Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Dynia i jemioła: Świetny pomysł na świąteczny prezent [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 25 listopada, 2018

„Dynia i jemioła” to zbiór halloweenwowo-świątecznych opowiadań Anety Jadowskiej. Czytałam tę książkę w ramach współpracy z portalem Czytam Pierwszy w 2018 roku. Jak mi się podobała? Sprawdź, jak ją oceniłam!

Spis treści:

Toggle
  • Święta w magicznym świecie
  • „Dynia i jemioła” to dziesięć krótkich tekstów
  • Mam jeden zarzut do tego zbioru
  • Co z ilustracjami w tej książce?
Dynia i jemioła

Dowiedz się więcej o twórczości Anety Jadowskiej!


Święta w magicznym świecie

Święta to czas szczególny także dla mieszkańców magicznej części świata. W tym niezwykłym czasie niełatwo jednak być Namiestniczką, która pilnuje porządku w Thornie, czy organizatorką wielkiego zlotu rodzinnego dla familii składającej się z niezwykle charakternych kobiet. Dora, Nikita, Witkacy, Karma i inni znani z wcześniejszych książek bohaterowie przybywają ponownie z nowymi, tym razem świątecznymi, przygodami.

Do tej pory nie miałam do czynienia z książkami napisanymi specjalnie z myślą o świętach, a o fantastyce tego pokroju chyba nawet nigdy nie słyszałam. Dlatego „Dynia i jemioła” Anety Jadowskiej wydała mi się ciekawym tytułem, odkąd tylko o nim usłyszałam. Gdy książka wpadła mi w ręce, byłam absolutnie zachwycona tym, jak wygląda: twarda oprawa i masa ilustracji sprawiają, że to tytuł, który po prostu przyjemnie jest mieć w ręce. Czy jednak treść dorównuje warstwie zewnętrznej książki i faktycznie nadaje się na prezent?

Muszę przyznać, że odpowiedź brzmi: tak. „Dynia i jemioła” to taka książka, jakiej można było się spodziewać: przyjemna, lekka w odbiorze i bardzo ciepła. A jeśli do tego dodamy znanych i raczej lubianych bohaterów, to okazuje się, że dostaliśmy po prostu bardzo sympatyczny zbiór opowiadań.

Dynia i jemioła

„Dynia i jemioła” to dziesięć krótkich tekstów

Bo owszem, tym razem autorka zaserwowała nam dziesięć krótkich tekstów, z których każdy traktuje o innej sytuacji z życia bohaterów. Czasem to jakaś drobna, nieco bardziej obyczajowa historia. Innym razem dostajemy krótki kryminał albo polowanie na potwory czy nawet… parodię „50 twarzy Greya”. A to wszystko w klimacie świecącej lampy z dyni oraz obwieszonej światełkami choinki.

Nie są to wprawdzie teksty, które zapadną szczególnie głęboko w pamięć, chyba że w którymś momencie po prostu mocno rozbawią czytelnika (co jest w przypadku tego zbioru całkiem możliwe), i nie mogę tu mówić o absolutnie wybitnych dziełach, ale na pewno są po prostu warte poznania, szczególnie jeśli zna się świat wykreowany przez Jadowską. Przyznam, że nie znam wszystkich książek autorki, przez co osobiście potrafiłam się czasami zgubić, ale jednocześnie są to na tyle proste historie, że prędzej czy później każdy powinien się w nich odnaleźć.

Mam jeden zarzut do tego zbioru

Jeśli mogłabym coś zarzucić temu zbiorkowi, to bardzo „jednolity” ton oraz brak informacji na początku tekstów o tym, kogo teraz słuchamy. To znaczy dopóki nie zostało wspomniane imię bohatera (a to pojawiało się czasem dość późno) albo ten nie zrobił czegoś charakterystycznego dla siebie (Dora rozpuszcza rude włosy, Nikita kogoś zabija itd.), potrafiłam nie mieć pojęcia, o kim teraz czytam, co po prostu potrafiło mnie delikatnie irytować.

Poza tym muszę przyznać, że w tej książce Jadowskiej świetnie wychodzą rozpoczęcia i zakończenia opowiadań: to takie teksty, które często po prostu aż chce się zacytować, przez co, jeśli znajdują się na początku, od razu przykuwają uwagę i sprawiają, że aż chce się czytać tekst dalej, by zrozumieć, o co chodzi.

Dynia i jemioła

Co z ilustracjami w tej książce?

Nachodzi mnie też drobna refleksja dotycząca samych ilustracji. Książkę ozdobiła Magdalena Babińska, stała współpracowniczka Jadowskiej. I o ile obrazki wewnątrz książki są naprawdę bardzo przyjemne dla oka, to mam wrażenie, że w kolorowych ilustracjach na okładce czasami coś nie do końca „gra” z twarzami postaci. Miałam takie wrażenie przy okazji „Akuszera bogów”, mam je i tutaj: Dora i Malina wyglądają świetnie, ale w przypadku Nikity po prostu coś mi nie pasuje. Co? Jako że nie jestem rysownikiem, nie potrafię tego określić (ale jeśli jest na sali ktoś, kto się zna i wie, o co może mi chodzić, niech się do mnie zgłosi!).

Podsumowując, „Dynia i jemioła” to udany zbiór opowiadań. Niezbyt ambitnych, ale bardzo przyjemnych i radosnych, o ciepłym, sympatycznym klimacie. Na pewno świetnie sprawdzi się jako prezent – czy to dla bliskiej osoby, czy to dla siebie samego.


Moja rodzina jest jak trufle. Rzadka, bezcenna i w dobrym stylu, ale w nadmiarze potrafi zabić smak nawet najbardziej wykwintnej potrawy. I ma zaskakująco wiele wspólnego ze świniami.

Fragment „Dyni i jemioły” Anety Jadowskiej


Dynia i jemioła

Tytuł: Dynia i jemioła

Autor: Aneta Jadowska

Liczba stron: 407

Gatunek: opowiadania urban fantasy

Wydanie: SQN, Kraków 2018

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Aneta Jadowska, cozy fantasy, fantasy, literatura polska, urban fantasy, Wydawnictwo SQN

4 thoughts on “Dynia i jemioła: Świetny pomysł na świąteczny prezent [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Sztuczna broda Świętego Mikołaja: Opowiadania (nie tylko) dla najmłodszych [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Nomen omen: Na dwoje babka wróżyła [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  3. Pingback: Wiedźma: Pozornie urban fantasy, w praktyce - romans [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  4. Pingback: Fantastyczne opowieści wigilijne: antologia dobra nie tylko na święta [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme