<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Stan Nicholls &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stan-nicholls/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 16:53:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Wojownicy burzy: Ostatnia gwiazda już tuż, tuż… [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wojownicy-burzy-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wojownicy-burzy-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2017 15:34:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Stan Nicholls]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Amber]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=705</guid>

					<description><![CDATA[„Wojownicy burzy” to zakończenie ciekawej, choć bardzo lekkiej trylogii fantasy. Jak mi się podobała?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Wojownicy burzy” to ostatni tom trylogii z orkami w roli głównej. Czytałam ją w 2017 roku, mimo że już wtedy nie zachęcały mnie ani okładkami, ani tematyką. A jednak do dziś wspominam je jako całkiem miłe czytadła. Jak podobał mi się ostatni tom „Orków”?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/13a-3-1024x683.jpg" alt="Wojownicy burzy" class="wp-image-706" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/13a-3-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/13a-3-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/13a-3-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/13a-3-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/13a-3.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź poprzednie tomy z trylogii „Orkowie”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/26/straznicy-blyskawicy-recenzja/">„Strażnicy błyskawicy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/01/30/legion-gromu-recenzja/" data-type="link" data-id="https://fantastykacodzienna.pl/2017/01/30/legion-gromu-recenzja/">„Legion gromu”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Brakuje im ostatniej gwiazdy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rosomaki muszą znaleźć jeszcze jedną, ostatnią gwiazdę, aby dokończyć swoją misję. Może to się jednak okazać trudniejsze, niż sądzili: Stryk zniknął, prawdopodobnie pojmany przez złą Jennestę, a jej armia zmierza wprost na nich. Nie mogą się jednak poddać, gdy zwycięstwo zdaje się być tak blisko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Wojownicy burzy” to najlepsza część trylogii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bez bicia i zupełnie szczerze przyznaję – „Wojownicy burzy” to najlepsza część serii. Na całe szczęście Nicholls zakończył trylogię z największą klasą, z jaką mógł to zrobić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tom drugi tego lekkiego czytadełka był bardzo chaotyczny: czasami niełatwo było odnaleźć się w tym, co się działo, narracja skakała z jednej postaci na drugą. Autor chciał upchnąć zbyt wiele fabuły i akcji w krótkiej książeczce. W ostatniej części, na swoje szczęście, zrezygnował z tego, dając nam prostą historię, w której odnajdzie się właściwie każdy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W związku z powyższym, gdyby „Wojownicy burzy” byli poważną książką, narzekałabym na jej schematyczność. Z tym że to zdecydowanie nie jest fantastyka, która chce być czymś więcej niż lekkostrawną rozrywką, a autor zdaje sobie sprawę, w jaki sposób konstruuje swój tekst. Schematy wykorzystane są tu zupełnie umyślnie, nieco tylko zmienione czy przejaskrawione.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka fantasy jest mocno przerysowana</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro już o koloryzowaniu mowa&#8230; „Wojownicy burzy” są bardzo przerysowani, tak jak poprzednie części, zwłaszcza jeśli spojrzymy na negatywne charaktery. Tyle że w przypadku tej serii wypada to po prostu komicznie. Naprawdę, chwilami nie mogłam się nie zaśmiać pod nosem. To, jak genialne wnioski wysuwa zła Jennesta, jest momentami aż nie do pomyślenia. Poza tym wręcz uwiodła mnie jedna scena, akurat związana z tą dobrą stroną: jeden ork idzie zbadać teren, drugi idzie zająć czymś osobę pilnującą owego miejsca. Rozmawia, rozmawia&#8230; i zapytany, po co tam w ogóle przyszedł, odpowiada, że „a tak no sobie, bez powodu przyszedł”. Tego typu sytuacje w tej trylogii to rzecz normalna, jednak w tym tomie zdecydowanie najbardziej było to widoczne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tego typu głupiutkich scenkach w ostatniej części panuje wręcz patetyczny klimat, co jeszcze bardziej je podkręca: autor zdaje się wręcz parodiować takie dzieła jak „Władca Pierścieni”, co wypada&#8230; wręcz wspaniale.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zakończenie jest całkiem zgrabne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę pochwalić autora za zakończenie serii, które wypadło naprawdę zgrabnie: jest konkretne, wyjaśnia wszystko w miarę dobrze, co często nie wychodzi w tego typu lekturach. W końcu nawet pewne błędy logiczne można autorowi wybaczyć, jeśli wszystko pod koniec jakoś trzyma się kupy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Orkowie” nie są porywającą serią. Warsztat Nichollsa nie jest wybitny, a całości nie da się nazwać czymś, co przeczytać trzeba. Niemniej świat, który wykreował, ma swój urok. Książki potrafią bawić, a ostatni tom stanowi ratunek dla poprzednich, dlatego zdecydowanie polecam zakończyć serię, jeśli jesteście w jej trakcie.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– To ty tak twierdzisz. Tymczasem niezadowolenie w szeregach rośnie, a dezerterów przybywa. Każdy cień nieposłuszeństwa i każda plotka o buncie mają być karane śmiercią. Bez względu na rangę winnego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Już teraz stosujemy taką karę, pani.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdyby generał miał ochotę popełnić samobójstwo, mógłby dodać, że Jennesta doskonale o tym wie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– W takim razie stosujecie ją za rzadko. – Określenie „mrożące krew w żyłach” byłoby za słabe do opisania spojrzenia, jakie mu posłała. – Ryba psuje się od głowy, generale.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Wojowników burzy” Stana Nichollsa</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne amerykańskie powieści: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/02/04/czarnoksieznik-z-archipelagu-ziemiomorze-recenzja/">„Czarnoksiężnik z Archipelagu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/17/klatwa-tytana-recenzja/">„Klątwa tytana”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/30/atlas-zbuntowany-recenzja/">„Atlas Zbuntowany”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/11/20/lsnienie-stephen-king-recenzja/">„Lśnienie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/02/10/zly-jednorozec-recenzja/">„Zły jednorożec”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgPhSTWjAPu0VjVtLGiqfSbDckAH1kIEcUcdFabd8lK5SblMO1sEECg1Yix3t3rHGvFGYaNWurl_WSA0litznD-TxT7qUW48sOn67EsfFtYFrq9BOee1y1vKXMrX1Zi4GQxSw3LrdlAGzIH/s320/wojownicy-burzy-b-iext36373514.jpg" alt="Wojownicy burzy"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wojownicy burzy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Orkowie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong>&nbsp;3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Stan Nicholls</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;264</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wojownicy-burzy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Legion Gromu: Podróż z orkiem ramię w ramię [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/legion-gromu-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/legion-gromu-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2017 16:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Stan Nicholls]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Amber]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=623</guid>

					<description><![CDATA[„Legion gromu” to lekkie czytadło fantasy. Co sądzę o tej książce z orkami w roli głównej?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Po tym, jak przeczytałam tom pierwszy, a kolejny już miałam na półce, wiedziałam, że zapoznam sie z konntynuacją tej militarnej historii o orkach. Jak podobał mi się „Legion gromu” w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5p-1024x683.png" alt="Legion Gromu" class="wp-image-624" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5p-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5p-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5p-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5p-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5p.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Orkowie muszą zmierzyć się z królem trolli i centaurem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tajemniczy artefakt o potężnej mocy to klucz do zwycięstwa, wolności i władzy. By go zdobyć, trzeba zmierzyć się z królem trolli, oszalałym Haskeerem i centaurem z Lasu Drogan. Orkowie są o krok od celu. Ale nagle dzieje się coś, co niweczy szanse na rozwiązanie zagadki artefaktu&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Książkowe serie pod względem pisania recenzji dzielę na dwa rodzaje: takie, z których każda część jest na tyle inna, że mam o niej wiele do powiedzenia, oraz takie, które właściwie nie różnią się niczym konkretnym od części poprzedniej. „Legion gromu” to zdecydowanie jedna z tych kontynuacji, które zaliczają się do drugiej grupy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wady z pierwszego tomu pozostają</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Większość wad, które zauważyłam w tomie pierwszym, występuje również w kontynuacji. To dalej ten sam typ literatury: „Legion gromu” to lekka książka, która nie próbuje udawać, że jest poważną fantastyką. Mamy lekką historię o grupce orków, która tłucze się i bije, próbując w jakiś sposób przeżyć w niezbyt przyjaznym dla nich świecie. Nasza przygoda ma polegać na obserwowaniu ich i choć niby mają jakieś konkretne motywy – wściekłą władczynię, ludzi, którzy niszczą magię w ich świecie, oraz zagadkę, którą muszą rozwiązać – to tak naprawdę nie mają one głębszego znaczenia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Akcja w tej powieści fantasy jest dość niestaranna</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Co jednak zmienia się w kontynuacji? Bo mimo wszystko kilka tych zmian zauważyłam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, autor skacze między wydarzeniami jeszcze bardziej niż w książce poprzedniej. Tym razem mamy jeszcze więcej grup, których zachowania obserwujemy, i często bez ostrzeżenia jesteśmy przenoszeni do zupełnie innego rejonu świata. Przeskoki następują dosłownie co 2–3 strony, a że książka została wydana dość niestarannie (często nowe wydarzenia zaczynają się od nowej strony, a więc nie ma miejsca na dodatkowy enter), to czasem sztuką jest się w niej nie pogubić. To wprowadza do historii sporo chaosu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zauważyłam również, że Jennesta, czyli mściwa władczyni orków, występuje w tej części znacznie rzadziej, a sceny z nią nie są tak&#8230; przerysowane jak w części pierwszej. Przy okazji poznajemy lepiej jedną z jej sióstr, dzięki której dane było mi odkryć, że chyba żadna władczyni z tej serii normalna nie jest. O co dokładnie chodzi, wyjaśniać nie będę, aby niepotrzebnie spoilerować <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">W tej części poznajemy nieco lepiej bohaterów. Są oni podzieleni na mniejsze grupy, dzięki czemu po prostu łatwiej jest nam ich obserwować. Mimo tego postacie jakoś szczególnie się nie rozwijają i dalej nie są zbyt głębokie czy ciekawe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Legion gromu” sprawdza się jako czytadło</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Legion gromu” to bardzo przeciętna, a nawet powiedziałabym: słaba fantastyka. Mimo to jako czytadło sprawdza się&#8230; po prostu OK. To książka, po którą sięga się w chwili, gdy chce się szybko przeczytać coś w całości albo nie ma się niczego innego na półce. Można się z nią zapoznać z ciekawości: krzywdy raczej nikomu nie zrobi. Ale naprawdę, poza lekką, kiczowatą historyjką nie jest i nie chce być niczym więcej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Przywódczyni podniosła dłoń, widząc cel. Żołnierze odrzucili świecące gałęzie. Szmaragdowa kaskada zalała dno. Najdy zebrały się wokół swojej pani.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Przed nimi, tam gdzie rdzeń rafy się rozszerzał, znajdował się skalny klif pełen nisz oraz jaskiń, naturalnych i sztucznych. Z tej odległości nie było widać żadnych mieszkańców głębin. Przywódczyni gestem wydała rozkazy. Tuzin wojowników odłączył się i chyłkiem, tuż przy dnie, ruszył w stronę wrogiej konstrukcji. Po chwili popłynęła za nimi reszta gromady ze śmiercią na czele.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Legionu gromu” Stana Nichollsa.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Nie zapomnij sprawdzić<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/26/straznicy-blyskawicy-recenzja/"> tomu pierwszego</a>.  A jeśli szukasz literatury dziecięcej z centaurami<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/06/11/na-tropie-bestii-tagus-centaur-recenzja-archiwum/"> ta książka może Cię zainteresować.</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKWiodRFuKQMQw5-cguuBgzJjWqZCMoYLWMIK7IZzonWAEZghw3pjPzrx2kPh98XzDW0Z-jtfQO3oecsXm59bdSIXUbf_VjK7neoCcGmlJezoVHUmMvIXBVAiQfBoI1e5E31s0eiYZkypJ/s1600/352x500+%25281%2529.jpg" alt=""/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Legion Gromu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Orkowie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Stan Nicholls</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;208</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/legion-gromu-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Strażnicy błyskawicy: Gdy to nie ork jest tym złym [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/straznicy-blyskawicy-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/straznicy-blyskawicy-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2016 19:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Stan Nicholls]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Amber]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=569</guid>

					<description><![CDATA[„Strażnicy błyskawicy” to lekkie fantasy, w którym orkowie są głównymi bohaterami i... wcale nie są źli! Jak mi się podobała ta powieść?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gdy przenoszę tę recenzję z poprzedniej domeny w 2026 roku, „Strażnicy błyskawicy” to dalej jedna z niewielu książek z orkami w roli głównej, jakie znam. Wówczas, pod koniec 2016 roku, to była dla mnie zupełna nowość o czym nie omieszkałam wspomnieć w recenzji. Sprawdź, co sądziłam o tej powieści fantasy!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1024x683.jpg" alt="Strażnicy błyskawicy" class="wp-image-570" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/3p-3.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Powieść fantasy z orkami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiecie co? Nigdy nie spodziewałam się, że będę czytać powieść o orkach, w której ta rasa nie tylko będzie definiować głównych bohaterów, ale przy okazji nie będą oni przedstawiani zupełnie negatywnie&#8230; No, może poza pozycjami ze świata „Warcrafta”, ale nie znam za dobrze tego uniwersum i jakoś nie mam większej ochoty sięgać po książki. O poniższej pewnie mało kto z Was słyszał i raczej jest trudno dostępna, ale może akurat wygrzebiecie ją kiedyś w antykwariacie albo bibliotece <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu książka nie traci daty ważności miesiąc po premierze, prawda?</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Strażnicy błyskawicy” przedstawiają świat pełen walki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ludzie walczą zarówno ze sobą nawzajem, jak i z licznymi innymi rasami zamieszkującymi świat – tu nie ma pokoju. Przynajmniej nie odkąd przybyli. Grupa orków – oddział Rosomaków – pod rozkazem złej królowej Jennesty rusza na poszukiwanie istotnego dla niej przedmiotu. Od tego, czy ich misja się powiedzie, zależy życie całej drużyny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To niewymagające fantasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szukacie niewymagającego fantasy, które być może będzie nieco „tanie” i naiwne, ale nie będziecie przy tym płakać z bólu i cierpienia? Jeśli tak, to „Strażnicy Błyskawicy” doskonale sprawdzą się jako książka dla Was. To krótka pozycja z masą błędów, która mimo wszystko potrafi dać czytelnikowi nieco radości, o ile oczywiście potraktuje ją z przymrużeniem oka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pozycja dzieli się na dwie perspektywy. Najczęściej obserwujemy świat oczami Rosomaków. Jest to grupa orków oraz jednego krasnoluda, na której czele stoi Stryk: pewny siebie, być może brutalny, ale troszczący się o swoich ludzi dowódca. Nie mogę jednak powiedzieć, by był cudownie wykreowaną postacią – obserwowałam Rosomaki jako jedną grupę, jeden wielki organizm, który tak naprawdę trudno rozdzielić. Wprawdzie niby większość postaci ma przypisaną co najmniej jedną cechę charakteru, ale i tak chwilami trudno było mi zapamiętać, kto jest kim i co tu robi. Nic dziwnego – to krótka historia, w której na to nie ma po prostu miejsca. Niemniej same przygody oddziału obserwuje się z pewną dawką sympatii, a od lekkiego fantasy nie mogę wymagać chyba więcej, prawda?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kim jest zła królowa Jenesta?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poza Rosomakami możemy obserwować złą królową Jenestę, której głównymi cechami jest bycie diaboliczną i zboczoną. Naprawdę – to jeden z tych przerysowanych czarnych charakterów, który nie ma żadnej głębi i którego działania mają bardzo liche motywy. Ona jest po prostu zła, chce władzy i idealnego posłuszeństwa – ni mniej, ni więcej. Chwilami takie rozwiązanie wybrane przez autora było co najmniej irytujące, aczkolwiek muszę przyznać, że doprowadziło do kilku nieco zabawnych sytuacji. W końcu jak można przejść obojętnie obok „dilda z rogu jednorożca”?</p>



<h2 class="wp-block-heading">W tym świecie to nie orkowie są źli</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Świat przedstawiony jest w miarę ciekawy, pokazany z nieco innej perspektywy niż zazwyczaj – to nie orkowie, a ludzie są tu tymi złymi. To oni najechali ziemię, to oni roszczą sobie do niej prawo. Takie rozwiązanie zdecydowanie zasługuje na pochwałę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sama narracja i styl autora są dość chaotyczne, a przy tym banalnie proste do zrozumienia. Całość czyta się więc bardzo szybko, mimo że nie da się nie zauważyć tony problemów z samą historią, a czasami wręcz należy się zirytować na niezbyt sensowny opis bitwy czy ucieczki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To naprawdę nie jest literatura wyższego lotu. Ma bardzo dużo błędów, nie jest poważną fantastyką w powszechnym tego słowa znaczeniu. Jeśli jednak macie ochotę na coś lekkiego, a jednocześnie niecodziennego, to ta książeczka może okazać się dobrym wyborem. Nie mogę do niej jakoś gorąco zachęcać, ale wydaje mi się, że jako „czytadło” na rozluźnienie i zajęcie myśli sprawdza się całkiem dobrze.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><em>– To mała fortuna. Pomyślcie, jak bardzo wzbogacą się kufry naszej pani.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>– Właśnie – dodał gorliwie Jup. – Spójrzcie na to z jej punktu widzenia. Nasza misja zakończyła się sukcesem, zwyciężyliśmy na polu bitwy i w dodatku mamy kryształowy blask. Królowa pewnie cię awansuje!</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>– Zastanów się, kapitanie – odezwał się Haskeer – kiedy krystalin znajdzie się w rękach królowej, czy kiedykolwiek ujrzymy go na oczy? Płynie w niej dość ludzkiej krwi, żeby odpowiedź na to pytanie była dla mnie zagadką.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>To zakończyło sprawę.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Stryk otrzepał ręce.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>– Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal – oznajmił. – A godzina czy dwie opóźnienia nie zrobią aż takiej różnicy. A kiedy Jennesta zobaczy, co dla niej mamy, nawet ona będzie zadowolona.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment ze „Strażników Błyskawicy” Stana Nichollasa</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/7202044867991831445#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgA3rkt70fXthUbLJ9VfftF_DT6HF-Cv8fIDG6Un9JPbd7EStBQeTcSypVOWcWE21I4hMT0B7CLTUzGdE3f4zV1J8n2EvxZLPof7evy90BJPUg96gHnFcP9VEBilmkauYaIBP-IpAToY4dm/s320/352x500.jpg" alt=""/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:&nbsp;</strong>Strażnicy błyskawicy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Orkowie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Stan Nicholls</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;214</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/straznicy-blyskawicy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
