Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe: Świetne polskie high fantasy [recenzja] [archiwum]

Posted on 28 marca, 2019

„Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe” Wegnera poznałam w 2019 roku, nie spodziewając się, że trafię na historie, która będzie mi się aż tak podobać. Sprawdź, co wyróżnia tę książkę i co sprawia, że warto się za nią zabrać. Czy to będzie lektura dla Ciebie?

Spis treści:

Toggle
  • „Północ-Południe” czekało na swoją kolej
  • Miałam nieco inną wizję na tę książkę, ale…
  • Dwa różne światy
  • Inna konstrukcja opowiadań
Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe

„Północ-Południe” czekało na swoją kolej

Topór i skała, miecz i żar – dwie skrajne kultury i jedno państwo, które je ze sobą jednoczy. Choć żołnierze Szóstej Kompanii Górskiej oraz zamaskowany wojownik pochodzą z zupełnie innych światów, wszyscy zmagają się z różnicami kulturowymi, które kształtują ich imperium.

Na rynku jest dostęp do takiej ilości literatury, że nauczyłam się odcinać moje myśli od tego „nadmiaru”, po który w danym momencie nie jestem w stanie sięgać. Dlatego też seria Wegnera – choć znana mi z tytułu od dawna – musiała trochę poczekać na swoją kolej. A szkoda, bo w innym przypadku po prostu szybciej dane byłoby mi poznać naprawdę dobrze wykreowany polski świat fantastyczny.

Miałam nieco inną wizję na tę książkę, ale…

Zacznijmy jednak najpierw od tego, że w pierwszym momencie moja „wizja” tej książki nieco rozminęła się ze stanem faktycznym. Liczyłam na coś przede wszystkim o pięknym stylu; takim, który zachwyca sam w sobie i który właściwie nawet nie wymaga dobrej historii, aby działać. Pierwszy tom „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” przyniósł mi zaś książkę o języku klimatycznym i dobrym pod kątem warsztatowym, ale zdecydowanie prostym.

Drugą, właściwie równie drobną kwestią, którą mogłabym tej książce „wytknąć”, są… opisy walk. Mam tendencję do nudzenia się na takich fragmentach, a w tym tomie naprawdę ich nie brakowało. Niemniej to bardzo subiektywna kwestia: Wegner opisuje bitwy w sposób jasny i klarowny, zachowując dobry rytm. Jedynie ja po prostu niekoniecznie za tym przepadam, ale ostatecznie nie uznaję tego za wadę książki jako taką.

Poza tym… właściwie nie mam Wegnerowi absolutnie nic do zarzucenia, wręcz przeciwnie. Autor świetnie wybrał miejsca akcji: osadził ją na styku kultur, pokazując nam, jak te się ze sobą mieszają, łączą i spierają. Dzięki temu obserwacja tych historii po prostu fascynuje.

Dwa różne światy

Historii, ponieważ „Północ-Południe” to zbiór opowiadań podzielony na dwie części. Pierwsza dotyczy Szóstej Kompanii Górskiej, druga – mieszkającego na południu wojownika. Każdy z tekstów jest z jednej strony osobnym tworem, z drugiej zaś opowieści z konkretnego rejonu są połączone przez bohaterów. Jednocześnie akcja wszystkich z nich rozgrywa się w tym samym świecie przedstawionym. Nie jest to więc zupełnie typowa antologia z myślą przewodnią, a coś, co bardziej przypomina choćby „Ostatnie życzenie” Sapkowskiego.

Przy tym każde z opowiadań jest naprawdę dobrze skonstruowane. Choć po kilku z nich da się wyłapać pewien schemat, to i tak teksty bez problemu zaskakują pomysłowością. Każde z nich ma dobrą puentę, każde w jakiś sposób ciekawi.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe

Dowiedz się więcej o high fantasy!


Inna konstrukcja opowiadań

I pierwsza, i druga część są jednak od siebie dość różne, nie tylko przez innych bohaterów. „Północ” to pojedyncze zadania Kompanii Górskiej, które wprawdzie łączą się w całość, ale poszczególne teksty nie są ze sobą bardzo mocno powiązane. „Południe” to zaś historia jednego człowieka, w związku z czym powiązania pomiędzy konkretnymi tekstami są większe. Ponadto inne są też tematy poruszane przez obydwie części oraz klimat tekstów. „Północ” to współpraca, mróz, zima i swoista szorstkość nieprzyjemnych terenów. „Południe” wydało mi się zaś częścią bardziej emocjonalną: to w tej części znajdziemy opowiadanie, które, myślę, że można swobodnie nazwać romansem (mówiłam już kiedyś, że najpiękniejsze romanse znajduję w książkach, które nie próbują się w ten sposób nazywać…?).

„Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe” to bardzo dobry początek serii i bardzo chciałabym, aby takich autorów jak Wegner było w Polsce więcej. Ta książka zasługuje na uwagę każdego, kto choć trochę jest zainteresowany fantastyką, a w szczególności mocnym, raczej klasycznym w swojej formie high fantasy.


Nikt nie chciał wziąć za żonę ślepej kobiety. Ale przez krew i nasienie należała do rodu, mogła się nazywać og’Issaram. Więc posadzono ją przy żarnach.

Miał siedem lat, gdy po raz pierwszy ją zobaczył.

Osiem, gdy dowiedział się, kim jest. Dziesięć, gdy pobił się ze swoimi dwoma starszymi kuzynami o to, że rzucali w nią kamykami. Jedenaście, gdy zaczęła go uczyć języka równin.

Czternaście, gdy zmarła.

Ślepa kobieta przy żarnach.

Jego matka.

Fragment „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe” Roberta M. Wegnera


Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe

Tytuł: Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe

Tytuł serii: Opowieści z meekhańskiego pogranicz

Numer tomu: 1

Autor: Robert M. Wegner

Liczba stron: 571

Gatunek: high fantasy

Wydanie: Powergraph, Warszawa 2018

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • The Umbrella Academy: Rodzina, która musi się dogadać [recenzja] [archiwum]
  • Granice interpretacji: Merytoryczny powrót do szkolnego „koszmarka” [recenzja] [archiwum]
  • Bramy Światłości. Tom 3: Przygoda wraca na dobry tor [recenzja] [archiwum]
  • Doom Patrol. Sezon 1: Ludzie, nie superbohaterowie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik powieść drogi powieść historyczna przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme