Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Wypychacz zwierząt: Odyn, ufoludki, świat przyszłości i wiele więcej [recenzja] [archiwum]

Posted on 13 września, 2017

„Wypychacz zwierząt” to zbiór opowiadań Jarosława Grzędowicza, który przeczytałam w 2017 roku. Jak podobała mi się wówczas ta książka?

Spis treści:

Toggle
  • O czym tak właściwie jest „Wypychacz zwierząt”?
  • Styl grzędowiczowy, stylizowany do sytuacji i epoki
  • Jakie są najlepsze opowiadania ze zbioru „Wypychacz zwierząt”?
  • Te podobały mi się mniej…
Wypychacz zwierząt

Dowiedz się więcej o Jarosławie Grzędowiczu i jego twórczości!


O czym tak właściwie jest „Wypychacz zwierząt”?

Co mają wspólnego żołnierze z lat 40. z nordyckimi bogami? Jak wygląda Nowa Ziemia przygotowana dla nas przez UFO? I kim była zmarła ciotka pewnego mężczyzny, która zostawiła mu po sobie mieszkanie? Na te i wiele innych pytań odpowiada Jarosław Grzędowicz w swoim zbiorze opowiadań.

Zbieranie opowiadań jednego autora, rozsianych w różnych miejscach, w jeden tomik to chyba dość powszechny zabieg, przynajmniej ostatnio. „Wypychacz zwierząt” jest jedną z książek, które właśnie tak powstały. Wewnątrz możemy znaleźć trzynaście opowiadań. Większość z nich powstała na zamówienie, co sprawiło, że są wyjątkowo różnorodne. Wewnątrz mamy zarówno krótkie „short stories” pisane do „Faktu”, jak i dłuższe, pełnowartościowe opowiadania, które Grzędowicz tworzył do jakichś antologii.

Połączenie opowiadań z różnych miesięcy czy nawet lat sprawia, że dostajemy naprawdę różnorodny tomik, nie tylko pod względem długości. Znajdziemy wewnątrz i opowiadania typowo fantasy, i science fiction, i mieszające gatunki tak bardzo, że nie da się dokładnie określić, czym to właściwie jest. Mnie osobiście jak najbardziej coś takiego odpowiada, bo mogę poznać różne koncepcje i wybrać te, które mi odpowiadają, by później szukać ich w powieściach różnych autorów 🙂 Zwłaszcza że Grzędowicza samego w sobie po prostu lubię.

Styl grzędowiczowy, stylizowany do sytuacji i epoki

Opowiadania napisane są stylem typowo grzędowiczowym, za którym ja jak najbardziej przepadam, ale jednocześnie są stylizowane tak, by narracja pasowała do danej sytuacji czy epoki. Skłamałabym, mówiąc, że autor przy tym bardzo bawi się językiem i pokazuje wszystkie swoje umiejętności, ale generalnie całość czyta się dość płynnie i przyjemnie, może poza paroma drobnymi zgrzytami, których w antologii chyba nie sposób uniknąć.

To, co szczególnie zwróciło moją uwagę w tym zbiorku, to ilość wizji zbliżonych do świata z „Hel 3”. Najpierw sięgnęłam po powieść autora, dopiero potem po te opowiadania i odkryłam, że Grzędowicz tego uniwersum nie tworzył od zera. Miał już podstawy: w wielu z historii widzimy świat przyszłości, który próbuje wszystko kontrolować tak, by każdy był zdrowy i żył długo i szczęśliwie, zwykle z marnym skutkiem, a o to przecież chodzi w tym science fiction bliskiego zasięgu, wydanym w 2017 roku. Oczywiście te wizje są mniejsze, mniej szczegółowe, ale jak najbardziej utrzymane w tej samej tonacji.

Wypychacz zwierząt

Jakie są najlepsze opowiadania ze zbioru „Wypychacz zwierząt”?

Właściwie dwa opowiadania uznałabym za najlepsze – w mojej opinii oczywiście. Pierwszym jest „Buran wieje z tamtej strony”, które niby jest oczywiste, niby jasne od początku, ale jednak wzbudza pewien niepokój. Drugie to „Weekend w Spestreku”, które ukazuje życie w absurdalnym świecie i zmusza do przemyślenia, którą stronę – bardziej kapitalistyczną czy bardziej socjalistyczną – chcielibyśmy wybrać. Uroczym opowiadaniem było też to noszące tytuł „Trzeci Mikołaj” i… w moim odczuciu doskonale mogłoby zadziałać jako bajka na dobranoc dla dzieci. Jedynie należałoby ją przejrzeć, czy aby na pewno wszystkie wypowiedzi bohaterów i ich myśli się do tego nadają 😀

Te podobały mi się mniej…

Niestety, nie przy wszystkich opowiadaniach bawiłam się wyśmienicie, bo dwa nieco mnie przynudziły. Obydwa mają całkiem ciekawe zakończenia, ale w trakcie po prostu traciłam zainteresowanie. Pierwszym jest „Zegarmistrz i łowca motyli”, za którym nie przepadam, bo generalnie podróże w czasie to nie jest mój temat, a to właśnie jest główny wątek tej historii. Drugie nosi tytuł „Wilcza zamieć” i opowiada o II wojnie światowej, i to jeszcze takiej w łodziach podwodnych… I znów jest to motyw, który mnie po prostu śmiertelnie nudzi.

Jak to ze zbiorkami bywa, ten nie jest doskonały. Nie zmienia to jednak faktu, że z lektury jestem zadowolona i mogę ją szczerze polecić. Zwłaszcza tym, którym spodobała się wizja świata obecna w „Hel 3” 🙂


Ludzie są źli z natury, doktorze. Nie muszę oglądać zamku jakiegoś szalonego barona, żeby to wiedzieć. Nic w nich nie ma, tylko chęć zaznania przyjemności. Nic, tylko instynkt. Kochają dzieci, bo kochają własne uczucie do nich. Swoją własność. Kiedy płaczą po czyjejś śmierci, to tylko nad sobą. To jedyne zwierzęta zdolne do bezinteresownej podłości, które potrafią to tłumaczyć wyższymi celami.

Fragment „Wypychacza zwierząt” Jarosława Grzędowicza


Wypychacz zwierząt:

Tytuł: Wypychacz zwierząt

Autor: Jarosław Grzędowicz

Liczba stron: 470

Gatunek: zbiór opowiadań fantastycznych

1 thought on “Wypychacz zwierząt: Odyn, ufoludki, świat przyszłości i wiele więcej [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Księga jesiennych demonów: Dobre, ale… nie dla mnie [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme