Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Panie czarowne: czarownice męskim okiem [recenzja] [archwium]

Opublikowano 4 sierpnia, 2023

O czym są „Panie czarowne” Jakuba Ćwieka i czy to może być powieść dla Ciebie? Sprawdź, dlaczego ta historia o polskich czarownicach niekoniecznie przypadła mi do gustu.

Spis treści:

Toggle
  • Niedaleko Głuchołazów mieszkają wiedźmy
  • Czarownice znów są na topie
  • Im dalej w las, tym gorzej
  • „Panie czarowne” mają problem z konstrukcją
  • Wiedźmowe urban fantasy
Panie czarowne książka leży na blacie wśród kwiatów

Sprawdź inne książki urban fantasy: „Martwy Dżinn w Kairze i inne opowiadania” |  „Kołysanka dla czarownicy” | „Cud, miód, Malina”


Niedaleko Głuchołazów mieszkają wiedźmy

W jednym z polskich miast, w okolicy Głuchołazów panoszą się panie czarowne. Polski kościół próbuje namierzyć chronioną przez magię miejscowość. Czarownice zaś muszą poradzić sobie ze swoimi problemami.

Czarownice znów są na topie

Bez wątpienia w ostatnich latach czarownice odnotowują wzrost popularności. Ale zwykle są to wiedźmy w wydaniu bardziej kobiecym. Albo baśniowo-obrzydliwym, albo puchatym i dziewczęcym, a czasem łączące obydwa te tropy. Dlatego książka Jakuba Ćwieka, „Panie czarowne”, jest nieco innym podejściem do tematu i to nie tylko przez samą płeć autora. W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, by i mężczyzna napisał puchatą, radosną historię. Czy to jednak oznacza, że dobrze bawiłam się w trakcie lektury? Cóż, niestety nie.

Im dalej w las, tym gorzej

Jak najbardziej widać, że Ćwiek to wprawiony pisarz. On już swoje literki wystukał w tę klawiaturę, jego styl jest raczej wprawny, dlatego początkowo myślałam, że mi się po prostu ta książka spodoba. Ale im dalej w las, tym było gorzej.

Swego czasu regularnie czytałam literaturę tworzoną przez tego autora. Przestałam jednak, bo nie podobało mi się, w jaką stronę poszedł. Zawsze widziałam w nim zamiłowanie do amerykańskiej, męskiej pulpy, brutalności i przedstawiania świata w niekoniecznie pozytywnych barwach, ale mam wrażenie, że w jego późniejszych książkach jest tego więcej (ewentualnie mi się zmieniło postrzeganie i przestało mi to odpowiadać). Nie inaczej jest w tym przypadku. O ile kobiety są tu przedstawiane pozytywnie, o tyle mężczyźni są wielcy, męsko męscy, często obleśni, źli i zepsuci do szpiku kości. A ja takiego podejścia po prostu nie lubię, odrzuca mnie ono. Jednocześnie to osobiste wrażenie i mam pełną świadomość, że niektórym może to po prostu pasować.

Panie czarowne otwarta książka leży na blacie wśród kwiatów

„Panie czarowne” mają problem z konstrukcją

Mam jednak wrażenie, że Ćwiek zawodzi też na innej, być może nieco bardziej obiektywnej, płaszczyźnie. Mianowicie na konstrukcji tej książki. Po ciekawym wstępie dostajemy jakieś różne scenki, zawiązania akcji, rozmowy między postaciami, jakieś scenki erotyczne, ale nie konkretną fabułę. Miałam wrażenie, że ta powieść jest dziwnie rwana, nie klei się i w sumie wszystko na siłę zmierza do tego wielkiego finału, który we mnie nie wzbudził żadnych większych emocji. Dlaczego? 

Nic tu nie jest odpowiednio zbudowane. Ani postacie, ani świat, ani fabuła. Całość ma pewne elementy, z których dałoby się coś wyciągnąć (nawet jeśli np. kościół polujący na czarownice naprawdę jedzie pulpą – no ale pulpa też może być fajna!), ale po prostu to wszystko nie łączy się w moim odczuciu w spójną całość, którą dobrze się przyswaja. A że to zdecydowanie rozrywkowa powieść to chyba jednak powinna…

Wiedźmowe urban fantasy

Na pewno „Panie czarowne” to ciekawy reprezentant książek urban fantasy z wiedźmami w rolach głównych, bo naprawdę niewiele jest takich z nieco bardziej męską perspektywą. To pod tym względem powiew świeżości i być może, jeśli komuś opisane przeze mnie klimaty pasują, warto ją sprawdzić. A tak poza tym? To nie, niekoniecznie. To co najwyżej dość przeciętna rozrywka.


Panie czarowne okładka

Tytuł: Panie Czarowne

Autor: Jakub Ćwiek

Liczba stron: 464

Gatunek: urban fantasy

Wydanie: SQN, 2021

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, Jakub Ćwiek, literatura polska, urban fantasy, Wydawnictwo SQN

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji
  • „Wojna makowa” w limitowanym wydaniu już w październiku! [zapowiedź]
  • Znamy laureatów Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego za 2025 rok

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme