Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć: Coś dla fanów [recenzja] [archiwum]

Posted on 25 września, 2017

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to nie jest książka, którą miałam zamiar czytać. A jednak, napatoczyła mi się w domowej biblioteczce: chyba kupiła ją moja siostra. Co sądziłam o tej książeczce z uniwersum Harry’ego Pottera w 2017 roku?

Spis treści:

Toggle
  • To jeden z podręczników do Hogwartu
  • „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to ładna książka
  • To tylko dodatek do serii
  • „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” nadadzą się na prezent

Zobacz też: „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” (recenzja)


To jeden z podręczników do Hogwartu

Magiczne zwierzęta to nieodłączna część świata czarodziejów. Newt Skamander zebrał więc wszystkie znane gatunki i opisał je w jednej książce, która do dziś służy młodym czarodziejom do nauki w Hogwarcie.

Szał na Pottera minął mi już dawno i podobnie jak to było z „Przeklętym dzieckiem”, tak i po „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” nie sięgnęłabym, gdyby nie trafiła do mojego domu przypadkiem. A skoro już się u mnie pojawiła, to nic nie stało na przeszkodzie, bym zapoznała się z książeczką osobiście.

Książka to jeden z trzech obecnie dostępnych „podręczników” do Hogwartu, których wydanie zostało wznowione po wypuszczeniu filmu o Newtcie Skamanderze w 2016 roku. Po zapoznaniu się z nią muszę szczerze przyznać, że gdyby to był prawdziwy podręcznik do szkoły, uczniowie najbardziej prestiżowej szkoły dla czarodziejów naprawdę bez celu wydawaliby pieniądze na podręczniki.

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to ładna książka

Wydanie samo w sobie naprawdę nie wygląda źle. Okładka jest elegancka, a wewnątrz mamy niemało rysunków. Wprawdzie papier nie należy do najlepszych, ale też nie jest wyjątkowo cienki. Moim największym problemem jest jednak czcionka. I nawet nie chodzi mi o to, że jest bardzo duża, ale o to, że w niektórych momentach jest zmieniona na taką, którą po prostu bardzo nieprzyjemnie się czyta, co u mnie prawie zawsze kończy się ominięciem fragmentu. Wybacz, wydawco: nie mam zamiaru męczyć się przez Twoje widzimisię odnośnie do ładnego wyglądu tekstu, który poza wyglądem nic do książki nie wnosi.

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

To tylko dodatek do serii

Niestety sama treść jest… po prostu śmieszna. Owszem, ta książka to dobry dodatek do serii, jeśli ktoś jest fanem uniwersum, ale poza tym kompletnie nic więcej. Wszystko zaczynają dwa wstępy autorstwa Newta Skamandra – jeden napisany po premierze filmu, drugi istniejący od początku wydania książki. Jako osoba, która ma wiele zarzutów do świata Pottera, po prostu ledwo byłam w stanie je znieść. Miałam wrażenie, że Rowling sama nie wie, co chce tym wstępem uzyskać. Czy to ma być żart? Czy opis świata przedstawionego? Rowling jest osobą, która ma pomysł i wrzuca go do książki, zupełnie nad nim nie myśląc: wybaczcie, ale baba-jaga, która jest magiczną istotą, wyglądającą jak latająca na miotle staruszka i szukająca dzieci do zjedzenia, nieco mnie przerosła…

Opis magicznych zwierząt jest bardzo ogólnikowy i ubogi. O każdym z ponad osiemdziesięciu gatunków dostajemy strzępki informacji: po piętnaście, siedemnaście, dwadzieścia linijek tekstu zapisanych dużą czcionką. Nie mamy dokładnych opisów gatunkowych, a jedynie kilka słów o rasie, które równie dobrze możemy znaleźć w sieci. Naprawdę większość z tych opisów znam od lat dzięki Wikipedii i dodatkowa książka nie była mi do tego wcale potrzebna. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” przypominają bardziej słownik niż encyklopedię, z której młodzi czarodzieje mają czerpać dokładną wiedzę na temat zwierząt. Aby ta książeczka naprawdę miała sens, każdy gatunek powinien mieć opisany wygląd, zwyczaje i występowanie. W takiej formie to po prostu „sztuka dla sztuki”.

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” nadadzą się na prezent

Ta pozycja to książka, która sprawdzi się jako prezent, czy po prostu książka kupiona dla siebie – ale tylko dla fana serii. Jeśli nie uwielbiacie Harry’ego Pottera, jeśli nie chcecie mieć całej kolekcji książek z nim, naprawdę nie macie po co kupować „podręcznika” Newta Skamandra. A jeśli bardzo zależy wam, by się z nim po prostu zapoznać, wybierzcie się do biblioteki czy nawet księgarni, przeczytajcie wstęp i pobuszujcie po Wikipedii. Na to samo wyjdzie…


BAHANKA
(znana czasami jako kąsający elf)
[Doxy – Biting Fairy]
KLASYFIKACJA MM: XXX

Bahanki są często mylone z elfami (patrz niżej), chociaż są to dwa różne gatunki. Podobnie jak elf, bahanka wygląda jak malutki człowieczek, ale całe jej ciałko jest pokryte grubym, czarnym włosem. Ma też dwie pary rąk i nóg. Skrzydła bahanki są grube, zaokrąglone i błyszczące, zbliżone wyglądem do skrzydeł żuka. Bahanki spotyka się w całej północnej Europie i Ameryce, ponieważ wolą chłodny klimat. Składają do pięciuset jaj naraz i zakopują je. Młode wykluwają się po dwóch–trzech tygodniach.

Bahanki mają dwa rzędy ostrych, jadowitych zębów. W razie ugryzienia należy zażyć antidotum.

Fragment „Fantastycznych zwierząt i jak je znaleźć” J. K. Rowling


Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Tytuł: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Tytuł serii: Harry Potter

Autor: J. K. Rowling

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski

Liczba stron: 152

Gatunek: przewodnik po świecie

Wydanie: Media Rodzina, Poznań 2017

1 thought on “Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć: Coś dla fanów [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Baśnie Barda Beedle’a: Przyjemny, kolekcjonerski egzemplarz [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme