Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]

Posted on 9 sierpnia, 2026

Gdy akcja rozpoczyna się w niewielkiej wiosce, książka może okazać się wspaniałą przygodą fantasy lub zupełnym fiaskiem. Po której stronie stoi „Więcej niż zło”, debiut Eweliny Stefańskiej? Sprawdź, czy ta przygoda wydana przez Fabrykę Słów jest warta Twojej uwagi!

Spis treści:

Toggle
  • Zielarz, żołnierz, tancerka i dzikus
  • Czy „Więcej niż zło” to niezauważona perełka?
  • Czym z założenia jest „Więcej niż zło”?
  • To autorce wychodzi!
  • Trudno określić, o co w tym wszystkim chodzi
  • Jak wydana jest książka „Więcej niż zło”?
  • Czy „Więcej niż zło” to zbyt wczesny debiut?
Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - książka leży na blacie stołu - ilustracja do recenzji

Sprawdź również recenzje innych książek high fantasy: „Virion. Zamek” | „Dom między chmurami” | „Zakon Drzewa Pomarańczy” 


Zielarz, żołnierz, tancerka i dzikus

Starszy, wędrowny zielarz przybywa do niewielkiej wioski. Poznaje tam kalekiego żołnierza, a także tajemniczą tancerkę od której bije magia. W okolicy grasują zaś rządne krwi plemiona. Jeden z ich przedstawicieli jest dobrze znany młodemu żołnierzowi.

Czy „Więcej niż zło” to niezauważona perełka?

Lubię dawać szansę nowym, polskim autorom. Tym razem dałam ją debiutantce, Ewelinie Stefańskiej. Jej powieść ukazała się nakładem Fabryki Słów w 2022 roku i mimo zapowiedzi kontynuacji, nigdy się jej nie doczekała. To prawdopodobnie dlatego udało mi się kupić „Więcej niż zło” na wyprzedaży. Wyprzedaż nie oznacza jednak złej książki, a częściej powieść, której sprzedaż nie zadowoliła wydawcy. Czy jednak jest to jedna z niezauważonych perełek? Niestety, wydaje mi się, że… niekonieczne. Do tego jednak przejdziemy później.

Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - otwarta książka z ilustracją leży na blacie stołu - ilustracja do recenzji

Czym z założenia jest „Więcej niż zło”?

Zacznijmy od tego, że sama historia wydaje mi się raczej typowa dla Fabryki Słów. „Więcej niż zło” to z założenia lekka powieść fantasy z przygodami. Przy tym raczej „męska” w odbiorze. Nie ma tu zbyt wielu kobiet jako bohaterek, sama tematyka jest raczej surowa, tak samo jak bohaterowie. To nie jest przypadek „Siewcy wiatru” Kossakowskiej, gdzie widać było, że Daimon czy inni bohaterowie są trochę tworzeni po to, by czytelniczki mogły wzdychać do ich długich czy kolorowych włosów albo uwielbiać ich magiczne zwierzątka/niebiańskie bestie. 

To autorce wychodzi!

Autorce mniej więcej wychodzi kreacja bohaterów. Wiadomo, kto tu jest kim i kiedy zmieniają się perspektywy. Zwłaszcza starszy zielarz oraz żołnierz to postacie, które są w miarę wyraziste. Same, pojedyncze zdania, też nie brzmią źle. Są co do zasady poprawne. Obawiam się jednak, że na tym kończą się dla mnie zalety tej powieści.

Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - książka otwarta na rozdziale 17 leży na blacie stołu - ilustracja do recenzji

Trudno określić, o co w tym wszystkim chodzi

Nie wiem, w jaki sposób Stefańska to zrobiła, ale mimo w miarę dobrze rozpisanych bohaterów i wydawałoby się płynnego języka trudno połapać się, o co w ogóle w tej powieści chodzi. „Więcej niż zło” osadzone jest w JAKIMŚ świecie fantasy, ale jeśli miałabym wskazać, jakimi klimatami się inspirowała to trudno będzie mi to określić. Nie ma tu również sensownie podanego systemu magicznego czy nawet jakiś wskazówek. Trudno też określić, jak wygląda ten świat dookoła. Postacie przebywają głównie na jakiejś wsi i w okolicach, ale mimo że mówi się o jakiejś wojnie czy jakimś władcy to osobiście nie umiem sobie zwizualizować tego świata i zrozumieć, jakie tak naprawdę niebezpieczeństwa czyhają na bohaterów.

A co z fabułą? Właściwie to dokładnie to samo: naprawdę nie mam pojęcia, o co w tej historii chodziło. Tak, nie brakuje tu akcji. Ktoś ginie, ktoś się goni, ktoś się bije, ktoś ma dramatyczną scenę. Tu tancerka-wiedźma chce kogoś oszukać, tu zielarz broni pana żołnierza i DZIEJE SIĘ, ale… to wszystko jakoś nie łączy się w całość. „Więcej niż zło” czyta się jak zlepek randomowych scen z tymi samymi bohaterami, a nie konkretną opowieść.

Najpierw wydawało mi się, że będzie to jakiś rodzaj kryminału. Potem doszły do tego jakieś okoliczne plemiona, które nie mam pojęcia, co w ogóle tu robią, potem okazało się, że zbliża się wcześniej wspomniana już wojna itd. itp., a to wszystko na fabrycznych +400 stronach, które np. Vesper pewnie wydałby na dwustu. 

Chciałabym móc powiedzieć, co się tu fabularnie stało, co nie zagrało, a co może jednak trochę tak, ale… ja naprawdę nie wiem, co Stefańska miała na myśli, pisząc tę historię.

Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - grzbiet książki leży na blacie - ilustracja do recenzji

Jak wydana jest książka „Więcej niż zło”?

Powieść Stefańskiej jest wydana w typowy dla Fabryki Słów sposób. To miękka oprawa ze skrzydełkami oraz złoceniami na tytule oraz części ozdobnych elementów. Okładka przedstawia prawdopodobnie jednego z bohaterów powieści, z czego Fabryka Słów wręcz słynie. Książka jest klejona oraz posiada ilustracje wewnątrz.

Czy „Więcej niż zło” to zbyt wczesny debiut?

Być może to był po prostu trochę zbyt wczesny debiut. Być może Ewelina Stefańska musi się jeszcze trochę nauczyć o pisaniu, by móc publikować. Poza „Więcej niż zło” nie ma w swoim dorobku ani opowiadania. Może więc fakt, że kontynuacja się nie ukazała, pozwoli jej jeszcze popracować nad warszatem i za jakiś czas wrócić do czytelników z czymś przynajmniej bardziej zrozumiałym. 

W tym momencie zaś nie jestem w stanie tej powieści zarekomendować chyba nikomu. Nie dość, że to tylko pierwszy tom (a na kolejne się nie zapowiada), to jeszcze naprawdę nie wiem, komu mogłoby się „Więcej niż zło” sprawdzić. Jeśli więc interesuje Was poznawanie nowych, polskich autorów: zaczekajcie na kolejną książkę. Może wypadnie lepiej. 


Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - okłądka książki przedstawiająca członka plemienia - ilustracja do recenzji

Tytuł: Więcej niż zło

Tytuł serii: Kroniki Traw

Numer tomu: 1

Autor: Ewelina Stefańska

Liczba stron: 450

Gatunek: high fantasy, przygodowe fantasy

Wydanie: Fabryka Słów, 2022

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Prorok: zwieńczenie trylogii high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]
  • Prochy Babilonu: wojna o wpływy w Układzie [recenzja] [archiwum]
  • Płacz: trzeci tom, który nie był do końca potrzebny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme