Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Posoka Smoka: szukam najgorszego polskiego fantasy [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 5 września, 2022

„Posoka smoka” trafiła do mnie z jakiejś wyprzedaży; już po zakupie usłyszałam, że ta powieść czasem nazywana jest najgorszym polskim fantasy. Czy tak jest w istocie? Sprawdź, co o niej sądzę w poniższej recenzji.

Spis treści:

Toggle
  • Smok to największy postrach
  • Przypadkiem dogrzebałam się do tego pisarza…
  • „Posoka smoka” rozdrabnia się na liczne wątki
  • Ale to jest huehue
Posoka Smoka leży na trawie, po prawej kubek z herbatą

Odkryj więcej książek fantastycznych ze smokami! Sprawdź na przykład: „Navola”  | „Zakon Drzewa Pomarańczy”


Smok to największy postrach

W pewnej krainie największym postrachem jest smok. Sęk w tym, że nikt jakoś nie potrafi go pokonać, a chętnych jest coraz mniej. Pewnego razu młody chłop, Wałek, zgłasza się jako smokobójca. Okazuje się, że jego zadaniem wcale nie będzie pozbawienie życia wielkiego gada.

Przypadkiem dogrzebałam się do tego pisarza…

Wychodzi na to, że postanowiłam – nie do końca świadomie – grzebać w polskiej literaturze tak długo, aż dotrę do tych najgorszych powieści rodzimej fantastyki. I tym oto sposobem dokopałam się do „Posoki smoka” Zbigniewa Wojarowskiego, autora, który poza fantastyką pisał (pisze?) również prozę kobiecą pod pseudonimem i którego chyba żadna z książek nie osiągnęła na Lubimy Czytać średniej wyższej, niż 6,3/10. 

Ta powieść fantasy, wydana przez SuperNową w 2007 to z założenia komedia przygodowa w świecie pełnym czarów. Takim ze smokami, krasnoludami, piratami i różnymi innymi fantastycznymi rasami bądź frakcjami. I przyznaję, że jedna, główna, linia fabularna miała całkiem niezły potencjał. Wojnarowski wziął na tapet historię Wałka, chłopaka ze wsi, który wkracza w świat polityki i okazuje się, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Bo choć jest smokobójcą, wcale nie ma owego smoka ubić. Gdyby autor trzymał się tylko tego, to może i by ta powieść dawała radę.

„Posoka smoka” rozdrabnia się na liczne wątki

Niestety, Wojnarowski nie tylko rozdrabnia się na inne, poboczne wątki, ale również główny spycha na dalszy plan, prowadzi narrację w absolutnie chaotyczny sposób, do tego wszystkiego dorzuca podróże międzywymiarowe oraz trzy wiedźmy ukradzione z twórczości Pratchetta, a jego żart jest najzwyczajniej w świecie klozetowy i po prostu głupi. Przykłady? Oczywiście!

Otwarta Posoka Smoka leży na trawie, po prawej kubek z herbatą

Ale to jest huehue

Czarnoskóry sługa złego pirata nazywa się Huehue. Jego bosman to Fagina, a czarodziej (nazywany przez pirata magiem-sragiem, hehe) to Teleportas. Lud jest ludem i dlatego się buntuje (zaiste głębokie), a opisy jakiejkolwiek kobiecej nagości muszą być oczywiście prześmiewcze. To jedna z tych książek, która bez wątpienia przyczyniła się do postrzegania polskiej fantastyki jako tej prawicowo-prostackiej, choć akurat tu nie jest aż tak obleśnie, jak mogłoby być. Jest po prostu głupio.

Jednocześnie, podkreślając, że to naprawdę nie jest dobra książka ja… widzę w tym pewien potencjał. Jest coś mięsistego w stylu Wojnarowskiego, a gdzieniegdzie widać pojedyncze pomysły czy żarty, które po nieco innym ograniu mogłoby działać. Z tym że nie działają.

Chyba nie ma co się nad tym pastwić. Nie polecam, nie warto się za to zabierać.


Posoka Smoka - okładka książki przedstawia smoka a przed nim dwójkę barbarzyńców: kobietę i mężczyznę

Tytuł: Posoka smoka

Autor: Zbigniew Wojnarowski

Liczba stron: 465

Gatunek: high fantasy, przygodowe fantasy

Wydanie: Supernowa, 2007

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura polska, przygodowe fantasy, Smoki, Wydawnictwo SuperNowa

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Osnowa” Piskorskiego trzyma w napięciu, dopóki nie odkryje swoich tajemnic [recenzja]
  • Limitowana „Wojna makowa”  z opóźnieniem. Premiera jednak 06.11.2026 [zapowiedź]
  • BioWare się zamyka. Kolejny „Mass Effect” się nie ukaże
  • Kto zagra bohaterów „Czwartego skrzydła”? Znamy obsadę i producentów [zapowiedź]
  • „Dwór rozbitej harmonii” już niedługo w księgarniach. Premiera 29.10.2026 [zapowiedź]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme