<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wydawnictwo W. A. B. &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-w-a-b/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 17:30:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Projekt Mefisto: gdyby piekło było korporacją [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/projekt-mefisto-mortka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/projekt-mefisto-mortka-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Nov 2021 17:05:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Mortka]]></category>
		<category><![CDATA[słowiańskie fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo W. A. B.]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3643</guid>

					<description><![CDATA[„Projekt Mefisto” to książka Marcina Mortki z elementami komedii i słowiańskiego fantasy. Jak wypada i czy warto się z nią zapoznać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Projekt Mefisto” to książka, którą postanowiłam poznać po tym, jak przeczytałam opowiadanie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marcin-mortka/">Marcina Mortki </a>w antologii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/slowianskie-fantasy/">słowiańskiego fantasy</a>. To <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>, które na tapet bieże iście diabelskie klimaty. Jak podobała mi się ta powieść i czy warto po nią sięgnąć?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-1024x682.png" alt="Projekt Mefisto - książka leży na kocu, jesienią" class="wp-image-3645" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Odkryj inne polskie książki urban fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/poczet-dziwow-miejskich-recenzja/">„Poczet dziwów miejskich”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/ton-kisiel-recenzja/">„Toń”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/clovis-lafay-magiczne-akta-scotland-yardu/">„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/dynia-i-jemiola-recenzja/">„Dynia i jemioła”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Korpo Zygmunda każe mu zachęcać ludzi do czynienia zła</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zygmunt jest diabłem pracującym w piekielnej korporacji. Jego zadanie jest proste: ma za pomocą swojego sprytu zachęcać ludzi do popełniania złych czynów. W ramach realizacji Projektu Mefisto trafia do Wyplut, niewielkiej miejscowości. Okazuje się jednak, że ta okolica wcale nie będzie łatwym rejonem dla piekielnego wysłannika.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Projekt Mefisto” już od dłuższej chwili leżał mi na półce</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Marcin Mortka jest mi znany ze słyszenia od lat i od lat wydaje mi się sympatycznym człowiekiem i być może wartym zainteresowania twórcą. Zwłaszcza, że niedawno przeczytałam przecież <a href="https://fantastykacodzienna.pl/nawia-antologia-recenzja/">„Nawię”</a>, antologię, w której poznałam odrobinkę jego styl, uznając go za godny zaufania. Dlatego też w końcu chwyciłam za leżący mi na półce od dłuższego czasu „Projekt Mefisto”. To wydana w 2016 roku powieść, niebędąca częścią żadnego konkretnego cyklu, więc przynajmniej pozornie wydawała się dobrą propozycją na start z autorem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czemu tylko wydawała się? A bo okazała się raczej słabym ogniwem w twórczości Mortki. Tak przynajmniej mniemam, biorąc pod uwagę, jakie opinie zdobyła, zwłaszcza w porównaniu do reakcji czytelników na jego inne powieści. W tym miejscu muszę też chyba dodać, że moje rozczarowanie wynika trochę z innych oczekiwań. Okładka i znajdująca się na niej grafika skojarzyła mi się z serialem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/lucyfer-sezon-1-recenzja/">„Lucyfer”</a> i chyba podświadomie oczekiwałam opowieści z NAPRAWDĘ charyzmatycznym głównym bohaterem, a jednak… cóż, Zygmunt nie mógł stać dalej od Lucyfera.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ten pomusł miał prawo się udać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przechodząc do rzeczy, sam pomysł Mortki na fabułę nie był wcale zły. Być może piekło jako korporacja nie jest pomysłem szczególnie oryginalnym, ale to lekki i przyjemny koncept, który można naprawdę łatwo ograć. Do tego wystarczyłaby po prostu sensowna, konkretna intryga oraz bohaterowie, których da się polubić. Niestety, tej książce brakuje i jednego, i drugiego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-1024x682.png" alt="Projekt Mefisto - otwarta książka leży na kocu, jesienią" class="wp-image-3646" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Niby to tu jest, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Intryga niby jakaś jest, ale całość wygląda trochę tak, jakby Mortka nie potrafił się zdecydować, o co mu w ogóle chodzi. Krąży to wokół CZEGOŚ, wokół jakiejś TAJEMNICY, ale w gruncie rzeczy narracja trochę czytelnikowi obiecuje, ale nie ma w gruncie rzeczy nic do zaoferowania. Rozwiązanie fabuły jest po prostu niezbyt satysfakcjonujące, a o to powinno przecież chodzić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterów niby trochę jest, ale żaden z nich, poza Zygmuntem, nie jest jakoś wyraziście zarysowany. Niby też mają „zabawne” dialogi, ale przyznaję, że w tym przypadku Mortka mnie po prostu nie bawi. Sam główny bohater jest zaś po prostu godnym pożałowania, trochę irytującym diabłem. Koniec końców więc w sumie nie ma ani kogo śledzić, ani komu kibicować. Niestety, z takim charakterem, jak Zygmunt, trudno było mi się utożsamić. Rozumiem zamysł autora, ale odnoszę wrażenie, że ten nie do końca mu wyszedł.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Projekt Mefisto” nie broni się też żartem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejnym problemem tej powieści jest światotwórstwo. „Projekt Mefisto” to komediowe urban fantasy, a w takiej nie mogło zabraknąć oczywiście – uwaga, werble – mitologii słowiańskiej. Bo poza diabłami pojawiają się tu także nasze rodzime stworzenia. Tyle, że w gruncie rzeczy bez nich ta opowieść mogłaby być po prostu ciekawsza i lepiej działać, bo one naprawdę niewiele wnoszą ani do fabuły, ani do charakterów konkretnych postaci, ani do postrzegania mitologii słowiańskiej we współczesnej literaturze fantasy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To lekka książka, w której coś nie wyszło</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo bez wątpienia ogromu wad tej książki da się ją czytać lekko i całkiem sprawnie. Mortka to wprawiony autor i to widać – po prostu tutaj coś mu nie wyszło. Dlatego podejrzewam też, że czytelnicy z mniejszymi wymaganiami ode mnie będą zadowoleni. A jeśli chodzi o mnie to po prostu najwyraźniej będę musiała sięgnąć kiedyś po jakąś inną powieść autora, aby sprawdzić, na co naprawdę go stać. Bo ja wiem, że on potrafi więcej i lepiej, niż to, co pokazał w „Projekcie Mefisto”.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img decoding="async" width="684" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-684x1024.jpg" alt="Projekt Mefisto - okładka przedstawia mężczyznę w garniturze, jego cień to diabeł" class="wp-image-3644" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-684x1024.jpg 684w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-200x300.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-768x1149.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-300x449.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-1026x1536.jpg 1026w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-850x1272.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2.jpg 1336w" sizes="(max-width: 684px) 100vw, 684px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Projekt Mefisto</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marcin-mortka/">Marcin Mortka</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-w-a-b/">W.A.B.</a>, 2016</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/projekt-mefisto-mortka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kraina Lovecrafta: czy groza wdarła się do USA? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kraina-lovecrafta-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kraina-lovecrafta-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2020 08:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[H. P. Lovecraft]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo W. A. B.]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2816</guid>

					<description><![CDATA[„Kraina Lovecrafta” to powieść, która doczekała się ekranizacji przez HBO. Czy warto się z nią zapoznać? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Kraina Lovecrafta” to książka, którą przeczytałam w 2020 roku w ramach współpracy z wydawnictwem W. A. B. Skojarzyła mi się wówczas z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/02/20/cienie-nowego-orleanu-recenzja/">„Cieniami Nowego Orleanu”</a>, również nawiązującymi do twórczości <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/h-p-lovecraft/">Lovecrafta</a>. Jak podobała mi się ta książka i czy warto się z nią zapoznać? Sprawdź, czy zekranizowana przez HBO powieść to coś dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1-1024x682.png" alt="Kraina Lovecrafta Matt Ruff - książka leży na innych otwarych książkach - ilustracja do recenzji książki inspirowanej twórczością H. P. Lovecrafta." class="wp-image-2818" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/55-1.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/horror/">Poznaj więcej ciekawych horrorów!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Turner trafia na sektę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Lata 50. XX wieku. Młody Atticus Turner jest ciemnoskórym weteranem wojennym, który podróżuje przez Stany Zjednoczone do swojej rodziny. Gdy okazuje się, że jego ojciec wyjechał, rusza jego śladem. W ten sposób natrafia na tajemniczą sektę, która nie przestanie go prześladować.<sup></sup><sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">O serialu na podstawie tej książki słyszałam już dawno, gdy tylko zaczęły pojawiać się pierwsze zap<sup></sup>owiedzi i zwiastuny. Temat nie zainteresował mnie jednak wtedy na tyle, aby zacząć <sup></sup>o produkcji samodzielnie czytać, dlatego o tym, że „Kraina Lovecraft<sup></sup>a” jest adaptacją powieści Matta Ruffa o tym samym tytule, dowiedziałam się dopiero pod koniec sierpnia 2020 roku. Jako że H.P. Lovecrafta naprawdę bardzo lubię, nie zawahałam się sięgnąć po kolejne dzieło, które bawi się jego twórczością. Niestety, trudno mi ocenić tę książkę inaczej niż jako stosunkowo przeciętną. Ale może po kolei!</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Kraina Lovecrafta” to zbiór opowiadań?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że „Kraina Lovecrafta” nie jest do końca klasyczną powieścią. To raczej zbiór opowiadań, który próbuje udawać dłuższą formę. Każdy rozdział to odrębna historia, biorąca na tapet inny motyw. Łączą je wprawdzie bohaterowie, ale ten główny często się zmienia. Teksty są też ułożone w porządku chronologicznym i nawiązują do siebie nawzajem, tworząc ostatecznie w miarę spójną całość. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Pod kątem konstrukcji książka ta przypomina jednak bardziej dwa pierwsze tomy „Wiedźmina” <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-sapkowski/">Andrzeja Sapkowskiego </a>czy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/28/opowiesci-z-meekhanskiego-pogranicza-polnoc-poludnie/">„Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera</a> niż pełnoprawną powieść. Wydaje mi się, że warto to mocno zaznaczyć, bo wiem, że z tego powodu niejeden czytelnik zdążył się od tego tytułu odbić. Należy jednak pamiętać, że sam Lovecraft pisał przecież właśnie opowiadania – być może autor próbował i w ten sposób odnieść się do jego spuścizny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to zwykle w przypadku zbiorów bywa, teksty u Ruffa są dość nierówne. Niektóre intrygują bardziej, inne po chwili umykają z pamięci. Chyba najbardziej zapadł mi w pamięć rozdział pierwszy („Kraina Lovecrafta”) oraz „Jekyll w Hyde Parku”, opowiadający o wcielaniu się w kogoś, kim się nie jest. Niektóre fragmenty dość mocno mnie jednak nudziły, a choć mitologia Samotnika z Providence pojawia się w pewnych motywach, to właściwie <strong>tego</strong> klimatu, dla którego sięgam po opowiadania grozy klasyka, wcale w tej książce nie wyczułam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1-1024x682.png" alt="Kraina Lovecrafta Matt Ruff - książka leży otwarta na blacie, po lewej w jej stronę idzie papuga, po prawej szklanka z napojem, w tle inne książki  - ilustracja do recenzji książki inspirowanej twórczością H. P. Lovecrafta." class="wp-image-2819" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/54-1.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czuję niedosyt</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego? Wydaje mi się, że przez sam styl Matta Ruffa. Lovecraft w swoich tekstach przykładał ogromną wagę do słowa. Był bardzo poetycki i choć straszył obrzydliwościami, robił to w sposób piękny, wywołując u czytelnika na równi ciarki oraz zachwyt. Język w „Krainie Lovecrafta” jest zaś prostą sieczką, która w żadnym razie nie przywiązuje uwagi do porównań czy eleganckich opisów. Przez to książkę wprawdzie łatwo się czyta i bez wątpienia trafi ona do szerszego grona odbiorców, ale jednocześnie w moim odczuciu traci ten kluczowy element. Liczyłam, że czytając propozycję Ruffa poczuję choć odrobinę grozy… a nie zdarzyło się to ani razu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto, prawdopodobnie znów przez język, niektórych bohaterów wyobrażałam sobie jako nastolatków. Co z tego, że to postacie, które pracują, zarządzają majątkami i są wyraźnie dorosłe? Choćby jedna z głównych bohaterek, Letitia, czy jej siostra Ruby – zachowują się czasami jak młodziutkie dziewczynki, a nie kobiety, które muszą o siebie zadbać w okrutnym świecie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Popkultura i rasizm</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dość istotnymi elementami tych tekstów są rasizm oraz popkultura. Ruff bardzo często nawiązuje do książek, które czyta główny bohater. Na początku pojawia się sporo znanych tytułów, tak jakby autor próbował pokazać nam, jak bardzo oczytany jest i on, i stworzona przez niego postać. Ostatecznie jednak te nawiązania nie wnoszą niczego do fabuły, a w kolejnych tekstach temat trochę przycicha.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tematyki rasizmu nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić. Wiem, że w USA w latach 50. czarnoskóre osoby nie miały łatwo, jednak znam ten temat głównie z popkultury. Wydaje mi się jednak, że przez dodanie elementów fantastycznych Ruff w pewien sposób mitologizuje ten naprawdę ważny i trudny problem. A nie do końca wydaje mi się to dobre. Po pierwsze, sprawia, że staje się on mniej namacalny i bardziej baśniowy. Po drugie, wywołuje emocje, niekoniecznie ciągnąc za sobą chęć głębszej analizy sytuacji. Od ostatecznych sądów w tym względzie wolę się jednak powstrzymać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy warto przeczytać „Krainę Lovecrafta”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czy „Krainę Lovecrafta” warto przeczytać? Tak, niewątpliwie. Książka Matta Ruffa potrafi być chwilami przyjemną lekturą i ma w sobie parę naprawdę fajnych konceptów. Ma jednak sporo cech, które uznaję za wady – nie jest dziełem idealnym i nie sądzę, aby zapadła mi na dłużej w pamięć. Osoba, która po prostu szuka lekkiej rozrywki poruszającej ważny społecznie temat, z pewnością znajdzie w niej jednak całkiem przyjemną odskocznię.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1026830-352x500-2.jpg" alt="Kraina Lovecrafta Matt Ruff - okładka książki przedstawiająca aktorów z serialii Netflixa; w tle macki Cthulhu - ilustracja do recenzji książki inspirowanej twórczością H. P. Lovecrafta." class="wp-image-2817" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1026830-352x500-2.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1026830-352x500-2-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1026830-352x500-2-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Kraina Lovecrafta</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Lovecraft Country</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> Matt Ruff</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 496</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> fantasy, horror</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> W.A.B., 2020</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kraina-lovecrafta-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
