom 3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;7</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;658</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Grillbar Galaktyka: Kosmiczna podróż kulinarna [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/grillbar-galaktyka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/grillbar-galaktyka-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Mar 2019 16:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe SF]]></category>
		<category><![CDATA[space opera]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2181</guid>

					<description><![CDATA[„Grillbar Galaktyka” to komediowa space opera polskiej autorki. Jak mi się podobała? Sprawdź, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Grillbar Galaktyka” to powieść Mai Lidii Kossakowskiej, która dostała za nią Zajdla w 2012 roku. Jak podobała mi się ta space opera? Sprawdź w mojej recenzji z 2019 roku i dowiedz się, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-30-1024x683.png" alt="Grillbar Galaktyka" class="wp-image-2182" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-30-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-30-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-30-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-30-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-30.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maja-lidia-kossakowska/">Dowiedz się więcej o Mai Lidii Kossakowskiej i jej twórczości!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Galaktyka pełna pysznego jedzenia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Iven to wybitny kucharz, dla którego pichcenie jest całym życiem. Jest szefem kuchni w luksusowej, kosmicznej restauracji i niezwykle docenia swoją pracę. Twierdzi – zresztą słusznie – że galaktyka jest pełna pysznego jedzenia. Podczas jednej z kolacji zostaje wrobiony w zabójstwo ważnej osobistości, co zmusza go do ucieczki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zajdel za rok 2012 trafił do Mai Lidii Kossakowskiej za powieść „Grillbar Galaktyka”. Książka ta to bardzo lekkie i przygodowe science fiction, będące swoistym hołdem autorki dla gotowania (które – razem z mężem – uwielbia) oraz popkultury. Po lekturze muszę przyznać, że to książka niezwykle przyjemna i kolorowa, choć jednocześnie zdecydowanie niewybitna.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Grillbar Galaktyka” jest żartobliwą powieścią</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od kwestii, przez którą nie do końca mogłam wgryźć się w historię przedstawioną przez Kossakowską. W przypadku tej powieści trudno mówić o konkretnym świecie przedstawionym. Cała książka jest bardzo żartobliwa i humorystyczna, a przez to „przyszłość” przedstawiona przez autorkę nie została potraktowana w sposób poważny. Czytając, miałam wrażenie, że wiele ras, postaci, potraw czy planet pojawiło się na jej kartach tylko dlatego, że ich nazwy lub opisy brzmią zabawnie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli do tego dołączymy ich mnogość oraz – w moim odczuciu – stosunkowo toporną ekspozycję świata przedstawionego, czasem po prostu trudno w to wszystko w pełni uwierzyć. Zwłaszcza że fakt posiadania przez bohaterów macek czy łap bez kciuków w wielu przypadkach zdaje się nie wpływać szczególnie ani na ich umiejętności, ani na ich charaktery.\</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-20-1024x683.png" alt="Grillbar Galaktyka" class="wp-image-2183" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-20-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-20-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-20-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-20-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-20.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Mnogość gatunków i świata, ale też poglądów autorki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na dodatek nie dość, że „Grillbar Galaktyka” to olbrzymia mnogość gatunków oraz planet, to autorka nie szczędzi nam odniesień do świata rzeczywistego. Wewnątrz tej książki można więc znaleźć bardzo jasne odwołania do Unii Europejskiej (do której autorka ma podobne podejście jak jej mąż, Jarosław Grzędowicz, a które ten przedstawił w swoim <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/09/hel-3-recenzja/">„Hel-3”</a>) oraz sporej ilości „klasyków” kultury. Jeden z początkowych rozdziałów jest właściwie w całości poświęcony „Obcemu”, a na dalszych kartach powieści można znaleźć odwołania do mangi czy „Gwiezdnych wojen”. I choć polityczne odwołanie było jednym z nudniejszych aspektów książki (bo autorka poświęca temu cały rozdział), o tyle te nawiązania do kultury wypadają naprawdę sympatycznie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To powieść drogi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Grillbar Galaktyka” pod względem swojej konstrukcji jest przede wszystkim powieścią drogi. Bohater często zmienia miejsce pobytu, uczy się nowych rzeczy, poznaje świat. Niestety, tu pojawia się mój drugi problem z tym tytułem. Przez lwią część historii Iven jest sam: wprawdzie po drodze poznaje mniej lub bardziej przyjazne osoby, ale żadnej z nich nie poznajemy głębiej. Postacie drugoplanowe prędko znikają. Dopiero właściwie pod koniec tej historii Iven zaczyna budować relacje z innymi osobami i dopiero wtedy opowieść nabiera naprawdę przyjemnego klimatu. Jego wcześniejsza, samotna podróż może po prostu zacząć nudzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2-1024x683.png" alt="Grillbar Galaktyka" class="wp-image-2184" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Fabuła nie jest kluczowa dla tej powieści</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też zwrócić uwagę na to, że sama fabuła powieści nie należy do kluczowych rzeczy w tym przypadku. Autorka stawia na niekoniecznie udaną ekspozycję oraz opisy związane z kuchnią i gotowaniem, w związku z czym nawet sama podróż Ivena czasem schodzi na dalszy plan. Z tego powodu przez trzy czwarte książki główny bohater właściwie bezustannie ucieka i pałęta się bez celu po świecie, aby dopiero pod koniec dostać konkretną misję do wypełnienia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak zwykle styl Kossakowskiej jest bardzo lekki i łatwy do przyswojenia. Choć teoretycznie mamy tu do czynienia z fantastyką naukową, należy wziąć pod uwagę, że wynika to tylko z powodu settingu książki. W końcu mamy tu do czynienia z przyszłością, kosmosem i podróżami międzygwiezdnymi. Treść tej książki nie ma jednak nic wspólnego z tą bardzo naukową odmianą gatunku. Nie znajdziecie wewnątrz dokładnych opisów technicznych czy naukowych, bo po prostu wyraźnie widać, że nie o to autorce w tej powieści chodziło.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Grillbar Galaktyka” to na pewno książka przyjemna, celebrująca jedzenie i popkulturę. Przez swoją lekkość i żartobliwość może być też dobrym startem z literaturą science fiction: nieobyty czytelnik będzie mógł dzięki niej zdecydować, czy w ogóle interesują go historie z akcją osadzoną w kosmosie. Nie jest to jednak – jak już wspominałam – wysokopółkowa literatura, zmuszająca do głębszych przemyśleń, i tego po niej zdecydowanie nie należy się spodziewać.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Nie pożeraj bliźniego swego, abyś sam pożarty nie został! O zaprawdę, powiadam wam, wszelki żywot, choćby ten nieożywiony, jest świętym! Dalece lepiej umrzeć z głodu, a nie poddać się chuci, niźli zjadłszy, stać się dziecięciem występku! Choćbym kroczył doliną pełną jadła, nie sięgnę po nie, albowiem&#8230;</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Grillbaru Galaktyki” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="300" height="472" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-2.jpg" alt="Grillbar Galaktyka" class="wp-image-2185" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-2.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-2-191x300.jpg 191w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Grillbar Galaktyka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;511</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;przygodowe science-fiction</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2011</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/grillbar-galaktyka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bramy Światłości. Tom 2: Odcinek bardzo przejściowy [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Jun 2018 05:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1517</guid>

					<description><![CDATA[„Bramy Światłości. Tom 2” to kolejny tom cyklu Mai Lidii Kossakowskiej. Czy warto się za niego zabierać? Sprawdź, czy to książki dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Bramy Światłości. Tom 2” to kolejna część ostatniego tomu cyklu „Zastępów anielskich” Mai Lidii Kossakowskiej. W sumie wyszły trzy. Jak podobała mi się ta powieść, którą czytałam w 2018 roku? Sprawdź, czy warto kontynuować przygodę z tą serią.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 2" class="wp-image-1519" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-1.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/26/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 1”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/08/23/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 3”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ta wyprawa jest niezwykle ryzykowna</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wyprawa do Stref Poza Czasem w poszukiwaniu Jasności już od początku wiązała się z ogromnym ryzykiem – zarówno dla podróżników, jak i tych, którzy pozostali, strzegąc bram Królestwa oraz Głębi. Im jednak dłużej trwa, tym większe staje się związane z nią niebezpieczeństwo.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy ukazał się drugi tom „Bram Światłości”, opinie na jego temat nie były szczególnie pochlebne. Nie zmieniło to jednak faktu, że bardzo chciałam po tę książkę sięgnąć, bo po prostu lubię czytać o przygodach Świetlistych stworzonych przez Kossakowską. W trakcie lektury okazało się jednak, że krytyczne głosy miały w sobie sporo racji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dalej lubię styl Mai Lidii Kossakowskiej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że nadal po prostu lubię styl tej autorki. Fakt, w tym tomie bardziej niż w poprzednich rzuciło mi się w oczy jej dość specyficzne prowadzenie narracji. Z jednej strony Kossakowska raczy nas niemal poetyckimi porównaniami, z drugiej zaś chwilę później wrzuca do tekstu takie słowa jak „fajnie”, co po prostu mocno kontrastuje z całością. Mnie jednak akurat w jej przypadku to odpowiada. Zwłaszcza że książkę czyta się wręcz błyskawicznie, choć przyznam, że swój udział ma w tym również sam układ tekstu. Niestety, jak na Fabrykę Słów przystało, marginesy i czcionka są wręcz olbrzymie, co sprawia, że te pięćset stron zapewne spokojnie dałoby się zmieścić na dwustu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Bramy Światłości” mają sympatycznych bohaterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterowie – jak zawsze w tej serii – są po prostu sympatyczni. Lubię ich obserwować, choć jednocześnie żałuję, że wątek Razjela nadal spychany jest na zdecydowanie dalszy plan niż ten dotyczący Daimona. Rozumiem jednak taki zabieg – w końcu Pan Tajemnic nie wyruszył na wyprawę w poszukiwaniu Jasności, a to właśnie o niej opowiada ta książka. Brakowało mi również Piołuna, który w pierwszym tomie wiódł prym. W kontynuacji spotykamy go zaledwie na samym początku, a później zupełnie znika z kart powieści.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy ten tom jest potrzebny?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wielu czytelników uznało jednak, że drugi tom jest zupełnie niepotrzebny i… po części muszę się z tym zgodzić. Mimo że książka wydaje się bardzo obszerna, tak naprawdę opisuje jedną przygodę z całej wyprawy, którą bez większego problemu można byłoby skrócić albo podzielić całą historię na dwa, a nie trzy tomy „Bram Światłości”. Zwłaszcza że, szczerze mówiąc, sama ta przygoda nie jest szczególnie porywająca. Gdyby nie bohaterowie i styl Kossakowskiej, zapewne dość szybko znudziłabym się lekturą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tym razem jeszcze jedna rzecz zwróciła moją uwagę, i to w negatywny sposób – wykłady prezentujące nowe postacie. Naprawdę, co najmniej dwa razy jeden z bohaterów wygłasza długi monolog na temat istot zamieszkujących Strefy Poza Czasem i po prostu łopatologicznie wyjaśnia, czym dane stworzenie jest. Przyznam, że w moim odczuciu nie zostało to odpowiednio wyważone.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-1024x683.png" alt="Bramy Światłości. Tom 2" class="wp-image-1520" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-21.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Mniej znane mitologie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chciałabym jednak kończyć negatywnym akcentem, dlatego ponownie muszę pochwalić Kossakowską za sięganie do mniej znanych mitologii. W „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/27/ruda-sfora-recenzja/">Rudej sforze</a>” wykorzystała wierzenia ludów syberyjskich, w poprzednim tomie – wierzenia hinduskie. Tym razem natomiast sięga po mitologię Azteków, która moim zdaniem wielu osobom może przypaść do gustu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć dla fanów serii „Bramy Światłości. Tom 2” jest to pozycja obowiązkowa i choć sama bawiłam się przy niej całkiem nieźle, muszę przyznać, że Kossakowska ma na swoim koncie ciekawsze odsłony tego cyklu. Pozostaje mi więc czekać na trzeci tom i przekonać się, czy zakończenie okaże się lepsze od tej środkowej, przejściowej części.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Stojąc w oknie, w obliczu chłodnej, obojętnej nocy, czuł, że nic już do niego nie należy. Nic nie potrafi zdziałać, niczemu zaradzić. Stał się drobiną życia, rzuconą w kosmiczny wir zdarzeń. Iskrą, która zaraz może zgasnąć.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bram Światłości. Tomu 2” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="525" height="800" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2.jpg" alt="Bramy Światłości. Tom 2" class="wp-image-1518" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2.jpg 525w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2-197x300.jpg 197w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-2-300x457.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bramy Światłości. Tom 2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;6</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;560</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ruda sfora: Wśród syberyjskich mitów [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/ruda-sfora-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/ruda-sfora-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Nov 2017 11:05:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1083</guid>

					<description><![CDATA[„Ruda sfora” to młodzieżowe fantasy polskiej autorki, nawiązujące do jakuckiej mitologii. Jak mi się podobało?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Ruda sfora” to młodzieżowa powieść fantasy napisana przez polską autorkę. Jak podobała mi się, kiedy czytałam ją w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/4-5-1024x683.jpg" alt="Ruda sfora" class="wp-image-1085" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/4-5-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/4-5-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/4-5-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/4-5-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/4-5.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maja-lidia-kossakowska/">Więcej o Mai Lidii Kossakowskiej?</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Szaman z jakuckiego rodu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Stary szaman z jednego z jakuckich rodów odchodzi do zaświatów, zawołany przez duchy swoich przodków. Jego następca, młody Ergis, nie jest wcale zachwycony rolą, jaka została mu przypisana. Gdy jednak ujawniają się jego moce, odkrywa, że z tym drugim światem coś jest nie tak&#8230; Razem z przyjaciółmi, którzy staną mu na drodze, próbuje odkryć co.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Maja Lidia Kossakowska uwielbia szamanizm i wszelakie mitologie. „Ruda sfora” doskonale to potwierdza: pisarka sięgnęła do świata syberyjskich mitów i postanowiła stworzyć na ich bazie swoją własną opowieść.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Ruda sfora” to książka dla młodzieży</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak o ile jej „Takeshi” czy „Zastępy anielskie” to książki lekkie, ale kierowane raczej do starszego czytelnika, tak „Ruda sfora” wypada bardzo młodzieżowo. Przede wszystkim nasz główny bohater, Ergis, ma czternaście lat, co już sprawia, że trudno traktować go poważnie. Wprawdzie ma dorosłego opiekuna, wojownika Elleja, który prowadzi go przez całą powieść i pilnuje, by nie stała mu się krzywda, jednak tu pojawia się kolejna cecha typowa dla książek kierowanych ku młodszym czytelnikom. Mimo że heros jest zdecydowanie dorosły, wydaje się być co najwyżej jego starszym bratem. To samo dotyczy innych postaci, które poznajemy nieco bliżej: jeśli ich główną rolą nie jest wniesienie rozrywki do tekstu, to zachowują się podobnie jak nasz główny bohater.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prosta fabuła i fajne zakończenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym, mimo bardzo ciekawego świata przedstawionego, fabuła jest wyjątkowo prosta i wręcz oklepana: mamy chłopca, który jest wyjątkowy i który jako jedyny ma moc pokonania zła, dlatego z grupą przyjaciół musi stawić mu czoła. A szkoda&#8230; bo z tego świata mogłoby wyjść coś naprawdę nietuzinkowego. On sam jest bardzo barwny i ciekawy, zwłaszcza że o ile mitologii słowiańskiej czy greckiej mamy od groma w literaturze, o tyle na książki traktujące o mitologii syberyjskiej nie tak łatwo już wpaść.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanym atutem tej powieści jest jej zakończenie: choć po części się go domyśliłam, to zdecydowanie pokazało, że „Ruda sfora” jako powieść młodzieżowa do książek tego typu może jeszcze wnieść powiew świeżości. Niestety, to dotyczy tylko książek kierowanych do nastolatków: dla czytelnika nieco bardziej obytego z literaturą to będzie co najwyżej ciekawy i miły akcent.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-71-1024x683.jpg" alt="Ruda sfora" class="wp-image-1086" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-71-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-71-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-71-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-71-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-71.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Styl Kossakowskiej jest ciepły, barwny i lekki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Kossakowskiej jest lekki, ciepły i dość barwny, co sprawia, że „Rudą sforę” czyta się szybko i przyjemnie. Wprawdzie nie jest to autorka o wybitnym piórze, ale lubię jej książki za to, że pozwalają czytelnikowi się odprężyć i jednocześnie zawierają w sobie sporo ciekawych pomysłów, nawet jeśli nie są w pełni wykorzystane.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na koniec muszę wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy dotyczącej powieści. Mianowicie w mitologii syberyjskiej ogromną rolę pełni koń. Dlatego „Ruda sfora” może okazać się bardzo dobrym wyborem dla osób, które te zwierzęta sobie cenią i przy okazji lubią fantastykę. Zwłaszcza że Kossakowska także zdaje się za nimi przepadać i zwierzęta zarówno w tej, jak i w innych jej książkach są naprawdę przyjemnymi i pełnowartościowymi charakterami. Choć nie przeczę: w przypadku „Rudej sfory” główna postać z kopytami zamiast stóp pełni jednak w sporej mierze rolę rozrywkową.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli szukacie książki młodzieżowej bez nadmiaru romansu, która będzie dość kreatywna i ciepła, „Ruda sfora” powinna sprawdzić się Wam doskonale. Będzie również dobrą odskocznią po ciężkim dniu, która wprowadzi Was w świat północnych legend. Nie jest to jednak lektura, którą koniecznie i na pewno trzeba przeczytać, zwłaszcza że bardzo podobne motywy można znaleźć choćby w „Siewcy wiatru” tej samej autorki, którą uważam za bardziej uniwersalną, jeśli chodzi o wiek czytelnika: „Ruda sfora” jest po prostu wyraźnie kierowana do nastolatków.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">A teraz powiadają pewnie, że oszalałem. Ale ja muszę ocalić pamięć. Błysk, iskrę, blady cień pamięci. Dusze wędrują, dzielą się i znikają. Rosną niczym kryształy. Wystarczy, że pozostanie odprysk, drobny jak najmniejsze ziarenko. Nasz świat został brutalnie napadnięty. Nie przetrwa. Istoty zrodzone daleko stąd z cierpienia i gniewu, żądzy i podłości, smutku i pragnienia pokonają nas, bo nie chcą zrozumieć, że wszystko przenika duch życia.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Rudej sfory” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="314" height="499" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-38.jpg" alt="Ruda sfora" class="wp-image-1084" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-38.jpg 314w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-38-189x300.jpg 189w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-38-300x477.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 314px) 100vw, 314px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Ruda Sfora</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;488</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2014</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/ruda-sfora-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bramy Światłości: Tom 1: Jasność powraca? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Apr 2017 16:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=725</guid>

					<description><![CDATA[„Bramy Światłości” to dla mnie niezwykle sentymentalna książka. Dlaczego? Sprawdź moją opinię.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gdy „Bramy Światłości” byłam co najmniej zaskoczona: wydawało mi się, że przygody anielskiej szajki Kossakowskiej zostały już domknięte. Kupiłam tę książkę w okresie premierowym i wybrałam się na spotkanie autorskie, zgarniając autograf. Dziś, kiedy przenoszę ten spis z poprzedniej domeny na nową, czyli w 2026 roku, „Bramy Światłości” mają dla mnie sentymentalną wartość. Kossakowskiej już z nami niestety nie ma, ale przynajmniej mam dowód na to, że przez chwilę zetknęłyśmy się w jednym czasie i w jednej przestrzeni. Co sądziłam o tej powieści w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-1024x684.jpg" alt="Bramy Światłości" class="wp-image-726" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/MV5BM2I0OWQ4MjktMGVlMC00ZmYzLWI1OWYtMWI5ZjFlNmM0MTBhXkEyXkFqcGc@._V1_-3.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź poprzednie tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/08/23/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 3”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czy Jasność wróciła do anielskiego królestwa?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Do Królestwa powraca Serada, niosąc wielkie wieści: Jasność jest w królestwie. W Sferach Poza Czasem, odległych, niebezpiecznych, ale jednak dostępnych. Regent królestwa nie traci ani chwili: natychmiast organizuje wyprawę, która ma nawiązać kontakt z Bogiem. Oczywiście tak trudna wyprawa nie może odbyć się bez Tańczącego na Zgliszczach. Ten na razie, po ostatnich przygodach, nie jest w najlepszych relacjach ze swoimi przyjaciółmi&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Miałam wrażenie, że słucham opowieści kogoś bliskiego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytasz książkę. A przynajmniej niby to robisz, ale w praktyce masz wrażenie, jakbyś siedział właśnie w barze, wysłuchując opowieści kogoś sobie bliskiego, lekko podchmielonego, ale jednak w dobrym nastroju i z wielkim talentem do snucia opowieści. A o czym słuchasz? Oczywiście o olbrzymich przygodach już niekoniecznie tak wielkich Skrzydlatych. I choć chcesz, by ta chwila trwała jeszcze długo, to prędzej, niż ci się wydaje, noc jest już późna, piwa brakuje, a opowieść się kończy. Cóż, mniej więcej tak czułam się, czytając „Bramy Światłości”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pewna, że już więcej nie spotkam moich ukochanych postaci, niezwykle uradowałam się tym, że mogę znów wrócić do ich świata, zwłaszcza że bardzo lubię styl Kossakowskiej. Nie pisze może w najpiękniejszy z możliwych sposobów (mimo że chwilami opisy potrafią zachwycać), ale jej głos jest tak przyjemny dla ucha, że po prostu nie chce się książki odkładać. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem jej pomysły są absurdalne, czasem po prostu zabawne, innym razem mrożą krew w żyłach w chwili, w której naszym bohaterom może coś się stać, a jeszcze kiedy indziej sprawiają, że zachwycamy się pięknem otaczającego nas świata. Często puszcza oko do czytelnika i sprawia, że ten po prostu czuje się częścią historii. Zdaje sobie sprawę, że znam wielu autorów, którzy piszą ładniej, ale przecież nie zawsze musi być najpiękniej. Wystarczy, by było ludzko i… ciekawie. A styl Kossakowskiej właśnie taki jest.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-1024x684.jpg" alt="Bramy Światłości" class="wp-image-727" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/532824-2.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">A może masz ochotę na inne powieści Kossakowskiej? Sprawdź te recenzje: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/30/pamiec-umarlych-recenzja/">„Pamięć umarłych”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/15/takeshi-cien-smierci-recenzja/">„Takeshi. Cień śmierci”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Bramy Światłości” to powieść drogi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Bramy Światłości” to fantasy drogi, przygoda: większa część akcji skupia się na podróży Abadona z grupą Serady. Sprawiło to, że Gabriela czy mojego ukochanego Razjela nie było w niej zbyt wiele, a większość postaci drugoplanowych raczej więcej na kartach powieści się nie pojawi, ale nie narzekam. Kolejne spotkanie ze Skrzydlatymi było jak najbardziej owocne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Piołun i Serada to moje ulubione postacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bo może i nie miałam Razjela, ale za to autorka postawiła na dwie inne, dość ciekawe postacie. Przede wszystkim na Piołuna – ukochanego konia Abadona, który jeszcze nigdy nie odgrywał aż tak ważnej roli. To bardzo ciepła postać, która chwilami potrafi przerazić swoimi absurdalnymi myślami (które dla niej są oczywistością), by chwilę później rzec coś w zadziwiająco mądry sposób. W ogóle mam wrażenie, że Kossakowska niezwykle ciepło opisuje wszystkie zwierzęta związane ze swoimi postaciami, nieważne, czy są to koty, czy mantikory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Druga postać, Serada, to dość typowy charakter: podróżniczka pragnąca poznać świat jak najlepiej. Opisać go, dotknąć, zobaczyć, poczuć. I mimo że nie ma w niej niemal nic zaskakującego, siła jej charakteru ma w sobie coś przyciągającego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie brakuje też romantyka Lucyfera</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chcę zbyt wiele zdradzać co do treści, ale fanom naszego kochanego Niosącego Światło, czy też Lampki, zwanego Lucyferem, niosę dobrą nowinę: pan romantyczny buntownik w tej części również występuje i jak zawsze musi wtrącić do swojej sprawy trzy grosze. Wydaje mi się jednak, że jego wątek zostanie bardziej rozwinięty w kolejnych tomach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na koniec muszę dodać kilka słów dotyczących samego wydania. Choć okładka nie do końca mi się podoba (jak zresztą prawie każda z tej serii), to ilustracje wewnątrz są niezwykle klimatyczne, co naprawdę zasługuje na uznanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Zastępy anielskie” polubiłam już jakiś czas temu i nie mam zamiaru przestać. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom „Bram Światłości”, a wszystkich innych zachęcam do czytania, bo to po prostu bardzo przyjemna przygoda.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Razjelu, wróciłam… wróciłam, Razjelu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten głos, spokojny, pozbawiony emocji, huczał mu w głowie niczym ryk burzy, przelewał się przez kolejne warstwy sennych koszmarów, drążył pokłady wspomnień, spływał w głąb serca palącymi kroplami żaru, które były gorzkie i słone. Zupełnie jak łzy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To już tak dawno, tyle czasu minęło – uświadomił sobie – lecz upływ lat nijak nie zdołał naprawić tego, co pozostało trwale złamane, potrzaskane w drzazgi niczym stara skorodowana kość. A odłamki, och, te cholerne odłamki, wciąż były tak samo ostre jak w dniu, w którym pozwolił, żeby odeszła na zawsze.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bram Światłości. Tomu 1” Mai Lidii Kossakowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy wiesz, że mężem Mai Lidii Kossakowskiej był pisarz Jarosław Grzędowicz? </strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/06/04/pan-lodowego-ogrodu-tom-1-recenzja-archiwum/">Sprawdź recenzję jego najbardziej znanej książki!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ-c0b5ZWMVW-TPZa6jb2O5fihTfDN4nT4fYn_mFR0F-VnHs2VbAFa2Hm9OYqHJKy0-0YDM9GHpHBTMl7gPLDszZ_aPax4nm3Mg4N2ZnC6JZLpXoJI_K0_HS1aCBQw9K5ujOnjYh8WOzr7/s320/545340-352x500.jpg" alt="Bramy Światłości"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bramy Światłości: Tom 1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:&nbsp;</strong>5</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>&nbsp;Liczba stron:&nbsp;</strong>512<br><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>angel fantasy, przygodowe fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pamięć umarłych: Czy da się połączyć western z fantastyką i kryminałem? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/pamiec-umarlych-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/pamiec-umarlych-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2016 12:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[weird west]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=457</guid>

					<description><![CDATA[„Pamięć umarłych” to niedługia historia napisana w konwencji weird west. Co sądziłam o niej, gdy czytałam ją w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>W 2016 roku, kiedy natrafiłam na „Pamięć umarłych” w Biedronce i dałam za nią 5 zł nie miałam pojęcia, że natrafiłam na weird west. Wtedy połączenie fantasy i Dzikiego Zachowu wydawało mi się zupełnie nowatroskie i nie wiedziałam, że Maja Lidia Kossakowska, znana mi już wtedy np. z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewcy wiatru”</a>, stworzyła coś w istniejącej już konwencji. Jak wówczas odebrałam tę mini powieść?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-20-1024x684.jpg" alt="Pamięć umarłych" class="wp-image-458" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-20-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-20-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-20-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-20-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-20.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Koniec świata w Nowym Orleanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">High Hills to niewielka dziura w Nowym Orleanie. Upalna i sucha, zdająca się być końcem wszystkiego. Nic dziwnego, że pojawienie się w niej światowej sławy bandziora budzi niezłe zamieszanie. Co sławny Ralph Hitchcomb robi w takim miejscu?</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Pamięć umarłych” to minipowieść z serii „Upiór południa” — zbioru zupełnie różnych od siebie historii, który połączony jest dzięki dwóm motywom: upałowi oraz demonom. W tej części autorka przenosi nas do bardzo klimatycznego Dzikiego Zachodu i przedstawia nam historię, w której głównym bohaterem jest szeryf Barlow.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to opowiadanie, czy już powieść?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Minipowieść to dobre określenie na twór tego typu. Książka jest niezwykle krótka i właściwie często przypomina bardziej opowiadanie, z tą różnicą, że ma nieco więcej stron. Mamy jeden główny, dość prosty wątek oraz kilka pobocznych, zdecydowanie słabiej zarysowanych, wystarczająco jednak, aby nadać historii odpowiedni klimat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przepadam za Dzikim Zachodem i właściwie miałam w planach przeczytać jakiś western, a dzięki „Pamięci umarłych”, na którą trafiłam przypadkiem, dane było mi połączyć ten gatunek z fantasy, dlatego bądź co bądź, jestem przeszczęśliwa, że mogłam się z nią zapoznać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Pamięć umarłych” nie zaskakuje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest to jednak najlepsza na świecie pozycja. Fabuła jest dobrze sklecona, ale nie zaskakuje. Łatwo przewidzieć, co będzie dalej i jak całość się zakończy, a wątek fantastyczny jest stosunkowo delikatnie wpleciony w całość. Historia przypomina nieco kryminał, ale taki, w którym od początku znamy zakończenie — i czytamy go tylko po to, by poznać reakcje bohaterów na wszystkie wydarzenia. Poza tym, jak to z fantastyką bywa, nie wszystko jest zupełnie logiczne, ale&#8230; czasem można to historii wybaczyć, jeśli mamy do czynienia z demonami i magią, czyż nie?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szeryf Barlow to taka typowa, honorowa postać, która budzi sympatię, ale nie — zdziwienie. To po prostu poczciwy facet, który kocha swoją rodzinę i broni sprawiedliwości. Na szeryfa nadaje się doskonale, a obserwuje się go bardzo przyjemnie, jednak jak już mówiłam, nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Nieco bardziej zaskakuje Hitchcomb jako postać tajemnicza, o której tak naprawdę mało co wiemy, zwłaszcza na początku historii. Całkiem uroczy są też zastępcy szeryfa — przypominali mi takich małych chłopców, którzy w sumie chcą dobrze, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Niekoniecznie mają własne zdanie, popełniają błędy, ale mimo wszystko to dobrzy ludzie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kossakowska ma lekki i przyjemny styl</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak na Kossakowską przystało, jej styl jest dość lekki, ale przy tym barwny i po prostu — przyjemny. „Pamięć umarłych” pochłania się niezwykle szybko, a całkiem ładne, ilustrowane wydanie tylko to uprzyjemnia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jeśli już o wydaniu mowa, bardzo spodobał mi się fakt, że do samej książki dostałam bardzo klimatyczną kartę z Fabryki Słów, która skutecznie służyła mi za zakładkę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chcecie czegoś lekkiego z fajnym, nieco mrocznym klimatem? Jeśli tak — po tę pozycję możecie spokojnie sięgać. Nie ma tu wprawdzie nic wielkiego, żadnych wielkich uczuć i emocji, ale historia zaciekawia, a na odpoczynek z lekturą nada się doskonale. Przy okazji nie jest to pozycja, którą komukolwiek bym odradzała — bo nie ma w niej ani nadmiaru brutalności, ani wulgaryzmów czy scen współżycia, także nie powinna pod tym względem nikogo odrzucić. Jeśli więc tylko czujecie, że to jest to, zapraszam do czytania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/1932841806656015069#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgdl1O9mPwk1cfDwfUPqiZ_UqKhu3dYbEvUHjkHAfRQaGnLrmNe7eMj_L8sTOv40qWp7JQdssX_xPClO5pBl2GxRf6MAgJxa-eb_42GoLjvJCDDsFNoTFCgrgnRoocEOpCOzZP0Crwdab0P/s320/352x500.jpg" alt="Pamięć umarłych"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Pamięć umarłych<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Upiór Południa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;208</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy, western</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/pamiec-umarlych-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Takeshi. Cień Śmierci: SF o średniowiecznej Japonii [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/takeshi-cien-smierci-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/takeshi-cien-smierci-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jul 2016 10:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[sensacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=415</guid>

					<description><![CDATA[„Takeshi” miał być moim kolejnym ukochanym, książkowym hitem. Tak się jednak nie stało. Dlaczego?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Takeshi. Cień śmierci” czytałam niedługo po tym, jak w 2016 roku <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">skończyłam moją przygodę z „Zastępani anielskimi” Kossakowskiej</a>. Poznawałam tę książkę w trakcie matur i liczyłam chyba, że to będzie kolejny tytuł od autorki, który mnie zachwyci. Tak się jednak wówc zas nie stało. Jak odebrałam tę powieść Kossakowskiej?</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Dawny zabójca, teraz wędrowny artysta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niegdyś zabójca i Cień Śmierci, teraz Takeshi, wędrowny artysta próbujący uciec przed przeszłością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Już miał nadzieję, że mu się udało, że do końca swoich dni będzie wiódł spokojne życie&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Los jednak chce inaczej. Gdy gospoda, w której przebywa, zostaje napadnięta, wdaje się w bójkę, nieświadomie napuszczając na siebie Mariko — psychopatyczną córkę gangstera, która gotowa jest umrzeć, szukając godnego jej przeciwnika.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie mam pojęcia, czego spodziewałam się po tej książce. W sumie&#8230; chyba niczego konkretnego. Po prostu dobrej historii napisanej prostym językiem, z fajnymi zwrotami akcji i bohaterami. Czy dostałam to, czego chciałam?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak, po części owszem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Takeshi to dobrze wykreowany bohater</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Takeshi to dobrze wykreowany bohater. Idealny zabójca: inteligentny, zmyślny. Nie jest jednak wszechwiedzący, popełnia błędy, które znacząco wpływają na jego los. Mimo to został doskonale wyszkolony i to w jego postępowaniu widać. Nie jest jak bohaterka „Szklanego Tronu”, która tylko z nazwy jest zabójczynią. On naprawdę potrafi zabić bez wahania każdego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Drugą dość istotną dla fabuły postacią jest Haru — nastolatka, córka wójta, myśląca, że jest księżniczką. Swoim zachowaniem przypominała mi trochę dziewczynę Lighta z „Death Note’a” i chyba rzeczywiście ma z nią sporo wspólnego. Była czasami irytująca, niemniej miała w sobie trochę uroku jako postać. Podobnie było z przyjaciółmi Takeshiego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dopóki autorka trzymała się tych postaci, mimo świata, do którego mam kilka zarzutów, o czym napiszę za chwilę, całość w moich oczach wyglądała całkiem fajnie. Naprawdę polubiłam Takeshiego, choć nie został wcale moją ukochaną postacią. Problemem były wszystkie postacie poboczne, którymi Kossakowska próbowała budować polityczną otoczkę, a które mnie po prostu nudziły. Najmniejszy problem stanowiła Mariko, która była po prostu zupełnie psychopatyczną postacią, ale pozostałe&#8230; po prostu mnie nudziły i nie miałam najmniejszej ochoty o nich czytać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co sądzę o świecie przedstawionym, inspirowanym Japonią?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A co z tym światem? Cóż, jest świetnie wykreowany. Naprawdę jest dobry. Kossakowska połączyła japońskie średniowiecze z biostworami, holoobrazami i skuterami, co dało dość ciekawy efekt. Niemniej&#8230; o ile na pewno docenią to fani kultury japońskiej, o tyle mnie to połączenie nie do końca pasowało. Nie jestem wielką fanką tego kraju. Owszem, lubię i doceniam, ale wschodnie imiona niekoniecznie są miłe dla mojego ucha, sama kultura jest dla mnie dość obca, a jeśli jeszcze to połączymy z science fiction, którego niekoniecznie uwielbiam&#8230; to wychodzi świat, w który nie mam ochoty się wgłębiać. Ale jak wspomniałam, to tylko i wyłącznie moje preferencje. Fanom Japonii powinien naprawdę przypaść do gustu, bo w to, że Kossakowska nieźle zagłębiła się w temat, nie wątpię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jaki jeszcze jest „Takeshi”? Pełny akcji, nieprzesłodzony, stosunkowo brutalny, choć dalej muśnięty kobiecą ręką. Sposób, w jaki „Takeshi” został napisany, nieco mnie irytował. Z jednej strony mamy sceny walki, z drugiej ciągle zmieniającą się perspektywę, ciągle to uczucie, że książka nie została dopracowana tak, jak powinna&#8230; Mamy akcję, która skacze z miejsca na miejsce, i treści, które niekoniecznie są interesujące. Fabularnie wszystko się klei, ma sens, jest logicznie i dobrze przedstawione&#8230; ale&#8230; ale&#8230; nie czuję się przekonana do tej książki. Naprawdę nie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Takeshi” spodoba się tym, którzy szukają czegoś brutalnego, i tym, którzy lubią wschodnią kulturę. W takiej sytuacji może okazać się fajnym pożeraczem czasu. Ja jednak jestem do tego tytułu nastawiona bardzo sceptycznie&#8230; Jest OK, nie nazwę tej powieści złą książką. Ale czegoś mi jednak w niej zabrakło&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/7555514837028567968#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiDQP-pbuOeJKeSnY3FlyJI0MGQ95kxCpE5NJ4hqGquxv9YWJ9H4p9ehvOgqDuejQmH_xueETC4jWno3iq3khIFGpVvi8Uv45c92eGZHttxcH3KHeZ3Uu9QhTlJAGAWCT0zvPpy0OxHo1mD/s320/256277-352x500.jpg" alt="takeshi"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Takeshi. Cień Śmierci<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Takeshi</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;460<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;science-fiction / fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/takeshi-cien-smierci-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zbieracz Burz. Tom II: Kończymy i dorastamy! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 10:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=413</guid>

					<description><![CDATA[To miał być koniec mojej przygody z „Zastępami Anielskimi”. Co sądziłam o tym tomie?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przygodę z „Zastępami Anielskimi” rozpoczęłam od <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">tomu trzeciego</a>, czyli wówczas: przedostatniego. Gdy teraz w 2026 roku przenoszę ten wpis ze starego bloga mam i świadomość, i znajomość kolejnych tomów z cyklu. Jednak wtedy, w tym 2016 roku, kiedy sięgnęłam po drugi tom <strong>„Zbieracza burz”</strong></strong>,<strong> wydawało mi się, że to już koniec mojej przygody z tym światem przedstawionym. Kossakowska zresztą chyba również&#8230; Co sądziłam o tej powieści?</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">„Żarna niebios” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/">„Siewca Wiatru”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracz Burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/08/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/">„Zbieracz burz. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/26/bramy-swiatlosci-tom-1-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 1”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/11/bramy-swiatlosci-tom-2-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 2”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/08/23/bramy-swiatlosci-tom-3-recenzja/">„Bramy Światłości. Tom 3”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Daimon Frey ukrył się na Ziemi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Daimon Frey ukrył się na Ziemi przed okiem swych byłych przyjaciół, pragnących jego zagłady.<br>Michał totalnie oszalał, zaślepiony chęcią zabicia Abaddon.<br>Lampka próbuje ogarnąć Głębię. Razjel próbuje poradzić sobie z ginącymi członkami Służb Specjalnych. Mod zaś się zakochuje.<br>A nad wszystkimi wisi pewna straszliwa myśl&#8230; czy Burzyciel Światów naprawdę dostał od Jasności rozkaz zniszczenia Ziemi? Czy może to Cień mąci mu w głowie?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dla mnie to książka o dorastaniu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli miałabym wybrać jedno słowo, które opisałoby ostatni tom „Zastępów Anielskich”, niewątpliwie brzmiałoby: dorastanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bo tak, w ostatnim tomie właściwie wszystkie postacie, które dane było nam poznać, zmieniają się i ewoluują, zaczynając dostrzegać to, czego nie widziały wcześniej. I choć może wydawać się to nieco nachalne, mnie taki zabieg w żadnym razie nie przeszkadzał.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo ogromnej liczby bohaterów wszyscy zostali w odpowiedni sposób rozwinięci, a ich wątki zostały porządnie domknięte. Oczywiście nie ma się co spodziewać w tej serii portretów psychologicznych, ale postacie, jak były, tak są, porządnie zarysowane. Cały czas je lubię, uwielbiam i rozumiem, nawet jeśli mówimy o panu Głębi, Lucyferze. Bo wiecie, tak szczerze, Lucek to naprawdę porządny facet. W historii Kossakowskiej chyba nie ma bohaterów, których bym nie polubiła&#8230; Gdybym jednak miała wybierać swoich faworytów, w dalszym ciągu byliby to Daimon Frey oraz Pan Tajemnic, Razjel.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmianna narracyjna w książce Kossakowskiej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorka w ostatnim tomie zaczęła nieco kombinować z narracją, nieco ją zmieniając. Czy wyszło jej to na dobre&#8230;? Trudno mi to ocenić. Nie przeszkadzało mi to zbytnio, niemniej wielką fanką zastosowanego przez nią zabiegu, o którym nie będę więcej mówić, aby Wam niczego nie zaspoilerować, nie jestem. Muszę jednak przyznać, że niektóre opisy potrafiły mnie nieco nudzić&#8230; Na całe jednak szczęście akcja, która pojawiała się chwilę później, wszystko ładnie nadrabiała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zakończenie serii jest dokładnie takie, jakiego się spodziewałam, choć nie powiem, autorka ładnie ubrała wszystko w słowa. Nie czepiam się go, szczególnie że sama nie widzę innego rozwiązania dla tego typu historii, niemniej na pewno nie udało się jej mnie zaskoczyć. Jest dobre i takie, jakie powinno być — ni mniej, ni więcej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zakończenie „Zastępów Anielskich” powinno zadowolić sympatyków serii, a inni&#8230; cóż, inni nie mają po co sięgać po tę książkę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu to ostatni tom. Bez znajomości poprzednich nie ma po co do niego zaglądać. Mimo wszystko samą serię polecam każdemu, kto tylko czuje się zainteresowany: to dobra, choć dość lekka fantastyka, która na pewno umili wieczór sporej rzeszy fanów tego gatunku. Muszę też przyznać, że seria nieźle sprawdzi się w przypadku pań: bo choć nie jest to najdelikatniejsza historia, to jednak jej autorką jest kobieta, która chyba dobrze wie, jakich postaci chcą inne przedstawicielki jej płci <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> O ile oczywiście czytelniczki nie mają nic przeciwko odrobinie brutalności&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/4546991869845538672#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUPAGeY9nE6dneThiqeTzbmrAk0ekh54aL_dLvXeAJWIsinETX5FhquDXo31Myi5FBAXLx-W4KlKeEoAuZnyxu_DnzI0q29oYirppKyL6wLs_NBwAg1xpVCBkIPZ2Yynq5Imi7taYSzaPq/s320/199201-352x500.jpg" alt=""/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Zbieracz Burz. Tom II</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>4</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/zbieracz-burz-tom-ii-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siewca Wiatru: Antykreator nadchodzi [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/siewca-wiatru-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/siewca-wiatru-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2016 08:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=382</guid>

					<description><![CDATA[„Siewca Wiatru” to trzecia powieść Kossakowskiej, jaką poznałam. Jak mi się podobała, gdy czytałam ją w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kiedy jakoś w 2021 albo 2022 powtarzałam tę książkę, okazało się, że nie potrafię już do niej wrócić z entuzjazmem. Jednak w 2016, kiedy „Siewca Wiatru” był dla mnie zupełną nowością, zaskoczył mnie naprawdę pozytywnie. To było kolejne moje spotkanie z twórczością Mai Lidii Kossakowskiej; <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/19/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/">wcześniej czytałam „Żarna niebios”</a>. Sprawdź recenzję, którą napisałam w 2016 roku! </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-1024x684.jpg" alt="Siewca Wiatru" class="wp-image-383" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-8.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">W Królestwie nastały niepewne czasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pan odszedł. W Królestwie nastały niepewne czasy, a jakby tego było mało, ktoś kradnie „Księgę Tajemnic” Razjela. Zaczyna się bunt, zaczyna się rewolucja&#8230; W tym samym czasie Daimon Frey, Anioł Zagłady, wpada na Jagnię, istotę mającą obwieścić koniec świata.<br>Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce nadejdzie Antykreator, który pochłonie każde żywe i nieżywe stworzenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opis brzmi nieźle. I nic dziwnego, fabuła też jest naprawdę dobra. Mamy dużo Daimona Freya, całkiem sporo bohaterów z opowiadań, Archaniołów, masę akcji i kilka niekoniecznie poważnych scenek wprowadzających do całości fajny klimat. Czego chcieć więcej od dobrej rozrywkowej historii?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zazdroszczę Kossakowskiej stylu!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Kossakowskiej jest godny pozazdroszczenia. Prosty, mroczny, ale jednocześnie niepozbawiony kobiecej ręki i kobiecego spoglądania na mężczyzn, co paniom powinno przypaść do gustu. Ale, ale! Nie jest to literatura kobieca, w żadnym wypadku. Panom ta historia powinna spodobać się zdecydowanie bardziej. W końcu mamy wojnę, szlachetne i mniej szlachetne wybory. Męskie przyjaźnie. Dużo męskich przyjaźni. Mimo to ta kobiecość w tym tomie zdecydowanie gdzieś tam się przebija. W „Siewcy” mamy przynajmniej trzy dość istotne postacie kobiece, które mają wpływ na dwóch z bohaterów i myślę, że obserwowanie ich będzie dla pań czymś jak najbardziej przyjemnym.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="684" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-684x1024.jpg" alt="Siewca Wiatru" class="wp-image-384" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-684x1024.jpg 684w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-200x300.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-768x1151.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8-300x449.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-8.jpg 801w" sizes="auto, (max-width: 684px) 100vw, 684px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Książka z akcją w Niebie, wśród aniołów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">O ile w tomie pierwszym i trzecim Ziemia jako taka odgrywa główną rolę, tak w tym akcja toczy się głównie w Królestwie oraz jego okolicach, zaś na naszej planecie miejsce ma ledwie kilka scenek. Nie skupiamy się wcale na różnicach życia ludzi i aniołów, co przy tak wielkim wydarzeniu, jakim jest pojawienie się Antykreatora i jego owocu, Siewcy Wiatru, jest zabiegiem dobrym i jak najbardziej zrozumiałym. Zarówno postacie Skrzydlatych, jak i Głębian są naprawdę ludzkie. Początkowo na to narzekałam — tak, wiem — jednak teraz nie wyobrażam sobie świata wykreowanego przez Kossakowską z aniołami i demonami, które miałyby w sobie więcej boskości niż sam Bóg. Są potężni, owszem. Mają przewagę nad ludźmi, bo wiedzą, że Pan istnieje. Nie muszą w niego wierzyć. Ale poza tym cechami charakteru nie różnią się od nas, dzięki czemu bez problemu możemy wczuć się w ich wybory.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ciekawostki po epilogu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Co ciekawe, po zakończeniu czytania przeżyłam bardzo przyjemne zaskoczenie. Mianowicie autorka po epilogu umieściła wyjaśnienie, skąd wzięła się jaka postać i nazwa, wyjaśniając, z jakich wierzeń pochodzi i co dodała sama od siebie. To naprawdę ciekawa lekcja, dzięki której można łatwo zapamiętać kilka ciekawostek. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby taka notka pojawiała się przy wszystkich powieściach czerpiących mocno z mitologii czy jakichś wierzeń.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Siewca Wiatru” to bardzo dobry akcyjniak z fajnymi bohaterami i kreatywnymi wyjściami z sytuacji. Warto się z nim zapoznać, wcześniej oczywiście sięgając po tom pierwszy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/5957724704196591464#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhxys0TP6Ucj-AnV8K6ev1NCva2aPtXiuz_RbSu6-_L7zpIiqRaCY6aT5-7bLK3cK4ktkOkObQfoqE_kS-DrQ9RR3CfKzzJ2_ojG5U0a0limIoG6DTYox6o7Ui_qFTMpOepMlYY_fptKbVW/s320/282550-352x500.jpg" alt=""/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Siewca Wiatru<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;656<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel&nbsp;fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/siewca-wiatru-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żarna Niebios: Co słychać w Królestwie? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 May 2016 06:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[angel fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Lidia Kossakowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=360</guid>

					<description><![CDATA[„Żarna niebios” to zbiór dziesięciu anielskich opowiadań. Jak podobała mi się ta historia, gdy czytałam ją w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Żarna niebios” to było moje drugie spotkanie z twórczością Mają Lidii Kossakowskiej. Drugie, bo zaczęłam od <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/15/zbieracz-burz-tom-i-gdy-burzyciel-swiatow-zaczyna-swirowac-recenzja-archiwum/">„Zbieracza burz”</a>, trzeciego tomu jej anielskiego cyklu. To dzięki tym książkom w 2016 roku odkryłam, że istnieje coś takiego, jak angel fantasy. I nawet dziś, przenosząc ten wpis w 2026 roku na nową stronę, mam do tej historii pewną dawkę nostalgii. Jak wówczas oceniłam ten zbiór opowiadań?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="679" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-1024x679.jpg" alt="żarna niebios" class="wp-image-361" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-1024x679.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-300x199.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-768x509.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5-850x564.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1p-5.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nic, co anielskie, nie jest nam diabelnie obce&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dziesięć opowiadań. Każde inne. Ale każde — o istotach stworzenia boskiego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pewien człowiek widzi „Światło w tunelu” i trafia do Nieba. Przez, wydawałoby się, zbieg okoliczności poznaje dwóch aniołów, którzy potrzebują pomocy Syna Adama.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Dopuszczalne Straty” w szeregach anielskich nie są zbyt duże, szczególnie gdy Pan postanowił odejść z tego świata. Archaniołowie robią wszystko, aby utrzymać porządek w nowym ładzie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem zdarza się, że twój klient to „Sól na pastwiskach niebieskich”, szczególnie gdy wykonujesz robotę anioła stróża. A co, gdyby tak z tej pracy zrezygnować&#8230;?</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Zobaczyć czerwień” nietrudno, gdy twoją matką jest wściekła na ciebie Lilith&#8230; oj, nietrudno! Tylko jak poradzić sobie z tą jędzą, gdy służy jej pół Głębi?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem tak rysujesz, rysujesz&#8230; i wyrzucasz kartki do „Kosza na Śmierci”. A potem okazuje się, że dzięki temu oraz gadającej toalecie poznajesz tożsamość jednego z największych aniołów w Królestwie&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nawet w świecie Boga można poczuć spływającą po ciele „Smugę Krwi”, szczególnie gdy wędrujesz samotnie, szukając pracy, i wpadasz na biedną, młodą demonicę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeden anioł umiera, a drugi jakimś cudem przeprowadza młodą kobietę na Drugą Stronę, mimo że ta jeszcze żyje&#8230; dzięki czemu będzie miała okazję obserwować, jak pracują „Żarna Niebios”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak nawrócić złego człowieka, gdy jest się jego aniołem stróżem&#8230;? Podobno działania zbliżone do budowania „Wieży zapałek” są najskuteczniejsze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy demon się nudzi, czasem wpada, by pomóc biednemu wieśniakowi wspiąć się na szczyt. Któż zabroni, skoro może, a w roli seniora „Gringo” sprawdza się całkiem nieźle?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedyś w świecie rozbrzmiewała legenda o „Beznogim Tancerzu”, który mimo braku nóg dalej potrafił zachwycać swym kunsztem. Jak jednak ma się to do Daimona Freya?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opis i owszem, długi, może nieco za długi — ale w końcu dostajemy od Kossakowskiej aż dziesięć opowiadań, które na dodatek traktują o zupełnie innych historiach, mimo pojawiających się w nich elementów wspólnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Żarna niebios” nie zaskoczyły mnie światem przedstawionym</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jako że miałam już okazję czytać trzeci tom serii, nie byłam jakoś zaskoczona światem przedstawionym. O ile jednak w tamtym tomie przybrana przez autorkę konwencja trochę mnie irytowała, to tym razem chyba po prostu do tego już przywykłam i anioły rzucające kolokwializmami wcale mnie nie irytowały, szczególnie że pierwszy tom ma w sobie tak wiele różnorodnych historii, że po prostu nie miałam czasu, by zwracać na to uwagę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opowiadania Kossakowskiej są&#8230; po prostu dobre. To ciekawe, wciągające historie. Niektóre nieco chaotyczne — fakt — ale przyjemnie i szybko się je czyta, a świat przedstawiony trzyma się kupy. A o to chodzi.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="678" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-678x1024.jpg" alt="żarna niebios" class="wp-image-362" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-678x1024.jpg 678w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-199x300.jpg 199w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-768x1159.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3-300x453.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-3.jpg 795w" sizes="auto, (max-width: 678px) 100vw, 678px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Tu nie brakuje ciekawych bohaterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterów mamy naprawdę ogrom, jednak dwójka szczególnie zapadła mi w pamięć. Przede wszystkim Daimon Frey, którego już dane było mi polubić. Nie ma go w tym tomie zbyt wiele, ale owszem, pojawia się i jest naprawdę cudownym wojownikiem. Ma charakter, jest pomysłowy, ba, nawet żartobliwy, choć nieprzesadnie. Bardzo dobrze się go obserwuje. Drugą taką postacią jest Nuriel z „Żarn Niebios”. Nie został szczególnie rozwinięty przez formę przyjętą przez autorkę (bo cóż można zdziałać, mając do dyspozycji pięćdziesiąt stron?), ale w jakiś sposób po prostu go polubiłam. Ot, tak, bo mogę, bo mi się podobał <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Co rzuca się w tej serii w oczy, to fakt, że aniołowie nie różnią się wcale od demonów. To znaczy, owszem, mają konkretnie przydzielone funkcje, jednak mieszkańcy Nieba nie są wcale aż tacy święci, a diabły i demony potrafią być całkiem sympatyczne, na tyle, że aż człowiek chciałby się z nimi spotkać. Nic dziwnego zresztą, skoro nie tylko mają tego samego twórcę, ale również razem piją, bawią się i paktują&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wyglądają relacje anielsko-ludzkie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, co jeszcze zwróciło moją uwagę, to relacja aniołów — i nie tylko ich — z ludźmi. Synowie Adama i Córki Ewy traktowane są przez nich jak kumple. Tak po prostu. Z jakimś szacunkiem, ale raczej na luzie, tworzą bardzo przyjemne relacje, na które aż chce się patrzeć. Naprawdę, ja chcę mieć takich przyjaciół w Niebiosach jak ci ludzie w opowiadaniach Kossakowskiej! To postacie, którym spokojnie mogłabym zaufać, znacznie mi bliższe niż te pozbawione pierwiastka zła stworzenia z obrazków dla dzieci.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Historie Kossakowskiej są naprawdę bardzo kreatywne, ciekawe. Wciągają i są napisane prostym stylem. To dobra pozycja — i jeśli tylko interesuje Was fantasy traktujące o niekoniecznie świętych aniołach, warto po nią sięgnąć.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/6008087080517055829#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcV5Ogvbwp6do3rmaH_lAA_GmoYNBnC5H-MKL3wX-LYQRR5PrVlQ60PlyqdO61PHKTJTFYWnOlDpviVwe4-PqCj7LlJ6nVhuOBQSqSj2wtiGjV8leBFtwsPamnkd-Mr3Ay44iodkyC6rNd/s320/272186-352x500.jpg" alt="żarna niebios"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Żarna Niebios<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Zastępy Anielskie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Maja Lidia Kossakowska<br><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;512<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;angel&nbsp;fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/zarna-niebios-co-slychac-w-krolestwie-recenzja-archiwum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
