Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Szubienicznik: Szlachta, szabla i tajemnica [recenzja] [archiwum]

Posted on 23 kwietnia, 2016

Jacek Piekara był pierwszym polskim autorem po któego sięgnęłam i przez dłuższy czas naprawdę lubiłam jego twórczość. „Szubienicznik” był jedną z książek, która powoli zaczęła to zmieniać, podobnie jak czytany przeze mnie wcześniej „Bicz Boży”. Choć teraz, gdy przenoszę ten wpis z poprzedniego bloga, jest 2026 rok, dalej pamiętam, jak bardzo rozczarowana byłam tą lekturą w 2016 roku, czyli dekadę temu. Jak wtedy pisałam o tej powieści?

Szubienicznik

Table of Contents

Toggle
  • O szlachcicach i tropicielu złoczyńców
  • Ta powieść ocieka klimatem dawnych czasów
  • „Szubienicznik” nie ma wiele akcji
  • Mam mieszane wrażenia po tej książce

O szlachcicach i tropicielu złoczyńców

Polska, koniec XVIII wieku. Na zaproszenie stolnika Ligęzy do jego majątku przybywa podstarości Jacek Zaręba — młody szlachcic i tropiciel złoczyńców. Początkowo nie jest świadomy tego, po co został zaproszony, gospodarz dość szybko jednak wyjawia mu, dlaczego wezwał go do siebie. Okazuje się, że ktoś, podszywając się pod stolnika, zaprasza różnorakich ludzi do jego domu… Jaki jest tego powód? I jaką rolę w tej tajemnicy odegra pan Jacek?

Ta powieść ocieka klimatem dawnych czasów

Przy „Koronie śniegu i krwi” Cherezińskiej narzekałam na brak średniowiecznego klimatu — historia ta wydawała mi się zdecydowanie zbyt czysta jak na te czasy. Na całe szczęście u Piekary tego nie znajdziecie, oj nie. Na stronach „Szubienicznika” stylizacja na okres panowania w Polsce sarmackiej szlachty jest zrobiona wręcz wybitnie. Nasi bohaterowie piją, jedzą, wychwalają Boga, ojczyznę, w międzyczasie prawie bijąc się na szable i rozmawiając o kobiecych wdziękach. Zdarza im się również analizować Pismo oraz mitologię, rozprawiając na temat tego, czy grzech naprawdę jest grzechem. Ta powieść ocieka klimatem i wiedzą, tego Piekarze nie mogę odmówić.

Na dodatek w tym dość trudnym, specyficznym stylu między wierszami możemy wyczuć typową dla Piekary ironię i kpinę z otaczającego bohaterów świata, co jest jednym z powodów, dla których przepadam za tym autorem.

„Szubienicznik” nie ma wiele akcji

Niestety… przy tym wszystkim w „Szubieniczniku” zabrakło mi… konkretnej akcji. Dokładnie. Przez pierwsze pięćdziesiąt stron obserwujemy całodzienny obiad w domu pana stolnika. Poznajemy bohaterów, słuchamy ich dyskusji na dość kolokwialne tematy. Dopiero później zaczyna się dziać cokolwiek, jednak w dalszym ciągu w treści przerażają dialogi. I opowieści — Piekara zbudował swoją historię za pomocą szkatułki. „Szubienicznik” składa się właściwie z czterech części. Głównej, której akcja dzieje się u Ligęzy, oraz trzech pobocznych, z takim ale, że przeplatają się z podstawowym wątkiem, który łączy je wszystkie w jedno.

Co tu dużo mówić, nie przywiązałam się do żadnego z bohaterów, a akcja naprawdę potrafiła mnie nużyć. Dostajemy za dużo stron, jak na tak krótką historię, która na dodatek kończy się w samym środku, gdy dopiero coś większego zaczyna się szykować.

Mam mieszane wrażenia po tej książce

Mam naprawdę bardzo mieszane uczucia co do tej powieści. Z jednej strony brakowało mi historii z porządną stylizacją i niezłym warsztatem. Ta książka wręcz kipi polskością i typowym dla XVII wieku sarmatyzmem. Z drugiej… spodziewałam się czegoś, co bardziej mnie zainteresuje i wciągnie, czegoś mocnego, konkretnego… a nie czterystu stron dyskusji kilku szlachciców…

Na pewno muszę odradzić tę książkę paniom lubiącym delikatność i subtelność. Tego tu naprawdę nie znajdziecie i nawet nie próbujcie po „Szubienicznika” sięgać. Co do innych… jeśli kusi Was wyprawa do XVII wieku, obserwowanie szlachty i ich relacji, podejścia do życia, a przy tym wszystkim nie przeszkadza Wam powolny rozwój fabuły — jasne, sięgajcie, bo ta powieść niewątpliwie wniesie coś do Waszego życia. Jeśli jednak nie… lepiej sięgnijcie po coś innego 🙂 Nie ma co katować się stosunkowo trudną i niekoniecznie przystępną lekturą.

Szubienicznik

Tytuł: Szubienicznik
Tytuł serii: Szubienicznik

Numer tomu: 1

Autor: Jacek Piekara

Liczba stron: 462
Gatunek: kryminał historyczny

2 thoughts on “Szubienicznik: Szlachta, szabla i tajemnica [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Szubienicznik. Falsum et verum: Szlacheckie rozmowy przy stole [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Przenajświętsza Rzeczpospolita: Inaczej o przyszłości [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme