Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Park Jurajski: niby jak film, ale… [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 5 grudnia, 2023

„Park Jurajski” to książka, która zaskoczyła mnie przy lekturze. Dlaczego? Sprawdź, jak odebrałam tę pełną dinozaurów przygodę. Czy to może być coś dla Ciebie?

Spis treści:

Toggle
  • Dinozaury wracają do życia
  • „Park Jurajski” chciałam poznać od lat
  • Fabularyzowany podręcznik o dinozaurach
  • Zbiorowy bohater w książce o parku pełnym dinozaurów
  • To książka przede wszystkim o ludziach
Park Jurajski książka lezy na blacie

Dinozaury wracają do życia

Na odizolowanej wyspie powstaje park pełen żywych dinozaurów. Pojawiają się jednak wątpliwości co do bezpieczeństwa miejsca, dlatego zostaje wysłana tam grupa, która ma upewnić się, że przyszła atrakcja na pewno będzie nadawać się dla zwierzających.

„Park Jurajski” chciałam poznać od lat

Od lat chciałam przeczytać tę powieść, ale jakoś nie było nam po drodze. No i w końcu stało się. Nie spodziewałam się jednak, że „Park Jurajski” Michaela Crichtona będzie jednocześnie tak podobny i tak inny do kultowego filmu z 1993 roku.

Podobny, bo wszystkie ikoniczne momenty z filmu są też w oryginale. Inny, bo film jednak musiał trochę z historii wyciąć (co jest standardową procedurą, nie jestem na to zła), a skoro już musiał, to wyciął sporą dawkę naukowej ekspozycji. Do tej pory „Park Jurajski” kojarzył mi się z lekkim science-fiction, w którym najbardziej naukową kwestią jest tworzenie dinozaurów z DNA komarów zatopionych w bursztynie – coś, co z resztą od dawna nie jest postrzegane jako realna możliwość. 

Fabularyzowany podręcznik o dinozaurach

W książce jest jednak tego znacznie więcej. Momentami wręcz czułam się, jakbym czytała fabularyzowany podręcznik o dinozaurach i miałam poczucie, że Michael Crichton naprawdę zrobił kawał dobrej roboty w swojej powieści. W historii nie brakuje też szczegółowych informacji o zabezpieczeniach parku, co w filmie zostało znacznie spłycone. Niestety, tu pojawia się moje drobne zastrzeżenie: to powieść z 1990 roku, w związku z czym spora część naukowych faktów może nie być aktualna, w związku z czym ta ilość ekspozycji przestaje być aż tak istotna dla czytelnika pod kątem edukacyjnym.

Park Jurajski otwarta książka

Zbiorowy bohater w książce o parku pełnym dinozaurów

Jeśli chodzi o protagonistów, to w moim odczuciu mamy tutaj troszeczkę zbiorowego bohatera. Cała grupa dostaje zbliżoną ilość czasu. Ma to sens, jeśli spojrzy się na konstrukcje powieści. Historia jest jednak na tyle prosta i dobrze poprowadzona, że wiadomo dobrze, kto jest kim, a bohaterowie mają jakieś swoje konkretne cechy. Nie da się jednak ukryć, że Ian Malcolm jest chyba najbardziej wyrazistą osobą z tej grupy i kompletnie nie dziwię się, że w wersji filmowej gra go równie charakterystyczny aktor.

To książka przede wszystkim o ludziach

Choć to powieść z dużą dawką dinozaurów, to jednak dla mnie jest to historia przede wszystkim o ludziach, którzy mając dużo pieniędzy i możliwości, chcą zrobić coś zbyt szybko, bez odpowiedniej wiedzy i rozsądku. Pod tym kątem „Park Jurajajski” kojarzy mi się trochę z filmem „Titanic”. Mam wrażenie, że wydźwięk obydwu jest dość podobny, mimo że dzieją się w nich zupełnie inne katastrofy.

Mimo że w powieści znajduje się spora ilość dość naukowej ekspozycji, to jednak jest to historia raczej lekka i łatwa w przystrojeniu. To jednak przede wszystkim rozrywkowa fantastyka, która przynajmniej mnie nie zachwyca jakoś szczególnie stylem, czy klimatem. Jest jednak solidną historią, po którą warto sięgnąć choćby po to, by móc porównać ją sobie z dużo bardziej znanym filmem.


Park Jurajski okładka

Tytuł: Park Jurajski

Tytuł serii: Jurassic Park

Numer tomu: 1

Autor: Michael Crichton

Tłumaczenie: Krzysztof Bednarek

Liczba stron: 512

Gatunek: fantastyka naukowa

Wydanie: Vesper, 2022

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantastyka naukowa, literatura amerykańska, Michael Crichton, Wydawnictwo Vesper

2 thoughts on “Park Jurajski: niby jak film, ale… [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Inicjacja: Książki na bazie gier nieczęsto wychodzą [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Czy oszczędny „Pan Światła” Zelaznego przetrwał próbę czasu? [recenzja] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Czy oszczędny „Pan Światła” Zelaznego przetrwał próbę czasu? [recenzja]
  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme