Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Fate/Zero #1: czy książkowa adaptacja anime ma sens? [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 24 stycznia, 2023

„Fate/Zero” to moja słabość od lat, dlatego też w 2023 roku zapoznałam się z pierwszym tomem light novelki. Jak podobało mi się to spotkanie z japońską literaturą i czy jest to coś dla Ciebie?

Spis treści:

Toggle
  • Początek wojny o Świętego Graala
  • „Fate/Zero” to kolekcjonerski zakup
  • Spisany odcinek anime
  • „Fate/Zero” wygląda jak książka dla dzieci
Fate/Zero light novelka leży na ziemi

Dowiedz się więcej o literaturze japońskiej!


Początek wojny o Świętego Graala

Rozpoczyna się wojna o Świętego Graala. Wielcy magowie przywołują bohaterów, którzy mają pomóc im w wygraniu starcia i zdobycia ich największego pragnienia.

„Fate/Zero” to kolekcjonerski zakup

Nie oszukujmy się – nie kupiłam tej książki dlatego, że spodziewałam się dobrej lektury. Po prostu lubię anime „Fate/Zero”, od lat mam do niego słabość i chciałam mieć tę książkę na swojej półce przez wzgląd na okładkę. I jako obiekt kolekcjonerski sprawdza się nie najgorzej, bo choć niewielka, ma nawet wewnątrz kilka ilustracji. Niemniej, jak się spodziewałam, nie jest to zbyt dobra literatura.

Spisany odcinek anime

Właściwie ta light novelka to spisany odcinek anime. Być może kilka rzeczy dopowiada, ale w gruncie rzeczy takie detale mogły mi po prostu umknąć w trakcie oglądania. Poza tym wiele elementów po prostu spłaszcza. W wersji animowanej niektóre sceny są dłuższe, albo po prostu pokazują więcej w sposób zdecydowanie bardziej subtelny.

Fate/Zero light novelka lezy otwarta na ziemi, widać ilustrację

„Fate/Zero” wygląda jak książka dla dzieci

Książkowa wersja zaś wygląda jak coś dla dzieci, stworzonego w wersji skrótowej, by po prostu młody człowiek nie znudził się opowieścią. Miałam w swoich rękach trochę tego typu dzieł, np. streszczających bajki Disneya i ta książeczka nie odbiega zbytnio jakością. Jedynie samo znaczenie treści jest wyraźnie kierowane do dojrzalszego czytelnika. 

Dlatego też nie widzę sensu w tym, by tę książkę polecać osobom, które nie znają wersji animowanej. Dla mnie to stricte kolekcjonerski dodatek, z czego kolejnych tomów nie mam zamiaru zbierać, chyba że trafią się po szczególnie dobrej cenie. Ktoś, kto jest zainteresowany franczyzą, powinien zaś w pierwszej kolejności obejrzeć animację, książki traktując co najwyżej jako dodatek, bo przynajmniej ta, przez swoje ogólne tempo, ogólnikowość i nie oszukujmy się, prostackość stylu, może po prostu zniszczyć rozrywkę, jaką daje oryginalna animacja.

Chyba nie ma tu w gruncie rzeczy nic więcej do dodania. To krótka, mająca 200 stron książeczka z dużą czcionką, która naprawdę nadaje się właściwie wyłącznie jako przedmiot kolekcjonerski.


Fate/Zero okładka 1 tomu

Tytuł: Fate/Zero #1

Tytuł serii: Fate/Zero LN

Numer tomu: 1

Autor: Gen Urobuchi

Tłumaczenie: Dariusz Latoś

Liczba stron: 214

Gatunek: urban fantasy

Wydanie: Kotori, 2017

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, Gen Urobuchi, literatura japońska, urban fantasy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme