Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Drapieżne bestie: afrykańska mitologia to nie wszystko [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 9 października, 2023

„Drapieżne bestie” przeczytałam, chcąc sprawdzić, co w trawie piszczy, jeśli chodzi o stosunkowo nowe książki fantasy dla młodzieży. Sprawdź, jak odebrałam tę historię!

Spis treści:

Toggle
  • Wyprawa do dżungli
  • „Drapieżne bestie” to idealnie przeciętna powieść
  • Intrygująca afrykańska mitologia
  • Co to za konflikty?
  • Romans rodzi się bezpodstawnie
Drapieżne bestie mockup ebook

Sprawdź inne recenzje młodzieżowej powieści fantasy: „Sekta zabójców” | „Córka dymu i kości” | „Agla. Alef” 


Wyprawa do dżungli

Szesnastoletnia Koffi i również nastoletni Ekon pochodzą z dwóch różnych światów. Los stawia ich jednak w podobnej sytuacji: obydwoje muszą wybrać się do Wielkiej Dżungli, aby odnaleźć żądnego krwi potwora. Łączą siły, wspólnie poszukując bestii.

„Drapieżne bestie” to idealnie przeciętna powieść

Szukasz idealnie przeciętnej przygodowej powieści fantasy dla młodzieży? No to właśnie udało Ci się ją znaleźć! „Drapieżne bestie” Ayany Gray to doskonały przykład przeciętnej i sztampowej powieści fantasy dla młodzieży z niezbyt rozbudowanym wątkiem romantycznym.

Intrygująca afrykańska mitologia

Mimo tego, że debiutująca autorka sięgnęła po dość intrygującą i jeszcze nie aż tak mocno eksplorowaną (przynajmniej w Polsce) afrykańską mitologię to stworzyła powieść, która jest wykreowana niczym od linijki. Mamy parę bohaterów z trochę innych światów, którzy muszą znaleźć przerażającą bestię (choć mają w tym inne cele), mimo tego, że są do tego kompletnie nieprzygotowani. Siła miłości i przyjaźni niechybnie prowadzi ich do zwycięstwa, z tym że nie potrafią się poprawnie komunikować, więc są komplikacje. Ach, no i mamy oczywiście nastolatkę z magicznymi umiejętnościami. Kto by się tego spodziewał.

Co to za konflikty?

Naprawdę, wszystkie konflikty w tej książce wynikają z braku pomyślunku u głównych bohaterów oraz z nieumiejętności rozmawiania i słuchania. Przykład? Koffi i Ekon wchodzą po raz pierwszy do magicznego lasu. Mają książkę z trującymi roślinami i szukają jedzenia. Znajdują jakieś owoce, których w owej książce nie ma, jednak nie wiedzą, co to dokładnie jest. To wcale nie tak, że już siedmiolatki zwykle mają świadomość, że nieznanych roślin się nie je.

Kolejny? Ale uwaga, to może być spoiler! Ekon od początku chce zabić bestię, jednak z czasem okazuje się, że to może nie najlepszy pomysł. Zmienia zdanie. Gdy znajduje go jego brat, chłopak chce powiedzieć o tym Koffi, ale ta, zamiast go wysłuchać, zaczyna się tłumaczyć z ich pocałunku i mówić, że to WCALE NIC TAKIEGO i że NIE MUSI SIĘ PRZEJMOWAĆ. Po co posłuchać i uratować sytuację, skoro można mieć słomę zamiast umysłu? Cóż, autorce chyba brakło pomysłu na jakiekolwiek sensowniejsze wyjścia fabularne…

Romans rodzi się bezpodstawnie

Ponadto uważam, że pomiędzy bohaterami romans rodzi się bez jakiejkolwiek dobrej podstawy. Główna akcja tej powieści to dosłownie kilka dni, postacie rozmawiają właściwie wyłącznie o swoim queście oraz dramatycznej przeszłości (co wymusza fabuła, chyba po to, by jednak o niej porozmawiali) i bum, mamy miłość. Co kogo obchodzi, że chemii pomiędzy tymi bohaterami po prostu nie ma… Ale na szczęście przynajmniej nie ma tego wątku szczególnie dużo.

To więc powieść, która jest stworzona zgodnie z podstawową sztuką tworzenia przygodowych historii fantasy, ma początek, rozwinięcie i cliffhanger. Ma kilka pojedynczych, ciekawszych elementów (choć żaden nie jest moim zdaniem odpowiednio rozwinięty), fabułę klejącą się na ślinę (choć stosunkowo wiarygodną, zwłaszcza dla nastoletniego targetu). Czy jednak ja mam zamiar polecać kolejną nudną, schematyczną powieść fantasy? Cóż, zależy komu, bo pewnie osoby preferujące po prostu lekką literaturę albo rozpoczynające przygodę z fantasy będą zadowolone, ale samej sobie (nawet tej sprzed 10 lat) – zdecydowanie nie.


Drapieżne bestie okładka

Tytuł: Drapieżne bestie

Tytuł serii: Beasts of Prey

Numer tomu:1

Autor: Ayana Gray

Tłumaczenie: Agnieszka Kalus

Liczba stron: 384

Gatunek: high fantasy, literatura młodzieżowa

Wydanie: Muza, 2022

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, literatura młodzieżowa, przygodowe fantasy, Wydawnictwo Muza

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme