<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>powieść historyczna &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/powiesc-historyczna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Aug 2026 05:55:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu: opowieść z pogranicza kultur [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wiatr-ze-wschodu-wiatr-z-zachodu/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wiatr-ze-wschodu-wiatr-z-zachodu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jan 2022 05:46:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[Pearl S. Buck]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Muza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3875</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” i czy to może być lektura dla Ciebie? Sprawdź!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” opowiada historię małżeństwa, które musi poradzić sobie z różnicami kulturowymi. Jak pokazała ten temat <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/pearl-s-buck/">Pearl S. Buck</a>? Sprawdź, czy ta powieść noblistki może być lekturą dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-1024x683.png" alt="Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu - książka leży na drzewku iglastym zimą" class="wp-image-3877" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-10-2048x1365.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek Pearl S. Buck: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/w-strone-zycia-recenzja/">„W stronę życia”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/04/15/ta-trzcina-zyje-recenzja/">„Ta trzcina żyje”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/05/16/cesarzowa-recenzja/">„Cesarzowa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/23/ukryty-kwiat-recenzja/">„Ukryty kwiat”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Przeznaczona mężowi od dzieciństwa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kwei-Lan miała zaledwie kilka lat, gdy została przyrzeczona swojemu obecnemu mężowi. Wychowana na idealną żonę, nie potrafi odnaleźć się w swoim związku. Jej wybranek okazuje się człowiekiem nauki, który nie zwraca na nią najmniejszej uwagi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Buck pisze o kobietach przez pryzmat kultury Chin</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pearl S. Buck jest autorką, której książki zawsze są dla mnie miłą odmianą i które przynoszą mi sporą dawkę ukojenia. To pisarka, którą można porównać trochę do Jane Austen: pisze głównie o kobietach i zwyczajnych, codziennych problemach, ale przez pryzmat chińskich (lub azjatyckich) zwyczajów. To sprawia, że to literatura dość uniwersalna, nawet mimo tego, że przepełniona typowo kobiecą wrażliwością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” to naprawdę niedługa powieść: nie ma nawet 180 stron! Ale to wystarczająco, by opowiedzieć historie Kwei-Lan. Jak inne książki Buck, tak i ta jest pewnym wyrywkiem z życia bohaterki. Oczywiście ma jakiś początek i jakieś tam zakończenie, ale oczywistym jest również to, że ta historia będzie biec dalej. Nie kończy się na kartach książki.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-1024x683.png" alt="Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu - książka jest otwarta, w tle zima" class="wp-image-3878" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-4-2048x1365.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” odnosi się do zderzenie kultur</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tytuł książki odnosi się do niczego innego, jak do zderzania się kultur. Gdy Chiny zaczęły się rozwijać, ich mieszkańcy z jednej strony bali się świata zachodu, z drugiej byli nim zafascynowani. I taki jest ukochany Kwe-Lan. To człowiek, który zachowuje się bardziej jak Amerykanin, niż Chińczyk i choć ma szacunek do swoich zwyczajów, to ma swoje własne zdanie, zna się na medycynie i chce traktować swoją żonę jako równą sobie. Młoda dziewczyna, wychowana w zupełnie innych realiach, po prostu nie potrafi tego zrozumieć. I cała powieść jest właściwie zbudowana na konflikcie stare-nowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest to powieść szczególnie smutna, przeciwnie: jest raczej urocza, dobra, spokojna, przyjemna w odbiorze. Nie mamy tu antagonisty, czy wybitnie konkretnej fabuły, a raczej obserwujemy różne postawy bohaterów. Ale to wszystko jest tak ładnie napisane, że przez te 170 stron po prostu się płynie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ciekawy temat, ładne opisy i zwarta forma</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niektóre powieści Buck potrafiły mnie troszeczkę męczyć. Ale ta, przez wzgląd na swój interesujący temat, ładne opisy i zwartą formę była chyba jednym z przyjemniejszych spotkań z jej twórczością. A że takich autorów warto poznawać to naprawdę polecam po tę powieść sięgnąć. Nie jest długa, wiec nawet osoby średnio zainteresowane tematem nie będą miały okazji, by się znudzić, a być może akurat okaże się, że ta opowieść Was oczaruje.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="280" height="400" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-6.jpg" alt="Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu - okładka książki w żółto-pomarańczowych barwach" class="wp-image-3876" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-6.jpg 280w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-6-210x300.jpg 210w" sizes="(max-width: 280px) 100vw, 280px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/pearl-s-buck/">Pearl S. Buck</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Magdalena Jędrzejewska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp; 174</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-obyczajowa/">&nbsp;literatura obyczajowa</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-muza/">Muza</a>, 2007</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wiatr-ze-wschodu-wiatr-z-zachodu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Galeony wojny: w poszukiwaniu bałtyckiego Lewiatana [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/galeony-wojny-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/galeony-wojny-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jan 2022 19:04:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[historyczna literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Komuda]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura marynistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3826</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Galeony wojny” to warta poznania powieść historyczna Jacka Komudy? O czym opowiada? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Galeony wojny” to moje drugie spotkanie z twórczością <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jacek-komuda/">Jacka Komudy</a>. Biorąc zaś pod uwagę, że poprzednią jego książkę, czyli zbiór opowiadań <a href="https://fantastykacodzienna.pl/czarna-bandera-recenzja/">„Czarna bandera”</a> poznałam w 2016 roku to niemalże jak pierwsze. Jak spodobała mi się ta powieść polskiego, rozpoznawalnego pisarza?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-1024x683.png" alt="Galeony wojny Jacek Komuda - książka leży na blacie stołu" class="wp-image-3828" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek historycznych: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/piast-ksiazka-recenzja/"> „Piast”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/ta-trzcina-zyje-recenzja/">„Ta trzcina żyje”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/sekret-tatiany-recenzja/">„Sekret Tatiany” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dickmann chce pomóc chorej żonie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">XVII wiek. Arendt Dickmann był holenderskim kapitanem, który przeniósł się do Gdańska. Jednak w trakcie ślubu obiecał swojej ukochanej, że na stałe osiądzie już na lądzie. Siedemnaście lat później ta jest ciężko chora. Pogrążony w długach mężczyzna, chcąc zapewnić żonie odpowiednie warunki, wyrusza znów na Bałtyk, aby odnaleźć tajemniczego Lewiatana – potwora, który morduje załogi niewielkich statków handlowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Galeony wojny” nie są wybitne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszą styczność z twórczością Jacka Komudy miałam jakieś 6-7 lat temu. Sięgnęłam wówczas po jego zbiór pirackich opowiadań <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, które wydały mi się naprawdę klimatyczne. Jednak dopiero po dłuższym czasie w moje ręce wpadła jego kolejna książka. Jako że poprzednie morskie opowieści wydały mi się niezłe, to „Galeony wojny”, kolejna rzecz rozgrywająca się na morzu, jawiła się jako potencjalnie dobra rzecz. Jednak mimo tego… wcale nie uważam, aby była to wybitna lektura. Opowiadania dalej wydają mi się zdecydowanie lepsze.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To prosta literatura przygodowa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak od tego, że tak ogólnie rzecz biorąc to kompetentna przygodówka. Z fabułą prostą jak budowa cepa, ale tu wszystko jest na (prawie) swoim miejscu. Jednak diabeł tkwi w szczególe, także w tym przypadku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sam początek wydał mi się naprawdę interesujący. Dickmann to historyczna postać, o której jednak nic wcześniej nie wiedziałam. Autor zaś kreuje go na bohatera, który po prostu był dla mnie ciekawy. Bo to w gruncie rzeczy dobry, poczciwy człowiek, który kocha swoją żonę i chce, aby ta po prostu wyzdrowiała. To proste, ale zarazem po prostu bardzo ludzkie, dzięki czemu to dobry fundament na postać. A jeśliby do tego dodać fajną przygodę to przecież mogłaby to być po prostu przyjemna, dobra opowieść, może nawet w niektórych momentach wzruszająca.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-1024x683.png" alt="Galeony wojny Jacek Komuda - otwarta książka leży na blacie stołu" class="wp-image-3829" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy Jacek Komuda naprawdę jest bucem?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Problem polega na tym, że Komuda w swojej narracji wypada na… niezłego buca. To wygląda czasem tak, jakby sam ze sobą ścigał się w to, kto włoży do tekstu więcej marynistycznego słownictwa i historycznych ciekawostek. I o ile szanuje jego wiedzę to tak po prostu nie robi się dobrej ekspozycji. Oczywiście, takie podejście będzie niektórym odpowiadać, ale mnie ani nie kręcą militaria, ani suche ciekawostki, które do fabuły niewiele wnoszą. A to też jest sztuka – sprzedać czytelnikowi wiedze w sprawny sposób, który go nie zmęczy, a wręcz przeciwnie. Zaciekawi historią, zaciekawi opowieścią przeszłości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam wrażenie, że gdyby trochę popracować nad językiem autora ta historia mogłaby od razu o wiele, wiele więcej zyskać. Ale jednocześnie muszę przyznać, że koniec końców, fabularnie też ta historia niewiele wnosi. Jest tak sztampową morską przygodówką, jak to tylko jest możliwe. Nawet plot twist związany z Lewiatanem nic ciekawego nie przynosi. Ja tego rozwiązania spodziewałam się właściwie od samego początku. A przez rozmemłaną akcję i bohatera, który po dobrym starcie, w tym wszystkim po prostu się gubi, mam poczucie, że przeczytałam… trochę nic. Coś pustego, sztampowego, typowego, co nie wzbudziło we mnie żadnych większych emocji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dla jakiego czytelnika mogą być „Galeony wojny”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Galeony wojny” są specyficzną powieścią. Z jednej strony kompletnie typową, z drugiej – wcale nie aż tak lekką. Bo choć czyta się ją generalnie bez problemu to nadmiar obcego słownictwa może skutecznie zepsuć przyjemność z lektury. Dlatego raczej polecałabym ją osobom, które nie są zbyt oczytane, ale lubią zagłębiać się w historię, które uwielbiają Gdańsk albo XVII wiek – takim powinna spodobać się zdecydowanie bardziej, niż mi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3.jpg" alt="Galeony wojny Jacek Komuda - okładka książki wydanej przez Fabrykę Słów w 2017 roku" class="wp-image-3827" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Galeony wojny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jacek-komuda/">Jacek Komuda</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 688</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/powiesc-historyczna/">powieść historyczna</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-marynistyczna/">literatura marynistyczna</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabryka Słów</a>, 2017</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/galeony-wojny-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piast: jak nudna może być słowiańska powieść historyczna? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/piast-ksiazka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/piast-ksiazka-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2021 10:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3436</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Piast” i czy warto go przeczytać? Sprawdź recenzję słowiańskiej historycznej powiesci.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Piast”  to powieść, którą przeczytałam we współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Spodziewałam się ciekawej lektury, która będzie i przygodą, i sprawi, że dowiem się czegoś o historii. Jak jednak wyszło? Cóż, nudno. Sprawdź recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4-1024x682.png" alt="Piast Grzegorza Gajka - książka leży na stole wśród ozdób" class="wp-image-3438" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-4.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek wydanych przez SQN: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/05/13/zaplacisz-mi-za-to-recenzja/">„Zapłacisz mi za to” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/24/inne-swiaty-recenzja/">„Inne światy”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/11/trupokupcy-recenzja/">„Trupokupcy” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kim był Piast?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Piast nie zawsze nosił to imię. Dawniej mówiono na niego Olech. Gdy wraz z bratem dokonuje bardzo złego czynu, ucieka, aby trafić w niewolę do Normanów. W jaki sposób życiowa droga zaprowadzi przyszłego Piasta do pokonania Popiela?</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Piast” sugerował mi fantastykę&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Opis wydawcy „Piasta” sugeruje powieść nie do końca historyczną. W końcu na samej okładce można znaleźć informację, że jest to „epicka opowieść o człowieku, którego śladem kroczyli bogowie”. Sugerowało mi to, że być może dostanę powieść z elementami fantastycznymi. Ale nie – ta książka jak najbardziej może być określona mianem realistycznej. To jednak nie jest przecież wadą. Historia Piasta (z tego, co mi wiadomo) nie jest wyjątkowo dobrze poznana, więc autor tak naprawdę mógł opowiedzieć jakąkolwiek historię. W końcu obalenie innego władcy to całkiem ciekawy temat na powieść, czyż nie?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Owszem, tylko… mam wrażenie, że Grzegorz Gajek, autor tej książki, trochę zmarnował potencjał na dobrą historię. Dlatego że zamiast skupić się na opowiedzeniu pewnej przygody, opowiada życie bohaterów: od okresu dziecięcego aż do dorosłości. Wybór takiej formy może być czasem strzałem w dziesiątkę, ale w moim odczuciu nie w tym przypadku. Czemu?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tę książkę można podzielić na dwie części</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Piasta” można wyraźnie podzielić na dwa segmenty. Pierwszym są sceny walk – tych jest tu naprawdę dość dużo. Ale przyznaję, że mnie osobiście nijak nie porywały. Raczej nie interesują mnie militaria, więc to po prostu nie było dla mnie, zwłaszcza że sam styl Gajka czy jego postacie nie były dla mnie czymś wystarczająco intrygującym. Drugim są scenki obyczajowe, często romansowe, z męskiej perspektywy. Te się niby w coś łączą, ale w gruncie rzeczy nie powaliły mnie ani sposobem prowadzenia, ani ciekawą opowieścią.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterowie też mnie do siebie nie przekonują. Pobocznych jest dużo i z paroma wyjątkami – mieszają się między sobą. Z kolei Olech oraz jego brat to nie są charaktery, które mnie jakkolwiek interesują. Jak najbardziej rozumiem ich sposób kreacji i wydaje mi się stosunkowo realistyczny, ale cóż poradzę – nie przepadam zwykle za raczej prostackimi mężczyznami, którzy po prostu się biją.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Toporne ciekawostki słowiańskie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poza samą fabułą ta powieść ma do zaoferowania czytelnikowi także OLBRZYMIE ilości ciekawostek z życia Słowian i Wikingów. Z tym że w moim odczuciu ekspozycje pojawiające się w treści były często dość toporne i niekoniecznie potrzebne. Jakby pojawiły się bardziej dla „szpanu” niż były potrzebne samej historii. „Piast” ma 660 stron, a mam wrażenie, że gdyby go skrócić o połowę, mógłby być dużo lepszą książką.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4-1024x682.png" alt="Piast Grzegorza Gajka - otwarta książka leży na stole wśród ozdób, widać rozdział 3" class="wp-image-3439" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-4.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Mocna stylizacja, ale jak się ją odbiera?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sam styl Gajka raczej lekko wchodzi, mimo dość mocnej językowej stylizacji, ale jednocześnie – przynajmniej mnie – raczej nie powala. Ot, da się go czytać bez bólu, ale nie mam poczucia, że jego pióro jest w jakiś sposób wyjątkowe. Nie rozumiem jednak zabiegów związanych ze zmianą narracji. Niektóre rozdziały pisane są z perspektywy pierwszej osoby, inne – trzeciej. Tyle że bardzo często zmieniają się dość losowo (np. Olech opowiada o wydarzeniu, a w następnym rozdziale mamy konsekwencje wydarzenia w trzeciej osobie, z nim w roli głównej). </p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto narracja pierwszoosobowa wygląda jak monolog/list do syna, przez co zawiera niekoniecznie budujące nastrój wstawki (w stylu: zobaczysz, synu, jakim wielkim wodzem zostałem!). Warto dodać, że rozdziały tej książki są wręcz absurdalnie krótkie. Często mają po 3-4 strony, co nie wpływa najlepiej na rytm czytania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Piasta” warto przeczytać?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiem, że „Piast” swojego czytelnika znajdzie. Osoby szukające ciekawostek na temat życia dawnych Słowian czy Wikingów na pewno będą zadowolone. Miłośnicy militariów z tamtego okresu być może również znajdą w lekturze sporą dawkę rozrywki. Ale o ile ja nie żałuję lektury tej powieści, o tyle wiem, że po prostu jest nie do końca dla mnie. „Piast” po prostu niczym szczególnym mnie nie zainteresował.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-13.jpg" alt="Piast Grzegorza Gajka - okładka ksiązki wydana przez SQN" class="wp-image-3437" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-13.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-13-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-13-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Piast</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Grzegorz Gajek</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 688</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/powiesc-historyczna/">powieść historyczna</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2021</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/piast-ksiazka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ta trzcina żyje: Korea na przełomie wieków [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/ta-trzcina-zyje-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/ta-trzcina-zyje-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2019 21:56:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[Pearl S. Buck]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Muza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2255</guid>

					<description><![CDATA[„Ta trzcina żyje” opowiada historię koreańskiej, szlachetnie urodzonej rodziny na przełomie wieków. Jak podobała mi się ta powieść i czy warto ją poznać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Ta trzcina żyje” to już moje kolejne spotkanie z twórczością Pearl S. Buck. Tym razem autorka przenosi czytelników do Korei. Jak podobała mi się ta powieść w 2019 roku? Sprawdź moją opinię, by zdecydować, czy to lektura dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-18-1024x683.png" alt="Ta trzcina żyje" class="wp-image-2257" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-18-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-18-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-18-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-18-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-18.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/pearl-s-buck/">Dowiedz się więcej o Pearl S. Buck i jej twórczości!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Wielkie zmiany czekają całą Koreę </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ród Kim jest jednym z najbardziej szanowanych i poważanych w Korei. Li-han to doradca królowej i artysta, wiodący szczęśliwe, rodzinne życie. Jego kraj czekają jednak wielkie zmiany, które wpłyną na los całego narodu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pearl S. Buck jest noblistką, która uwiodła mnie swoją twórczością już dawno temu, i zawsze, gdy widzę jej książki w okazyjnych cenach, dołączam je do mojego zamówienia. „Ta trzcina żyje” to już moje siódme spotkanie z tą autorką. Jednocześnie to pierwsza jej książka, którą poznałam i której akcja rozgrywa się w Korei.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pearl Buck eksploruje kraje Azji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze wiem, że Buck to specjalistka od Chin: to w tym kraju się wychowywała i to w tym kraju przez lata mieszkała. W swojej twórczości nie unikała jednak podróży do innych azjatyckich państw. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/23/ukryty-kwiat-recenzja/">„Ukryty kwiat”</a> przeniósł nas do Japonii, tym razem z Buck wybrałam się do Korei. Trudno mi jednak powiedzieć, czy autorka faktycznie jest specjalistką w tej dziedzinie: sama na kulturze państw Dalekiego Wschodu po prostu się nie znam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie zmienia to faktu, że „Ta trzcina żyje” przedstawia ogromną ilość koreańskich zwyczajów. To książka, w której fabuła jest tak naprawdę tłem dla opisów tego, jak żyło się w tamtym państwie na przełomie XIX i XX wieku. A że Buck ma naprawdę ładne pióro, to wszystko bardzo dobrze się czyta.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Ta trzcina żyje” rozminęła się z moimi oczekiwaniami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę jednak przyznać, że to chyba książka jej autorstwa, którą czytało mi się najgorzej. Początkowo byłam przekonana, że głównymi bohaterami będą osoby z rodu aktualnie rządzącego Koreą Północną, ale okazało się, że nie: ta rodzina Kim to po prostu szlachetna, ale jedna z wielu rodzin, wykreowana wyłącznie na potrzeby książki.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-17-1024x683.png" alt="Ta trzcina żyje" class="wp-image-2258" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-17-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-17-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-17-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-17-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-17.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To saga rodzinna o Korei</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To samo w sobie nie jest wadą. Mój problem z tą książką polegał na tym, że tak naprawdę dostajemy od autorki sagę rodzinną, która, choć obraca się wokół jednej postaci, tak naprawdę nie jest jedną konkretną historią. To znaczy, oczywiście sam temat książki jest jasny (zmiany w polityce i gospodarce Korei, starcia pomiędzy pokoleniami itd.), ale nie mamy tu jednej konkretnej tajemnicy czy problemu, który bohater musi rozwiązać. A przynajmniej obecnie ja sama takie powieści preferuję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest to wprawdzie moja bardzo osobista kwestia, mój prywatny gust, ale nie zmienia to faktu, że to chyba pierwsza książka Buck, przy której potrafiłam szczerze się nudzić, mimo że wcale tego nie chciałam. Naprawdę szanuję tę pisarkę i wolałabym pisać o niej w samych superlatywach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dalej widać, kto napisał tę powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo wszystko to dalej bardzo typowa książka tej autorki. Buck nie wchodzi z butami w życie bohaterów, pokazuje je jakby z pewnej odległości. Skupia się raczej na zwyczajach i problemach społecznych niż na samych bohaterach. Ma w sobie przy tym sporo takiej „prawdziwej kobiecości” – pozbawionej naiwności, a jednocześnie łagodnej, wyrozumiałej i stanowczej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Buck polecałam i będę polecać: to autorka, która przedstawia kraje Azji, jednocześnie robiąc to w sposób zrozumiały dla zachodniego czytelnika. Co prawda „Ta trzcina żyje” nie będzie wśród moich ulubionych książek tej autorki, ale nie wątpię, że znajdzie niejedną osobę, która pokocha tę książkę. Polecam ją szczególnie tym, którzy lubią właśnie sagi rodzinne i jednocześnie mieliby ochotę poznać Koreę w literacki sposób.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">(…) Podszedł do ściany na drugim końcu pokoju. Tak, wciąż tam wisiały materialne dowody na istnienie samsin, teraz trochę zakurzone i porwane. Jak te biedne przedmioty mogły mieć wpływ na narodzenie dziecka? Wpatrując się w nie z pogardą, poczuł, jak wzbiera się w nim dawna niewiara. Ludowe baśnie: chłopi i niedouczeni kapłani próbujący po omacku wyjaśnić cud życia. Pomyśleć, że jego szwagierka chciała być buddyjską mniszką! Pragnął poznać i zgłębić nowe sposoby myślenia, odnaleźć ścieżki inne od tych opisywanych przez księgi umarłych.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Ta trzcina żyje” Pearl S. Buck</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="326" height="460" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-53.jpg" alt="Ta trzcina żyje" class="wp-image-2256" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-53.jpg 326w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-53-213x300.jpg 213w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-53-300x423.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 326px) 100vw, 326px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Ta trzcina żyje</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Pearl S. Buck</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Jędrzej Burakiewicz, Jędrzej Polak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;550</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść historyczna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Muza, Warszawa 2010</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/ta-trzcina-zyje-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uwięzieni w raju: Sztuka w obozie zagłady [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/uwiezieni-w-raju-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/uwiezieni-w-raju-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2019 09:51:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura hiszpańska]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obozowa]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Czarna Owca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2061</guid>

					<description><![CDATA[„Uwięzieni w raju” to literatura obozowa hiszpańskiego pisarza. Sprawdź, co o niej sądziłam, gdy pisałam o niej w 2019 roku.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Uwięzieni w raju” to książka, którą czytałam w ramach współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Sprawdź, jak odebrałam tę powieść, opowiadającą o sytuacji Żydów w trakcie II wojny światowej.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-25-1024x683.png" alt="Uwięzieni w raju" class="wp-image-2063" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-25-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-25-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-25-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-25-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-25.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-obozowa/">Dowiedz się więcej o literaturze obozowej.</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Żydowcy artyści w Theresienstadt </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pokazowy obóz koncentracyjny w Theresienstadt to miejsce zapełnione żydowskimi artystami. Aby poprawić byt więźniów, część z nich postanawia zorganizować przedstawienie. W przedsięwzięciu bierze udział między innymi Hans Krása, czeski kompozytor.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sięgnięcie po tematykę Holocaustu wymaga od pisarza pewnej odwagi. Szczególnie gdy, tak jak pochodzący z Hiszpanii Xavier Güell, postanawia wziąć na tapet prawdziwe wydarzenie, przerabiając je na inspirowaną faktami fikcję. Autor podchodzi jednak do tematu z dużą dawką szacunku, dzięki czemu „Uwięzieni w raju” spełniają rolę swoistego hołdu dla zmarłych artystów. Czy jednak jest to bezapelacyjnie dobra ksi<sup></sup>ążka? Moim zdaniem – niestety nie.<sup></sup><sup></sup></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-32-1024x683.png" alt="Uwięzieni w raju" class="wp-image-2064" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-32-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-32-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-32-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-32-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-32.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Uwięzieni w raju” stworzeni przez miłośnika muzyki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć próbowałam znaleźć więcej informacji na temat auto<sup></sup>ra, nie odkryłam wiele więcej niż to, co znalazłam na skrzydełkach okładki. To człowie<sup></sup>k urodzony po wojnie, który kocha muzykę. I to w „Uwięzionych w raju” widać. Gdy autor dochodzi do opisywania przygotowań przedstawienia, podaje temat w sposób specjalistyczny i z wyraźną wiedzą. Dobrze więc dobrał sam temat książki. Widać też jego pasję i szacunek do przedstawianych bohaterów, co w przypadku pisania o osobach, które zmarły w tak tragicznych okolicznościach, wydaje mi się wręcz kluczowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też zwrócić uwagę na fakt, że całe fragmenty dotyczące sztuki stanowią bardzo mocny kontrast pomiędzy tym, co dzieje się w obozie „na co dzień”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pozostała część książki wypada gorzej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, cała reszta książki wypada moim zdaniem gorzej, szczególnie jeśli przyjrzymy się dialogom. Autor bardzo często zamiast zwykłych rozmów serwuje nam długie monologi postaci, zajmujące pół, całą lub dwie strony. I to nie raz, nie dwa – a dosłownie co chwilę. To monologi o życiu, śmierci, sztuce, wartościach, planach… ale też o przeszłości bohaterów, co chyba w tym wszystkim wypadało najgorzej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego? Dlatego, że dobra postać to taka, o której wiemy wszystko… mimo że ona sama nie powiedziała o sobie nic. A bohaterowie Güella bezustannie sami się przedstawiają, opowiadając swój życiorys. Robią to często, nawet nie będąc szczególnie istotnymi dla fabuły, co wcale nie wypada dobrze.<sup></sup><sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście rozumiem, że taki pewnie był zamysł autora, że to zabieg celowy. Na dodatek nie wątpię, że znajdzie swo<sup></sup>ich zwolenników. Jednak w ten sposób po prostu nie pisze się dobrej powieści. Jeśli autor chciał po prostu przedstawić nam histor<sup></sup>ię historycznych w większości postaci, mógłby stworzyć dokument, a nie fikcję literacką.<sup></sup> Ta jednak, mimo wszystko, powinna przestrzegać pewnych reguł, które sprawią, że książka będzie nie tylko istotna, ale też najzwyczajniej w świecie ciekawa.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-66-1024x683.png" alt="Uwięzieni w raju" class="wp-image-2065" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-66-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-66-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-66-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-66-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-66.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak czyta się tę powieść?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo wszystko „Uwięzionych w raju” czyta się dość szybko i lekko, zważając na jej tematykę. Autor nie stylizuje szczególnie języka (a może to kwestia tłumaczenia), a tekst raczej „łatwo wchodzi”, o ile przymkniemy oko na długie monologi, które nie zawsze mają wpływ na fabułę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak autor przedstawia bohaterów?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Główny bohater, Hans Krása, też na kartach powieści wypada dobrze. To znaczy: każdy z żydowskich artystów jest przedstawiony ze sporą dawką szacunku i po prostu raczej nie da się uznać ich za postacie złe czy fatalnie wykreowane. Problem polega na tym, że autor zamiast skupić się na sam<sup></sup>ym życiu w obozie i na jednej postaci, często skacze pomię<sup></sup>dzy bohaterami, często opuszcza sam obóz… przez co czuję pewien niedosyt i pod tym względem. Wolałabym naprawdę skupić się na Krásie, jego emocjach, jego życiu, a nie innych postaciach i monologach o ich przeszłości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Powoli kończąc, muszę też wspomnieć o tym, że „Uwięzieni w raju” mają w sobie sporo z romansu. Życie Krásy z kart powieści kręci się wokół tworzonej przez niego sztuki oraz ukochanej kobiety, która jednak (z tego, co sprawdzałam) jest postacią fikcyjną. Myślę, że dodanie jej było jednak trochę niepotrzebnym zabiegiem (chyba że się mylę <sup></sup>i Elizabeth faktycznie istniała), szczególnie w chwili, gdy romans rozbijany jest przez inne elementy powieśc<sup></sup>i.<sup></sup></p>



<h2 class="wp-block-heading">To istotna książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak najbardziej rozumiem wszystkich tych, według których „Uwięzieni w raju” to książka dobra i <sup></sup>poruszająca. Ten temat porusza sam w sobie i temu zaprzeczyć nie mogę. Jednak chociaż bardzo chciałabym o takich powieściach pisać w samych superlatywach, to… po prostu nie mogę. „Uwięzieni w raju”, jak każda inna powieść, podlegają krytyce i robienie wyjątku z powodu jej tematu byłoby moim zdaniem nie na miejscu. Jak już wspominałam, powieść Güella to niewątpliwie książka istotna i traktująca temat z szacunkiem, ale jednak autor chyba bardziej zna się na samej muzyce niż na kunszcie pisania powieści.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Elizabeth przysłuchiwała się tej rozmowie z rozbawieniem i nie mogła ukryć malującego się na jej twarzy uśmiechu. Pomimo tego pomyślała: „Przyszłam tutaj, żeby zerwać z tym zaklinaczem węży, i zrobię to. Tym razem nie dam się nabrać.”</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Uwięzionych w raju” Xaviera Güella</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-24.jpg" alt="Uwięzieni w raju" class="wp-image-2062" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-24.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-24-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-24-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Uwięzieni w raju</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Xavier Guell</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Katarzyna Kozioł-Glavis</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;352</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;literatura obozowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Czarna Owca, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/uwiezieni-w-raju-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piąta góra: Dawno nie czytałam tak pustej książki [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/piata-gora-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/piata-gora-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Nov 2018 15:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brazylijska]]></category>
		<category><![CDATA[Paulo Coelho]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[retellingi i baśnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1915</guid>

					<description><![CDATA[„Piąta góra” to powieść Coelho, którą czytałam w 2018 roku. Jak wówczas mi się podobała? Czemu uznałam, że to pusta powieść?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nie pamiętam, jak trafiła do mnie „Piąta góra”. Na pewno przypadkiem, biorąc pod uwagę, że czytałam tę książkę w wiekowym już wydaniu. Jak odebrałam wówczas tę powieść Coelho? Czy warto się za nią zabrać? Sprawdź recenzję z 2018 roku!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-55-1024x683.png" alt="piąta góra" class="wp-image-1917" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-55-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-55-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-55-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-55-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-55.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek Paulo Coelho: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/05/29/byc-jak-plynaca-rzeka-recenzja-archiwum/">„Być jak płynąca rzeka”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Piąta góra” to opowieść o Eliaszu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">IX w. p.n.e. Eliasz z rozkazu Jahwe opuszcza Izrael, swoją ojczyznę. Wędrując, spotyka wdowę, która otacza go opieką. Pomiędzy dwojgiem ludzi zaczyna tworzyć się więź, ale Eliasz nie może zapomnieć, że jest prorokiem Boga.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy kilka lat temu na jednym z uniwersytetów rozmawiałam z pewną doktorantką na wydziale filozofii, usłyszałam, że w towarzystwie osób zainteresowanych tym zagadnieniem Coelho traktowany jest jako osoba, która nie tworzy nic nowego i która nie wnosi żadnej nowej wartości do naszego świata, powtarzając znane wszystkim morały. Trudno mi stwierdzić, czy tak faktycznie jest i czy współcześni filozofowie faktycznie tak uważają, ale muszę przyznać, że „Piąta góra” jak najbardziej tę teorię potwierdza.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Retelling biblijnej historii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W tej powieści Coelho rozwija biblijną historię o proroku Eliaszu. Swój język stylizuje więc na bardzo oficjalny i pompatyczny; pozbawiony emocji, zbliżony nieco do tego, który możemy znaleźć w Piśmie Świętym. Biorąc pod uwagę temat „Piątej góry”, ten zabieg sam w sobie wydaje się dobrym wyjściem, jednak mnie osobiście sam styl autora w przypadku tej pozycji absolutnie nie porwał. Ba, wręcz kłócił się z „prawdami objawionymi”, jakie Coelho próbuje nam przekazać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż „próbuje” to mało powiedziane. Brazylijski pisarz nawet nie udaje, że całość jest metaforą. Przeciwnie – w dialogach wyjaśnia nam, co znaczą czyny bohaterów, tłumaczy nam wiarę, pragnienie życia i inne tego typu sprawy dosłownie, bez możliwości jakiejś głębszej analizy. Przy tym powtarza znane wszystkim slogany, które możemy znaleźć na portalach z motywacyjnymi cytatami. Przez to „Piąta góra”, mimo swojego patetyzmu, jest pozycją niezwykle pustą. Wprawdzie może człowiek prosty, niekoniecznie dobrze wykształcony, znajdzie tu jakąś mądrość życiową dla siebie, jednak każda inna osoba prawdopodobnie prędko poczuje się tym tytułem i podejściem autora do „filozofii” zmęczona.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co z bohaterami i fabułą?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Właściwie w przypadku „Piątej góry” niełatwo jest mówić ani o bohaterach, ani o fabule. Paulo Coelho nie skupia się na swoich postaciach, robiąc z nich raczej swoiste figury, które po prostu mają do odegrania pewne role: tak, aby czytelnik na pewno zrozumiał i tak jasne jak słońce przesłanie. Fabuła tej powieści ma dokładnie ten sam problem: ma udowodnić tezy autora, nic więcej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę jednak oddać pisarzowi fakt, że do samej tematyki biblijnej podchodzi z dużą dozą szacunku. Dlatego też być może osoby głęboko wierzące i bezkrytycznie podchodzące do religii chrześcijańskiej odnajdą się w „Piątej górze”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Cieszę się, że „Piąta góra” to tak krótka powieść. W innym przypadku pewnie prędko bym ją odłożyła. To bardzo krótki i pusty tekst, który przez swój patetyzm stara się być „czymś więcej”. A tego zdecydowanie nie lubię.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Ze wszystkich rodzajów niszczącej broni, jaką wymyślił człowiek, najstraszniejszą i najpotężniejszą było słowo. Sztylety i włócznie zostawiały ślady krwi, strzały można było dostrzec z daleka. Truciznę dawało się wykryć i jej uniknąć. Ale słowo miało moc niszczenia bez śladu.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Piątej góry” Paulo Coelho</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="231" height="346" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-10.jpg" alt="piąta góra" class="wp-image-1916" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-10.jpg 231w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-10-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 231px) 100vw, 231px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Piąta góra</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Paulo Coelho</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Basia Stępień, Grażyna Misiorowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;222</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść współczesna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Drzewo Babel, Warszawa 1998</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/piata-gora-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gospoda pod Bocianem: Rodzinna saga w jednym tomie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/gospoda-pod-bocianem-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/gospoda-pod-bocianem-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Nov 2018 14:38:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Edito]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1890</guid>

					<description><![CDATA[„Gospoda pod Bocianem” opowiada historię pewnej rodzny przez pokolenia. Dowiedz się więcej o wyjątkowej karczmie i sprawdź, czy to może być książka dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Gospoda pod Bocianem” została przeze mnie przeczytana w 2018 roku we współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Dziś, w 2026 roku, niewiele już z tej powieści pamiętam. Co wówczas o niej sądziłam, jak ją opisywałam i czy to może być książka dla Ciebie? Sprawdź recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-15-1024x683.png" alt="Gospoda pod Bocianem" class="wp-image-1892" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-15-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-15-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-15-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-15-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-15.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Więcej recenzji kobiecych książek: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/01/23/rozwazna-i-romantyczna-recenzja/">„Rozważna i romantyczna”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/11/karmin-recenzja/">„Karmin”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/07/sekret-tatiany-recenzja/">„Sekret Tatiany”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Gospoda pod Bocianem to niezwykłe miejsce</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Historia rodziny Bogoszów rozpoczyna się w XIX wieku, gdy Henryk tworzy Gospodę pod Bocianem, niezwykłe miejsce, które szybko staje się rodzinnym gniazdkiem dla jego bliskich. Choć lata mijają, a czasy bezustannie się zmieniają, ród Bogoszów nieprzerwanie od tamtego czasu trzyma się razem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Za każdym razem, gdy sięgam po literaturę dedykowaną kobietom, mam nadzieję, że tym razem faktycznie wsiąknę w tę historię. Że ten romans w końcu okaże się „mój”, że ten dramat faktycznie mnie poruszy. Niestety, jak na razie nie znalazłam swojej idealnej książki dedykowanej mojej płci i choć sięgnęłam po „Gospodę pod Bocianem” Katarzyny Drogi z jak najlepszym nastawieniem, to niestety i tym razem nie jest to do końca książka dla mnie. Nie jest to zła powieść – po prostu ja najwyraźniej nie potrafię wczuć się w tę typowo kobiecą literaturę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z czym kojarzy mi się „Gospoda pod Bocianem”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Konstrukcja „Gospody pod Bocianem” przypomina mi trochę <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/05/20/cale-miasto-o-tym-mowi/">„Całe miasto o tym mówi” Fannie Flagg</a>. Tak jak tam, tak i tu obserwujemy losy bohaterów na przestrzeni lat, choć należy dodać, że książka Drogi nie rozwleka swojej historii na aż tyle lat i po prostu trzyma się jednej rodziny, a nie opowiada o całym mieście. Ta powieść to swoista saga rodzinna, tyle tylko że zmieszczona w jednym tomie. W związku z tym czasy opisywane przez autorkę naprawdę szybko mijają i moim zdaniem trudno w trakcie czytania „Gospody…” naprawdę wczuć się w czasy międzywojnia czy II wojny światowej, zwłaszcza że te wydają się przedstawione stosunkowo płytko. A przynajmniej dla mnie, osoby przyzwyczajonej do mocnej stylizacji języka w związku z czytaniem literatury fantastycznej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-13-1024x682.png" alt="Gospoda pod Bocianem" class="wp-image-1893" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-13-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-13-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-13-768x511.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-13-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-13.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Rodzinne tajemnice to tylko tło</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ponieważ czas w książce Drogi mija dość szybko, trudno tu też mówić o bardzo indywidualnym podejściu do bohaterów i jakiejś konkretnej fabule. Narrator często zdaje się stać z boku, obserwując to, co się dzieje, i nie wnika zbyt głęboko w dusze postaci, choć należy zaznaczyć, że sama ich charakterystyka wypada naprawdę nieźle. A fabuła? Cóż, choć w „Gospodzie…” znajdziemy kilka wątków, które stanowią swoiste rodzinne tajemnice i pchają całość do przodu, to jednak przede wszystkim jest to książka o funkcjonowaniu dość zżytej ze sobą rodziny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A szkoda. Szkoda, bo w tle tego wszystkiego rozgrywa się naprawdę niezła historia, którą chciałabym przeczytać i poznać, tylko… z innej perspektywy i z innym sposobem narracji: bardziej dynamicznym, bardziej emocjonalnym. Bo choć styl Drogi jest całkiem ładny oraz naprawdę ciepły, to akurat do tego typu fabuły taki sposób opowiadania historii absolutnie by nie pasował.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Serdeczna, spokojna, ładna, ale&#8230; mi jednak czegoś brakuje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ta książka okazała się dla mnie po prostu kolejną „typową” literaturą kobiecą. Całkiem ładnie napisaną, bardzo serdeczną, dość spokojną i skupiającą się na relacjach między członkami rodziny. Właściwie nie mam jej nic do zarzucenia jako książce tego typu: na pewno będę polecała ją wielu kobietom, które po prostu takiej literatury szukają, co jak najbardziej rozumiem i szanuję. Tyle tylko, że sama chciałabym jednak czegoś więcej; czegoś mocniejszego, czegoś bardziej dopracowanego pod względem stylu, czegoś, co naprawdę by mnie zaintrygowało. Nie widzę też w książce Drogi właściwie niczego innowacyjnego: to po prostu bardzo „bezpieczna” historia, która zdecydowanie nie próbuje wyprowadzać czytelniczki przyzwyczajonej do rodzinnych opowieści z jej strefy komfortu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Gospoda pod Bocianem” nie okazała się dla mnie strzałem w dziesiątkę; próbuję i testuję literaturę kobiecą, ale to cały czas nie jest to, czego szukam. Nie żałuję jednak zapoznania się z nią i mam po prostu nadzieję, że będę mogła przekazać wieść o niej dalej w świat, bo nie wątpię, że ta powieść znajdzie dość duże grono swoich zwolenniczek… i może również zwolenników?</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Nigdy nie dowiedziałabym się tego wszystkiego i nie opisałabym dziwnej historii Bogoszów, gdyby nie miłość i przypadek, zjawiska naturalnie ze sobą splątane. Miłość dwojga studentów, trochę dziwna i niedzisiejsza, bo mimo dwudziestego pierwszego wieku, ery komórek i internetu, przypadkiem spotkała ich w najprawdziwszym pałacu. Moja własna miłość do podlaskiej ziemi, starych szpargałów i przeszłości, która wyskakuje z kufrów i ze strychu przypadkiem i kiedy chce. Wreszcie miłość starego człowieka do wnuczki, do wynalazków, a także do… fotografii.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Gospody pod Bocianem” Katarzyny Drogi</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="350" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-14.jpg" alt="gospoda pod bocianem" class="wp-image-1891" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-14.jpg 350w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-14-210x300.jpg 210w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-14-300x429.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 350px) 100vw, 350px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Gospoda pod Bocianem</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Katarzyna Droga</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;324</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść obyczajowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Edito, Gliwice 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/gospoda-pod-bocianem-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Malarz świata ułudy: W otchłani wspomnień [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/malarz-swiata-uludy-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/malarz-swiata-uludy-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Oct 2018 20:29:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[Kazuo Ishiguro]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brytyjska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Albatros]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1819</guid>

					<description><![CDATA[„Malarz świata ułudy” to książka noblisty, którą przeczytałam w 2018 roku. Jak podobała mi się ta spokojna opowieść o japońskim malarzu?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Malarz świata ułudy” został przeze mnie przeczytany w 2018 roku w ramach lektury studenckiej. Jak podobała mi się ta powieść noblisty, która zdecydowanie nie jest tym, co czytam na co dzień? Sprawdź moją opinię i zorientuj się, czy to może być książka dla Ciebie!</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek związanych z Japonią: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/02/na-skraju-jutra-recenzja/">„Na skraju jutra”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/23/ukryty-kwiat-recenzja/">„Ukryty kwiat”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/15/takeshi-cien-smierci-recenzja/">„Takeshi. Cień śmierci”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Japoński malarz spogląda na swoje życie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tuż po II wojnie światowej Masuji Ono, emerytowany japoński malarz, spogląda wstecz na swoje życie. Czemu świat postrzega go dziś w ten sposób? I w jaki sposób powinien wydać swoją młodszą córkę za mąż? W życiu nie pomaga mu Japonia ogarnięta kulturową rewolucją.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez zajęcia na uniwersytecie zostałam zobligowana do sięgnięcia po powieść jakiegoś noblisty z ostatniego dziesięciolecia. Zdecydowałam się na „Malarza świata ułudy” Kazuo Ishiguro, wybierając – szczerze mówiąc – trochę na chybił trafił. W każdym razie po podjęciu decyzji uznałam, że niezależnie od treści przez książkę przebrnę, w ten oto sposób fundując sobie kilka godzin katuszy, w trakcie których chwilami wręcz przysypiałam z nudów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Malarz świata ułudy” nie ma konkretnej fabuły</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Malarz świata ułudy” jest bowiem książką absolutnie pozbawioną konkretnej fabuły. Nasz główny bohater, Masuji Ono, jest jednocześnie narratorem całości. Nie prowadzi nas jednak przez swoje przygody czy choćby życie, a po prostu rozmyśla o tym, co było kiedyś i co jest teraz. Prowadzi to do sporej liczby dygresji, tylko luźno ze sobą powiązanych, z których praktycznie nic nie wynika.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Japonia po II wojnie światowej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wprawdzie samo miejsce akcji powieści jest naprawdę ciekawe. W końcu Japonia po II wojnie światowej to kraj dumnych przegranych, którzy nie potrafią pogodzić się ze swoim losem. Na dodatek pod wpływem Amerykanów dochodzi w nim do licznych zmian kulturowych. Niestety autor absolutnie się na tym nie skupia: wprawdzie gdzieś w tle ta tematyka się przewija, jednak zdecydowanie nie jest na piedestale. A szkoda, bo być może wtedy, mimo praktycznego braku fabuły, coś ciekawego wynikłoby z tej książki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rola kobiety w powojennej Japonii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, co mocno rzuciło mi się w oczy, to bardzo często podkreślana niższość kobiety. Zdaję sobie sprawę, że po II wojnie światowej tak w Japonii było, i nie mam zamiaru z tym w jakikolwiek sposób walczyć (przeciwnie, osobiście bardzo nie lubię, gdy feministyczni autorzy postanawiają na siłę kreować zbyt silne postacie kobiece w typowo męskim świecie), niemniej jeśli coś takiego Was oburza, zdecydowanie nie jest to pozycja dla Was.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Spokojny i ładny styl</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl autora jest bardzo powolny i spokojny, a przy tym całkiem ładny, jednak bez konkretnych wydarzeń i bohaterów, na których może nam zależeć, coś takiego przestaje mieć znaczenie. Zwłaszcza że przynajmniej w tłumaczeniu na pewno nie wydał mi się aż tak wybitny, by móc po prostu się nim zachwycić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szczerze przyznam, że nie wiem do końca, dla kogo jest to powieść. Zapewne osoby lubiące japońską kulturę znajdą w niej więcej smaczków i kontekstów, które uczynią lekturę ciekawszą. Być może też książka sprawdzi się jako lektura dla osoby, która ceni sobie spokojną, ładną narrację i przedstawienie codziennego życia postaci w stosunkowo ciekawym miejscu i czasie. Niemniej dla „przeciętnego” czytelnika, którego wiedza o Japonii jest raczej nikła i który szuka w literaturze po prostu bezpretensjonalnej rozrywki, nie będzie to raczej zbyt pasjonująca przygoda.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">[&#8230;] choćby nie zawsze było to łatwe, człowiek z pewnością zyskuje satysfakcję i poczucie godności, przyznając się do popełnionych w życiu błędów. A już zwłaszcza nie musi się tak bardzo wstydzić, gdy popełniał je w najlepszej wierze. Na pewno dużo większą hańbą się okrywa, gdy nie potrafi albo nie chce się do nich przyznać.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Malarza świata ułudy” Kazuo Ishiguro</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="316" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-1.jpg" alt="malarz świata ułudy" class="wp-image-1820" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-1.jpg 316w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-1-190x300.jpg 190w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-1-300x475.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 316px) 100vw, 316px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Malarz świata ułudy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Kazuo Ishiguro</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Maria Skroczyńska-Miklaszewska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;302</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;literatura piękna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Albatros, Warszawa 2010</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/malarz-swiata-uludy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kości proroka: Bułgarska zagadka [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kosci-proroka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kosci-proroka-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Aug 2018 20:17:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[sensacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Marginesy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1639</guid>

					<description><![CDATA[„Kości proroka” to powieść Ałbeny Grabowskiej, która łączy historię z wątkiem kryminalnym. Jak jej to wyszło? I czy warto tę książkę przeczytać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Kości proroka” czytałam przy okazji premiery w 2018 roku w ramach współpracy recenzenckiej z portalem Czytam Pierwszy. Jak wówczas podobała mi się ta powieść? To było moje pierwsze i jak na razie do 2026 roku ostatnie spotkanie z twórczością Ałbeny Grabowskiej i muszę przyznać, że chyba był ku temu powód.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-19-1024x683.png" alt="Kości proroka" class="wp-image-1641" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-19-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-19-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-19-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-19-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-19.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal/">Poznaj więcej powieści kryminalnych!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">W Bułgarii ginie polski poseł</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Płowdiw, Bułgaria. W antycznym teatrze znaleziono zwłoki polskiego posła. Jego ciało pokrywają trudne do odczytania znaki. Dymitr, młody policjant, prosi swoją przyjaciółkę – Margaritę, Polkę bułgarskiego pochodzenia – o pomoc w rozwiązaniu zagadki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sukces twórczości Dana Browna nie zaskakuje: tajemnicze zagadki z przeszłości to coś, co naprawdę potrafi fascynować. Nic więc dziwnego, że na rynku co rusz pojawiają się nowe tytuły, w jakiś sposób nawiązujące do antycznej i średniowiecznej symboliki. „Kości proroka” są właśnie tego typu tytułem. Historia i religia przeplatające się z bułgarską kulturą to zdecydowanie elementy charakterystyczne tej książki. Niestety, wnętrze tej powieści nie wypada szczególnie dobrze.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Kości proroka” mają trzy różne narracje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy omawianiu tego tytułu muszę zacząć od omówienia jego konstrukcji. „Kości proroka” to powieść składająca się z trzech narracji. Pierwsza pochodzi z I wieku i opowiedziana jest ustami Ariela, ucznia Jana Chrzciciela. Druga to wątek z XII wieku, opowiadający o mnichach z sekty bogumiłów. W końcu trzecia to opis perypetii życiowych Margarity oraz zbrodni, którą kobieta musi rozwiązać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Taki wybór prowadzenia historii nie jest niczym szczególnie zaskakującym czy nowatorskim, zwłaszcza że wątki są wyraźnie od siebie oddzielone, dzięki czemu powieść nie jest szczególnie chaotyczna. Niestety, choć w trakcie lektury wyraźnie widać, że autorka dobrze przygotowała się do pisania książki pod względem merytorycznym, to chyba zabrakło jej i umiejętności, i dobrego pomysłu na całokształt, aby „Kości proroka” stały się naprawdę dobrą, pasjonującą lekturą.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-38-1024x683.png" alt="" class="wp-image-1642" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-38-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-38-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-38-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-38-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-38.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Te wątki historyczne nie mają odpowiedniej stylizacji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, styl wątków historycznych jest pozbawiony jakiejkolwiek stylizacji, przez co one same stają się – przynajmniej dla mnie – bardzo niewiarygodne. Jako osoba przyzwyczajona do tworzenia klimatu opowieści samym językiem najzwyczajniej w świecie nie potrafiłam uwierzyć w snute przez Grabowską historie. Być może nie dla każdego czytelnika będzie to wadą: zdaję sobie sprawę z tego, że są osoby, które tylko ten „współczesny” sposób pisania są w stanie w pełni przyswoić. Niestety, ja się do nich nie zaliczam.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jan Chrzciciel jest zbędny dla fabuły</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po drugie, wątek dotyczący Jana Chrzciciela nie ma praktycznie żadnego wpływu na fabułę, na dodatek jest też niezwykle nudny. W naszym kręgu kulturowym historia tej postaci jest doskonale znana i przytaczanie jej w tak obszerny i nic niewnoszący do powieści sposób najzwyczajniej w świecie nie jest niczym interesującym. Nieco lepiej wypada wątek dotyczący sekty bogumiłów, bo ta niekoniecznie znana czytelnikowi organizacja ma w sobie coś intrygującego, a ponadto faktycznie do wątku kryminalnego coś wnosi, jednak w dalszym ciągu zdecydowanie nie jest to wątek najwyższej klasy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kryminał nie jest wcale na pierwszym planie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po trzecie – wątek kryminalny często spychany jest na drugi plan, aby Margarita mogła porozmawiać sama ze sobą. Wtrącenia w pierwszoosobowej narracji, takie jak „Co o tym myślisz, Margarito”, są niezwykle irytujące, a naprawdę pojawiają się w tej historii co chwilę. Ponadto, jeśli bohaterka akurat ze sobą nie rozmawia, to prawdopodobnie wdaje się w niekoniecznie pasjonujący romans, przez co na samo śledztwo nie zostaje jej zbyt wiele czasu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mimo wszystko, tę książkę da się przeczytać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo dość dużej liczby wad „Kości proroka” da się przeczytać dość szybko i z pewnym zainteresowaniem. Styl Grabowskiej jest naprawdę prosty, dlatego jeśli ktoś nie wymaga wiele od lektury i w trakcie czytania nie próbuje jej analizować, istnieje możliwość, że powieść przypadnie mu do gustu. Zdecydowanie nie jest to jednak powieść najwyższych lotów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Widzę w „Kościach proroka” pasję. Widzę miłość Grabowskiej do bułgarskiej kultury i chęć zrobienia czegoś, co czytelnikowi naprawdę przypadnie do gustu. Niestety, dobre chęci to za mało: w tej opowieści brakuje interesującej historii, dobrego stylu i dogłębnej analizy symboliki, która jest elementem szczególnie zachęcającym do sięgnięcia po tę lekturę. Być może osobom, które nie lubią sensacji, cenią sobie bardzo prosty styl albo na co dzień czytają przede wszystkim niewymagające romanse, „Kości proroka” przypadną do gustu, jednak wszystkim innym raczej odradzam. Na rynku można znaleźć o wiele lepsze tytuły tego typu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Czego właściwie chcesz od swojej matki, Margarito? Odkąd pamiętasz, czepiasz się jej i czepiasz. Co ci takiego zrobiła? Hmm, zastanówmy się. Może to, że przerzucała mnie jak przedmiot z Bułgarii do Polski i z powrotem, bo tak jej akurat pasowało? Do trzeciego roku życia mieszkałam w Polsce, bo matka zakończyła pracę w Egipcie. Zresztą zakończyła ją w samą porę – urodziłam się dwa dni po jej przylocie do Polski. Dobrze, że nie na pustyni albo na pokładzie samolotu. To by było dopiero coś.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Kości proroka” Ałbeny Grabowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="658" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-658x1024.jpg" alt="Kości proroka" class="wp-image-1640" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-658x1024.jpg 658w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-193x300.jpg 193w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-768x1195.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-987x1536.jpg 987w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-300x467.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-850x1323.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26.jpg 1028w" sizes="auto, (max-width: 658px) 100vw, 658px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Kości proroka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Ałbena Grabowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;560</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;kryminał, sensacja</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Marginesy, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kosci-proroka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cesarzowa: O samotności wielkich  [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/cesarzowa-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/cesarzowa-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 May 2018 20:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Pearl S. Buck]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Muza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1469</guid>

					<description><![CDATA[„Cesarzowa” to powieść Pearl S. Buck opowiadająca o Tz'u Si, cesarzowej Chin, która zaczynała jako konkubina. Czy warto przeczytać tę powieść?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Cesarzowa” to kolejna powieść Pearl S. Buck, którą przeczytałam. Mam słabość do tego, jak ta noblistka pisała o Chinach i nie tylko. Czytałam tę historie w 2018 roku. Jak ją wówczas odebrałam i co pisałam bezpośrednio po lekturze? Sprawdź, czy to może być książka dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-14-1024x683.jpg" alt="Cesarzowa" class="wp-image-1471" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-14-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-14-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-14-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-14-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-14.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych książek Pearl S. Buck: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/23/ukryty-kwiat-recenzja/">„Ukryty kwiat”</a> | <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/05/18/peonia-recenzja-archiwum/">„</a></strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/05/18/peonia-recenzja-archiwum/">Peonia</a><strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/05/18/peonia-recenzja-archiwum/">”</a></strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Cesarzowa Tz’u Si  zaczynała jako konkubina</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zaczynała jako konkubina cesarza. Rezygnując z miłości, postanowiła wznieść się na sam szczyt dla swojego syna. Przez wiele lat rządziła Chinami, próbując poradzić sobie z ogarniętym rewolucją krajem. Cesarzowa Tz’u Si panowała w latach 1862–1908, a wychowana w jej kraju Pearl S. Buck stara się opowiedzieć jej historię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O Pearl S. Buck wspominam często: to autorka dla mnie dość wyjątkowa, bo mimo że tworzy coś, po co zwykle nie sięgam, to jej książki po prostu bardzo szanuję i naprawdę dobrze mi się je czyta. „Cesarzowa” nie jest wyjątkiem: to jej najobszerniejsza powieść, którą przeczytałam, i skłamałabym, mówiąc, że nie poczułam się przez nią wciągnięta.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest powieść o zwykłej dziewczynie: choć Tz’u Si pochodzi z niezbyt bogatego domu, szybko zyskuje taki autorytet, że przestaje być zwykłą, ludzką istotą. Jest w końcu matką następcy tronu, dziecka Syna Niebios.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Styl autorki staje na wysokości zadania</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jej działania na dworze obserwuje się niezwykle przyjemnie między innymi przez styl autorki. Pearl S. Buck prowadzi nas, pisząc w typowy dla siebie, stosunkowo kobiecy sposób. Jej narracja przypomina mi nieco książki Le Guin – stoi nieco z boku, jest obserwatorem, który nie wnika nazbyt głęboko w serca i dusze bohaterów, ale z drugiej strony robi to w stopniu wystarczającym, by czytelnik mógł wczuć się w ich sytuację.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dorastanie, dworskie intrygi i plany</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorka prowadzi nas przez dorastanie głównej bohaterki, jednocześnie pokazując dworskie intrygi i plany. Mam wrażenie, że przez to książka ma w sobie odrobinę klimatu typowego dla książek fantasy. Nie należy się jednak obawiać, że czytelnik w tych zagmatwanych planach się pogubi: mimo wszystko to powieść przede wszystkim o samotności kobiety będącej na szczycie, która między innymi z racji swojej płci nie może ufać nikomu na dworze. Tz’u Si to osoba bardzo inteligentna, często brutalna i porywcza, ale jednocześnie przez całe swoje życie niosąca w swoim sercu cierpienie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę dodać, że przez pierwsze kilkadziesiąt stron miałam wrażenie, że czytam&#8230; <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/12/rywalki-recenzja/">„Rywalki” Cass</a>, jednak w wersji dojrzałej, dobrze uargumentowanej i o wiele, wiele brutalniejszej (bo życie w końcu słodkie raczej nie jest): tak samo jak tam powieść zaczyna się od rywalizacji panien, które mają stać się konkubinami władcy, a później robią wszystko, aby zdobyć miano tej pierwszej, tej jedynej. Jeśli więc chcecie zobaczyć, jak „selekcja” swego czasu funkcjonowała, warto zapoznać się choćby z początkiem „Cesarzowej”.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-28-1024x683.jpg" alt="Cesarzowa" class="wp-image-1472" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-28-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-28-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-28-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-28-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-28.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Przemiany w Chinach na przełomie wieków</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak zawsze Pearl S. Buck nie zawodzi, jeśli chodzi o ukazanie mentalności Chińczyków: pokazuje przemiany, które zachodziły w ich kraju, oraz to, jak tamten naród na przełomie XIX i XX wieku odbierał białego człowieka: w ich oczach byli ludźmi źle wychowanymi i źle wykształconymi, zbliżonymi myślą i mową do barbarzyńców. A wydawać by się mogło, że to tylko my, Europejczycy i Amerykanie, możemy w ten sposób myśleć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Cesarzowa” to naprawdę dobra książka. Choć nie przyciąga wzroku najpiękniejszą okładką i choć raczej trudno znaleźć ją na półce Empiku, to tak jak po wiele innych powieści tej autorki, po prostu warto po nią sięgnąć. Pearl S. Buck polecam od dawna i raczej nie przestanę – twórczość tej noblistki naprawdę zasługuje na uwagę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Wdowa Matka patrzyła na Jehonalę z mimowolnym podziwem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Ostrzegam cię – powiedziała. – Ta dziewczyna ma nieposkromiony temperament. Widzę to w jej twarzy. Jest zbyt silna jak na kobietę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jest piękna – powiedział cesarz.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jehonala wciąż nie odwracała głowy. Słyszała głosy, nie widząc mówiących.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jakież znaczenie może mieć jej temperament? – pytał właśnie cesarz. – Przecież nie może kłócić się ze mną.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Cesarzowej” Pearl S. Buck.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="325" height="460" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-35.jpg" alt="Cesarzowa" class="wp-image-1470" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-35.jpg 325w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-35-212x300.jpg 212w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-35-300x425.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 325px) 100vw, 325px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Cesarzowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Pearl S. Buck</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:&nbsp;</strong>Krzysztof Schreyer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:&nbsp;</strong>496</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>literatura piękna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:&nbsp;</strong>Muza SA, Warszawa 2011</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/cesarzowa-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
