Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Agla. Aurora: zły czas na dobrą książkę [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 10 lutego, 2024

„Agla. Aurora” jest kontynuacją, a właściwie drugim tomem powieści „Agla” Radka Raka. Jak podobała mi się historia Sofji i dlaczego uznałam, że sięgnęłam po nią w złym czasie? Poznaj opinię i sprawdź, czy to odpowiednia książka fantasy dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Sofja i Tymian w swoich własnych więzieniach
  • „Agla. Aurora” miała dać mi się zakochać
  • Zaczęło się bardzo dobrze
  • Bohater nie stworzony, by go lubić
  • Akcja przenosi się na północ i…
Agla. Aurora leży na blacie

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Agla”: „Agla. Alef”


Sofja i Tymian w swoich własnych więzieniach

Sofja została zesłana na północ, gdzie przetrwanie graniczy z niemożliwością. Tymian zaś, czując się zniewolony w swoim własnym domu, próbuje odzyskać swobodę, nie rezygnując ze swoich rewolucyjnych planów.

„Agla. Aurora” miała dać mi się zakochać

Sięgając po „Aglę. Aurorę” , drugi tom z cyklu Radka Raka (pierwszy tom to „Agla. Alef”) byłam przekonana, że zakocham się w nim po uszy. Ba, język, jakim posługuje się autor już na pierwszych stronach mnie do tego przekonał. A potem, stopniowo, zaczęło się okazywać, że trochę nie tego jednak w tym momencie w literackim świecie szukałam. 

Zaczęło się bardzo dobrze

Ale od początku. Sam start powieści naprawdę bardzo mocno mi „siadł”. Rak ma naprawdę niezwykły styl. Jednocześnie gęsty, bardzo klimatyczny, kojarzący mi się z lekturami szkolnymi typu „Zbrodnia i kara” w najbardziej pozytywny sposób. Przy tym zaskakująco żartobliwy. Praktycznie w każdym akapicie na początku powieści pojawia się jakiś zabawny przytyk w stronę bohaterów, gra słów, uważne, inteligentne spostrzeżenie, które sprawia, że mimo tak potężnej ilości „mięcha” w stylu ta historia dalej jest po prostu całkiem zabawna.

Bohater nie stworzony, by go lubić

Wspaniałe jest również to, że Rak nie tworzy bohatera po to, by czytelnik go lubił, a po to, by przeszedł swoją drogę, niezależnie od tego, jaki jest. To sprawia, że te postacie są naprawdę pełnowymiarowe, czasem aż drażniące, takie „drapiące” w trakcie lektury, ale w ten pozytywny sposób.

Fabularnie również pierwsza połowa mi odpowiadała. To historia, powiedzmy, buntu studenckiego, który był przedstawiony i w zabawny, i w realistyczny sposób jednocześnie. Naprawdę wydawało mi się, że całość będzie dla mnie po prostu bardzo dobrą przygodą.

Akcja przenosi się na północ i…

Mój problem z tą historią pojawił się w chwili, gdy akcja przenosi się na północ, do Sofii. Tam klimat powieści staje się już jednak nieco cięższy, zaskakująco dystopiczny jak na fantasy. Historia skupia się na podróży przez trudne rejony, zaczyna mieć mroczniejsze tony. I jak bardzo za to Raka szanuje, tak ja po prostu nie tego w tym momencie szukałam. Po pierwsze, chyba dystopia jako taka mi się trochę obecnie przejadła. Po drugie, nie lubię tematów wokoło-obozowych, także tych sowieckich. To stricte moja prywatna preferencja. I to sprawiło, że w którymś momencie nie miałam ochoty po tę książkę sięgać, tracąc zainteresowanie fabułą.

Wiem, że przeczytam kolejne części. Wiem, że obiektywnie to naprawdę bardzo dobra powieść, ze świetnie wykreowanymi postaciami, pięknym stylem i dobrze zbudowanym, ciekawym światem. Ale jednocześnie mam poczucie, że po „Aglę. Aurorę” sięgnęłam w trochę złym czasie dla tej powieści, tak po prostu.


Agla. Aurora okładka

Tytuł: Agla. Aurora

Cykl: Agla

Tom: 2

Autor: Radek Rak

Liczba stron: 635

Gatunek: fantasy przygodowe, YA

Wydanie: Powergraph, 2022

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura młodzieżowa, literatura polska, przygodowe fantasy, Radek Rak, Wydawnictwo Powergraph

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Szalony statek” Robin Hobb już wkrótce. Premiera 11.2026 [zapowiedź]
  • Szodar powraca w kontynuacji. „Szukający śmierci” Pawła Majki – premiera 12.11.2026 [zapowiedź]
  • Czy to naprawdę „Nowe Nadzieje”? Antologia zwycięskich opowiadań z konkursu „NF”  [recenzja]
  • „Wojownicy” trafią na ekrany Disney+ w 2028 roku [zapowiedź]
  • „Odłamki Burzy” w księgarniach w listopadzie. Co wiemy? Premiera 24.11.2026 [zapowiedź]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Vesper Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme