Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Kwiaty dla Algernona: kolejna dobra klasyka [recenzja] [archiwum]

Posted on 8 września, 2021

„Kwiaty dla Algernona” to książka wydana w ramach serii wydawniczej Wehikuł Czasu. Udało mi się ją poznać w 2021 roku. Jak ją wówczas odebrałam? Sprawdź recenzję tego SF, którego historia rozpoczyna się jeszcze w latach 50. XX wieku. Czy ta powieść przetrwała próbę czasu?

Spis treści:

Toggle
  • Charlie chce być taki, jak inni
  • „Kwiaty dla Algernona” zaczynały jako opowiadanie
  • Dzięki temu ta powieść dobrze się starzeje!
  • To niezwykle wrażliwa powieść SF
  • „Kwiaty dla Algernona” dobrze sie czyta
Kwiaty dla Algernona - książka leży na blacie wśród ozdób

Sprawdź też recenzję powieści SF „Człowiek do przeróbki” 


Charlie chce być taki, jak inni

Charlie idzie przez życie z jednym marzeniem. Chce być mądry, taki jak inni ludzie. Ma już trzydzieści dwa lata, a i tak ledwo potrafi pisać, zaś w pracy powierzane są mu jedynie najprostsze zadania. Grupa naukowców jest jednak przekonana, że za pomocą zabiegu będzie w stanie podwyższyć iloraz inteligencji mężczyzny, tak samo, jak udało im się to z myszą o imieniu Algernon.

„Kwiaty dla Algernona” zaczynały jako opowiadanie

„Kwiaty dla Algernona” Daniela Keyesa powstały w 1958 roku jako opowiadanie, a gdy tekst wygrał nagrodę Hugo, autor rozciągnął trochę historię, przerabiając ją na powieść. I tak w 1966 roku pojawiła się na rynku książka, której udało się zdobyć nagrodę Nebula. To klasyka fantastyki naukowej. Aktualny wydawca – Dom Wydawniczy Rebis – pisze o tej książce jako o powieści ponadczasowej. Co prawda sama z takimi stwierdzeniami nie zawsze się zgadzam, ale… w tym przypadku jak najbardziej tak.

Gdybym była w nastoletnim wieku, oprawa graficzna tej książki bez wątpienia by mnie odstraszyła. Może i słusznie, bo choć nie jest to powieść trudna w przyswojeniu, to porusza dość trudny temat. Mimo to warto chyba zaznaczyć, że w tym przypadku „fantastyka naukowa” nie oznacza ogromnej ilości wynalazków, tez naukowych czy czegoś podobnego. „Kwiaty dla Algernona” to doskonały przykład soft science fiction. Poza eksperymentami mającymi na celu zwiększenie inteligencji obiektu nie ma tu żadnych innych zmian w stosunku do współczesnego dla autora świata.

Dzięki temu ta powieść dobrze się starzeje!

Chyba między innymi to sprawia, że ta powieść tak dobrze się starzeje. Bo tak naprawdę… w niej nie ma co się zestarzeć. Szczególnie że kwestia tego, w jaki sposób doszło do zwiększenia inteligencji bohatera, nie ma znaczenia. W przypadku tej powieści kluczowe jest raczej to, co dzieje się z Charliem. To, jak on odbiera zmiany, jak analizuje podejście ludzi do niego, w jaki sposób sam się zmienia. Fantastyka naukowa jest w tym przypadku jedynie drobną pomocą dla autora, dzięki której ten może opowiedzieć dramat psychologiczny, rozgrywający się w hipotetycznie możliwej sytuacji.

Kwiaty dla Algernona - książka leży otwarta na blacie wśród ozdób

To niezwykle wrażliwa powieść SF

Odbieram „Kwiaty dla Algernona” jako książkę niezwykle wrażliwą. Tak, tak, ponownie – okładka najnowszego polskiego wydania wcale tego nie sugeruje. Ale bez wątpienia ta powieść jest opowieścią z pewnym morałem, nauką. Zmusza do zastanowienia się nad tym, jak traktujemy osoby słabsze od nas samych, pozornie głupie, jak i te, które są od nas znacznie inteligentniejsze. Jak patrzymy na takich ludzi, co o nich myślimy? Czy są dla nas ludźmi, bogami, a może niewartymi uwagi zwierzętami?

Do tego ostatniego trudno się przed sobą przyznać, ale czy tak czasem nie jest? Powieść Keyesa to też analiza tego, co będzie z nami „potem” – czy gdy się zestarzejemy albo ciężko zachorujemy, to czy inni będą traktować nas z wystarczającym szacunkiem? To nie są łatwe tematy, ale właśnie dzięki takim książkom jak „Kwiaty dla Algernona” czytelnik dostaje szansę, aby we (w miarę) bezbolesny sposób zastanowić się nad sobą i swoim życiem.

„Kwiaty dla Algernona” dobrze sie czyta

Bo nie da się ukryć, że ta książka mimo wszystko pozostaje też dobra po prostu pod kątem „czytelniczym”. Mimo mijających lat jest intrygująca, ciekawi i sprawia, że po prostu chce się ją czytać dalej. Nie warto się jednak w jej przypadku spodziewać niezwykłych zwrotów akcji. Nie o nie w tej opowieści chodzi i choć dzieje się tu wiele, a tekst ma dobre tempo, to jednak „Kwiaty dla Algernona” mają tylko jedno możliwe zakończenie.

Niektórych ta książka wzrusza albo porusza w szczególnie gwałtowny sposób. W moim przypadku tak nie było: w trakcie lektury zachowałam stoicki spokój. To jednak nie oznacza, że uważam tę książkę za kiepską. Przeciwnie. „Kwiaty dla Algernona” to kawał świetnego science fiction. Na dodatek przez to, jak mało fantastyki w tej fantastyce jest, może nadać się świetnie także jako lektura dla osób niekoniecznie związanych z tym gatunkiem, a ceniących sobie wrażliwe społeczne treści.


Kwiaty dla Algernona - okładka z myszą; widać jej mózg

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski

Liczba stron: 298

Gatunek: fantastyka naukowa

Wydanie: Rebis, 2019

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme