Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Męstwo: jest lepiej o 5%, a powinno być o 250%… [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 20 stycznia, 2023

„Męstwo” to kontynuacja powieści, która wybitnie mnie znudziła. Jak ją odebrałam? Sprawdź, dlaczego ta powieść fantasy okazała się dla mnie problematyczna w przyswojeniu i dowiedz się, czy być może jest to lektura dla Ciebie.

Spis treści:

Toggle
  • Rozpoczyna się wojna
  • Najgorsze książki to wcale nie te złe
  • „Męstwo” jest trochę lepsze, ale…
  • Autor sam utrudnia sobie życie?
Męstwo książka leży na dworze

Poznaj recenzje innych książek z cyklu „Wierni i upadli”: „Zawiść”


Rozpoczyna się wojna

W kraju rozpętała się wojna. Corban został rozdzielony z siostrą. On musi wypełnić swoje przeznaczenie, ona przeżyć na terenach zajętych przez wroga. Nie spodziewają się, że najgorsze jeszcze nie nadeszło.

Najgorsze książki to wcale nie te złe

Mam wrażenie, że dla mnie najgorszymi książkami wcale nie są książki złe. Najgorsze to te, które nie zostawiają po sobie nic. Żadnej refleksji czy emocji, nawet jeśli jest to emocja negatywna, np. irytacja na słabo poprowadzoną fabułę czy zmarnowany pomysł. I niestety, ale drugi tom z cyklu „Wierni i upadli”, czyli „Męstwo”, jest właściwie kolejną z kolei książką Gwynne, która dała mi odczucie pustki i zmarnowanego czasu.

„Męstwo” jest trochę lepsze, ale…

Co prawda jest nieco lepiej, niż w tomie pierwszym. Przynajmniej teraz coś się dzieje: jest jakaś podróż, wyprawa, walka o swoje, zamiast bezustannych zapowiedzi tego typu przyszłych wydarzeń. Jednak ja nie czytając tej książki, widziałabym, o czym jest. Nie zaskoczyła mnie niczym, nic mi nie wniosła do życia, a ponieważ jest dosyć długa, to przy okazji mam wrażenie, że w tym samym czasie mogłabym przeczytać 2-3 inne powieści. Krótsze, ale ciekawsze, po które miałabym ochotę sięgać. Do czytania „Męstwa” musiałam się po prostu zmuszać.

Męstwo otwarta książka

Autor sam utrudnia sobie życie?

Jedyna rzecz, która mi się nasunęła i na którą być może warto zwrócić uwagę to fakt, że Gwynne sam sobie utrudnił życie w trakcie pisania tego cyklu. Tak jak w poprzedniej części tak i tutaj mamy ogrom bohaterów, z których wielu ma swoje własne rozdziały (przy okazji ponownie są tak niemrawi, że trudno ich rozróżnić). Z tego powodu nawet jeśli bohater X martwi się o porwanie czy śmierć bohatera Y w czytelniku nie ma to jak wzbudzić żadnej emocji, bo my i tak wiemy, że z bohaterem Y nic się nie stało z jego własnej narracji. I to naprawdę przeszkadza w budowaniu jakiegokolwiek napięcia. 

Rozumiem, że taka literatura ma prawo się podobać. Zwłaszcza tym, którzy po prostu nie mają wielu podobnych historii na koncie. Albo tym, którzy lubią proste historie drogi w klimatach fantasy i już. Niemniej, we mnie ten cykl wywołuje wyłącznie nudę. I pomyśleć, że na półce czeka na mnie jeszcze jedna taka książka… Cóż, muszę trzymać kciuki, aby tym razem wzrost jakości wyniósł jakieś 250%, a nie 5%…


Męstwo okładka książki

Tytuł: Męstwo

Tytuł serii: Wierni i upadli

Numer tomu: 2

Autor: John Gwynne

Tłumaczenie: Marcin Mortka

Liczba stron: 784

Gatunek: high fantasy, przygodowe fantasy

Wydanie: Mag, 2018

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, John Gwynne, literatura brytyjska, przygodowe fantasy, Wydawnictwo Mag

1 thought on “Męstwo: jest lepiej o 5%, a powinno być o 250%… [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Zawiść: prawdopodobnie najnudniejsze fantasy roku [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme