Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Królestwo kanciarzy: zbyt trudne dla Bardugo [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 18 czerwca, 2023

„Królestwo kanciarzy” to kontynuacja przygód Wron. Po pierwszym tomie byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tego cyklu. Dlaczego ta powieść nie do końca mi się spodobała? Sprawdź!

Spis treści:

Toggle
  • Odzyskać Inej
  • Pierwszy tom był naprawdę udany
  • Co wyróżnia „Królestwo kanciarzy”?
  • Miałam zaopatrzyć się w chusteczki
  • „Królestwo kanciarzy” jest dla mnie pewnym rozczarowaniem
Królestwo kanciarzy książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu: „Szóstka wron”


Odzyskać Inej

Wrony chcą odzyskać uwięzioną Inej oraz swoje pieniądze. Dlatego stojący na ich czele Kaz przygotowuje plan, w którym każdy z nich musi perfekcyjnie się wykazać. W innym przypadku może czekać ich śmierć.

Pierwszy tom był naprawdę udany

„Szóstka wron” była moim pozytywnym zaskoczeniem. Choć historia była prosta, to styl autorki miał fajny ciężar, bohaterowie byli dobrze rozpisani i wszystko po prostu miało swój klimacik, tak długo, jak czytelnik zapominał, że bohaterowie są nastolatkami. Niestety, moje spotkanie z „Królestwem kanciarzy” już nie było aż tak udane.

Bardzo długo nie mogłam zlokalizować, co mi tu nie gra. Styl autorki przecież szczególnie się nie zmienił. Postacie dalej miały ciekawe interakcje, klimat też był w porządku, niby śledziło się to po prostu dobrze… a jednak nie miałam ochoty wracać do lektury. Nie wciągała mnie, nie interesowało mnie to, co będzie działo się dalej, nie czułam się już w żaden sposób z postaciami związana…

Aż w końcu do mnie dotarło, o co chodzi.

Co wyróżnia „Królestwo kanciarzy”?

Różnica pomiędzy „Szóstką wron”, a „Królestwem kanciarzy” to przede wszystkim skomplikowanie fabuły. To już nie jest prosty heist, jak to było w pierwszej części. Jak tytuł sugeruje, autorka skupiła się bardziej na kantowaniu, oszukiwaniu, planowaniu akcji tak, by przechytrzyć wszystkich wokół. I choć to kuszący pomysł to cholernie trudny w realizacji. 

Bardugo nieźle wyszło rozplanowanie fabuły jako takie. Tu się wszystko klei i na pierwszy rzut oka nie można się do niczego przyczepić. Z tym że nie do końca udało jej się ten plan na fabułę przykryć. Ja po prostu zbyt dobrze widziałam, gdzie autorka sobie co zaplanowała. W trakcie czytania brakowało mi „flow”, za to bez problemu czułam, gdzie rozpoczynał się kolejny punkt wymyślonego przez autorkę planu i to skutecznie nie pozwalało mi wgryźć się mocniej w fabułę. 

Królestwo kanciarzy otwarta książka leży na blacie

Miałam zaopatrzyć się w chusteczki

Przed lekturą wiele osób kazało mi zaopatrzyć się w chusteczki i przekonywało mnie, że czytając, będę mieć tzw. feelsy. Niestety, niczego takiego u siebie nie dostrzegłam, bo na etapie, gdy działy się właśnie te rzeczy, ja byłam już na tyle zmęczona wielkim i sprytnym planem Bardugo, że mimo sympatii do świata oraz bohaterów nie byłam w stanie tego czuć, tak po prostu.

„Królestwo kanciarzy” jest dla mnie pewnym rozczarowaniem

Dlatego też muszę przyznać, że trochę się tą książką rozczarowałam. Miałam nadzieję na coś, co jednak mnie porwie i po prostu pozwoli dobrze się bawić, a dostałam historię, która była bądź co bądź dość przewidywalna i na dodatek nienapisana na takim poziomie, aby tego typu fabuła miała w pełni sens. Naprawdę dużo bardziej wolałabym prostą opowieść, skupioną ponownie na bohaterach i interakcjach między nimi, niż na coś tak przekombinowanego, że Bardugo nie była w stanie tego dźwignąć jako pisarka. 

Niemniej, to dalej solidna powieść fantasy, zwłaszcza w młodzieżowej kategorii. Nie dziwię się więc kompletnie, że ma sporą rzeszę fanów. Po prostu dla mnie to jednak odrobinkę za mało.


Królestwo kanciarzy okładka

Tytuł: Królestwo kanciarzy

Tytuł serii:  Szóstka wron

Numer tomu: 2

Autor: Leigh Bardugo

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec

Liczba stron: 496

Gatunek: przygodowe fantasy

Wydanie: Mag, 2017

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, Leigh Bardugo, literatura amerykańska, literatura młodzieżowa, przygodowe fantasy, Wydawnictwo Mag

1 thought on “Królestwo kanciarzy: zbyt trudne dla Bardugo [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Szóstka wron: o dziwo, pozytywne zaskoczenie [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji
  • „Wojna makowa” w limitowanym wydaniu już w październiku! [zapowiedź]
  • Znamy laureatów Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego za 2025 rok

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme