Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

„Bez serca” Marissy Meyer to komercyjny retelling YA [recenzja]

Opublikowano 13 września, 2026

„Bez serca” Marissy Meyer to powieść, która łączy wiele popularnych i lubianych przez młode czytelniczki elementów: retelling, baśniowość, romans i element tragizmu. Co jednak sprawia, że protagonistka tej książki nie jest w pełni koherentnie wykreowaną postacią i dlaczego komercyjność historii sprawia, że nie może ona rozwinąż skrzydeł?

Spis treści:

Toggle
  • To Joker skradł jej sercer
  • „Bez serca” próbuje opowiedzieć historię Królowej Kier
  • Dla kogo jest powieść „Bez serca” Marissy Meyer?
  • Catherine nie jest koherentną postacią
  • Czy Król to naprawdę aż tak zła opcja? [Spoilery]
  • Ten drobny plot twist miał potenciał [Spoilery]
  • Gdzie tu jednak widać potencjał?
  • Catherine sama to na siebie sprowadziła [Spoilery]
  • Jak wydane jest  „Bez serca”?
  • Czy warto sięgnąć po tę powieść?
Bez serca Heartless - książka leży na blacie, widać okładkę

Sprawdź recenzje innych retellingów: „Koszmar w Nibylandii”  | „Alicja” | „Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu”


To Joker skradł jej sercer

Choć pochodzi z bohatej rodziny, Catherine woli piec słodkości znacznie bardziej, niż uczęszczać na bale. Gdy odkrywa, że znacznie starszy od niej Król Kier chce się jej oświadczyć, panikuje. Wówczas poznaje jego nowego Jokera, który szybko kradnie serce młodej dziewczyny.

„Bez serca” próbuje opowiedzieć historię Królowej Kier

„Bez serca. Heartless” to retelling „Alicji w Krainie Czarów”, a właściwie próba opowiedzenie historii czarnego charakteru obecnego w tej powieści. Ta historia Królwej Kier ma wyjaśnić czytelnikowi, dlaczego ta szalona kobieta zachowywała się tak, a nie inaczej. Tu jednak muszę zaznaczyć, że nie jestem w stanie ocenić tej historii po prostu retellingu. Nigdy nie poznałam w pełni historii o Alicjii w oryginale, toteż oceniać będę tę powieść przede wszystkim po prostu jako odrębne dzieło, trochę w oderwaniu od pierwowzroru. 

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zbliżenie na grzbiet

Dla kogo jest powieść „Bez serca” Marissy Meyer?

Warto tu zacząć od wyjaśnienia, z czym czytelnik ma tutaj doczynienia. Marissa Mayer zasłynęła z tego, że tworzy retellingi przeznaczone dla młodzieży. Jest to więc przede wszystkim komercyjne fantasy dla młodzieży, wpisujące się w jak najbardziej popularne trendy, które przy okazji zawiera pewną dawkę romansu.

I dlatego mam osobiście poczucie, że ta książka ma w sobie sporo ciekawych pomysłów i dobry potencjał, ale fakt, że jest tworzona z myślą o konkretnym targecie nie realizuje niektórych elementów tak dobrze, jakby mogła to robić.

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zbliżenie na grzbiet

Catherine nie jest koherentną postacią

Już sam początek jest dość naiwny. Catherine to bohaterka, która wychowała się wśród bogactwa i splendoru. Jednocześnie jej najwiekszym marzeniem jest otworzenie cukierni. To samo w sobie jest wizją, która mogłaby pasować do arystokratki. Romantyczna wizja obsługiwania klientów, picia z nimi herbatki, pieczenia wtedy, kiedy ma się na to ochotę itd. jak najbardziej pasowałoby mi do takiego charakteru. Jednak protagonistka myśli o tym, jak członkini klasy pracującej, a nie arystokratycznej. Ona chce się zmęczyć i jest gotowa na ciężką pracę.

Nie przystoi to więc do obrazu arystokratki. Catherine jest bohaterką pomiędzy, w moim odczuciu nie pisaną w sposób w pełni koherentny. Bo z jednej strony ma w sobie te momenty, w których faktycznie arystorkatką jest. Częściej jednak bywa członkinią klasy pracującej, zwykle nie rozumie też działania społeczeństwa, w którym została wychowana i sprawia wrażenie nieco „odklejonej”, a z drugiej strony Meyer próbuje ją budować jako pełnoprawną członkinię lokalnej szlachty. 

Jak najbardziej rozumiem, z czego wzięła się taka kreacja bohaterki. Młode czytelnczki muszą się z nią utożsamić. Jednocześnie w moim odczuciu nie jest to po prostu w pełni wiarygodne podejście. Moim zdaniem dużo lepszym wyjściem byłoby stworzenie Catherine jako bohaterki pochodzącej z rodziny pracującej, która awansowała, ale w dalszym ciągu rozumie ideę ciężkiej pracy; wówczas jej zamiłowanie do samodzielności i ciężkiej pracy byłoby lepiej uzasadnione. 

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zbliżenie na malowane brzegi

Czy Król to naprawdę aż tak zła opcja? [Spoilery]

Cała fabuła tej powieści kręci się wokół trójkąta miłosnego. Król, znacznie starszy od nastoleniej Catherine, chce poprosić ją o rękę. W tym samym czasie dziewczyna zakochuje się w jego błaźnie (dżokerze), Jesterze. Narracja jasno pokazuje, komu należy kibicować. Władca przed przedstawiany jako ten obleśny i nieprzyjemny. Jester to ten tajemniczy, ale jednocześnie radosny i bardzo sympatyczny człowiek, który sprawia, że Cahterine się uśmiecha i czuje się po prostu dobrze. Problem polega na tym, że po przyjrzeniu się sytuacji to Król jest tym, który jest względem Catherine bardziej sprawiedliwy.

Owszem, biorąc pod uwagę własną pozycję oraz charakter, po prostu nie wie, jak w odpowiedni sposób poprosić protagonistikę o rękę. Ale jest nią wyraźnie zauroczony i chce ją zadowolić; bardzo ceni sobie też jej wypieki. Jednak kiedy dostaje rady na temat tego, jak należy zdobywać serce kobiety, słucha się ich. Rozmawia z Catherine i szczerze mówiąc, sprawia wrażenie nawet otwartego na potencjelną odmowę. Protagonistka nie robi tego, przez wzgląd na swoją rodzinę i społeczne konwenanse, jednak Król od początku jest z nią po prostu szczery i mimo różnicy wieku naprawdę się stara.

Z kolei Jester od początku ukrywa coś przed Catherine. Choć wie, że dziewczyna nie może się z nim spotykać, wyciąga ją nocą poza dom rodzinny. Naraża ją na szwank reputacji i tak naprawdę początkowo cały czas ją okłamuje. Ponadto to on daje Królowi rady co do tego, jak zdobyć serce Catherine i wysyła jej mieszane sygnały. Owszem, ich intereakcje są ciekawsze niż te z Królem i dobrze się je obserwuje, jednak to on jest tym charakterem, na który należy uważać.

Przyznaję, w momencie, w którym Jester wyznaje Catherine swoją tajemniczę, przyznając się otwarcie do oszukiwania jej, a bohaterka wzamian tylko potwierdza swoją miłość, trochę opadły mi ręce. 

I tu widać więc to, że „Bez serca” jest książką wyraźnie pisaną pod pewien konkretny target. W końcu dla młodego odbiorcy to relacja poza prawem jest ciekawsza i wzbudzająca emocje; Catherine i Król to nie jest najbardziej pasjonująca para. 

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zdjęcie wklejki z przodu

Ten drobny plot twist miał potenciał [Spoilery]

Chyba najciekawszym elementem związanym z relacją Jestera oraz Catherine jest w tym wszystkim rola Szalonego Kapelusznika. Drobnym plot twistem w powieści jest bowiem fakt, że on sam był zauroczony w królewskim Jokerze, chociaż chyba nigdy mu tego nie zdradził. Autorka jednak nie ciągnie tego tematu dalej, a ta relacja wydaje mi się potencjalnie znacznie ciekawsza, niż romans Catherine z królewskim błaznem.

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zdjęcie łączenia kartek z grzbietem

Gdzie tu jednak widać potencjał?

Jak jednak wspominałam, „Bez serca” to książka, w której naprawdę widać pewien potencjał. Merisa Meyer potrafi kreować absurdalne sytuacje, lub też sceny, które są jedsnocześnie irracjonalne i ładne. Weźmy na przykład sam motyw z kapeluszami, który pojawia się na przestrzeni powieści, czy pierwsze spotkanie Catherine z Szalonym Kapelusznikiem. Motyw z tym, że sny bohaterki się urzeczywistniają również mógłby być ciekawym motywem przewodnim, podobnie jak absurdalne zasady związane z przedostaniem się do innych światów. Gdyby autorka skupiła się na takich elementach, a nie na samym romansie Catherine i Jestera ta powieść po prostu mogłaby być dużo lepsza.

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zdjęcie wklejki z tyłu

Catherine sama to na siebie sprowadziła [Spoilery]

Warto tu dodać, że Catherine to bohaterka, która trochę sama sprowadziła na siebie swój los. Gdyby słuchała zasad, wcale nie ostałaby się bez serca. Jednak to mimo wszystko nastolatka, która działa, słuchając emocji, a nie umysłu i zdrowego rozsądku. Przyznaję, dla mnie jako dorosłej czytelniczki, jest to nieco irytujące. Zwłaszcza że narracja naprawdę zdaje się chcieć wymusić na mnie sympatię w kierunku protgaotnistki. Czasem zaś przydałoby się, gdyby jednak posłuchała tych starszych i bardziej doświadczonych…

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zdjęcie galerii fanartów

Jak wydane jest  „Bez serca”?

Wydanie od wydawnictwa SQN robi wrażenie już w pierwszym momencie. To książka w twardej oprawie o kartonowej strukturze, z elementami połyskującej folii. Książka jest klejona, a nie szyta, ale jej brzegi zostały pomalowane we wzór róż.

Wewnątrz znajdują się dwie kolorowe wyklejki: z przodu i z tyłu różne. Przy początkach rozdziałów można znaleźć drobne, ozdobne elementy, a z tyłu książki znajdują się kartki na śliskim papierze. Na nich czytelnicy mogą znaleźć podpisane fanarty różnorodnych twórców. Jest to więc całkiem dobra opcja prezentowa. 

Bez serca Heartless - książka leży na blacie, zdjęcie tekstu

Czy warto sięgnąć po tę powieść?

To nie jest pierwsza powieść Marissy Meyer i to widać. Znam też inne jej książki i jak najbardziej, zgadzam się co do tego, że to sprawna autorka. Jej targetem jest jednak młodzież, a do pisania swoich retellingów podchodzi raczej w sposób mocno komercyjny. Dlatego też jeśli ktoś szuka właśnie tego typu powieści, która jest przeznaczona dla młodzieży i łączy romans z pewnym absurdem to wydaje mi się, że nie będzie to wcale zły wybór lektury. Jednak osoby poszukujące czegoś bardziej unikatowego mogą poszukać szczęścia gdzieś incziej.


Bez serca Heartless - okładka przedstawiająca kobietę z wyrwanym sercem

Tytuł: Bez serca. Heartless

Autor: Marissa Meyer

Tłumaczenie: Barbara Kardel-Piątkowska

Liczba stron: 600

Gatunek: retelling, romantasy

Wydanie: SQN, 2025

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, literatura młodzieżowa, Marissa Meyer, retellingi i baśnie, romantasy, Wydawnictwo SQN

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Bez serca” Marissy Meyer to komercyjny retelling YA [recenzja]
  • „Kupcy i ich żywostatki” jeszcze w tym roku!
  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]
  • Jakim rodzajem horroru są „Potwory północnoamerykańskich jezior” Nathana Ballingurda? [recenzja]
  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme