Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Czarownica ze wzgórza: lekko, kobieco i niby-historycznie [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 21 października, 2023

Gdy ją kupowałam, byłam przekonana, że „Czarownica ze wzgórza” jest powieścią fantasy. Okazało się, że… wcale nie. Sprawdź, jak mimo tego oceniłam tę powieść i zorientuj się, czy może być to odpowiednia lektura dla Ciebie.

Spis treści:

Toggle
  • W okolicy rozpoczyna się polowanie
  • To miała być fantastyka!
  • „Czarownica ze wzgórza” to miła i lekka książka
  • Fabuła jest zaskakująco poważna
  • Tu nie ma romansu
Czarownica ze wzgórza książka leży na trawie

Sprawdź recenzje innych powieści historycznych:  „Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” | „Galeony wojny” | „Piast”


W okolicy rozpoczyna się polowanie

Fleetwood Shuttleworth jest panią dużego majątku. Choć ma zaledwie siedemnaście lat, jest właśnie w czwartej ciąży. Żadnej z nich dotychczas nie donosiła, a wraz z mężem marzy o potomku. Gdy poznaje Alice, postanawia obdarzyć akuszerkę zaufaniem, mając nadzieję, że uratuje ona życie jej dziecka oraz jej własne. Wkrótce w okolicy rozpoczyna się polowanie na czarownice.

To miała być fantastyka!

„Czarownicę ze wzgórza” znalazłam w dyskoncie w kategorii książek fantastycznych i uznałam, że hej, okładka sugeruje lekką, w miarę miłą powieść, a mi takich często brakuje. Więc postanowiłam dać pani Stacey Halls szansę. I choć nie żałuje, to na pewno to nie jest powieść fantastyczna.

„Czarownica ze wzgórza” to miła i lekka książka

Nie pomyliłam się co do tej miłej i lekkiej książki, bo mimo dość trudnych tematów, ta historia w odbiorze właśnie taka jest. Pozornie porusza poważne tematy, ale styl autorki jest lekki, niezbyt opisowy i całkiem ładny. To przy tym powieść historyczna, ale mam wrażenie, że autorka nie skupia się na realnym odzwierciedleniu dawnych czasów, a na złapaniu romantycznego klimatu filmów kostiumowych. Nie mam jej tego za złe, niemniej, warto pamiętać o tym, że to nie jest powieść, która doskonale przedstawi życie w XVII wieku.

Czarownica ze wzgórza otwarta książka

Fabuła jest zaskakująco poważna

Mimo lekkiego klimatu tu naprawdę dzieją się rzeczy dość poważne. Główna bohaterka jest bardzo młoda, ale jednak sporo już przeszła. Choć pozornie wydaje się szczęśliwa, to do szczęścia brakuje jej ukochanego dziecka. Jest też dość samotna, a jedyna osoba, która okazuje się bliska jej sercu, zostaje oskarżona w procesie o czarownice. To napędza całą powieść, ale to nie jest jednak powieść akcji. Miałam wrażenie, że fabuła snuje się dość powoli, mimo tego, że „Czarownicę ze wzgórza” czytało mi się raczej przyjemnie.

To chyba sprawia, że powieść pozostawiła mi po sobie lekki niedosyt, ale niekoniecznie w tym dobrym znaczeniu. Z jednej strony tematy były na tyle poważne, że nie mogę uznać, że ta historia jest zupełnie pustą wydmuszką. Z drugiej mam jednak trochę takie wrażenie, bo jednak ta cała opowieść była zbyt lekka na tak trudne tematy. Ani to nie jest więc stricte rozrywkowa historia, ani jakaś analiza emocji czy sytuacji, którą przeżywały czarownice z Pendle z 1612 roku (bo powieść jest jak najbardziej oparta na prawdziwych wydarzeniach). Szczerze mówiąc, nie wiem, czy podoba mi się tworzenie tak baśniowej otoczki wokół faktycznego zdarzenia, przez które zginęli ludzie.

Tu nie ma romansu

Co mnie zaskoczyło, to brak romansu w tej historii. Jej ton wręcz sugeruje, że będą tu jakieś większe uniesienia ze strony bohaterki, ale jednak nie. Fleetwood ma męża, ale autorka nie skupia się na opisie jej romantycznych emocji w stosunku do niego, ani w stosunku do jakiegokolwiek innego mężczyzny. To było nawet odświeżające.

Wydaje mi się, że powieść może sprawdzić się jako oderwanie na lekki wieczór, o ile czytelnikowi nie są straszne problemy związane z trudną ciążą (a jest tu tego troszeczkę). Nie uważam jednak, aby było w niej dużo więcej, niż dość prosta rozrywka.


Czarownica ze wzgórza okładka

Tytuł: Czarownica ze wzgórza

Autor: Stacey Halls

Tłumaczenie: Anna Żukowska-Maziarska

Liczba stron: 352

Gatunek: powieść historyczna

Wydanie: Świat Książki, 2019

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura brytyjska, literatura historyczna, powieść historyczna, Wydawnictwo Świat Książki

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme