<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>high fantasy &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Aug 2026 20:48:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” </title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/vesper-wyda-robin-hobb/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/vesper-wyda-robin-hobb/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Aug 2026 20:51:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności książkowe]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Hobb]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Vesper]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3597</guid>

					<description><![CDATA[Vesper wyda Robin Hobb. Sprawdź, co wiemy na ten temat i kiedy „Uczeń skrytobójcy” pojawi się w księgarniach.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-vesper/">Wydawnictwo Vesper </a>ogłosiło, że posiada prawa do wydania książek<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/robin-hobb/"> Robin Hobb</a> w Polsce i ma w planach wydanie całego jej dorobku. „Uczeń skrytobójcy”&nbsp;pojawi się na początku 2027 roku, ale to nie wszystko. Dowiedz się,  kiedy Vesper wyda Robin Hobb i co na ten temat wiadomo.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1-1024x683.jpg" alt="Vesper wyda Robin Hobb; autorka po lewej, książki otwarte po prawej" class="wp-image-3598" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-1.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Vesper wyda Robin Hobb i to niedługo!</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/09/05/uczen-skrytobojcy-recenzja/">„Uczeń skrytobójcy”</a>  pojawi się w Polsce na początku 2027 roku, a prace nad nowym wydaniem już trwają. Prawdopodobnie czytelnicy doczekają się nowego tłumaczenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jednak jeszcze w 2026 roku mają ukazać się dwie inne książki autorki.</strong> Wydawca informuje, że ma w planach wydać cały dorobek Robin Hobb, a jej książki ukażą się jako odrębna seria wydawnicza.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fani rozważali to już wcześniej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dwa tygodnie wcześniej wydawnictwo Vesper poinformowało w swoich mediach społecznościowych, że niedługo ogłosi nowego twórcę w swoich szeregach. Przekazało też do informacji kilka ciekawostek na jego temat, taki jak np. informacja o tym, że debiutanckie opowiadanie tej osoby opowiadało o wielorybach, że pisała ona scenariusze do gier RPG, szyje kołdry, pisze bez konspektów i nie boi się krzywdzić swoich bohaterów. Fani znający twórczość Robin Hobb zaczęli komentować, domyślając się, że chodzi właśnie o nią.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kim jest Robin Hobb?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Robin Hobb urodziła się w 1952 roku i tak naprawdę nazywa się Margaret Astrid Lindholm Ogden.<strong> </strong>To amerykańska pisarka, która jest <strong>najbardziej znana z „Realm of the Elderlings”, cyklu rozpoczynającego się od powieści „Uczeń skrytobójcy” </strong>z 1995 roku. Urodziła się w Kaliforni, chociaż dorastając, spędziła dużo czasu na Alasce, gdzie jej rodzina wychowywała pół-wilka. Do dziś ma pod swoją opieką liczne zwierzęta, w tym stado psów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Hobb nie miała szczęścia do polskich wydawców</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Twróczość Robin Hobb ukazywała w Polsce się dotychczas nakładem dwóch wydawcnitw: Prószyński i S-ka, a także wydawnictwa Mag. To ostatnie w ostatnich latach miało wznosić jej książki. Wydawca dzielił się nawet projektami okładek Dominika Brońka. <strong>Publikacja jednak nie doszła do skutku.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Do tej pory wciąż na wydanie w języku polskim czeka wiele powieści Robin Hobb, w tym np. cykl „Windsingers”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy tym razem się uda?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wydawnictwo Vesper słynie z tego, że wydaje swoje powieści w sposób ładny, choć niedostępny w formie e-booków. Ich książki zazwyczaj posiadają twarde oprawy, a często również ilustracje. To sprawia, że jestem pozytywnie nastawiona do nowych wydań, choć mam nadzieję, że tym razem wydawca zdecyduje się na szyto-klejoną oprawę. Wydaje mi się, że fani Robin Hobb mogą być optymistyczni. Nawet jeśli Vesper nie wyda wszystkich książek autorki to w tym momencie nawet wydane w Polsce powieści są już trudno dostępne.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Wpis powstał bez współpracy z wydawnictwem. Zdjęcie autorki pochodzi z Wikimedia Commons.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/vesper-wyda-robin-hobb/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dorastanie w cieniu oka smoka, czyli „Navola” Paolo Bacigalupiego [recenzja]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/navola-bacigalupi-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/navola-bacigalupi-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2026 20:01:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Paolo Bacigalupi]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Vesper]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3589</guid>

					<description><![CDATA[Inspiracja Włochami, długi rozbieg i piękny styl to jej cechy charakterystyczne. Czy „Navola” broni się również fabułą?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Ta powieść <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a> jest niczym połączenie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/09/05/uczen-skrytobojcy-recenzja/">„Ucznia skrytobójcy”</a> z „Grą o tron” oraz historią o włoskiej mafii. To nie jest typowa twórczość <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/paolo-bacigalupi/">Paolo Bacigalupiego</a>, który zasłynął przecież z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fikcja-klimatyczna/">fikcji klimatycznej</a>. Dowiedz się, jak ten amerykański autor poradził sobie z kreacją zupełnie nowego świata. Czy „Navola” będzie lekturą dla Ciebie?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1-1024x683.jpg" alt="Navola Paolo Bacigalupiego leży na blacie" class="wp-image-3591" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-1.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Polityczne intrygi w kupieckim mieście-państwie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Navola to miasto-państwo kupieckie, w którym od kilku pokoleń rządzi jeden, potężny ród bankierów. Jego jedynym dziedzicem jest Davico di Regulai. Chłopak od najmłodszych lat obserwuje ojca i polityczne intrygi. Zafascynowany posiadanym przez jego rodzinę okiem smoka pewnego dnia próbuje go dotknąć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Piękna powieść snuje się powoli</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Paolo Bacigalupi to pisarz, który towarzyszy mi od lat. Przeczytałam wszystkie jego powieści wydane w Polsce. „Navola” zaś to jego pierwsza powieść fantasy, odchodząca trochę od typowo poruszanej przez niego tematyki związanej ze zmianami klimatycznymi. To jednak nie jest w żadnym razie jej wada. Ta historia o potężnym mieście-państwie pełnym politycznych intryg to pięknie napisana i spokojnie snujaca się (przynajmniej na początku) powieść high fantasy, rozpoczynająca dłuższy cykl.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez dosłownie pierwsze trzysta stron w „Navoli” nie ma dużej ilości akcji. Świat obserwujemy oczami Davico, którego poznajemy już jako małego chłopca. To miłe i szczere dziecko, które kocha swojego psa i uwielbia konie. Chłopak z zainteresowaniem przygląda się pracy ojca i pozwala nam odkryć świat przez swoją perspektywę. <strong>Ta kwestia jest tu kluczowa – narrator nie jest osobą obiektywną i ma to jak najbardziej znaczenie w całości historii</strong>. To jeden z niewielu przypadków w literaturze, które znam i w których ta pierwszoosobowa perspektywa NAPRAWDĘ ma znaczenie, i to wcale nie dlatego, że protagonista na końcu okazuje się mordercą. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1-1024x683.jpg" alt="Navola Paolo Bacigalupiego malowane brzegi - książka leży na blacie" class="wp-image-3592" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-1.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek high fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2026/08/09/czy-wiecej-niz-zlo-recenzja/">„Więcej niż zło”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/07/01/wszystko-pochlonie-morze/">„Wszystko pochłonie morze”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/13/lodowy-smok-recenzja/">„Lodowy smok”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Navola” jest napisana niezwykle sprawnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Navola” napisana jest językiem pięknym, płynącym, dobrze brzmiącym, choć jednocześnie nie nazbyt wymyślnym czy artystycznym. Bacigalupi klarownie wykłada świat i panujące w nim zasady.<strong> Nie przekłada</strong> <strong>artyzmu ponad zrozumienie czytelnika</strong>, dlatego choć ta powieść ma wyższy punkt wejścia niż zupełnie lekkie fantasy to dalej dobra literatura rozrywkowa. Warto podkreślić, że autor naprawdę się nie śpieszy. Powoli ustanawia świat i daje czytelnikowi czas, by w pełni zrozumiał pionki na szachownicy i ich rozkład, co będzie kluczowe dla dalszej części powieści. Jeśli jednak ktoś nie przepada za spokojnie snującymi się historiami to na tę należy uważać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niczym połączenie Robin Hobb i Georga R. R. Martina</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przez swoją formułę ta powieść high fantasy <strong>przypomina mi trochę „Ucznia skrytobójcy”</strong>. Jest mniej baśniowa od książki Robin Hobb, ale i tu, i tu mamy młodego bohatera związanego z bogatym rodem, którego obserwujemy od najmłodszych lat i poprzez którego musimy zrozumieć świat przedstawiony. Obydwa cykle rozpoczynają się nieśpiesznie, a przy okazji w obydwu pewną rolę pełnią smoki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A no właśnie, smoki. Te w uniwersum wykreowanym przez Bacugalupiego istnieją czy też dawniej istniały. <strong>Rodzina  di Regulai ma w swojej kolekcji wyjątkowy artefakt, oko prawdawnego dmoka, który pomaga im zbudować swoją pozycję. </strong>Warto jednak nadmienić, że poza nim przez lwią część książki nie ma tu za bardzo elementów magicznych, a sam przedmiot pojawia się początkowo raczej sporadycznie. Narracja wyraźnie informuje nas o jego istnieniu, ale tak naprawdę nabiera on znaczenia dopiero z czasem. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Ta mała ilość magii, mocny realizm powieści oraz duża ilość intryg politycznych kojarzy mi się zaś z „Pieśnią lodu i ognia” <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/george-r-r-martin/">Martina</a>, ale w porównaniu „Navola” jest powieścią ładniej napisaną, spokojniej rozwijającą się i skupioną tylko na jednej perspektywie.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2-1024x683.jpg" alt="Navola Paolo Bacigalupiego wklejka - książka leży na blacie" class="wp-image-3593" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2.jpg 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ta narracja pierwszoosobowa ma znaczenie! [Spoilery]</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Z powodu charakteru powieści i jej spokojnego początku niełatwo jest powiedzieć o niej coś więcej bez spoilerów, dlatego tu przechodzimy właśnie do <strong>SPOILEROWEJ </strong>części tego tekstu (choć bez nadmiernych detali). Jak już pisałam wcześniej: „Navola” nie bez powodu jest napisana w narracji pierwszoosobowej. Autor wrzuca nas do świata pełnego intryg politycznych, ale obserwujemy go z perspektywy początkowo dziecka. Davico jest zaś dobrym, ale trochę rozpieszczonym, młodym szlachcicem, który jest przekonany, że rozumie otaczający go świat. Tyle że… cóż, no wcale nie. Dlatego to książka, która może łatwo „wrobić” czytelnika w to, że już rozumie, co autor miał na myśli, a potem zagrać mu na nosie. Bacigalupi jest w tym naprawdę bardzo sprawny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Navola” sprawnie przedstawia pełnowymiarowe relacje [Spoilery]</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest też sprawny w kreowaniu kompleksowych, pełnowymiarowych postaci oraz relacji pomiędzy nimi. Relatywnie szybko poznajemy w powieści Celię, rok starszą od głównego bohatera dziewczynę, której rodzina zostaje zniszczona przez di Regulaich, wysłana poza miasto, a ona sama pozostaje w rodzinnym domu Davico jako zabezpieczenie ich posłuszeństwa. Ojciec chłopaka dba o jej edukacje oraz traktuje ją z szacunkiem. Ma jednak ku temu oczywiście powód.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Davico, jako młody i naiwny chłopiec, szybko zaczyna nazywać Celię siostrą i traktuje ją jak równą sobie. Z nią związane jest też jego pierwsze zauroczenie, którego opisów w „Navoli” nie brakuje, ale jednocześnie jest w pełni uzasadnione i zrozumiałe; to w końcu młody, dorastający chłopak. Bacigalupi przedstawia tę kwestię dość realistycznie i wiatygodnie, ale widać, że ma w tym jakiś cel; to nie jest pisanie romansu dla samego romansu. W każdym razie, jak czytelnik może sobie wyobrazić: <strong>Celia wcale siostrą Davico nie jest i to jeden z punktów zapalnych w powieści</strong>, naprawdę pięknie rozegany. Ich relacja, jak i sama droga tej bohaterki jest czymś naprawdę ciekawym w obserwowaniu. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2-1024x683.jpg" alt="Navola Paolo Bacigalupiego grzbiet - książka leży na blacie" class="wp-image-3594" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2.jpg 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Już dawno się tak nie wciągnęłam</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytałam tę książkę ponad miesiąc. Niestety, trafiła na moment, w którym nie miałam za bardzo czasu, by usiąść do takiej „kobyły”, która wymaga sporej dawki skupienia w trakcie, a która również rozpędza się bardzo powoli. Gdy już ją  czytałam, miałam ochotę to kontynuować, nie nudziłam się, ale wracając, miałam pewne opory. Wiedziałam, że będąc zmęczoną po innych zadaniach, nie będę mogła poświęcić „Navoli” odpowiedniej uwagi. <strong>Jednak pod koniec byłam już zupełnie wkręcona</strong> i przyznaję, już dawno nie czekałam tak bardzo na moment, kiedy <strong>W KOŃCU</strong> będę mogła usiąść i zacząć czytać książkę. To naprawdę unikatowa i pięknie napisana powieść high fantasy; nie mamy zbyt wielu takich na naszym polskim rynku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Realistyczne podejście, trudne tematy, piękna powieść fantasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Z powodu spokojnego rozbiegu wiem, że to nie jest książka dla każdego. Warto też mieć świadomość tego, że nie mamy tu doczynienia z popularnym obecnie cozy fantasy. Bacigalupi nie epatuje niepotrzebnie przemocą, a przedstawiana przez niego rodzina <strong>jest szlachecką mafią, przez lwią część czasu działającą w białych rękawiczkach i nie pokazującą krzwdy naszemu protagoniście</strong>. Ale jednak dalej jest swoistą mafią tego świata i jeśli trzeba, sięga po broń, zaś inne rody nie pozostają jej dłużne. </p>



<p class="wp-block-paragraph">To powieść dość realistyczna, opisująca często trudne tematy. Nie boi się tematyki związanej z torturami, a kiedy trzeba opisać trupy po prostu to robi. Sam klimat „Navoli” określiłabym jako elegancki, włoski, ale też raczej epicko smutny; to nie jest typowa powieść przygodowa z radosną drużyną w roli głównej. I jeśli komuś taki klimat, połączony ze spokojnie snującą się opowieścią odpowiada to myślę, że istnieje duża szansa, że w książce Bacigalupiego się zakocha. Osoby szukające szybkiej, warkiej akcji i bardzo lekkiego języka mogą się od niej jednak odbić.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a-1024x683.jpg" alt="Navola Paolo Bacigalupiego wnętrze - książka leży na blacie" class="wp-image-3595" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a.jpg 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wydana jest „Navola”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph"> „Navola” ma twardą, klejoną oprawę i wymiary typowe dla książek wydawnictwa Vesper; stoi równo na półce razem z pozostałymi i nie wyróżnia się formatem. Ma malowane brzegi oraz wyklejki (na przodzie i tyle takie same). Wewnątrz nie ma dodatkowych ilustracji, a tekst jest dość mocno „ściśnięty”, font zaś stosunkowo mały.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="306" height="448" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/navola-b-iext199924843.jpg" alt="Navola Paolo Bacigalupiego - okładka przedstawia mężczyzn wjeżdżających konno do miasta w zbrojach" class="wp-image-3590" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/navola-b-iext199924843.jpg 306w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/navola-b-iext199924843-205x300.jpg 205w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/navola-b-iext199924843-300x439.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 306px) 100vw, 306px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Navola</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/paolo-bacigalupi/">Paolo Bacigalupi</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Maciej Grabski, Maria Grabska-Ryńska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;672</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-vesper/">Wydawnictwo Vesper</a>, 2025</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/navola-bacigalupi-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/czy-wiecej-niz-zlo-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/czy-wiecej-niz-zlo-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2026 20:25:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3176</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Więcej niż zło” to powieść, którą warto przeczytać? Sprawdź, czy ta debiutancka powieść fantasy to coś dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gdy akcja rozpoczyna się w niewielkiej wiosce, książka może okazać się wspaniałą przygodą fantasy lub zupełnym fiaskiem. Po której stronie stoi „Więcej niż zło”, debiut Eweliny Stefańskiej? Sprawdź, czy ta przygoda wydana przez Fabrykę Słów jest warta Twojej uwagi!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m-1024x683.jpg" alt="Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - książka leży na blacie stołu - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3178" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1m.jpg 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź również recenzje innych książek high fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/21/virion-zamek-recenzja/">„Virion. Zamek”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/06/14/dom-miedzy-chmurami-recenzja/">„Dom między chmurami”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/11/10/zakon-drzewa-pomaranczy-recenzja/"> „Zakon Drzewa Pomarańczy”&nbsp;</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Zielarz, żołnierz, tancerka i dzikus</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Starszy, wędrowny zielarz przybywa do niewielkiej wioski. Poznaje tam kalekiego żołnierza, a także tajemniczą tancerkę od której bije magia. W okolicy grasują zaś rządne krwi plemiona. Jeden z ich przedstawicieli jest dobrze znany młodemu żołnierzowi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Więcej niż zło” to niezauważona perełka?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Lubię dawać szansę nowym, polskim autorom. Tym razem dałam ją debiutantce, Ewelinie Stefańskiej. Jej powieść ukazała się nakładem Fabryki Słów w 2022 roku i mimo zapowiedzi kontynuacji, nigdy się jej nie doczekała. To prawdopodobnie dlatego udało mi się kupić „Więcej niż zło” na wyprzedaży. Wyprzedaż nie oznacza jednak złej książki, a częściej powieść, której sprzedaż nie zadowoliła wydawcy. Czy jednak jest to jedna z niezauważonych perełek? Niestety, wydaje mi się, że… niekonieczne. Do tego jednak przejdziemy później.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-1024x683.jpg" alt="Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - otwarta książka z ilustracją leży na blacie stołu - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3179" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-2048x1365.jpg 2048w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-850x567.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czym z założenia jest „Więcej niż zło”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że sama historia wydaje mi się raczej typowa dla Fabryki Słów. „Więcej niż zło” to z założenia lekka powieść fantasy z przygodami. Przy tym raczej „męska” w odbiorze. Nie ma tu zbyt wielu kobiet jako bohaterek, sama tematyka jest raczej surowa, tak samo jak bohaterowie. To nie jest przypadek<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/06/siewca-wiatru-recenzja/"> „Siewcy wiatru” Kossakowskiej</a>, gdzie widać było, że Daimon czy inni bohaterowie są trochę tworzeni po to, by czytelniczki mogły wzdychać do ich długich czy kolorowych włosów albo uwielbiać ich magiczne zwierzątka/niebiańskie bestie.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">To autorce wychodzi!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorce mniej więcej wychodzi kreacja bohaterów. Wiadomo, kto tu jest kim i kiedy zmieniają się perspektywy. Zwłaszcza starszy zielarz oraz żołnierz to postacie, które są w miarę wyraziste. Same, pojedyncze zdania, też nie brzmią źle. Są co do zasady poprawne. Obawiam się jednak, że na tym kończą się dla mnie zalety tej powieści.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-1024x683.jpg" alt="Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - książka otwarta na rozdziale 17 leży na blacie stołu - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3180" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-2048x1365.jpg 2048w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-850x567.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Trudno określić, o co w tym wszystkim chodzi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiem, w jaki sposób Stefańska to zrobiła, ale mimo w miarę dobrze rozpisanych bohaterów i wydawałoby się płynnego języka trudno połapać się, o co w ogóle w tej powieści chodzi. „Więcej niż zło” osadzone jest w JAKIMŚ świecie fantasy, ale jeśli miałabym wskazać, jakimi klimatami się inspirowała to trudno będzie mi to określić. Nie ma tu również sensownie podanego systemu magicznego czy nawet jakiś wskazówek. Trudno też określić, jak wygląda ten świat dookoła. Postacie przebywają głównie na jakiejś wsi i w okolicach, ale mimo że mówi się o jakiejś wojnie czy jakimś władcy to osobiście nie umiem sobie zwizualizować tego świata i zrozumieć, jakie tak naprawdę niebezpieczeństwa czyhają na bohaterów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A co z fabułą? Właściwie to dokładnie to samo: naprawdę nie mam pojęcia, o co w tej historii chodziło. Tak, nie brakuje tu akcji. Ktoś ginie, ktoś się goni, ktoś się bije, ktoś ma dramatyczną scenę. Tu tancerka-wiedźma chce kogoś oszukać, tu zielarz broni pana żołnierza i DZIEJE SIĘ, ale… to wszystko jakoś nie łączy się w całość. „Więcej niż zło” czyta się jak zlepek randomowych scen z tymi samymi bohaterami, a nie konkretną opowieść. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Najpierw wydawało mi się, że będzie to jakiś rodzaj kryminału. Potem doszły do tego jakieś okoliczne plemiona, które nie mam pojęcia, co w ogóle tu robią, potem okazało się, że zbliża się wcześniej wspomniana już wojna itd. itp., a to wszystko na fabrycznych +400 stronach, które np. Vesper pewnie wydałby na dwustu.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chciałabym móc powiedzieć, co się tu fabularnie stało, co nie zagrało, a co może jednak trochę tak, ale… ja naprawdę nie wiem, co Stefańska miała na myśli, pisząc tę historię.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-1024x683.jpg" alt="Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - grzbiet książki leży na blacie - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3181" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-2048x1365.jpg 2048w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-850x567.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wydana jest książka „Więcej niż zło”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powieść Stefańskiej jest wydana w typowy dla Fabryki Słów sposób. To miękka oprawa ze skrzydełkami oraz złoceniami na tytule oraz części ozdobnych elementów. Okładka przedstawia prawdopodobnie jednego z bohaterów powieści, z czego Fabryka Słów wręcz słynie. Książka jest klejona oraz posiada ilustracje wewnątrz.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Więcej niż zło” to zbyt wczesny debiut?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Być może to był po prostu trochę zbyt wczesny debiut. Być może Ewelina Stefańska musi się jeszcze trochę nauczyć o pisaniu, by móc publikować. Poza „Więcej niż zło” nie ma w swoim dorobku ani opowiadania. Może więc fakt, że kontynuacja się nie ukazała, pozwoli jej jeszcze popracować nad warszatem i za jakiś czas wrócić do czytelników z czymś przynajmniej bardziej zrozumiałym.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym momencie zaś nie jestem w stanie tej powieści zarekomendować chyba nikomu. Nie dość, że to tylko pierwszy tom (a na kolejne się nie zapowiada), to jeszcze naprawdę nie wiem, komu mogłoby się „Więcej niż zło” sprawdzić. Jeśli więc interesuje Was poznawanie nowych, polskich autorów: zaczekajcie na kolejną książkę. Może wypadnie lepiej. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="656" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-17-656x1024.jpg" alt="Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej - okłądka książki przedstawiająca członka plemienia - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3177" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-17-656x1024.jpg 656w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-17-192x300.jpg 192w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-17-768x1198.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-17-300x468.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-17.jpg 769w" sizes="auto, (max-width: 656px) 100vw, 656px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Więcej niż zło</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Kroniki Traw</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Ewelina Stefańska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;450</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/">przygodowe fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabryka Słów</a>, 2022</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/czy-wiecej-niz-zlo-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Magia i stal: to nie wyglądało na książkę dla dzieci! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/magia-i-stal-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/magia-i-stal-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2022 20:36:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura dziecięca]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura rosyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Nik Pierumow]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[steampunk]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Muza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3851</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Magia i stal”  jako rosyjski steampunk jest interesującą lekturą? Sprawdź, czy warto dać jej szansę.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dobrze pamiętam, że  „Magia i stal” tak długo była na promocji w jakimś książkowym dyskoncie, że w końcu postanowiłam sprawdzić, czy jest ku temu jakiś konkretny powód, znajdujący sie wewnątrz tej powieści. Okazało się, że&#8230; tak. Sprawdź recenzję tej powieści!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-1024x683.png" alt="Magia i stal - książka leży na zewnątrz " class="wp-image-3853" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-10-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Molly odnajduje w sobie magię</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Molly ma 12 lat, wymagającą matkę, kochającego ojca i wielką pasję do maszyn, z których słynie Imperium. Gdy odnajduje w sobie magię, wie, że w rodzinnym państwie nie ma dla niej miejsca. Chcąc uratować swoją rodzinę, planuje ucieczkę.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Magia i stal” to książka dla młodszej młodzieży</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznam, że jest to nieco irytującem gdy wygląd książki nie sugeruje tego, czym dany tytuł jest. „Magia i stal” to powieść raczej dla młodszej młodzieży, czego po okładce kompletnie nie widać. To zaś pewnie częściowo przyczyniło się do jej małej popularności, a także trochę niższych ocen, bo po prostu to nie jest powieść, z której dojrzały czytelnik będzie w pełni zadowolony. Sama sięgałam po nią, jako po potencjalnie ciekawy, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-rosyjska/">rosyjski</a> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/steampunk/">steampunk</a>. Dostałam zaś całkiem interesującą, ale mimo wszystko prostą w konstrukcji powieść dla dzieci. Jej autorem jest Nik Pierumow, rosyjski pisarz, który zdobył w swoim kraju wiele nagród, a od końca XX wieku mieszka w USA.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Myślałam, że Molly szybko dorośnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dość długo byłam przekonana, że Molly szybko dorośnie. Że gdy trafi tam, gdzie ma trafić, autor zrobi czasowy przeskok i okaże się, że jest to jednak książka dla starszego czytelnika. Głównie za sprawą języka, który jest wprawdzie bardzo lekki, ale nie infantylny. Nie ma w sobie tego czegoś, co zwykle powieści dla tego targetu mają. Jest w nim na tyle powagi, że naprawdę długo wydawało mi się, że bohaterka dorośnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, to się nie dzieje i w gruncie rzeczy dostajemy powieść, która jest wstępem do kolejnej. Molly ucieka, zdobywa przyjaciół, uczy się i tak naprawdę dopiero na samym końcu powieści jest bohaterką dojrzałą na tyle, aby cokolwiek w tej fabule samodzielnie zdziałać. Nie mam nic przeciwko, ale gdyby autor zrobił przeskok 3-4 lat to już w drugiej połowie książki Molly mogłaby stać się po prostu istotniejszą postacią.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jest coś ciekawego w unwiersum Pierumowa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznaję, że jest coś ciekawego w świecie wykreowanym przez Pierumowa. Nie jest on może bezbłędny, ale wyjaśnienie, czemu Imperium Brytyjskie oraz Rosja są tak blisko siebie i tak różnią się od tych faktycznych jest całkiem intereusjące. Może nie najmądrzej wyjaśnione, ale wystarczająco, bym mogła to po prostu kupić. Inaczej niż w przypadku innej powieści dla podobnego targetu, czyli „Zabójczych marzyn”. Jednocześnie mimo w miarę ciekawego świata, autor tworzy prostą fabułę, której zakończenie dla dorosłego czytelnika szybko stanie się jasne.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-1024x683.png" alt="Magia i stal - otwarta książka leży na zewnątrz " class="wp-image-3854" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-26-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Sztampowi bohaterowie i początek lepszy od dalszej częsci</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterowie tej powieści są stosunkowo sztampowi, prosto napisani i prowadzeni, ale to po prostu adekwatny poziom do tej historii, jej targetu i skomplikowania. Jeśli zaś chodzi o stempunkową duszę tej książki to choć ona tu jest, to nie jest to mój ulubiony klimat tego typu powieści, ale to jest już sprawa dość indywidualna. Tak naprawdę para i maszyny występują w największym stężeniu na pierwszych 170 stronach, potem autor trochę jakby o tym zapomina.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W ogóle te pierwsze 170 stron to chyba najciekawszy element powieści. Później w moim odczuciu wjeżdża zupełna sztampa (szkolenie Molly), która mnie po prostu nudziła.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To książka dla młodszego czytelnika</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć nie jest to nic wyjątkowego, to wydaje mi się, że nie jeden czytelnik, zwłaszcza młodszy, dobrze bawiłby się przy tej lekturze, a o to przecież chodzi. Niestety, ta historia nie zdobyła szczególnego rozgłosu przy premierze i dziś mało kto o niej pamięta. A szkoda, bo naprawdę dużo słabsze i mniej interesujące rzeczy zdobywają obecnie olbrzymią popularność.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-7.jpg" alt="Magia i stal - okładka książki przedstaiwjącą dziewczynkę przy potężnym pociągu" class="wp-image-3852" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-7.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-7-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-7-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Magia i stal</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Blackwater</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/nik-pierumow/">Nik Pierumow</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> Ewa Skórska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 448</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/steampunk/">steampunk</a>,<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/"> fantasy przygodowa</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-dziecieca/">literatura dziecięca</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-muza/">Muza</a>, 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/magia-i-stal-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czerwona królowa: podróż Alicji w nieznaną baśń [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/czerwona-krolowa-henry-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/czerwona-krolowa-henry-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jan 2022 19:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Christina Henry]]></category>
		<category><![CDATA[dark fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[retellingi i baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Vesper]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3845</guid>

					<description><![CDATA[Jaka jest „Czerwona królowa”? Czy ta kontynuacja jest warta poznania? Sprawdź recenzję powieści Christiny Henry!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Czerwona królowa” jest drugim tomem z cyklu <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/christina-henry/">Christiny Henry</a>. Pierwsza część naprawdę mi się spodobała, choć nie była idealna. Jak więc odebrałam drugą? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy ten <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/retellingi-i-basnie/">retelling </a>to coś dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-1024x683.png" alt="" class="wp-image-3847" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-25-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „The Chronicles of Alice”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/alicja-recenzja/">„Alicja”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Alicja i Topornik uciekają </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Alicja musiała uciekać z Miasta. Wraz z Topornikiem wyruszyła więc w poszukiwaniu jego dawno zaginionej córki. Wkrótce trafiają do magicznej krainy, w której rządzi okrutna Biała Królowa.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Czerwona królowa” to książka, którą musiałam przeczytać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Alicja” była dla mnie kompletnie pozytywnym zaskoczeniem. Książka, po której nie spodziewałam się niczego, okazała się baśniowo-oniryczną przygodą, z całkowicie satysfakcjonującym mnie zakończeniem (chociaż chyba jestem w mniejszości), a samo wydanie Vespera bardzo mnie do tego wydawcy przekonało. Nie mogło więc być inaczej. Kontynuacja, czyli „Czerwona królowa” musiała pojawić się na mojej półce.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsze recenzje nie były jednak zbyt pozytywne i obawiałam się, że Christina Henry tym razem mnie zawiedzie. Na szczęście przy lekturze bawiłam się dobrze, choć nie przeczę, kontynuacja wydaje mi się słabsza od tomu pierwszego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Uwielbiam klimat tej książki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W dalszym ciągu uwielbiam klimat tej powieści. Jest baśniowy, mroczny, lekki i niby brutalny, ale nie do końca. Henry przenosi nas do świata pełnego zaczarowanych istot, krwiożerczych i całkiem przyjaznych olbrzymów oraz miast, w których jedzenie po prostu się pojawia. Ponadto, jak nie przepadam z Kotem z Cheshire z animacji, tak w tej wersji zyskuje do niego coraz większą sympatię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To sprawiło, że ja po prostu bawiłam się w trakcie lektury dobrze i gdybym była zupełnie zwyczajnym czytelnikiem, po prostu polecałabym ją dalej. Jednak skoro już mam o książce w miarę obiektywnie opowiedzieć, to przyda się tutaj wyłożenie jej wad, które potencjalnie innego czytelnika mogą odstraszyć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to jest horror?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że choć Vesper wydaje grozę/horror i tak też na przykład Lubimy Czytać kwalifikuje tę książkę, to absolutnie nie jest powieść z tego podgatunku. To przede wszystkim przygodowe<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/"> high fantasy</a> i to na dodatek powieść drogi. Co prawda z nurtu dark, ale to nie zmienia faktu, że absolutnie nie jest to horror.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-1024x683.png" alt="" class="wp-image-3848" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-9-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Te kwestie warto sobie wyjaśnić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejną kwestią jest to, że fabuła w drugim tomie znacznie bardziej się rozmywa. To nie jest długa książka, a właściwie pierwsza połowa jest po prostu drogą Alicji bez żadnych większych zaskoczeń. Oczywiście z czasem fabuła się rozkręca, ale dalej pozostaje mniej konkretna, a więc mniej wciągająca.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ważne jest też to, że tytułowej bohaterki nie ma w tej historii zbyt dużo. Pojawia się na samym końcu i jest tylko dodatkiem. To historia Alicji, a nie jej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej, znów podoba mi się zakończenie Henry. Jest słodko-gorzkie i dalej pozostaje baśniowe tak jak w tomie pierwszym. Ale tu warto pamiętać, że ogółowi czytelników raczej się nie podobało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To baśniowa i raczej skrótowa historia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;„Czerwona królowa” nie jest powieścią, która wnosi do gatunku coś szczególnie nowego. To baśniowa historia, dość skrótowa w swojej formie. Przez to raczej jest czytadełkiem na jeden wieczór, niż czymś, co zostanie w pamięci na dłużej, tak jak zrobił to pierwszy tom. Nie zmienia to faktu, że mi się ją naprawdę dobrze czytało, a to nie jest wcale takie częste w przypadku zagranicznej fantastyki rozrywkowej, która nomen omen jest w sporej mierze targetowana do nastoletniego odbiorcy. Także podsumowując: ja lubię. Inni kompletnie nie muszą, ale polecać tę historię będę dalej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-6.jpg" alt="" class="wp-image-3846" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-6.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-6-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-6-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Czerwona Królowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;The Chronicles of Alice</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/christina-henry/">Christina Henry</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 284</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dark-fantasy/">dark fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/retellingi-i-basnie/">retelling</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-vesper/">Vesper</a>, 2020</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/czerwona-krolowa-henry-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wampirze cesarstwo: czy to nowa „Gra o tron”? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wampirze-cesarstwo-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wampirze-cesarstwo-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Jan 2022 19:35:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jay Kristoff]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3839</guid>

					<description><![CDATA[Czy  „Wampirze cesarstwo” to książka o wampirach, którą warto poznać? Sprawdź recenzję. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Wampirze cesarstwo” <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jay-kristoff/">Jay Kristoff</a> to powieść, na której wydanie naprawdę czekałam. Gdy jednak się ukazała i zabrałam się za jej czytanie&#8230; okazało się, że wcale nie jest aż tak dobrze, jak się spodziewałam. Dlaczego? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-1024x683.png" alt="Wampirze cesarstwo jest czytane przez autorkę recenzji" class="wp-image-3843" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-39-2048x1365.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Gabriel opowiada, jak stał się łowcą wampirów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy nawiedza go wampirzy, królewski historyk, Gabriel nie ma wyjścia. Jeśli chce wydłużyć swoje życie, musi zacząć snuć swoją historię. Opowiada o swoich czasach młodości, gdy stał się łowcą wampirów, a także o poszukiwaniu świętego Graala, ostatniej nadziei ludzkości.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong> „Wampirze cesarstwo” </strong>to moje pierwsze spotkanie z Kristoffem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tematyka wampirów jest ostatnio czymś, co trochę mnie interesuje, toteż gdy Mag zapowiedział książkę właśnie w takich klimatach, to najzwyczajniej w świecie zaczęła za mną chodzić. „Wampirze cesarstwo” jest pierwszą książką Jaya Kristoffa, jaka wpadła mi w ręce, toteż to była po prostu dobra okazja, aby z tym całkiem popularnym ocenie autorem się zapoznać. I wyszło… no nie bardzo wyszło, choć wyjść mogło.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-683x1024.png" alt="wampirze cesarstwo jest w ręce autorki recenzji" class="wp-image-3841" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-683x1024.png 683w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-200x300.png 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-768x1152.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-300x450.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-1024x1536.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-850x1275.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-1365x2048.png 1365w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-8-scaled.png 1707w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Dla kogo jest ta powieść?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy najpierw od targetu tej powieści. Byłam już przez kilka osób przekonywana, że jest to książka dedykowana osobom dorosłym. Niestety, nie mogę się z tym w pełni zgodzić. Dla mnie to historia targetowana do chłopców i młodych mężczyzn w wieku +16. To trochę odpowiednik<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/romantasy/"> romansu fantasy</a> NA. Z tym że dziewczyny w tym wieku lubią bohaterki młode (16-30 lat, cżęściej 18-25), a chłopcy już nie. Oni chcą Geralta z Rivii, który jest smutny, poważny i zabija potwory swoją ironią. I Gabriel właśnie taką postacią jest, bądź być próbuje.  </p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie oznacza oczywiście, że starszy czytelnik się w tej lekturze nie odnajdzie. Taka literatura jest znacznie bardziej uniwersalna, niż typowo dziewczyńskie, młodzieżowe fantasy (dorosły bohater robi swoje). Nie zmienia to faktu, że ja w tej powieści elementy młodzieżówki po prostu widzę. </p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Wampirze cesarstwo”  ma interesujący początek</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Teraz przejdźmy do treści. Sam początek wydał mi się interesujący. Może nie nadzwyczaj oryginalny, bo podobny schemat wykorzystał np. „Wywiad z wampirem”, ale mam wrażenie, że relacja Gabriela i przesłuchującego go wampira jest najciekawszą w całej książce, a ich wymiany zdań co jakiś czas są klimatyczne. Gorzej zaczyna się robić później.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Liczyłam na polityczną intrygę, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytając opis, spodziewałam się książki z jakąś polityczną intrygą. Może „Gry o tron”, tylko w mrocznej, wampirzej wersji? Miałam nadzieję na ciekawe dylematy dotyczące ludzkości, być może na jakieś brutalne sceny z tym związane. A dostałam w gruncie bardzo mhroczny (bo nie mroczny, to jest taki nastolatkowy, smutny i pełen cierpienia mhrok) quest fantasy, z dość generycznym przedstawieniem wampirów.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Wampirze cesarstwo” jest bardzo przegadaną powieścią</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na dodatek to jedna z tych książek, która jest po prostu niemiłosiernie przegadana. Kristoff stworzył klocek liczący niemal 900 stron, gdzie fabuły było tu może na 400, jeśli nie na mniej. To byłoby do wybaczenia, gdyby przy okazji w ciekawy sposób prowadził relacje między bohaterami, ale niestety, to też wypada naprawdę typowo i jest pisane bez większego polotu. </p>



<p class="wp-block-paragraph">W trakcie czytania nasunęła mi się myśl, że on tę książkę powinien stworzyć w duecie z autorką <a href="https://fantastykacodzienna.pl/krew-i-popiol-recenzja/">„Krwi i popiołu”</a>. Bo on ogółem jest lepszy literacko, lepiej ogarnia światotworzenie (choć idealnie nie jest), ale jest zdecydowanie słabszy właśnie w pisaniu dialogów. Gdyby połączyli siły, to może wyszłoby z tego coś ciekawszego. W tej formie ta powieść po prostu jest niezwykle przewidywalna i nudna, jeśli człowiek przeczytał już kilka serii high fantasy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-1024x683.png" alt="wampirze cesarstwo jest otwarte na ilustracji przedstawiającej kobietę" class="wp-image-3842" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-24-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Naprawdę liczyłąm na tę powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Liczyłam na tę książkę. Naprawdę! Zwłaszcza że wydanie nie jest wcale złe. Książka ma sporo ilustracji, w stylu dość unikatowym jak na polski rynek, a przy tym raczej się podobającym (to taka zamerykanizowana manga), twarda oprawa też robi swoje i tę książkę, jako sam produkt, dobrze trzymało mi się w ręce.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym przez pierwsze ok. 300 stron cały czas powtarzałam sobie (i innym też), że to wydaje się przegadane, ale to tak ogółem prosta, acz solidna rozrywka. I naprawdę byłam przekonana, że ten przeciągający się wstęp rozwinie się w coś potencjalnie ciekawego. W ogóle właśnie początek wydał mi się najciekawszy: dzieciństwo Gabriela i to, jak musiał poradzić sobie z traumami, było po prostu bardziej interesujące, niż przedłużające się szkolenie bohatera, a potem nudny quest, w którym postacie tylko podróżują i biją się w dość nudny sposób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W ogóle doszło do tego, że „Wampirze cesarstwo”, w chwili, w której miało mnie zasmucić i wywołać u mnie jako czytelnika łzy, wywołało reakcję „ok, bardzo mnie to nie obchodzi”. I na nic zdały się łzy innego bohatera. A niby na tych setkach stron autor powinien mnie do postaci przywiązać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czuję się zawiedziona „Wampirzym cesarstwem”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czuję się po prostu trochę zawiedziona. Wydawało mi się, że jeśli sięgnę po coś popularnego, ale wydanego przez Maga, którego przecież naprawdę szanuję, to będę bawić się co najmniej dobrze. Nie oczekiwałam niczego nadzwyczajnego, a szukałam dobrej rozrywki, która czegoś mi dostarczy. A okazało się, że choć to czytać się niby da, to naprawdę wolałabym poświęcić ten czas na jakąś inną, ciekawszą lekturę. No ale cóż, chyba pozostaje mi się cieszyć, że te wampiry przynajmniej się nie świecą…</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-5.jpg" alt="Wampirze cesarstwo - okładka wydawnictwa Mag" class="wp-image-3840" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Wampirze cesarstwo</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Wampirze cesarstwo</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jay-kristoff/">Jay Kristoff</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>  896</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/">przygodowe fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-mag/">Mag</a>, 2021</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wampirze-cesarstwo-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Opowieści z Wilżyńskiej Doliny: szumny debiut Anny Brzezińskiej [rencenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/opowiesci-z-wilzynskiej-doliny-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/opowiesci-z-wilzynskiej-doliny-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2022 12:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Brzezińska]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[retellingi i baśnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3807</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” to lektura warta poznania? Dowiedz się więcej na temat tego polskiego fantasy z elementami retellingu!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”  to książka z ciekawą, fandomową historią. Poznaj jej recenzję i dowiedz się, czy to baśniowe, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy </a>napisane przez <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-brzezinska/">Annę Brzezińską</a> jest lekturą dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-1024x683.png" alt="Opowieści z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej - książka leży na blacie" class="wp-image-3809" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Babunia Jagódka czuwa nad Wilżyńską Doliną</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wilżyńska Dolina znajduje się z dala od wszystkich głównych szlaków. Nad jej mieszkańcami czuwa wiekowa wiedźma, Babunia Jagódka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” musiały do mnie trafić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy Anna Brzezińska zadebiutowała, a następnie wygrała tym swoim debiutem Zajdla, w polskim fandomie zawrzało. Naczytałam się o całej tej historii tyle, że w końcu (z opóźnieniem… całkiem wielu lat) musiałam sprawdzić, o co wówczas chodziło i co w gruncie rzeczy przyniosło jej większy rozgłos. Dlatego „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”, zawierające tamten głośny tekst sprzed lat, po prostu musiały do mnie trafić. I przyznaję, że o ile rozumiem, skąd wzięła się kontrowersja, o tyle… uważam, że ten zbiór opowiadań w całości jest całkiem solidny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż warto tu zaznaczyć, że są to takie opowiadania-nie-opowiadania. Każde z nich ma konkretną fabułę, ale ułożone są w miarę chronologicznie, a jedno przechodzi tematycznie w drugie. Są ze sobą mocniej połączone, niż na przykład teksty o Geralcie z Rivii i czytanie ich osobno właściwie nie ma większego sensu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„A kochał ją, że strach” jest klimatyczne, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zaczynając jednak od pierwszego, historycznego tekstu to zrobił on na mnie pozytywne, ale nie wyjątkowo dobre wrażenie. „A kochał ją, że strach” to tekst bardzo klimatyczny, dość rozrywkowy, z niezłym stylem. Dobrze wprowadza bohaterów, a zakończenie to całkiem sympatyczne podsumowanie całości, ale nie robi tego efektu „wow”, jakie niektóre opowiadania robią. Niemniej, jako debiut jest po prostu bardzo dobry i pokazuje, że autorka pisać potrafi całkiem nieźle.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dalej jest lepiej!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dalsze teksty są odważniejsze. Dalej baśniowe, ale bardziej brutalne, z mocniej stylizowanym językiem. Do tego stopnia, że czasem musiałam się zatrzymać na moment, by zrozumieć, o co w tekście chodzi, ale ponieważ dobrze budowało to klimat, nie uznaje tego za wadę, a raczej za mój brak wiedzy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Realistyczne retellingi znanych baśni</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Brzezińska robi w tych tekstach coś całkiem ciekawego. Jednocześnie wprowadza baśniowe motywy i często opowiada niektóre znane nam opowieści na nowo, ale przy tym jest bardzo realistyczna. Widać jej wiedzę na temat średniowiecznych obyczajów i zachowań ludzi, przez co te historie są często jednocześnie naprawdę ładne, i bardzo tragiczne. Nie brakuje tu mordów, gwałtów czy zdrad. To sprawia, że mimo właśnie tej baśniowości i pewnej dawki humoru, „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” są zaskakująco prawdziwe.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-1024x683.png" alt="Opowieści z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej - otwartaksiążka leży na blacie. Widać rozdział Kot Wiedźmy, na książce stoją łapki czarnego kota" class="wp-image-3810" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Miękka magia w świecie przedstawionym</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dodać też chyba mogę, że magia w tym świecie przedstawionym jest raczej miękka, ale na tyle dobrze nakreślona i tak dobrze wpasowuje się właśnie w klimat, że nie jest to najmniejszy problem. Ograniczeniami są właściwie same zasady babuni Jagódki, a to właściwie też jest nie najgorsze fabularnie rozwiązanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” to klimat i postacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tym wszystkim, chociaż czytało mi się te opowieści naprawdę dobrze, to jednak z tej pamięci zapadnie mi raczej w pamięć klimat i postacie, a nie fabuła jako taka. Ona tu oczywiście jest, ale podobnie jak w pierwszym tekście, tak i w całokształcie: nie porywała mnie aż tak.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Naprawdę cieszę się, że udało mi się tę książkę dorwać i to na dodatek w moim zdaniem ładniejszym wydaniu. Jednocześnie żałuję, że jest obecnie dostępna tylko z drugiej ręki. Gdyby dostała naprawdę ładne wznowienie to nie wątpię, że świetnie by się sprzedawała. To książka doskonale wpasowuje się w modę na słowiańszczyznę, a jednocześnie jest zdecydowanie lepsza od wielu w takowej klimatyce, które miałam okazję dotychczas przeczytać.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="178" height="280" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-7.jpg" alt="Opowieści z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej - okładka przedstawia czarnowłosą wiedźmę w czerwonej spódnicy" class="wp-image-3808"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Opowieści z Wilżyńskiej Doliny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Cykl: </strong>Wilżyńska Dolina</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tom: </strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-brzezinska/">Anna Brzezińska</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 386</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/retellingi-i-basnie/">retelling</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agencja-wydawnicza-runa/">Runa</a>, 2011</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/opowiesci-z-wilzynskiej-doliny-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krew i popiół: czy to mogło być dobre? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/krew-i-popiol-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/krew-i-popiol-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Dec 2021 10:56:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Jennifer L. Armentrout]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[romantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo You & YA]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3778</guid>

					<description><![CDATA[„Krew i popiół” to popularne romantasy. Jak wypada ta powieść na tle innych amerykańskich powieści tego typu?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Krew i popiół” czytałam przedpremierowo w ramach współpracy z wydawcą. Jak podobało mi się to <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/romantasy/">romantasy </a>z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wampiry/">wampirami</a>? Sprawdź, czy warto dać szansę tej popularnej powieści i czy to może być lektura dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-1024x683.png" alt="Krew i popiół - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3780" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-9-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych romansów fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/przebudzenie-powietrza-recenzja/">„Przebudzenie powietrza”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/22/setna-krolowa-recenzja/">„Setna królowa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/16/bialy-kruk-recenzja/">„Biały kruk” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Poppy ma żyć z bogami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poppy jest Panną. To czyni z nią wybrankę, która ma nie tyko dostąpić zaszczytu Ascendencji, ale również żyć z bogami. Dziewczyna musi ukrywać swoją twarz i przestrzegać sztywnych reguł. Gdy w pałacu ktoś próbuje ją zabić, jej strażnikiem zostaje przystojny Hawke.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Krew i popiół” to niezła sinusoida</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Już dawno nie miałam takiej sinusoidy emocji przy powieści dla młodzieży. Zazwyczaj sprawa jest prosta: romanse fantasy z kategorii YA/NA, zwłaszcza ameryańskie, są po prostu kiepskie. Zaś „Krew i popiół” Jennifer L. Armentrout nie jest może książką dobrą, ale miał w sobie potencjał na bycie naprawdę przyzwoitą.Zacznijmy może jednak najpierw od tej całej emocjonalnej sinusoidy. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Na samym początku moja opinia o książce poleciała mocno w dół. Pierwsze ok. 40 stron to opis tego, jak Poppy wymyka się ze swoich komnat i trafia do miejsca o wątpliwej reputacji, gdzie spotyka przystojnego Hawke’a. Tam następuje opis jego wyglądu na blisko stronę, a dziewczyna rozpływa się nad nim przez kolejne dwadzieścia. Co prawda, sam sposób prowadzenia dialogu między postaciami był całkiem wciągający, ale taki start sugeruje naprawdę kiepskie młodzieżowe fantasy, zwłaszcza, że Hawkey zachowywał się dość brutalnie,&nbsp;potencjalnie toksycznie. Potem jednak nastąpił wzrost.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wzrost, bo kolejne 60 stron to szybka akcja, w której Poppy o panu kochasiu wspomina stosunkowo rzadko. Za to dzieje się dużo: tu ktoś ginie, tu ktoś robi jej krzywdę, tam ktoś ją próbuje porwać itd. itp. Miałam więc nadzieję, że jednak ta historia będzie gdzieś prowadziła i że skupi się na wątku quasi-kryminalnym z dodatkiem romansu. Co prawda problematyczny był opis świata (do ascendenci jeszcze wrócę), ale to amerykańska młodzieżówka, nie mam do nich jakiś bardzo wysokich wymagań.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dialogi to coś, co działa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście trochę się pomyliłam, bo wkrótce potem Hawkey staje się strażnikiem Poppy i wszystko zaczyna kręcić się wokół niego, tyko z drobnymi przesłankami, że coś się wydarzy. Niemniej, jak już przetrawiłam ból dotyczący zmarnowanego potencjału to okazało się, że właściwie dialogi autorce wychodzą naprawdę nie najgorzej, a bohater tylko początków był pisany na brutala, który non stop zwraca uwagę na to, jak bardzo jest przystojny. Że jest zaskakująco mało toksyczny, że troszczy się o Poppy i faktycznie zawsze daje jej wybór. Przyznaję, tego się nie spodziewałam, a to olbrzymia zaleta. Zwłaszcza porównując do innych podobnych książek.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż jednocześnie nie powiem – bawi mnie, że na 60 stronach autorka potrafiła zawrzeć tyle niezłej akcji, a jedna rozmowa Poppy ze strażnikiem to czasem kilka rozdziałów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-1024x683.png" alt="Krew i popiół - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3781" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-17-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To toksyczna relacja</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Końcowy plot twist nie był zbyt zaskakujący i był łatwy do przewidzenia, ponadto bardzo negatywie wpłynął na moje postrzeganie tego bohatera (bo TAK, on jednak jest toksyczny), ale generalnie tę historię czytało mi się z zaskakująco małą ilością bólu i często przyłapywałam się na tym, że jestem w te dialogi wciągnięta, bo one autorce wychodzą zaskakująco dobrze. Dlatego kompletnie nie dziwię się jej popularności.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Krew i popiół” to świat, który nie ma sensu</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>[STREFA SPOILERÓW]</strong>Jednocześnie świat przedstawiony jest kompletnie idiotyczny. Co prawda na samym końcu dostajemy trochę wyjaśnień i ekspozycji, ale to niewiele ratuje. Ascendencji to wampy, tworzone przez uwięzionych Atlantów (coś a’la wampiry o szlachetnej krwi) i dlatego mogą żyć wiecznie. Rozumiem samą ideę na to, ale nie widzę sensu w tym, by jakieś państwo tworzyło je z każdej drugiej córki i każdego drugiego syna przez ostatnie co najmniej dwieście lat. Przecież one muszą się posilać – w ten sposób wkrótce NIKT nie pozostałby w królestwie żywy. Ponadto to nie wyjaśnia, czemu zombie tworzący się po pożywieniu się wampów żyją głównie za zaporą, a nie pojawiają się w miastach, choć to dałoby się jakoś obejść.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie ma też sensu to, dlaczego akurat Hawkę – będący w rzeczywistości księciem Atlantów – samodzielnie wykonuje misje. Dużo więcej sensu miałoby, gdyby był jakimś przyjacielem króla, co zresztą byłoby świetnym nawiązaniem do opowieści o królu Arturze i jego rycerzach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To wszystko jest wykreowane pod romans</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Także świat przedstawiony jest po prostu bardzo niedopracowany i sprawia wrażenie, jakby był napisany pod romans. Autorka układa klocki tak, by wszystko jej pasowało, jednocześnie tworząc niezwykle sztampową fabułę. A tak naprawdę niewielkie zmiany by wystarczyły, żeby sama opowieść, nawet w ramach tak głupiego pomysłu na świat, była lepsza. Przykłady?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, Poppy zbyt często spotyka się z Hawkiem. Może przebywać z nim sam na sam, nie musi planować rozmów z nim, nie musi się z tym kryć. Ponadto często może ściągać przy nim welon, co sprawia, że ten element jest bezsensownym dodatkiem. O ile to byłoby lepsze, gdyby postacie były zmuszone do prawdziwego ukrywania się!</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po drugie, Poppy mogłaby głęboko wierzyć w swoje przeznaczenie. Była w tej idei wychowywana od dziecka. O ileż to byłoby ciekawsze, gdyby miała prawdziwy dylemat: pójść za głosem serca, czy służyć bogom? A gdyby połączyć te dwa punkty! Tak małe zmiany, a mogłyby znacznie lepiej trzymać w napięciu.&nbsp;<strong>[KONIEC SPOILERÓW]</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Gdyby Armentrout miała amicje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie pastwiąc się nad tą opowieścią dalej, przyznam, że jestem do pewnego stopnia zaintrygowana. Armentrout wydaj się pisarką, która gdyby chciała to naprawdę mogłaby stworzyć coś fajnego. Problem polega na tym, ż kreacja dopracowanych światów jest czasochłonna, a takie rzeczy gorzej się też sprzedają. I czy ja mogę ją za to winić, skoro nieźle wchodzi na tym finansowo? Ech, a jednak – ja wciąż czekam na drugą (po <a href="https://fantastykacodzienna.pl/marzyciel-recenzja/">„Marzycielu”</a>) dobrą młodzieżówkę fantasy dla dziewczyn z ameryki. „Krew i popiół” mógł nią być – ale nie jest. I to chyba boli najbardziej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-2.jpg" alt="Krew i popiół - ciemna okładka z czerwonymi liśćmi, widać strzałę i miecz" class="wp-image-3779" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-2.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-2-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-2-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Krew i Popiół</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Z Krwi i Popiołu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jennifer-l-armentrout/">Jennifer L. Armentrout</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Danuta Górska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;512</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/romantasy/">romantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-you-ya/">You &amp; YA</a>, 2022</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/krew-i-popiol-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krwawa Róża: przygoda w klimatach D&#038;D [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Dec 2021 20:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Wydawniczy Rebis]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura kanadyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[Nicholas Eames]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3766</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Krwawa Róża” to powieść, która może Ci się spodobać? Dowiedz się o czym jest ta inspirowana RPG książka.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Krwawa Róża” to książka <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/nicholas-eames/">Nicholasa Eamesa</a>, pisarza, którego debiut zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Jak jednak wypada kontynuacja tamtej powieści i czemu kojarzy mi się z sesją w D&amp;D? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to lektura dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-1024x683.png" alt="Krwawa Róża Nicholasa Eamesa - książka leży na blacie" class="wp-image-3768" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Saga&#8221;: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/krolowie-wyldu-recenzja/">„Królowie Wyldu”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Pam pragnie wyruszyć na przygodę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pam marzy o jednym – chce wyrwać się ze swojej niewielkiej mieściny i wyruszyć na przygodę. Nic jednak tego nie zapowiada… do czasu. Gdy okazuje się, że grupa najemników o dumnym mianie Baśń poszukuje barda, jej wuj postanawia ją zgłosić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co Eames oferuje czytelnikowi w kontynuacji?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Parę lat temu „Królowie Wyldu” Nicholasa Eamesa okazali się dla mnie dużym odkryciem. Ten debiut młodego pisarza był powieścią całymi garściami czerpiącą z PRG, jednocześnie będąc po prostu sprawnie napisaną książką i dobrą rozrywką. Nie powinno więc nikogo dziwić, że „Krwawa Róża” od swojej premiery była w moich planach. Co prawda od jej wydania minęło już 2,5 roku, ale w końcu udało mi się sprawdzić, cóż Eames oferuje w swojej kolejnej książce.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Krwawa Róża” to nie jest bezpośrednia kontynuacja</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto chyba zacząć od tego, że nie jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z tomu pierwszego. Choć postacie są ze sobą powiązane i niektóre faktycznie w „Krwawej Róży” powracają, to obydwie historie dzieli wiele lat. Same w sobie, osobno, tworzą odrębne opowieści, a że świat jest raczej dość prosty to bez problemu można czytać je osobno (choć oczywiście zawsze bardziej komfortowe jest rozpoczynanie od tomu pierwszego).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to powieść young adult?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo młodego bohatera powiedziałabym, że to nie do końca jest powieść młodzieżowa. Bardziej tak, jak w przypadku czytanego przeze mnie „Koła czasu”, jest dość neutralna, mimo tego, że Pam ma 17 lat. Oczywiście pojawiają się tu tematy związane z jej dorastaniem, ale tak naprawdę jej zadaniem jest głównie wprowadzenie czytelnika w historie i nie mniej ważne są pozostałe postacie należące do Baśni.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-1024x683.png" alt="Krwawa Róża Nicholasa Eamesa - otwarta książka leży na blacie" class="wp-image-3769" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Początek naprawdę mi się podobał</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na początku lektury byłam naprawdę zadowolona. Eames ma dobre wyczucie i wie, jak pisać lekkie, rozrywkowe fantasy, aby było przyjemne w odbiorze. Świat przedstawiony kreuje raczej na znanych schematach, w dość „growy” sposób (ot, tu na mapie jest średniowiecze, tu nieumarli, tu wynalazki – jak w grach pokroju „King’s Bounty”). Często z tego żartuje i miesza współczesne wyrażenia i nasz obecny sposób myślenia z quasi-średniowiecznym klimatem. Z tym że w tej konwencji to po prostu sprawdza się naprawdę dobrze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto autor nie używa zbyt wielu przekleństw, nie opisuje scen erotycznych, ani nie korzysta z nadmiernej ilości niesmacznych żartów. „Krwawa Róża” jest dość niewinna, co akurat mi odpowiada.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z czasem zaczęłam się nudzić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, im dalej w las, tym bardziej się nudziłam w trakcie czytania. Wiedziałam, jak zostaną poprowadzone wątki. Znałam przedstawione przez autora rozwiązania, a choć to całkiem zręcznie skonstruowana powieść drogi to w pewnym momencie zaczęła robić się trochę męcząca. Powodem jest między innymi sposób narracji autora, który zwykle chwilę przed ważnymi fabularnie momentami daje czytelnikowi wykład na dany temat. Np. najpierw któryś z bohaterów snuje opowieść o postaci Kopciuszka, a w następnej scenie okazuje się, że w całej intrydze chodzi właśnie o niego. Jest to dość męczące i sprawia wrażenie, jakby Eames nie planował „Krwawej Róży”, a po prostu ją pisał.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sympatyczna powieść, inspirowana grami RPG</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak mimo tego wszystkiego, uważam, że to jest po prostu całkiem sympatyczna powieść. Ja chyba nieco lepiej bawiłam się przy „Królach Wyldu”, ale jeśli akurat szukacie lekkiej, nieco żartobliwej powieści w klasycznym klimacie high fantasy to warto po nią sięgnąć. Zwłaszcza, że bohaterowie są sympatyczni, a Eames dobrze zna się na swojej niszy. Nie mam wątpliwości co do tego, że spędził długie godziny na grę w D&amp;D i w inne RPG.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6.jpg" alt="Krwawa Róża Nicholasa Eamesa - okładka książki" class="wp-image-3767" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Krwawa róża</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Saga</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/nicholas-eames/">Nichales Eames</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/robert-j-szmidt/">Robert J. Szmidt</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 552</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/">przygodowe fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dom-wydawniczy-rebis/">Rebis</a>, Poznań 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skrzydła: w klimatycznym świecie Bogów [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/skrzydla-fedyk-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/skrzydla-fedyk-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Dec 2021 20:18:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastycznie nieobliczalni]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3745</guid>

					<description><![CDATA[Czy  „Skrzydła” to ciekawy debiut powieściowy? Sprawdź, czy to high fantasy jest czymś dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Skrzydła”  to kolejna książka wydana w ramach serii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastycznie-nieobliczalni/">„Fantastycznie nieobliczalni”</a>, którą poznałam.  Jak podobała mi się ta polska powieść fantasy i czy mimo czasu, jaki upłynął od jej wydania, warto się z nią zapoznać? Sprawdź, czy szukać jej w bibliotekach czy antykwariatach. </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-1024x683.png" alt="Skrzydła Karoliny Fedyk - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3747" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych polskich książek fantastycznych:&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/">„Openminder”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/krawedz-czasu-recenzja/">„Krawędź czasu”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/wszystko-pochlonie-morze/">„Wszystko pochłonie morze”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/">„Twarzą ku ziemi”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Miasta pod opieką bogów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W Rasennie magia jest zakazana, a wielkie miasta są pod opieką bogów. Nastoletnia Zaihab zbiera pieśni z przeszłych czasów. Nie ma pojęcia, że zostanie uwięziona wraz z patronem miasta. W ten sposób powoli zacznie odkrywać przeszłość swojej krainy. W jaki sposób bogowie wznieśli się do swojej roli?</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Skrzydła” sprawiały najlepsze wrażenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy zaczęłam czytać „Skrzydła” Karoliny Fedyk miałam przebłysk odnośnie tego, że ta książka może być najlepszym debiutem ze wszystkich trzech, które do tej pory czytałam z serii Fantastycznie Nieobliczalni. Zarówno <a href="https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/">„Cynobrowe pola”</a>, jak i <a href="https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/">„Openminder”</a> były książkami ciekawymi, ale obydwie miały nieco dołujący klimat, zaś tutaj od razu nasunęła mi się myśl, że czytam po prostu ciekawe <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>. To dość baśniowe, całkiem eleganckie, rozrywkowe, ale z pomysłem – takie jak lubię. Okazało się jednak, że trochę się pomyliłam.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tu jest naprawdę doby pomysł na świat high fantasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak właśnie od tych pozytywów, a największym jest nic innego, jak sam klimat powieści, a także zamysł na światotworzenie. Fedyk miała naprawdę niezły pomysł na świat. Taki z naprawdę olbrzymim potencjałem, z którego dałoby się wyciągnąć MASĘ dobrego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto tu też zaznaczyć, że nastoletni bohater nie zawsze oznacza powieść młodzieżową i tak jest w tym przypadku. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli sięgnie po nią nastolatek i z oczywistych przyczyn jakieś elementy dorastania „Skrzydła” zawierają, ale to po prostu nie jest w tym przypadku na tyle istotne, aby ta książka mogła dostać łatkę młodzieżówki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wszystko inne jest problematyczne&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Problemem jest… niemal wszystko inne. Czytając, miałam wrażenie, jakby narracja nie zawsze mówiła tyle, ile potrzeba. Fedyk tworzy świat, ale nie prowadzi ekspozycji w poprawny sposób. Jestem osobą, która nie ma problemu z tym, by pewne elementy były wyjaśniane stopniowo (jak np. w <a href="https://fantastykacodzienna.pl/piata-pora-roku-recenzja/">„Piątej porze roku” Jemisin</a>), ale autorka po prostu uznaje niektóre rzeczy za klarowne bądź nieistotne, przez co nawet ja, mając duże doświadczenie w czytaniu fantastyki, często musiałam się domyślać o co w ogóle chodzi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To z kolei sprawia, że sypie się cała lawina problemów. Skoro nie rozumiem świata, nie w pełni zrozumiem też fabułę, a to z kolei przeniesie się na ogólną niechęć do książki. Im dalej więc było w las, tym mniejszą ochotę miałam na czytanie. A fakt, że jest to pierwszy tom z cyklu, o którego kolejnych częściach jak na razie nic nie wiadomo nie poprawia sytuacji. Bo jeśli kolejny się nie pojawi to nawet nie będę miała szansy na to, aby dowiedzieć się, jaki był cel tych małych „męczarni”.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-1024x683.png" alt="Skrzydła Karoliny Fedyk - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3748" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Dwa główne wątki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też dodać, że historia jest podzielona na dwa główne wątki. Drugą postacią jest chłopak, który dostaje ostatnią część każdego rozdziału. I o ile on jest tej opowieści potrzebny, o tyle jego wątek mimo wszystko dużo mniej interesował mnie, niż wątek Zaihab. Ona przynajmniej ma zalążki ciekawych konfliktów i relacji, chociaż przyznaję, że Fedyk i z tym radzi sobie raczej kiepsko. W tej powieści bohaterowie potrafią poznać się w jednej scenie, aby w kolejnym ktoś określił ich mianem przyjaciół… i to po prostu nie działa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Skrzydła” nie wyglądają jak dokończona powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szanuję debiut Fedyk za pomysły i za sam klimat, który udało się jej stworzyć. Jednak w tej historii po prostu zbyt wiele rzeczy jest nie najlepiej poprowadzonych, abym mogła tę powieść z czystym sumieniem polecić. Zwłaszcza, że „Skrzydła” w gruncie rzeczy nie zamykają żadnego wątku i wyglądają jak połowa jednej powieści, podzielona tylko przez wzgląd na swój rozmiar. A tomu drugiego na razie na horyzoncie nie widać.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3.jpg" alt="Skrzydła Karoliny Fedyk - okładka książki wydanej przez SQN" class="wp-image-3746" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Skrzydła</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Karolina Fedyk</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 504</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2019</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/skrzydla-fedyk-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
