Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

„Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]

Opublikowano 4 października, 2026

„Zniknięcie córki Wintera” to powieść fantasy z zagadką, którą muszą rozwiązań protagoniści. Czy jednak wyróżnia się czymś na tle innych podobnych historii i jakie tematy porusza? Sprawdź, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie.

Spis treści:

Toggle
  • Czy córka Wintera żyje?
  • „Zniknięcie córki Wintera” to miał być ostatni tom
  • To przede wszystkim lekkie i rozrywkowe fantasy
  • Zagadka w obcym dla bohaterów mieście
  • Każdy z tych tomów jest trochę inny
  • Wdowa najbardziej wyrazistą postacią
  • Tematyka poboczna, zagadka i miasto
  • „Zniknięcie córki Wintera” jest poprawna, ale przeciętna
Zniknięcie córki Wintera okładka

Sprawdź recenzje książek z cyklu „Kroniki Riyrii”: „Wieża koronna”


Czy córka Wintera żyje?

Córka Wintera zaginęła. Podejrzewa on, że kobieta już straciła życie. Dlatego wezwał Riyrię. Mężczyźni jednak mają podejrzenie, że być może jeszcze uda się znaleźć ją żywą.

„Zniknięcie córki Wintera” to miał być ostatni tom

Gdy kupowałam te książki, „Zniknięcie córki Wintera” miało być ostatnim tomem cyklu „Kroniki Riyrii”. Obecnie jest jeszcze jeden tom. Czy będą kolejne? Nie wiem, choć nie zdziwiłabym się, gdyby tak było. Po pierwsze, formuła tych książek jak najbardziej na to pozwala, po drugie: sukces komercyjny w literaturze rządzi się swoimi prawami. Jak jednak wypada ta książka Sullivana?

Zniknięcie córki Wintera grzbiet

To przede wszystkim lekkie i rozrywkowe fantasy

Tak jak i poprzednie, tak i ta część jest przede wszystkim lekkim, rozrywkowym fantasy z jakąś przygodą. I jest w tym tak nijaka, że po prostu i zapomniałam nagrać na jej temat materiały, i wcale nie śpieszyło mi się z pisaniem recenzji na jej temat. Po kilku tygodniach od lektury zaś trudno mi jakoś sensownie zebrać myśli. „Zniknięcie córki Wintera” nie zostawia po sobie zbyt wiele.

Zagadka w obcym dla bohaterów mieście

W tej części bohaterowie wybywają do obcego sobie miasta, zamieszkują u pewniej starszej, wrednej, ale samotnej, troskliwej i bogatej kobiety i próbują rozwiązać zagadkę. Nie jest to ani szczególnie skomplikowana historia, ani długa. Powieść zamyka się na niespełna czterystu stronach.

Każdy z tych tomów jest trochę inny

Mam poczucie, że każdy z przeczytanych tomów odebrałam jednak trochę inaczej. „Wieża koronna” znudziła mnie do tego stopnia, że przez kilka lat nie sięgnęłam po kontynuację. „Róża i cierń” pozostawiła po sobie niesmak. „Śmierć Dulgath” była pewnym odświeżeniem; podobał mi się klimat tego tomu. „Zniknięcie córki Wintera” zaś czytało mi się co do zasady płynnie i bez zgrzytów, ale jak już wspominałam: to nie jest historia, która zapada mocno w pamięć.

Zniknięcie córki Wintera rozdział 13

Wdowa najbardziej wyrazistą postacią

Chyba najbardziej wyrazistą postacią ze wszystkich przedstawionych jest komiczna postać bogatej wdowy, u której mieszkają Royce i Hadrian. To bohaterka, która początkowo niby nie chce, by u niej nocowali, ale tak naprawdę wszyscy wiemy, że chce. Tworzy absurdalne zasady, ale jednocześnie zastawia mężczyznom pełen stół. Jest bogata i ma swoje zasady, ale doskwiera jej też samotność. Wydaje mi się, że sama tytułowa córka Wintera ma pewien potencjał jako bohaterka: inna niż typowa szlachcianka, zainteresowana ekonomią oraz dobrostanem mieszkańców. To już postać wygrywana bardziej na poważnie, choć dalej, nie na tyle, by zapadła mi na dłużej w pamięci.

Tematyka poboczna, zagadka i miasto

Sullivan w tej części porusza tematykę tego, jak traktowani są ludzie inni od typowych mieszkańców społeczeństwa (i jak to bywa w fantasy, są to osoby związane z magią). Nie jest to przedstawione w sposób wykraczający poza ramy gatunkowe, ale w miarę współgra z całą historią.

Sama zagadka naprawdę nie trzymała mnie jakoś szczególnie w napięciu. To zdecydowanie nie jest kryminał, a bardziej powieść łotrzykowsko-przygodowa. Sullivan nie sięga też w nadmiarze po magię. 

Rochelle, miasto, w którym przebywają bohaterowie, ma być chyba też swoistym bohaterem tej części. Narracja próbuje pokazać, jak wygląda ta część świata, jakie ma zabobony i wierzenia. Jednak nie powiedziałabym, by jakoś szczególnie różniła się od innych miast w światach high fantasy.

Zniknięcie córki Wintera strona tytułowa

„Zniknięcie córki Wintera” jest poprawna, ale przeciętna

„Zniknięcie córki Wintera” to po prostu poprawna, ale raczej przeciętna powieść fantasy. Napisana językiem prostym, ale sprawnym na tyle, by czyelnik nie gubił się w trakcie lektury. Taka, w której nie ma niczego wybijającego się ponad typowość, ale jeśli ktoś poszukuje właśnie tego to… właściwie czemu miałby nie sięgnąć po tę historię? Ja chyba jednak przynajmniej na razie odpuszczę sobie prozę tego autora. W fantastycznych światach lubię znajdować coś nowego i emocjonującego, a w jego prozie jak na razie tego nie znalazłam.


Zniknięcie córki Wintera okładka

Tytuł: Zniknięcie córki Wintera

Tytuł serii: Kroniki Riyrii

Numer tomu: 4

Autor: Michael J. Sullivan

Tłumaczenie: Małgorzata Szypuła

Liczba stron: 384

Gatunek: high fantasy, przygodowe fantasy

Wydanie: Mag, 2015

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, Michael J. Sullivan, przygodowe fantasy, Wydawnictwo Mag

1 thought on “„Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]”

  1. Pingback: Wieża koronna: średniawe fantasy z lepszym drugoplanowym wątkiem [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme