Kiedy w 2020 roku we współpracy z portalem Czytam Pierwszy zabierałam się za lekturę „Wcierki rtęciowe i obcęgi” nie sądziłam, że nie tylko aż tak mi się spodoba, ale też: że zostanie ze mną na dłużej. Ta krótka książka to naprawdę wyjątkowa lektura. Dlaczego? Dowiedz się więcej o tym wyjątkowym pamiętniku polskiej lekarki z międzywojnia, pracującej na wsi.

Poznaj więcej ciekawych pamiętników!
Wyjątkowe wspomnienia lekarki z polskiej wsi
Zaraz po studiach rozpoczęła praktykę na polskiej wsi i przez lata walczyła po równi z systemem zdrowia oraz z lokalnymi zabobonami. Zofia Karaś działała zawodowo w dwudziestoleciu międzywojennym, a w swoim pamiętniku opisywała co ciekawsze, zabawniejsze bądź bardziej emocjonujące chwile ze swojej pracy.
„Wcierki rtęciowe i obcęgi” opublikowane przez nieznanego mi wydawcę
„Wcierki rtęciowe i obcęgi” to pamiętnik wydany przez wcześniej nieznane mi Wydawnictwo Nawias. Nie dziwię się jednak, że trafiłam na nie dopiero teraz. Nie dość, że wygląda mi na stosunkowo nowe, to na dodatek jego książki – przynajmniej w chwili pisania tego tekstu – są dostępne jedynie na ich stronie. Jeśli więc ktoś przypadkiem nie zainteresuje się ich ofertą i nie odwiedzi ich własnej księgarni, nie natrafi na nie w żadnym z popularnych miejsc, w których sprzedaje się literaturę. A szkoda, bo ta niedługa książka to naprawdę ciekawy wycinek z polskiej historii, przedstawiony w przystępny sposób i na dodatek z pierwszej ręki.

Śmiech przez łzy i walka z ciemnotą
Zofia Karaś była osobą wykształconą. Miała wiedzę niedostępną mieszkańcom ówczesnej wsi. Nic więc dziwnego, że często załamywała ręce na widok kłód, które pod nogi rzucała jej zarówno mentalność lokalsów, jak i ówczesny system zdrowia. Sama nie zarabiała fortuny, pracując niemalże bez przerwy, a na dodatek niejeden raz przychodziło jej opłacać leczenie własnych pacjentów, bo ich po prostu nie było na to stać.
Mimo to nie brakowało jej poczucia humoru. „Wcierki rtęciowe i obcęgi” to książka pełna zabawnych porównań oraz ironii, chociaż należy dodać, że często jest to po prostu śmiech przez łzy. Czasem trudno reagować w inny sposób, mając wokół siebie tak wiele chorób i śmierci.
Mimo że to bardzo krótka książka (niecałe 150 stron), zawiera wyjątkowo dużo treści. Osoby piszące przed laty miały w swoim stylu coś, co pozwalało im unikać nadmiernego rozwlekania – i to jest cecha, którą bardzo sobie cenię. Na dodatek, choć autorka nie była z zawodu pisarką, w jej stylu widać pewne naturalne wyczucie, dzięki czemu jej wspomnienia przyswaja się po prostu znakomicie.
Lekka forma i drobny niedosyt
Dodatkowo to jeden z tych idealnych „autobusowych” tytułów. Stosunkowo duża czcionka, niewielki format oraz krótkie rozdziały sprawiają, że jeśli lubicie czytać w krótkich fragmentach albo macie na to czas tylko przez chwilkę w ciągu dnia, „Wcierki rtęciowe i obcęgi” powinny się u Was świetnie sprawdzić. Zwłaszcza że to lektura jednocześnie stosunkowo lekka (pod kątem stylu, a nie opisu chorób oraz sposobów leczenia) i pozwalająca liznąć czytelnikowi odrobinę polskiej historii.
Samo wydanie prezentuje się nienagannie, ale mam z nim pewien drobny problem. Wydawnictwo Nawias dodało jedynie krótką notkę o autorce, nie wspominając na przykład o tym, w jaki sposób straciła ona życie. Wydaje mi się, że w przypadku tego typu postaci przydałby się jakiś esej, który szerzej przedstawiłby lekarkę, jej życiorys i praktykę. To na pewno ubogaciłoby lekturę. Zwłaszcza że książka sama w sobie jest naprawdę krótka i dodanie kilku dodatkowych stron wcale by jej nie zaszkodziło. Przeciwnie!

Dobre serce i silna ręka
Mimo tej drobnej wady naprawdę polecam spróbować upolować ten tytuł każdemu, kto jest zainteresowany taką tematyką. Albo nawet nie: w końcu ze mnie ani żaden historyk, ani wielka fanka dwudziestolecia czy medycyny, a jednak naprawdę szczerze dobrze się przy tej lekturze bawiłam i mam wrażenie, że sporo z niej wyniosłam.
Przede wszystkim dlatego, że Zofia Karaś wydaje mi się po prostu taką dobrą, „swoją” kobietą: silną i inteligentną, która jednak nie zapomina o tym, że czasem trzeba po prostu pomóc innym. Nawet jeśli ta „pomoc” oznacza wejście w ich życie z butami – bo czasem najzwyczajniej w świecie nie ma innego wyjścia.

Tytuł: Wcierki rtęciowe i obcęgi
Autor: Zofia Karaś
Liczba stron: 144
Gatunek: pamiętnik
Wydanie: Nawias, 2020