Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Złodziej Dusz: Relacje przede wszystkimi [recenzja] [archiwum]

Posted on 8 sierpnia, 2018

„Złodziej dusz” to debiut Anety Jadowskiej, ale moje któreś z kolei spotkanie z tą popularną polską autorką. Jak podobało mi się to kryminalne urban fantasy? Czy i kiedy warto po tę książkę sięgnąć? Poznaj lepiej polskie fantasy!

Spis treści:

Toggle
  • Dora łączy dwa różne światy
  • „Złodziej dusz” ocieka erotyzmem
  • Lubię i nie lubię to, jak pisze Jadowska
  • „Złodziej dusz” skupia się na relacjach

Dowiedz się więcej na temat twórczości Anety Jadowskiej!


Dora łączy dwa różne światy

Dora Wilk łączy dwa światy: alternatywny i realny. Jest jednocześnie policjantką i wiedźmą. Dlatego też, gdy w Thornie, magicznej części Torunia, zaczynają znikać magiczne stworzenia, Starszyzna prosi ją o pomoc w znalezieniu winnego.

Mojej relacji z twórczością Anety Jadowskiej ciągle nie potrafię do końca określić. Cykl o Nikicie mocno mnie irytował, ale „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” był naprawdę sympatycznym, lekkim kryminałem. O „Złodzieju dusz” słyszałam jednak, że wypada gorzej niż pierwsza wspomniana przeze mnie seria, więc nie ukrywam: obawiałam się mojej przygody z Dorą Wilk. Ale… na szczęście okazało się, że właściwie niepotrzebnie. Choć daleko tej książce do wyjątkowej, to jednak nie zawierała tych elementów, które w opowieści o Nikicie irytowały mnie najbardziej.

„Złodziej dusz” ocieka erotyzmem

Zacznijmy może jednak od tego, że „Złodziej dusz” to książka, która wręcz ocieka erotyzmem. W innych znanych mi książkach Jadowskiej tematy dotyczące seksualności jak najbardziej się pojawiały, jednak nigdy nie w takiej ilości. Wprawdzie w praktyce między bohaterami nigdy nie dochodzi do zbliżenia, to jednak myśli Dory cały czas krążą wokół spania z innymi. Jest to wprawdzie fabularnie wyjaśnione i ostatecznie uznaję ten element raczej za cechę, a nie za wadę czy zaletę powieści, niemniej mam wrażenie, że osoby bardziej wyczulone na takie treści mogą poczuć się nieco zniesmaczone.

Zwłaszcza że w tle dzieją się teoretycznie istotne rzeczy. Wiemy, że Dora ma rozwiązać ważną dla niej sprawę: wśród porwanych magicznych istot jest też znana jej nekromantka, osoba w jakiś sposób istotna dla naszej bohaterki. A ona zamiast po prostu pracować nad sprawą, właściwie przez większość czasu myśli o spaniu z kolejną osobą, zaś problem… rozwiązuje się jakby sam, tak trochę przy okazji.

Lubię i nie lubię to, jak pisze Jadowska

Styl Jadowskiej w tej konkretnej książce jest czymś, co lubię i nie lubię zarazem. Niewątpliwie „Złodzieja dusz” czyta się bardzo lekko i raczej przyjemnie, ale jednocześnie często miałam wrażenie, że ekspozycja jest trochę łopatologiczna, a samemu tekstowi przydałaby się jeszcze redakcja. Niektóre zdania były niepoprawnie złożone lub zbyt długie, co skutecznie wybijało z czytania.

Niemniej w tym przypadku sama narracja wypada o niebo lepiej niż w książce o Nikicie. Przede wszystkim autorka nie zakłada, że niektóre elementy świata przedstawionego znamy z poprzednich książek, dzięki czemu praktycznie nie da się w tej historii pogubić. Ponadto nie zawiera ona tego głównego, irytującego elementu: powtarzających się w kółko treści.

Świat przedstawiony z pierwszej książki o Dorze raczej już znałam, jednak w tym wydaniu również bardziej przypadł mi do gustu. Fakt, jest oparty na stereotypach i bazuje właściwie na wrzuceniu wszystkiego, co się da, do jednego worka, ale przy tym wypada naprawdę kolorowo i najzwyczajniej w świecie pozytywnie. Od tego typu lektury nie wymagam niczego więcej.

„Złodziej dusz” skupia się na relacjach

Przy tym wszystkim muszę przyznać, że Dora, a raczej jej relacje z przyjaciółmi, to coś, co… trochę chwyciło mnie za serce. „Złodziej dusz” jest raczej pozbawiony pretensjonalności i nadmiernej powagi, skupiając się mocno na relacjach między bohaterami, a te są po prostu bardzo sympatyczne. Na dodatek mimo bardzo dużej liczby postaci nie miałam problemu z ich rozróżnianiem.

Mimo początkowych obaw „Złodzieja dusz” oceniam raczej pozytywnie. Zdecydowanie nie jest to wprawdzie literatura wysokiego lotu, ma naprawdę wiele wad i nie jest szczególnie odkrywcza – nie wnosi niczego nowego do gatunku. Niemniej sympatyczni bohaterowie i przyjemna otoczka sprawiają, że żywię do tej opowieści pewną sympatię, a naprawdę od takich powieści po prostu niczego innego nie wymagam.


– Co znowu? – warknął Joshua na widok pergaminu obwieszonego pieczęciami jak choinka bombkami.

– Dziadek się stęsknił. – Miron był szczerze rozbawiony nieszczęśliwą miną przyjaciela. Dziadek Joshui był szychą w Radzie Archanielskiej. Może o nim słyszeliście — na imię ma Gabriel, a na koncie jedno spektakularne zwiastowanie.

Fragment „Złodzieja dusz” Anety Jadowskiej


Złodziej dusz

Tytuł: Złodziej dusz

Tytuł serii: Seria o Dorze Wilk

Numer tomu: 1

Autor: Aneta Jadowska

Liczba stron: 445

Gatunek: urban fantasy, kryminał fantasy

Wydanie: Fabryka Słów, Lublin 2012

1 thought on “Złodziej Dusz: Relacje przede wszystkimi [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Dynia i jemioła: Świetny pomysł na świąteczny prezent [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme