Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Zieleń szmaragdu: I wyszło jak zawsze [recenzja] [archiwum]

Posted on 16 listopada, 2016

„Trylogia Czasu” wciągnęła mnie na tyle, że zaraz po przeczytaniu pierwszej i drugiej części, zabrałam się w 2016 roku za czytanie trzeciej. „Zieleń szmaragdu” to zakończenie młodzieżowej trylogii fantasy, w której główna bohaterka, Gwen, dowiaduje się, że może podróżować w czasie. Co sądziłam wówczas o tej powieści?

Spis treści:

Toggle
  • Gwen, mimo złamanego serca, musi walczyć
  • „Zieleń szmaragdu” nie rozwija odpowiednio podróży w czasie
  • Ta fabuła rozgrywa się w ledwie parę tygodni
  • „Zieleń Szmaragdu” to prosta historia

Gwen, mimo złamanego serca, musi walczyć

Na szyi Gwen zaciska się pętla, która może prędko pozbawić ją życia. Dziewczyna musi pozbierać się po tym, co zrobił jej Gideon, a przy okazji rozprawić się z hrabią, który stanowi dla niej śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy młodej podróżniczce w czasie uda się pozbierać emocjonalnie i przeżyć?

Nie lubię zbyt długich serii – takich, które wyraźnie są tak długie tylko po to, by naciągnąć czytelnika na zakup kolejnych części. Z drugiej jednak strony są pozycje, które mają tych tomów zdecydowanie za mało i takim właśnie dziełem okazała się „Trylogia Czasu” Gier. I nie, nie mówię tego jako absolutna fanka, która chce więcej 🙂

„Zieleń szmaragdu” nie rozwija odpowiednio podróży w czasie

Opisanie w trzech tomach tak trudnego – wbrew pozorom – wątku, jakim jest podróż w czasie, mając bohaterów, którzy nie tylko muszą bardzo mocno się rozwinąć, ale przy okazji spędzają część czasu na słodkich rozmówkach, to zdecydowanie za dużo. Sprawiło to, że cała historia, tak dobrze zarysowana w pierwszym tomie, po prostu zaczęła pędzić jak głupia przed siebie, nie pozwalając czytelnikowi na poczucie klimatu i cieszenie się możliwościami, jakie podróże w czasie dają. Naprawdę – to chyba mój główny zarzut wobec tej książki. Gier nie miała czasu, by na spokojnie nam wszystko opowiedzieć, dlatego całość skończyła się po prostu nijako. O ile początkowo byłam zainteresowana poczynaniami Gwen, tak z czasem powoli traciła moją uwagę i poparcie, podobnie jak Gideon. Całość została potraktowana po łebkach.

Ta fabuła rozgrywa się w ledwie parę tygodni

Wiecie, co między innymi sprawia, że wielu tak kocha „Pottera”? To, że obserwujemy, jak główny bohater dorasta i z dziecka, które nie wie, co się wokół niego dzieje, staje się świadomym mężczyzną. Początkowo trafia do świata, którego nie rozumie, ale przez siedem tomów poznaje go bardzo dobrze w spokojny i niewymuszony sposób. A tu co? Minęło ledwo parę tygodni, a Gwen już czeka starcie życia, mimo że właściwie nic nie wie o tym, co ją otacza. To przez to „Potter” długo nie będzie zapomniany, a o „Trylogii Czasu” już jest cicho, mimo że to zdecydowanie nowsza seria.

Postacie – tak jak w poprzedniej części – są raczej proste i za bardzo się nie rozwijają, jednak nie mogę im wiele zarzucić. No, może poza nową – Xemeriusem, który, jeśli pamięć mnie nie myli, pojawia się właśnie w tym tomie i zdecydowanie jest jedną z bardziej irytujących postaci, jaka mogła się w książce pojawić, mimo że chyba miał być tym radosnym elementem, który sprawi, że będziemy się w trakcie lektury śmiać…

„Zieleń Szmaragdu” to prosta historia

Nie mam tu raczej wiele do dodania. „Zieleń Szmaragdu” to prosta historia z prostymi bohaterami i takimiż relacjami między nimi, która zdecydowanie straciła swój klimat z tomu pierwszego, przy okazji na siłę próbując całość w pełni zamknąć. I choć zamyka się całkiem poprawnie, to ja czuję tu spore rozczarowanie, bo mojego zainteresowania do końca nie dała rady utrzymać.

Fanom serii – jasne, polecam. Sporej części z Was książka pewnie się spodoba, zwłaszcza jeśli szukacie lekkiej młodzieżówki. Ja sama, choć skończyłam całą trylogię, zadowolona się nie czuję, ale… biorąc pod uwagę mój gust książkowy, chyba po prostu nie mogło skończyć się inaczej 😀 W końcu młodzieżówki rządzą się swoimi prawami, prawda?


– Nie chcemy, żeby twoja wścibska ciotka dorwała nas, kiedy znajdziemy diamenty.

– Jakie diamenty?

– Raz pomyśl optymistycznie – Xemerius już odlatywał z łopotem – A co byś wolała? Diamenty czy zgniłe szczątki rozwiązłej pokojówki? To wszystko kwestia nastawienia. Spotkamy się przed grubym wujem z chabetą.

Fragment „Zieleni Szmaragdu” autorstwa Kerstin Gier

Zieleń Szmaragdu

Tytuł: Zieleń Szmaragdu

Tytuł serii:  Trylogia Czasu

Numer tomu: 3

Autor: Kerstin Gier

Liczba stron: 456

Gatunek: powieść młodzieżowa, fantasy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Zapłacisz mi za to: schematyczna eskalacja napięcia [recenzja] [archiwum]
  • Przebudzenie powietrza: nie uczę się na błędach [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme