Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Dni ostatnie: krwawe opowiadanie z czarnym humorem [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 2 stycznia, 2024

„Dni ostatnie” były moim bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Jak odebrałam tę powieść, która zaczynała jako opowiadanie? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to może być lektura dla Ciebie.

Spis treści:

Toggle
  • Były detektyw zaproszony do sekty
  • „Dni ostatnie” zostaną ze mną na dłużej
  • To na początku było opowiadanie
  • Kolejne częsci wypadają gorzej
  • Everson pisze prosto i konkretnie
Dni ostatnie książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych horrorów: „Potwory północnoamerykańskich jezior” | „Czerwone drzewo” | „Mnich”


Były detektyw zaproszony do sekty

Kline jest byłym detektywem, który w trakcie ostatniej swojej akcji stracił dłoń. Pewnego dnia zaczynają zgłaszać się do niego inni, obiecując ofertę nie do odrzucenia. Gdy bohater nie zgadza się, zostaje porwany i zmuszony do rozwiązania zagadki tajemniczej sekty, której członkowie amputują swoje kończyny w imię wiary.

„Dni ostatnie” zostaną ze mną na dłużej

To w teorii nie jest książka, która powinna się podobać, a jednak – „Dni ostatnie” Briana Evensona zapadną mi na dłużej w pamięć i to zdecydowanie w pozytywny sposób, chociaż nie są w całości równym dziełem.

Powieść została wydana przez wydawnictwo Mag w ramach serii horrorów. Warto się tu chyba nad tym na chwilę zatrzymać. Pod względem gatunku dla mnie to połączenie historii grozy z kryminałem, jednakże, choć wydawca czytelników do tego przyzwyczaił, nie ma tu za bardzo elementów fantastycznych. Można je sobie dopowiedzieć, są gdzieś tam sugerowane, ale zdecydowanie nie jest to horror z duchami, demonami i istotami z innych światów. Nie jest to wada, jednak po prostu uważam, że warto to nadmienić.

To na początku było opowiadanie

„Dni ostatnie” początkowo nie były powieścią, a opowiadaniem pod tytułem „Bractwo Okaleczonych”. Po sukcesie krótszego tekstu autor postanowił go rozwinąć i stworzył coś, co nadawało się do szerszej dystrybucji jako solowe dzieło. Jak najbardziej rozumiem to podejście pod względem biznesowym, jednak uważam, że po tym pierwszym segmencie widać mocny spadek jakości tekstu.

Zaczynamy bowiem od opowieści trzymającej w napięciu i dynamicznej. Takiej, która jest dość brutalna i chwilami wręcz obleśna, ale w ten popkulturowy sposób. Nie ma tu nadmiaru przekleństw, jest za to czarny, często dość absurdalny humor, który przełamuje całość i sprawia, że da się to czytać z przyjemnością, mimo raczej nieprzyjemnego tematu. Zamknięcie tego segmentu też jest trafione w punkt i moim zdaniem ten tekst naprawdę nie wymagał rozwinięcia. Był piękny w swojej pierwotnej formie, świetnie zamykając wszystkie wątki.

Dni ostatnie otwarta książka

Kolejne częsci wypadają gorzej

Drugi segment, choć dalej dość lekki w stylu, był już nieco bardziej rozlazły, powtarzalny, nudnawy. Trzymał jakiś poziom, ale naprawdę w moim odczuciu odstawał jakością od pierwotnego opowiadania. Z doświadczenia wiem, że to częsta przypadłość opowiadań rozwijanych w podobny sposób, ale z drugiej strony gdyby autor tego nie zrobił, nie miałabym okazji poznać samego opowiadania, a ono samo w sobie było tego warte.

Everson pisze prosto i konkretnie

Warto dodać, że styl Evensona jest raczej prosty, konkretny, bez nadmiaru opisów. Nie należy do tych najbardziej charakterystycznych, ale nie przeszkadza w czytaniu i moim zdaniem świetnie sprawdził się w przypadku tego typu bądź co bądź rozrywkowej historii.

To zdecydowanie nie jest powieść dla wszystkich. Słyszałam już opinie, że ta historia jest bardzo krwawa, brutalna i tak kiepska, że nie powinna zostać wydana. Nie zgadzam się z tym, ale rozumiem, że jeśli ktoś nie tego spodziewa się po lekturze, mógł poczuć się cóż, nieco zdziwiony. Ale dla tych, którzy szukają właśnie czarnego i krwawego humoru, a także nie mają nic przeciwko sektom podanym w mocno popkulturowy sposób, to ta powieść może być nie lada gratką.


Dni ostatnie okładka

Tytuł: Dni ostatnie

Autor: Brian Evenson

Tłumaczenie: Justyna Gardzińska

Liczba stron: 202

Gatunek: horror, czarna komedia

Wydanie: Mag, 2022

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, horror, kryminał fantastyczny, kryminał fantasy, Wydawnictwo Mag

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Szalony statek” Robin Hobb już wkrótce. Premiera 11.2026 [zapowiedź]
  • Szodar powraca w kontynuacji. „Szukający śmierci” Pawła Majki – premiera 12.11.2026 [zapowiedź]
  • Czy to naprawdę „Nowe Nadzieje”? Antologia zwycięskich opowiadań z konkursu „NF”  [recenzja]
  • „Wojownicy” trafią na ekrany Disney+ w 2028 roku [zapowiedź]
  • „Odłamki Burzy” w księgarniach w listopadzie. Co wiemy? Premiera 24.11.2026 [zapowiedź]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Vesper Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme