Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Wieża koronna: średniawe fantasy z lepszym drugoplanowym wątkiem [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 21 września, 2023

„Wieża koronna” to powieść, którą przeczytałam w 2023 roku i przez parę kolejnych lat nie wracałam do twórczości jej autora. Dlaczego? Cóż, miałam ku temu powód. Sprawdź moją recenzję tej przygodowej powieści fantasy.

Spis treści:

Toggle
  • Jak dostać się do strzeżonej wieży?
  • „Wieża koronna” jest bardzo sztampowa
  • Każdy tom ma być odrębną opowieścią
  • Czy oni naprawdę się nienawidza?
  • Poprawna powieść, która nie zachwyca
Wieża koronna książka leży wśród roślin

Sprawdź recenzje książek z cyklu „Kroniki Riyrii”: „Zniknięcie córki Wintera” 


Jak dostać się do strzeżonej wieży?

Hadrian chce tylko dotrzeć do celu swojej podróży, jednak nie jest mu to dane. Razem ze znienawidzonym Royce’em musi najpierw włamać się do strzeżonej wieży koronnej. W tym samym czasie prostytutka Gwen próbuje zbudować lepsze życie dla siebie i swoich towarzyszek.

„Wieża koronna” jest bardzo sztampowa

Skąd wiadomo, że główna fabuła książki to absolutna sztampa? A no na przykład można to rozpoznać po tym, że wątek drugoplanowy okazuje się ciekawszy od tego, co jest na planie pierwszym. „Wieża koronna” Sullivana to moje pierwsze spotkanie z autorem i cóż, spodziewałam się tego, co dostałam, ale jednak miałam nadzieję, że będzie odrobinę lepiej.

Ta książka w moim odczuciu jest takim wyrobniczym, masowo pisanym fantasy ze sztampowym wszystkim, która ma się po prostu sprzedać. To nie jest zła powieść, ale mam poczucie, że brakuje jej lekkości, unikatowego pomysłu i po prostu – czegoś więcej.

Każdy tom ma być odrębną opowieścią

To książka otwierająca cykl, w którym każda kolejna powieść ma być odrębną powieścią, a nie jedną historią podzieloną na części. Jednak to w dalszym ciągu historia otwierająca, więc w gruncie rzeczy nie dzieje się tutaj nazbyt dużo. Opis z tyłu okładki sugeruje heist, ale po prawdzie ⅔ historii to sam wstęp z przedstawieniem bohaterów. A że nie jest to zbyt długa historia (350 stron) to na prawdę czasu na tę główną i wyczekaną akcję aż tak dużo nie ma.

Wieża koronna otwarta książka leży wśród roślin

Czy oni naprawdę się nienawidza?

Ponadto opis z tyłu okładki sugeruje połączenie sił dwóch nienawidzących siebie mężczyzn. I to niby prawda, ale… [SPOILER?] Hadrian i Royce poznają się dopiero w tym tomie, w trakcie muszą się znienawidzić, a następnie jeszcze pogodzić, by można było pisać kolejne ich przygody. W związku z tym w moim odczuciu w tej relacji jest raczej uprzedzenie i uraz, a nie prawdziwa nienawiść. Z kolei dialogi tego duetu przypominają mi przekomarzanki nastolatków, które trudno traktować na poważnie.

Dlatego też ich wątek po prostu mnie nie chwycił i nie zainteresował. Nie dlatego, że był absolutnie zły, a dlatego, że był nudnawy i sztampowy. Ciekawszy zaś wydał mi się wątek Gwen. Jest to w tej powieści sporo (chyba tylko troszeczkę mniej, niż wątku Hadrina) i wypada naprawdę sympatycznie. To historia grupy kobiet, które chcą decydować o sobie. Nie jest to nic nadzwyczajnego, ale moim zdaniem to i tak lepsza opowieść.

Poprawna powieść, która nie zachwyca

Sam styl Sullivana nie jest dla mnie zachwycający. Poprawny, ale lekko toporny, widzę w nim szkołę takiego starego à la RPGowego fantasy. Rozumiem, jeśli to komuś w pełni odpowiada, ja jednak chciałabym czegoś trochę więcej.

Jako że na półce czekają na mnie kolejne tomy z cyklu, mam nadzieję, że w kolejnych częściach będzie widoczna poprawa. Podsumowując, tę historię można i da się czytać, ale jeśli kogoś nie kuszą specjalnie zapowiedziane przez opis wydawcy motywy, to nie zachęcałabym do tego szczególnie gorąco.


Wieża koronna  okładka

Tytuł: Wieża Koronna

Tytuł serii: Kroniki Riyrii

Numer tomu: 1

Autor: Michael J. Sullivan

Tłumaczenie: Małgorzata Szypuła

Liczba stron: 377

Gatunek: high fantasy, przygodowe fantasy

Wydanie: Mag, 2018

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, Michael J. Sullivan, przygodowe fantasy, Wydawnictwo Mag

1 thought on “Wieża koronna: średniawe fantasy z lepszym drugoplanowym wątkiem [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme