Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Kolor magii: chaosem na przygodę [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 28 stycznia, 2024

„Kolor magii” to pierwsza historia ze Świata Dysku, jaka kiedykolwiek powstała. Jak podobała mi się ta powieść, osadzona w kultowym uniwersum Terry’ego Pratchetta? Sprawdź, czy naprawdę warto po nią sięgnąć.

Spis treści:

Toggle
  • Pierwszy turysta w Świecie Dysku
  • To nie jest najlepsza część
  • „Kolor magii” to humor pełen celnych spostrzeżeń
  • Prosta i chaotyczna historia
  • Warto poznac mimo wszystko
Kolor magii e book

Dowiedz się więcej o Terry’m Pratchettcie i jego twórczości!


Pierwszy turysta w Świecie Dysku

Dwukwiat to pierwszy turysta w Świecie Dysku. Bogaty i beztroski, wyrusza w podróż. Tak trafia do Ankh-Morpork, gdzie piecze zaczyna sprawować nad nim niezbyt utalentowany mag, Rincewind.

To nie jest najlepsza część

Tej książki podobno nie lubił sam Terry Pratchett. „Kolor magii” to jego pierwsza powieść, która rozpoczyna całą serię o Świecie Dysku. Choć z autorem miałam już do czynienia, to tak naprawdę dopiero teraz postanowiłam, że spróbuje zapoznać się z całym cyklem i tak jak zostałam już przez wiele osób wcześniej ostrzeżona, pierwsza część tej historii zdecydowanie nie jest najlepszą.

„Kolor magii” to humor pełen celnych spostrzeżeń

Pojawia się w niej oczywiście typowy dla Pratchetta humor, pełny celnych spostrzeżeń. Gdyby ktoś zacytował mi konkretne fragmenty książki, pewnie pokiwałabym głową, uznając, że hej, to całkiem trafne. Być może Pratchett nie bawi mnie na tyle, bym śmiała się w głos, ale potrafię docenić to, jak sprawnym obserwatorem rzeczywistości był.

Prosta i chaotyczna historia

Problem polega na tym, że ta książka jest jednocześnie bardzo prosta fabularnie… i bardzo chaotyczna. Właściwie mamy tu po prostu przygodową historię fantasy, w której nieodpowiedzialny Dwukwiat ładuje się bezustannie w kłopoty, a mag Rincewind towarzyszy mu w tej podróży i próbuje sprawić, by ten jednak ją przeżył. Bohaterowie w trakcie latają na smokach, chodzą po lesie, uciekają przed osobami, które próbują je zabić, czy złożyć w ofierze. Przy okazji na ich drodze stają też inni bohaterowie, którzy np. są satyrą na znanych herosów fantasy. Nie jest to nic nietypowego dla gatunku, szczególnie dzisiaj. W końcu „Kolor magii” to powieść z lat 80. XX wieku i wtedy to mogłoby być czymś całkiem świeżym. 

Gdy słyszałam wcześniej o chaotyczności tej powieści, ubzdurałam sobie, że chodzi o jakiś brak liniowości, o jakąś zabawę stylem narracji, ale… nie. Fabuła jest opowiadana od początku, do końca, bez jakiś szczególnych zabaw stylistycznych. A jednak mimo tego chaotyczna faktycznie jest. Trochę tak, jakby autor wymuszał na postaciach kolejne i kolejne przygody, byleby tylko pokazać swój kolejny żart, swój kolejny pomysł, swój kolejny pogląd. I to po prostu z czasem zaczęło robić się piekielnie męczące. Choć nie jest to długa książka, osobiście pod koniec miałam jej po prostu dosyć.

Warto poznac mimo wszystko

Jestem na takim etapie swojego czytania, że Pratchetta po prostu „głupio nie znać”, dlatego trochę świadomie zdecydowałam się na sięgnięcie po wcale nie aż tak uwielbiany „Kolor magii”. Bo to jednak z takich książek i takich serii, które po prostu warto znać. Po lekturze wiem jedno. Ten autor generalnie w nadmiarze jest dla mnie męczący. A w swojej debiutanckiej formie… cóż, nawet nie w nadmiarze. Jedna powieść jest do tego wystarczająca.


Kolor magii okładka

Tytuł: Kolor magii

Tytuł serii: Świat dysku

Numer tomu: 1

Autor: Terry Pratchett

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa

Liczba stron: 384

Gatunek: high fantasy, przygodowe fantasy

Wydanie: Prószyński i S-ka, 1994

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, komedia, literatura brytyjska, przygodowe fantasy, Terry Pratchett, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Dwór rozbitej harmonii” już niedługo w księgarniach. Premiera 29.10.2026 [zapowiedź]
  • Książkowe fantastyczne premiery listopada 2026: co warto sprawdzić? [zapowiedź]
  • Czy oszczędny „Pan Światła” Zelaznego przetrwał próbę czasu? [recenzja]
  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme