<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jacek Piekara &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jacek-piekara/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 19:30:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Łowcy Dusz: Czy dziesięć tomów to nie jest nadmiar? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/lowcy-dusz-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/lowcy-dusz-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Aug 2018 19:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alternatywna historia]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1621</guid>

					<description><![CDATA[„Łowcy dusz” to zbiór opowiadań Jacka Piekary o jego najpopularniejszym bohaterze. Jak podobała mi się ta książka, kiedy czytałam ją w 2018 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Łowcy dusz” to moje trzecie spotkanie z cyklem o Modimerze Madderdinie napisanym przez Jacka Piekarę. Nigdy nie czytałam go po kolei i szczerze mówiąc, nigdy nie byłam nim zachwycona. Jak podobało mi się to spotkanie z dziesiątą częścią cyklu, którą przeczytałam w 2018 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-34-1024x683.png" alt="Łowcy dusz" class="wp-image-1623" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-34-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-34-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-34-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-34-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-34.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzję innych książek z tego cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/01/27/ja-inkwizytor-dotyk-zla-recenzja/">„Dotyk zła”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/09/06/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/">„Bicz Boży”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Sam środek politycznych intryg</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Modimer Madderdin, człowiek głębokiej wiary i inkwizytor, trafia w sam środek politycznych intryg oraz tajemniczych rytuałów. Znów musi zmierzyć się z najgorszymi potworami, zarówno w dosłownym, jak i przenośnym sensie. Czy tym razem jego talent do rozwiązywania zagadek go nie zawiedzie?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moja przygoda z „Cyklem Inkwizytorskim” to sinusoida: pierwsze spotkanie wypadło bardzo blado, kolejne – bardzo przyjemnie, trzecie zaś… znów dość mdło i nijako. Choć nie znam nawet większości książek z tej serii, powoli zaczynam mieć dosyć tego świata.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie czytam tego cyklu po kolei</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak od tego, co powiedziane zostać musi: nie czytam książek o inkwizytorze po kolei. Nie bez powodu – mają one formę opowiadań stylizowanych na kryminalne, osadzonych w świecie, w którym historia potoczyła się trochę inaczej niż u nas. Są one ze sobą luźno powiązane i choć Mordimer czasem nawiązuje do tego, co było wcześniej, są to tylko niezbyt istotne wzmianki. Dlatego nie widzę przeszkód w tym, by czytać je w dowolnej kolejności. W tym przypadku mamy do czynienia z czterema opowiadaniami, z czego ostatnie jest właściwie minipowieścią (ok. 140 stron).</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Łowcy dusz” po prostu mnie nudzili</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety pod względem fabularnym po prostu czułam się przez większą część czasu znudzona. Choć Piekara pisze raczej w lekki sposób, sama akcja tym razem mnie nie interesowała. Zagadki były męczące i irytujące, a tak naprawdę tylko jedno opowiadanie – „Wąż i gołębica. Powrót” – zapadło mi jakkolwiek w pamięć. Wydaje mi się, że wynika to z pewnych braków warsztatowych twórcy: choć autor naprawdę dobrze kreuje świat sam w sobie, po prostu nie do końca udaje mu się stworzyć interesującą zagadkę, która potrafiłaby wciągnąć czytelnika. To samo widziałam w poprzednich opowiadaniach z tym bohaterem, ale wtedy na moją pozytywną opinię wpływała sama postać Mordimera.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wtedy inkwizytor był dla mnie bohaterem dość świeżym: ironicznym hipokrytą, do którego naprawdę pałałam sympatią. Zdarzało mu się być zabawnym, miał swoje powiedzonka, a na dodatek jego serce wydawało się mimo wszystko być na właściwym miejscu. Tym razem jednak okazało się, że mimo upływu czasu Mordimer wcale się nie zmienia. Jego powiedzonka zapętlają się w kółko, a jego myśli są niemal identyczne jak wcześniej, co u mnie skutkowało po prostu znużeniem. Niestety, gdy zagadki nie do końca wypalają, a bohater z czegoś świeżego zmienia się w postać bardzo powtarzalną, całość nie może dobrze działać… nawet przy tak ciekawym koncepcie świata przedstawionego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-16-1024x683.png" alt="Łowcy dusz" class="wp-image-1624" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-16-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-16-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-16-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-16-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-16.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Piekara jaki jest, każdy widzi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Jacka Piekary jest „taki jak zawsze” – raczej lekki, ironiczny, nie najwyższych lotów, ale stosunkowo przyjemny w odbiorze. Co ciekawe, miałam wrażenie, że w tym zbiorze opowiadań nawiązań seksualnych było nieco mniej, co chyba można uznać za plus: niestety autor czasem potrafi z tym przesadzić. Tylko dalej… co z tego, skoro i postać, i fabuła potrafią najzwyczajniej w świecie nudzić?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Znając życie, jeśli w moje ręce wpadnie kolejny tom „Cyklu Inkwizytorskiego”, bez wahania po niego sięgnę, jednak nie mogę uznać tego spotkania za nadzwyczaj udane. Mam wrażenie, że rozciągnięcie tej serii na tak wiele tomów nie wyszło autorowi na dobre i że lepiej byłoby albo skończyć tę opowieść wcześniej, albo przynajmniej wprowadzić nowego bohatera, który wniósłby do całości powiew świeżości.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Co was obchodzą ludzie? Co was obchodzą plotki i złe języki? Co was obchodzi wszystko, kiedy wiecie, że to jest ta jedna jedyna? Wymarzona, wyśniona i upragniona. Że nie możecie bez niej oddychać, tylko krztusicie się w beznadziejnych spazmach. Że wasze serce bije po to, by ona dotknęła ręką waszej piersi, że oddychacie tylko w tym celu, by swój oddech złączyć z jej oddechem.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Łowców dusz” Jacka Piekary</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="200" height="313" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-45.jpg" alt="Łowcy Dusz" class="wp-image-1622" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-45.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-45-192x300.jpg 192w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Łowcy Dusz</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Cykl Inkwizytorski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu: </strong>10</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> Jacek Piekara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> alternatywna historia, fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie: </strong>Fabryka Słów, Lublin 2006</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/lowcy-dusz-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rycerz Kielichów: Senna podróż do świata baśni [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/rycerz-kielichow-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/rycerz-kielichow-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Aug 2017 16:40:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[portal fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=944</guid>

					<description><![CDATA[„Rycerz Kielichów” to książka fantasy ze smokiem oraz przyjemną przygodą. Za co ją tak polubiłam?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Rycerz Kielichów” trafił do mnie na Pyrkonie 2017. Dałam za niego 10 zł i do dziś wspominam jako jedną z fajniejszych książek Jacka Piekary z tych, które znam. Dlaczego? Co sprawiło, że tak dobrze czytało mi się tę powieść fantasy?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-4-1024x683.jpg" alt="Rycerz Kielichów" class="wp-image-945" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-4-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-4-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-4-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-4-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-4.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek Jacka Piekary:  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/04/26/necrosis-przebudzenie-recenzja-archiwum/">„Necrosis: Przebudzenie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/09/06/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/">„Bicz Boży”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/04/23/szubienicznik-jacek-piekara-recenzja/">„Szubienicznik”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/31/szubienicznik-falsum-et-verum/"> „Szubienicznik. Falsum et verum”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/28/przenajswietsza-rzeczpospolita-recenzja/">„Przenajświętsza Rzeczpospolita”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Wojownik, malarz i bard&#8230; w jednym</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Typowy, znudzony życiem pracownik czy Rycerz Kielichów — wojownik, malarz i bard w jednym? Które z obliczy jest prawdziwe: to, które przyjmuje za dnia, czy to, które co noc śni, korzystając z pomocy niemal obcej mu dziewczyny? Sen, który staje się rzeczywistością — wybawienie czy może jednak próba, przez którą musi przejść?</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Rycerz Kielichów” to fantasy ze smokiem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Często z książkami mam mały problem. Albo sięgam po powieści trudniejsze i wymagające myślenia, które bądź co bądź mnie męczą, albo przeciwnie — po głupie młodzieżówki, które co najwyżej mnie irytują. Zwykle brakuje mi czegoś pomiędzy: czegoś kreatywnego, lekkiego, ale jednocześnie nie dziecinnego. Na całe szczęście tym razem z pomocą przyszła mi książka Jacka Piekary, która okazała się bardzo przyjemną przygodą pełną baśniowości, barw i&#8230; smoków. No dobrze, jednego smoka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Rycerz Kielichów” to książka czerpiąca z typowych dla fantastyki schematów, ale jednocześnie bawiąca się nimi. Jacek Piekara wiedział, co robi, i wyszło mu to bardzo zgrabnie. Przedstawiona historia wydaje się prosta: ot, mamy zwykłego człowieka, który ma możliwość, by we śnie przenosić się do świata pięknych dam, smoków i wielkich bitew. Kto by tego nie pragnął, prawda? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednocześnie zarówno w „naszym” świecie, jak i w świecie snów odkrywamy kilka tajemnic, które wymuszają na bohaterze próbę odkrycia prawdy. Przez to obserwacja jego przygód staje się wciągająca, zwłaszcza że baśniowy, barwny klimat całości jest naprawdę przyjemny i łatwo w niego wsiąknąć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kim jest główny bohater „Rycerza Kielichów”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli dobrze się orientuję, nie znamy prawdziwego imienia naszego bohatera. W świecie snów nosi imię Lanne Loch l’Annah, ale tekst pisany jest w pierwszej osobie, dlatego „u nas” nikt go nie nazywa. To postać, z którą zapewne utożsami się sporo osób: znudzony mężczyzna, lubiący zabawy, nieprzepadający za swoją pracą. Gdy jednak trafia do świata snów, realizuje swoje skryte marzenia: zmienia się w wszystko umiejącego, honorowego rycerza, który ma zamiar ratować biedne królewny, przemierzając świat na swoim przyjacielu-smoku. Ale spokojnie, nie jest wszechmocny — a przynajmniej nie rzuca się to w oczy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może w „Rycerzu Kielichów” nie znajdziemy wielkiej charakterystyki tej postaci i głębokiej analizy, ale tak czy siak Lanne jest przyjemną postacią. Zresztą większość pozostałych bohaterów jest dość schematyczna, ale wzbudzająca sympatię.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nadaje się dla młodzieży</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć Piekara lubi opisywać ładne panie, to na szczęście w tej książce opisy związane z seksualnością nie rażą. Jasne, pojawiają się, ale nie w sposób, który mógłby urazić kogokolwiek, dlatego choć nie jest to książka dla dzieci, dla młodzieży już jak najbardziej się nada.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Rycerz Kielichów” nie jest petardą, która zwala z nóg. Nie zmienia to faktu, że jest bardzo przyjemną powieścią, którą czytałam z przyjemnością. Doskonale nadaje się jako lektura po pracy czy szkole. Może też sprawdzić się jako pierwsze spotkanie z fantastyką albo z polskim autorem.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Nie przepadasz za dziećmi, co?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Położyła ostrożnie tacę na łóżku i podała mi widelec.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Nie — przyznała — są dla mnie przedstawicielami obcej cywilizacji. Może nie wrogiej, ale na pewno niezrozumiałej.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Rycerza Kielichów” Jacka Piekary</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">Dowiedz się więcej o fantasy!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjiaydN3pg7fvMyOSU8toaA-njUXaEJS-dpCENW4w9J80uzPdi2kmS88cgxEZm3Vqt_APd_tQVz_ui8Ce3g2-mjRdjCqyZHd8Vau1M1UUnMqpNGg7t4Miz5TMNoZAJp1gic4ZI7lKgjwywm/s320/1.jpg" alt="Rycerz Kielichów"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Rycerz Kielichów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Jacek Piekara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba</strong><strong>stron:</strong>&nbsp;336</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Runa, Warszawa 2011</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/rycerz-kielichow-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ja, inkwizytor. Dotyk Zła: Sługa Boży wyrusza w świat [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/ja-inkwizytor-dotyk-zla-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/ja-inkwizytor-dotyk-zla-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2017 16:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alternatywna historia]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=618</guid>

					<description><![CDATA[„Dotyk zła” to kolejna część cyklu Jacka Piekary. Jak podobała mi się ta książka?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Dotyk zła” to część cyklu, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/09/06/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/">który zaczęłam czytać w 2014 roku</a>&#8230; a potem miałam przerwę aż do 2017 roku. Poniższa recenzja pochodzi właśnie z tamtego czasu. Jak podobała mi się kolejna już książka, którą napisał Jacek Piekara?</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1-1024x683.jpg" alt="Dotyk Zła" class="wp-image-619" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Mordimer wyrusza zbadać przyczynę zbrodni</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W świecie, w którym Jezus zszedł z krzyża, zabijając niewiernych, rządzi inkwizycja: Słudzy Boga krzewiący wiarę i sprawiedliwość. Jeden z nich, Otton, prosi swojego kolegę po fachu, Mordimera Madderdina, o pomoc: jego krewny zabił swoją ukochaną żonę i został skazany na śmierć. Młody Sługa Boży wyrusza więc, aby zbadać przyczynę morderstwa. To, co odkrywa, zadziwi nie tylko jego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy sprawa przycicha, Mordimer wyrusza, by zapoznać się z kolejną. Tym razem wpada jednak w sidła ślicznej Dorotki, której uroki sprawiają, że zostaje w jej ramionach nieco dłużej, niż początkowo miał zamiar.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Dotyk zła” to rozrywkowe kryminalne fantasy </h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Dotyk zła” to dwie minipowieści, będące mieszanką fantasy oraz kryminału osadzonego w niezwykle ciekawie wykreowanym świecie. Jacek Piekara to człowiek z olbrzymią wiedzą zarówno historyczną, jak i religijną, nic więc dziwnego, że w swoim cyklu o inkwizytorze udało mu się stworzyć coś tak niezwykłego. Nie będę nikogo oszukiwać: czytanie tej powieści sprawiło mi niemałą radość. I choć moje poprzednie spotkanie z tą serią w 2014 roku skończyło się dość&#8230; neutralnie, tak teraz chyba w końcu do niej dorosłam i jestem w stanie czerpać z tej zabawy tyle, ile tylko się da.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bo i owszem, „Dotyk zła” to przede wszystkim zabawa. Autor nie próbuje udawać, że wciska nam coś więcej niż lekki cykl do poczytania. Mimo to, jeśli skonfrontujemy tę serię z powieściami Ćwieka czy Pilipiuka, które z założenia miały podobne role („Chłopcy”, „Kłamca”, „Oko Jelenia”), to Piekara wypada na ich tle zdecydowanie lepiej. Jego historia jest pełna ironicznego humoru, a przygotowanie do tematu naprawdę widać: „Dotyk zła” bawi, ale nie jest zupełnie pustą rozrywką.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2p-4-1024x683.jpg" alt="Dotyk Zła" class="wp-image-620" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2p-4-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2p-4-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2p-4-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2p-4-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2p-4.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Ten bohater bardzo lubi piękne kobiety&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jacek Piekara uwielbia piękne kobiety, co w jego książkach naprawdę łatwo da się zauważyć. Mordimer wcale się od swojego twórcy tym nie różni: kocha ładne panie i bezustannie o nich myśli. Na całe szczęście w tej pozycji autor nie przegiął z ilością tego typu treści: nawet w drugiej powiastce noszącej tytuł „Mleko i miód” nawiązania do seksualności przybrały bardziej rolę żartu niż obrazoburczych treści.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro już o żarcie mowa, to muszę dodać, że sama postać głównego bohatera jest jedną wielką komedią. Mordimer jest wykreowany doskonale: często zaprzecza sam sobie i jest przy tym okropnym hipokrytą, ale mimo tego ma swój kręgosłup moralny i chyba po prostu nie da się go nie polubić. To jego przemyślenia i wybory czynią z tej pozycji tak dobrą książkę, a nie same przedstawione historie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To nie jest zaskakująca opowieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli o fabułę chodzi, to skłamałabym, mówiąc, że jest zupełnie nieprzewidywalna: zakończenia obydwu historii do pewnego stopnia dość łatwo przewidzieć. Mimo to łatwo jest dać się wciągnąć w ten świat, który, odkrywany stopniowo, staje się dla czytelnika coraz ciekawszy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dość istotny w całej serii o Mordimerze jest fakt, że bohater wypowiada się w pierwszej osobie. Jak się to sprawdza? Doskonale! Bo to właśnie dzięki temu możemy śledzić każdą myśl naszego inkwizytora, a ten jest tak ciekawym człowiekiem, że aż nie chce się przestawać go obserwować.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="684" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1a-684x1024.jpg" alt="Dotyk Zła" class="wp-image-621" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1a-684x1024.jpg 684w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1a-200x300.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1a-768x1151.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1a-300x449.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1a.jpg 801w" sizes="auto, (max-width: 684px) 100vw, 684px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Ciekawy świat przedstawiony</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Podejrzewam, że seria nie przypadnie do gustu dziewczynkom lubiącym bardzo delikatne historie, ale&#8230; wszystkim innym ze spokojem mogę ją polecić. To niewymagająca lektura, która potrafi rozbawić i wprowadza czytelnika w bardzo ciekawy świat. Przy okazji nie jest to seria, którą trzeba czytać po kolei: mimo że nie czytałam poprzednich tomów, a jedynie jeden z następnych, nie miałam problemu, by odnaleźć się w historii. Jeśli więc widzicie ten tom na półce w bibliotece i żadnego innego, to nie bójcie się po niego sięgnąć, bo czytanie tego od środka krzywdy nikomu nie zrobi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><em>– Spytała, czy mógłby podać wino, a on ją zabił. Chwycił za włosy, przycisnął jej twarz do obrusa i zatłukł wieprzowym gnatem. Zatłukł na śmierć, Mordimerze. – Otton Pleiss ostatnie zdanie wypowiedział z takim niedowierzaniem, jakby zatłuczenie kogoś na śmierć nie mieściło mu się w głowie. Chociaż… rzeczywiście, wieprzowym gnatem? Przy stole? O podobnym wydarzeniu ja sam również nie słyszałem.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Ja, inkwizytor: Dotyk zła” Jacka Piekary.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Sprawdź inne książki Jacka Piekary, o których pisałam:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/04/26/necrosis-przebudzenie-recenzja-archiwum/">„Necrosis: Przebudzenie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/09/06/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/">„Bicz Boży”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/04/23/szubienicznik-jacek-piekara-recenzja/">„Szubienicznik”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/31/szubienicznik-falsum-et-verum/"> „Szubienicznik. Falsum et verum”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/28/przenajswietsza-rzeczpospolita-recenzja/">„Przenajświętsza Rzeczpospolita”</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/04/13/grimm-city-wilk-recenzja/">A może szukasz innego kryminały fantasy?</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLbe4FTMYfZjxn-yNqgJlPk9l0EPtplUECfNCC0CnnSxenknsFlOQWtTK4CTdLch2TRHJUxMG6CZILto9EWAnRSpd-ACxGmck3H4fco5I7xMaqNA4FLOCvo8PIHgfe3JG6JVGuXSUiLjlB/s320/352x500.jpg" alt=""/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Ja, inkwizytor. Dotyk zła.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Cykl inkwizytorski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong>&nbsp;3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Jacek Piekara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;352</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy, kryminał</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/ja-inkwizytor-dotyk-zla-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przenajświętsza Rzeczpospolita: Inaczej o przyszłości [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/przenajswietsza-rzeczpospolita-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/przenajswietsza-rzeczpospolita-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 19:38:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=572</guid>

					<description><![CDATA[„Przenajświętsza Rzeczpospolita” to książka Jacka Piekary, której nie przeczytałabym, gdybym po prostu nie miała jej na półce. Co o niej sądziłam w 2016 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Przenajświętsza Rzeczpospolita” Jacka Piekary nie byłaby w moich czytelniczych planach, gdyby nie fakt, że w 2016 roku miał ją mój ówczesny chłopak. A skoro była<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/06/studencki-regal-z-2016-roku/"> na naszej wspólnej półce na studenckim regale</a> to oczywiście po nią sięgnęłam. Nie miałam na to szczególnej ochoty: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/04/23/szubienicznik-jacek-piekara-recenzja/">„Szubienicznik”  zdecydowanie mnie rozczarował</a>, a <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/31/szubienicznik-falsum-et-verum/">lektura drugiego tomu wcale mi nie pomogła</a>. W końcu jednak sięgnęłam po tę powieść. Jak mi się podobała dystopia w wykonaniu polskiego pisarza?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1-1024x684.jpg" alt="Przenajświętsza Rzeczpospolita" class="wp-image-573" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czas na „Przenajświętszą Rzeczpospolitą” </h2>



<p class="wp-block-paragraph">PRL? III Rzeczpospolita? To już przeszłość – teraz czas na Przenajświętszą! Z Bogiem więc módlmy się o przetrwanie kraju. Kraju, w którym moralność upadła, a dobro chyba przestało istnieć, mimo że i o jednym, i o drugim mówi się bezustannie&#8230; Czy Polska jest krajem skazanym na upadek? Czy może komuś uda się ją uratować&#8230;?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jacek Piekara to człowiek o ogromnej wiedzy zarówno historycznej, jak i politycznej. Nic dziwnego więc, że wziął się za antyutopię, która wymaga od autora obycia w tych właśnie tematach. </p>



<h2 class="wp-block-heading">To inna dystopia od tych, które znam</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo to „Przenajświętsza” zdecydowanie różni się od innych powieści z tego gatunku, które dane mi było przeczytać. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/15/rok-1984-recenzja/">„Rok 1984”</a> skupiał się na systemie, a sama fabuła była tylko tłem, które miało wyjaśnić, jak on działa. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/03/futu-re-recenzja/">„Futu.re”</a> było bardzo rozbudowane zarówno pod względem świata, jak i historii, przy tym będąc przyjemną książką utrzymującą się w granicach pewnych norm – mocną, ale&#8230; nie za mocną. </p>



<p class="wp-block-paragraph">A „Przenajświętsza Rzeczpospolita” to powieść niezwykle brudna; roi się w niej od przemocy i seksu. Przy tym ma dość dużo postaci i wątków, które nie są ze sobą w bliski sposób powiązane, przez co historii w tym nadmiernie dużo nie ma. Opis świata niby jest, ale gdy myśli bohaterów dotyczące nieczystych rzeczy zajmują po kilka stron w rozdziale, to i on gdzieś zanika&#8230; i przez takie połączenie powstało coś zupełnie innego od tego, co dotychczas miałam w swoich rękach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Seks i przemoc w książce Jacka Piekary</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już napisałam, w tej powieści Jacka Piekary wręcz roi się od seksu i przemocy, przez co zdecydowanie nie jest to pozycja dla każdego. Owszem, dobrze wiem już z poprzednich jego książek, które miałam w rękach, że autor bardzo lubi tego typu nawiązania i wątki, aczkolwiek tego jest tu naprawdę ogrom. Nie ma rozdziału, w którym bohater nie pomyślałby o kobiecie lub nie krwawił – a to wszystko odziane jest w tak brzydkie słowa, że&#8230; chwilami aż brakuje słów. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Żeby nie było – to zabieg całkowicie pasujący do świata przedstawionego i jak najbardziej go rozumiem, ale nawet mnie potrafiło to chwilami zmęczyć&#8230; a moja tolerancja na takie rzeczy (jak na kobietę :D) jest chyba dość duża. Dlatego zdecydowanie nie polecam „Przenajświętszej” osobom o słabych nerwach, które nie mogą takich rzeczy czytać. To zdecydowanie męska literatura <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Świat przedstawiony? Jest obleśny, obrzydliwy i powiedziałabym, że dość nierealny do zrealizowania, aczkolwiek dobrze skonstruowany. To bardzo gorzka historia o Polsce: o kraju, który się stoczył tak bardzo, że już niżej spaść nie może. Który próbuje zachować pozory bycia rajem, a tak naprawdę jest piekłem na Ziemi. Takie przedstawienie świata owszem, jest ciekawe, ale raczej nie napawa optymizmem ani nie poprawia nastroju.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/24VIKINGS1-superJumbo-1-1024x684.jpg" alt="Przenajświętsza Rzeczpospolita" class="wp-image-574" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/24VIKINGS1-superJumbo-1-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/24VIKINGS1-superJumbo-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/24VIKINGS1-superJumbo-1-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/24VIKINGS1-superJumbo-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/24VIKINGS1-superJumbo-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Bohaterów tu nie brakuje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterów, jak na tak krótką historię, mamy naprawdę wielu. Poseł Lepki, Konrad Piotr czy Amlryk Dymała to tylko część z nich. Niektóre z nich zasługują na pogardę, innym nie da się nie współczuć – ale nie ma tu bohaterów krystalicznie czystych i dobrych. Wszyscy mają coś za pazuchą. Sprawia to, że z jednej strony trudno ich uwielbiać, z drugiej&#8230; gdyby ktoś chciał przeprowadzić na temat „Rzeczypospolitej” dyskusję w większym gronie, to naprawdę miałby o czym rozmawiać. Bo czy się to czytelnikom podoba, czy nie, to właśnie takie postacie zmuszają do zastanowienia się nad lekturą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mimo wszystko, tę powieść szybko się czyta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo brudnego świata, języka i postaci styl Piekary jest bardzo lekki: książkę czyta się bardzo szybko i bezproblemowo. Przy okazji, jeśli człowiek uważnie zagłębi się w słowa używane przez autora, to pewnie znajdzie wiele smaczków, które sprawią, że gorzko się uśmiechnie. Książka nie jest dziełem sztuki, ale zdecydowanie jest napisana poprawnie i&#8230; dobrze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie muszę chyba tłumaczyć, że raczej żaden Polak – ba, żaden człowiek – nie chciałby znaleźć się w świecie przedstawionym przez Jacka Piekarę. Ale sama pozycja&#8230; jest całkiem dobra. Myślę, że fani antyutopii zdecydowanie powinni po nią sięgnąć. A inni? Cóż&#8230; jeśli się jej nie boicie – proszę bardzo, sięgajcie. Tylko pamiętajcie, że to (bardzo) brudna fikcja (którą łatwo się zrazić, jeśli nie tolerujecie niemoralnych scenek), a nie wizja naszego kraju za 50 lat.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><em>To nie wojna, żyjemy w XXI wieku, jesteśmy cywilizowanymi ludźmi. Boże mój, jesteśmy w samiuteńkim środku Europy, w tej kolebce rzymskiej, śródziemnomorskiej kultury. Ale to przecież ta sama kultura, gdzie narodzili się Savonarola, Torquemada, Loyola. (&#8230;) To stąd przyszły Żelazna dziewica, garota i stosy, to stąd wyruszyły statki Pizarra i Corteza, to tu zrodziły się chrześcijaństwo, komunizm, faszyzm oraz to właśnie stąd trzej brodaci potwory, a potem dwóch wąsatych psychopatów trzęsło światem i połykało ludzkie istnienia niczym nastolatka chipsy.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>To tu wreszcie działy się te wszystkie straszne rzeczy. Tu i na wschód od nas&#8230; Tu palono i gotowano ludzi żywcem, tu obcinano im kończyny i wypruwano flaki, tu wbijano ich na pale i piłowano drewnianymi piłami, tu obdzierano ze skóry, rozcinano brzuchy ciężarnym kobietom, obcinano genitalia mężczyznom. To wszystko robili nasi pradziadowie i prapradziadowie. Czy tak istotnie zmieniliśmy się od tamtych czasów? Czy aż tak bardzo różnimy się od oprawców z szeregów francuskiej żakerii lub ukraińskiej czerni? Ile w każdym z nas jest z esesmana i enkawudzisty?</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Jakie więc mamy prawo mówić o europejskiej cywilizacji, europejskiej kulturze i europejskich wartościach?</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Przenajświętszej Rzeczypospolitej” Jacka Piekary</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/1510239729332674566#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDROwjCX0a6SpaTO005DoCm-hjY1G6qHafBbRu1Y7SAqkf0TTfpBX99RcKq_3J_yP_sXSyYW38fhb-CN49BA_726WDs65BNOpU3oWHgZidw6DFveME12c2Crf7GOiN81j66KRwHVs8ZhAS/s320/352x500.jpg" alt="Przenajświętsza Rzeczpospolita"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Przenajświętsza Rzeczpospolita</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Jacek Piekara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;440</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;anyutopia</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/przenajswietsza-rzeczpospolita-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szubienicznik: Szlachta, szabla i tajemnica [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/szubienicznik-jacek-piekara-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/szubienicznik-jacek-piekara-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Apr 2016 05:40:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=337</guid>

					<description><![CDATA[„Szubienicznik” miał mi się podobać. Okazało się jednak, że proza historyczna Jacka Piekary to nie jest coś dla mnie...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jacek Piekara był pierwszym polskim autorem po któego sięgnęłam i przez dłuższy czas naprawdę lubiłam jego twórczość. „Szubienicznik” był jedną z książek, która powoli zaczęła to zmieniać, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/09/06/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/">podobnie jak czytany przeze mnie wcześniej  <strong>„Bicz Boży”</strong></a></strong>.  <strong>Choć teraz, gdy przenoszę ten wpis z poprzedniego bloga, jest 2026 rok, dalej pamiętam, jak bardzo rozczarowana byłam tą lekturą w 2016 roku, czyli dekadę temu. Jak wtedy pisałam o tej powieści?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-1024x684.jpg" alt="Szubienicznik" class="wp-image-338" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">O szlachcicach i tropicielu złoczyńców</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Polska, koniec XVIII wieku. Na zaproszenie stolnika Ligęzy do jego majątku przybywa podstarości Jacek Zaręba — młody szlachcic i tropiciel złoczyńców. Początkowo nie jest świadomy tego, po co został zaproszony, gospodarz dość szybko jednak wyjawia mu, dlaczego wezwał go do siebie. Okazuje się, że ktoś, podszywając się pod stolnika, zaprasza różnorakich ludzi do jego domu&#8230; Jaki jest tego powód? I jaką rolę w tej tajemnicy odegra pan Jacek?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta powieść ocieka klimatem dawnych czasów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy „Koronie śniegu i krwi” Cherezińskiej narzekałam na brak średniowiecznego klimatu — historia ta wydawała mi się zdecydowanie zbyt czysta jak na te czasy. Na całe szczęście u Piekary tego nie znajdziecie, oj nie. Na stronach „Szubienicznika” stylizacja na okres panowania w Polsce sarmackiej szlachty jest zrobiona wręcz wybitnie. Nasi bohaterowie piją, jedzą, wychwalają Boga, ojczyznę, w międzyczasie prawie bijąc się na szable i rozmawiając o kobiecych wdziękach. Zdarza im się również analizować Pismo oraz mitologię, rozprawiając na temat tego, czy grzech naprawdę jest grzechem. Ta powieść ocieka klimatem i wiedzą, tego Piekarze nie mogę odmówić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na dodatek w tym dość trudnym, specyficznym stylu między wierszami możemy wyczuć typową dla Piekary ironię i kpinę z otaczającego bohaterów świata, co jest jednym z powodów, dla których przepadam za tym autorem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Szubienicznik” nie ma wiele akcji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety&#8230; przy tym wszystkim w „Szubieniczniku” zabrakło mi&#8230; konkretnej akcji. Dokładnie. Przez pierwsze pięćdziesiąt stron obserwujemy całodzienny obiad w domu pana stolnika. Poznajemy bohaterów, słuchamy ich dyskusji na dość kolokwialne tematy. Dopiero później zaczyna się dziać cokolwiek, jednak w dalszym ciągu w treści przerażają dialogi. I opowieści — Piekara zbudował swoją historię za pomocą szkatułki. „Szubienicznik” składa się właściwie z czterech części. Głównej, której akcja dzieje się u Ligęzy, oraz trzech pobocznych, z takim ale, że przeplatają się z podstawowym wątkiem, który łączy je wszystkie w jedno.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co tu dużo mówić, nie przywiązałam się do żadnego z bohaterów, a akcja naprawdę potrafiła mnie nużyć. Dostajemy za dużo stron, jak na tak krótką historię, która na dodatek kończy się w samym środku, gdy dopiero coś większego zaczyna się szykować.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mam mieszane wrażenia po tej książce</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mam naprawdę bardzo mieszane uczucia co do tej powieści. Z jednej strony brakowało mi historii z porządną stylizacją i niezłym warsztatem. Ta książka wręcz kipi polskością i typowym dla XVII wieku sarmatyzmem. Z drugiej&#8230; spodziewałam się czegoś, co bardziej mnie zainteresuje i wciągnie, czegoś mocnego, konkretnego&#8230; a nie czterystu stron dyskusji kilku szlachciców&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na pewno muszę odradzić tę książkę paniom lubiącym delikatność i subtelność. Tego tu naprawdę nie znajdziecie i nawet nie próbujcie po „Szubienicznika” sięgać. Co do innych&#8230; jeśli kusi Was wyprawa do XVII wieku, obserwowanie szlachty i ich relacji, podejścia do życia, a przy tym wszystkim nie przeszkadza Wam powolny rozwój fabuły — jasne, sięgajcie, bo ta powieść niewątpliwie wniesie coś do Waszego życia. Jeśli jednak nie&#8230; lepiej sięgnijcie po coś innego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie ma co katować się stosunkowo trudną i niekoniecznie przystępną lekturą.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/2024458601467128239#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_sK_rwdNslKDWn_qJQg1ZUoeGJr0jkF7eATUoI2MkYpS8o_JeklJxctvcZ7x4EDWTE22PRuwPvGv9bV5AnOkC3Idkff-4iUW2CbJWrCCoaskBS0GBNreu_Z7mOvNewENkVd_TM3yAIG3j/s320/118610-352x500.jpg" alt="Szubienicznik"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Szubienicznik<br><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Szubienicznik</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Jacek Piekara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;462<br><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;kryminał historyczny</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/szubienicznik-jacek-piekara-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ja, inkwizytor. Bicz Boży [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Sep 2014 19:56:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alternatywna historia]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://fantastykacodzienna.pl/?p=61</guid>

					<description><![CDATA[Bicz Boży to moje pierwsze spotkanie z cyklem o inkwizytorze od Jacka Piekary. Jak podobała mi się ta książka w 2014 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Bicz Boży” to jeden ze środkowych części cyklu o inkwizytorze Jacka Piekary i pierwszy, który przeczytałam w 2014 roku. Nie było to jednak moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora. Poniżej znajduje się wpis bez większych naniesionych zmian; powieść czytałam w wakacje, czytając wówczas niewiele. Co sądziłam wtedy o tej powieści i co się u mnie działo?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Czytanie w wakacje nie było zbyt intensywne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Witajcie! Znów moja dłuższa nieobecność na blogu&#8230; Cóż, w czasie wakacji odpoczywałam od wszystkiego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nawet od książek — z ledwością przeczytałam „Starcie Królów” Martina oraz połowę książki, której recenzję macie poniżej. Nawet z fotobloga niemal zupełnie zrezygnowałam i chyba przeniosę to, co pisałam tam, tutaj — tak od czasu do czasu. Blogspot ma jednak o wiele większe możliwości, a mimo sentymentu do tamtej platformy — mój najstarszy blog wszech czasów — jest niewystarczający. Ale dość gadania! Zapraszam do recenzji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Alternatywny świat, w którym Chrystus zszedł z krzyża</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Bicz Boży” to, jeśli pamięć mnie nie myli, ósmy tom „Cyklu Inkwizytorskiego” i pierwszy, jaki z niego przeczytałam, a szczerze mówiąc, na razie nie zapowiada się, bym czytała kolejne&#8230; Ale po kolei!</p>



<p class="wp-block-paragraph">Cały cykl przenosi nas do alternatywnego świata, w którym Chrystus zszedł z krzyża i zabił wszystkich niewiernych, niemal doszczętnie niszcząc przy tym Rzym, przez co zupełnie zmieniony został charakter chrześcijaństwa. Wprawdzie Bóg dalej jest miłosierny i podobno wybacza winy skruszonym, jednak przy tym jest też karzący i brutalny. Aby rozprawić się z niewiernymi, powołał Świętą Inkwizycję, instytucję z ogromnymi wpływami, przed którą drżą nawet najsilniejsi. Piekara wysyła nas do XV wieku i za przewodnika w swoim świecie daje nam nijakiego Mordimera Madderdina, który jest nikim innym jak właśnie inkwizytorem. W tej części cyklu nasz bohater jest członkiem śledztwa, które bada tajemniczą śmierć biskupa oraz innych dostojników Kościoła.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo że jest to już któraś z kolei część, nie trzeba czytać poprzednich, aby się w tym świecie odnaleźć: wszystko jest dobrze wyjaśnione, przy okazji każda część jest zupełnie innym opowiadaniem. To nic innego jak powieści detektywistyczne; jedyną różnicą jest właśnie alternatywny świat.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Zawiodłam się na książce Jacka Piekary</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Spodziewałam się po tym cyklu naprawdę dużo, szczególnie że słyszałam o nim wiele dobrego, ale&#8230; zawiodłam się i to bardzo. Nie, nie jest to zła książka! Nie zrozumcie mnie źle. Sama fabuła w miarę wciąga, wprawdzie niektóre fragmenty bardziej, inne mniej — ale pod tym względem wszystko gra. Powieść jest dobrze skonstruowana. Narracja nie jest wybitna: Mordimer mnie nieco irytował, szczególnie gdy zaczynał sam siebie wychwalać, a jak na książkę osadzoną w dość mrocznym świecie język jest zbyt lekki, zbyt&#8230; ironiczny wręcz, przez co całość trudno traktować na serio, ale w gruncie rzeczy nie jest źle. Sam bohater, jak już wspomniałam, bezustannie siebie chwali, chwali swoją lotność umysłu, swoje talenty, spryt etc., czym właśnie nieco irytuje, ale skonstruowany jest dość dobrze. Niemniej nie wydaje mi się, by była to postać, do której będzie wzdychać żeńska część czytelniczek&#8230; co akurat mi nie przeszkadza, aczkolwiek znam kilka osób, dla których jest to mały problem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale&#8230; ale&#8230; właśnie, te pozornie małe rzeczy, które zwróciły moją uwagę, sprawiły, że czuję spory zawód. Obiło mi się o uszy, że te pierwsze części „Cyklu” są lepsze — kto wie, może i prawda. W końcu przy ósmej części zaczyna robić nam się tasiemiec&#8230; a biorąc pod uwagę fakt, że ta część nie łączy się za dobrze w całość z poprzednimi, ma ku temu całkiem niezłe predyspozycje. Ale i tak miałam nadzieję, że będzie to kolejna wybitna książka polskiego pisarza, którą będę uwielbiać — a szczerze mówiąc, nie mam większej ochoty, by sięgać po inne części. Owszem, Piekara jest pomysłowym pisarzem i tego odmówić mu nie można, ale przynajmniej w przypadku „Bicza Bożego”, choć sam wykreowany świat jest ciekawy, to sama zagadka jest&#8230; zwykła, dość typowa i wcale nie aż tak trudna do rozwiązania przez czytelnika. Jeśli spojrzeć na tę powieść przez pryzmat powieści detektywistycznych, jest po prostu przeciętna. Także&#8230; jeśli macie możliwość, by tę powieść przeczytać, i nie przeraża Was wizja takiego świata — sięgnąć możecie, bo poznać warto i tego nie żałuję, ale&#8230; chyba lepszym pomysłem byłoby sięgnąć po wcześniejszą część&#8230; Kto wie, może są napisane na wyższym poziomie?</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/3504713351266717970#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhmcntdzOBSZTTLFHxDwG1LM6BM1gggzTIarDXL4bH4r-csqciLEblNz_5F_s5ungyj-_w6cG-dagcGP4eWLzI4_WJfnFRynakLMbR4hNpvCMTAykaoaeZWTKKNM7bYT1OUOEa6YrKv1hFn/s1600/inkwizytor.jpg" alt=""/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Cykl:</strong>&nbsp;Ja, inkwyzytor (Cykl Inkwizytorski)</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Bicz Boży</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Jacek Piekara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:&nbsp;</strong>483</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>fantastyka</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/ja-inkwizytor-bicz-bozy-recenzja-archiwum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Necrosis: Przebudzenie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/necrosis-przebudzenie-recenzja-archiwum/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/necrosis-przebudzenie-recenzja-archiwum/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Apr 2014 18:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Piekara]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://fantastykacodzienna.pl/?p=14</guid>

					<description><![CDATA[Czy polska fantastyka jest dobra? Kilka lat temu myślałam, że nie. Ten zbiór mrocznych opowiadań fantasy, czyli "Necrosis: Przebudzenie" pomógł mi w stopniowej zmianie zdania.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gdyby ktoś trzy lata temu powiedział mi, że pokocham polskie książki i będę chciała mieć ich na swojej półce jak najwięcej, chyba bym go wyśmiała — nie chciałam sięgać po naszą rodowitą literaturę, uznając, że każda taka książka jest z góry skazana na porażkę. Jak dobrze, że zmieniłam zdanie! Oj, ominęłoby mnie wiele. A więc dziś czas na naszą rodowitą książkę, jednego z pierwszych polskich autorów, po którego odważyłam się sięgnąć.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Opowiadania fantastyczne to moje nowe odkrycie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę przyznać, że bardzo, bardzo długo nie sięgałam po żadne zbiory opowiadań — książka to powieść, nijak opowiadania mi się z tym kojarzyły. Sięgając po Przebudzenie, byłam wprawdzie już po dwóch tomach z opowiadaniami Sapkowskiego oraz po dziesięciu opowiadaniach Piekary o Arivaldzie z Wybrzeża, które naprawdę mi się podobały, ale dalej byłam do tego typu tekstów dość sceptycznie nastawiona. Mimo to, zaciekawiona naprawdę piękną okładką i samym nazwiskiem autora, którego już przecież zdołałam polubić, Przebudzenie trafiło w moje rączki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na cały tom składa się pięć opowiadań, dlatego aby nie omawiać całej książki zbyt ogólnikowo, pozwolę sobie przytoczyć wszystkie po kolei, starając się unikać spojlerów i o każdym z nich pisząc kilka słów.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Opowiadanie o opętaniu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsze nosi tytuł Opętanie, który zresztą powinien nam naprawdę dużo o treści powiedzieć. I choć owszem, mamy tu taki motyw, autor dość długo utrzymuje nas w napięciu, nie chcąc nam zdradzić, o co dokładnie chodzi. Mamy ciekawych bohaterów, do których przynajmniej ja zbytnio się nie przywiązałam, ciekawe cytaty i schemat, który teoretycznie nie powinien być zbyt ciekawy&#8230; ale dzięki napięciu oraz ostatniemu dialogowi w całym opowiadaniu Opętanie tylko zachęciło mnie, aby czytać kolejne.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wyglądają kolejne opowiadania Piekary?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejne opowiadanie, zatytułowane Kolejny piękny dzień, zaczyna się znacznie niewinniej niż poprzednie: mamy małego chłopca buszującego po zaroślach i myślącego o tym, jakie lanie dostanie od ojca po powrocie do domu. Nic takiego, prawda? I mimo że to opowiadanie wydaje się być prostą sielanką, zwroty akcji sprawiają, że również trzyma w napięciu i nie da się od niego oderwać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Księżniczka i Wiedźma&#8230; czy jest jakiś bardziej znany schemat dotyczący małych szlachcianek? No, OK, jest — żyli długo i szczęśliwie. Tyle że by mogli tak żyć, najpierw wiedźma musiała się pojawić, czyż nie? Ale i tym razem Piekara zaskakuje: wprawdzie wykorzystuje ten schemat, jednak robi to niemal zupełnie na opak&#8230; przy okazji dalej trzymając czytelników w napięciu. Oj tak, „Przebudzenie” bardziej przypomina horror niż typowe fantasy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Z ostatnimi opowiadaniami mam jednak problem&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">O ile te trzy opowiadania są dla mnie wręcz genialne, to do ostatnich dwóch mogę się trochę przyczepić. Do przedostatniego, zatytułowanego Krew, Śmierć i Świt, z powodu całkowicie indywidualnego: choć w poprzednich częściach główni bohaterowie nie zapadali w pamięć, byli jak najbardziej ciekawymi postaciami, których ciężko było w pełni nie lubić. Niestety, w tym opowiadaniu jednym z głównych bohaterów jest mężczyzna zdający się pragnąć tylko władzy oraz kobiet&#8230; Czyli typ, którego punkt widzenia w żadnym razie mi nie odpowiada. Na całe szczęście chyba właśnie takie było zamierzenie autora, bo znów po części odnosi się to na korzyść opowiadania. Oczywiście po tym, jak musiałam taką narrację znosić. Choć nie powiem, opłacało się. Raziło mnie tu jeszcze jedno: nadmierna ilość przemocy, niekoniecznie potrzebnej. Ale z racji na głównego bohatera przymknęłam na to oko.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I ostatnie&#8230; Czerwona Mgła&#8230; mam wrażenie, że najwięcej osób ma właśnie temu opowiadaniu najwięcej do zarzucenia. I nic w tym dziwnego: jest dość wulgarne — główny wątek opiera się właśnie na seksie, może to przez to, że jestem kobietą, ale cóż, nie odpowiadało mi to w żadnym razie — pełne przemocy&#8230; na dodatek nudnawe i choć dalej chwilami trzyma w napięciu, nie dorównuje poprzednim czterem tekstom.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">To dobre teksty dla fanów horroru i mocnej fantastyki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Podsumowując: Przebudzenie to jak najbardziej kawałek dobrego materiału, który warto poznać, ale na pewno nie będzie odpowiadał wszystkim. Fani horroru oraz mocnej fantastyki (Pieśń Lodu i Ognia, Wiedźmin) powinni być usatysfakcjonowani, jednak jeśli jesteś fanem lekkich powieści w bajkowych, kolorowych światach, przy okazji niezbyt odpornym na przemoc, seks i przekleństwa&#8230; Cóż, jestem niemal w pełni pewna, że po tej lekturze poczujesz tylko zniesmaczenie, dlatego takim osobom z czystym sercem nie polecam!</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/1791335043958345434#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyuw5TYc8gmZ__NO1oGbCyDcfF6MnmVGhTj2_9XuWL8tg5bkIWjOzlJBtwWhr08bey28jOzkzajEA_etgFm4pzD2kKuOc2i2V8cbtKpwz9bR0Pt9BkofFWKxbHKxDzRTPuKtFdmkRpak8U/s1600/352x500.jpg" alt="necrosis: przebudzenie"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Cykl:&nbsp;</strong>Necrosis</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Przebudzenie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Jacek Piekara (współpraca z Damianem Kucharskim)</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;346</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantastyka<br></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Tekst został przeniesiony z bloga Drewniany Most z niewielkimi zmianami.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/necrosis-przebudzenie-recenzja-archiwum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
