Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Dziki Mesjasz: sekta w podziemnym mieście [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 16 kwietnia, 2023

„Dziki Mesjasz” to moje kolejne spotkanie z twórczością Rafała W. Orkana. Jak spodobała mi się ta kontynuacja rozrywkowej historii, osadzonej w całkiem ciekawym świecie przedstawionym? Sprawdź recenzję!

Spis treści:

Toggle
  • Podążają za nim wyznawcy
  • „Dziki Mesjasz” jest trochę wyjątkowy
  • To nieco chaotyczna historia
  • To powieść, a nie opowiadania
Dziki Mesjasz książka leży na parapecie

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Paramythia Vakkerby”: „Głową w mur”


Podążają za nim wyznawcy


W Vakkerby pojawił się Dziki Mesjasz. Wokół niego krąży coraz więcej wyznawców, którzy ślepo podążają za jego słowami. Wkrótce świat, w którym żyją, ma ulec zupełnej przemianie.

„Dziki Mesjasz” jest trochę wyjątkowy

Wiele książek wydawanych przez Fabrykę Słów po prostu mi nie siada. Są „zbyt męskie”, często przy tym bardzo prostolinijne, skupiające się na mordobiciu i opierające się na prostych schematach. I nie żeby to zawsze było złe. Po prostu osobiście, jeśli mam sięgnąć po lekką lekturę to raczej nie w takiej tematyce. Ale „Dziki Mesjasz” jest pod tym względem trochę wyjątkowy. Choć owszem, to raczej typ męskiej literatury, ze sporą dawką mordobicia to po prostu widać, że Orkan potrafi pisać.

Koncept autora na świat może nie jest najbardziej innowacyjny, ale bez wątpienia jest po prostu interesujący, zwłaszcza bądź co bądź w dość rozrywkowej fantastyce. Styl Orkana ma dobry ciężar i buduje dobry, dość mroczny klimat.

To nieco chaotyczna historia

Nie jest jednak idealnie. Mam wrażenie, zwłaszcza po lekturze dwóch tomów, że mimo wszystko widać brak pewnej wprawy Orkana w pisaniu. Bywa nieco chaotyczny. Widzę w tej historii też potencjał na coś więcej, niż ostatecznie wyszło. Wolałabym mimo wszystko, aby było tu nieco mniej rozrywkowo, a za to by autor skupił się nieco bardziej na tworzeniu świata czy bohaterów. W tej formie po prostu zbyt łatwo da się wyłapać np. postacie, stworzone tylko po to, by pokazać brutalność świata przedstawionego.

Dziki Mesjasz książka leży otwarta na ilustracji

To powieść, a nie opowiadania

Drugi tom to już po prostu powieść. Pierwszy był opowiadaniami, które stopniowo przeradzały się w jedną historię, tu zaś książka jest zdecydowanie bardziej jednolita. Autor miał też ciekawy koncept wyjściowy na fabułę: mimo wszystko nieczęsto czytam fantastykę o buntującej się sekcie. Doceniam też trochę zagranie na nosie takiemu czytelnikowi jak ja, który po tytułowym bohaterze wcale nie spodziewał się obrania właśnie takiego kierunku, jaki obrał pomiędzy tomami. Albo może po prostu byłam nieco naiwna…

„Dziki Mesjasz” to solidna powieść rozrywkowa. Być może nie burzy trzeciej ściany, nie jest czymś zupełnie świeżym dla gatunku, ani nie jest perfekcyjna warsztatowo, ale naprawdę wyróżnia się na tle innych. I trochę szkoda, że na razie nowych powieści od Orkana ani widu, ani słychu…


Dziki Mesjasz okładka

Tytuł: Głową w mur

Tytuł serii: Paramythia Vakkerby

Numer tomu: 2

Autor: Rafał W. Orkan

Liczba stron: 360

Gatunek: high fantasy, steampunk

Wydanie: Fabryka Słów, 2009

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: dark fantasy, fantasy, high fantasy, literatura polska, Rafał W. Orkan, steampunk, Wydawnictwo Fabryka Słów

1 thought on “Dziki Mesjasz: sekta w podziemnym mieście [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Głową w mur: solidna rozrywka z drobną wadą [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme