„Prorok” to zakończenie „Opowieści piasków” Piskorskiego, jego debiutanckiego cyklu high fantasy. Jak oceniłam tę powieść w 2021 roku? Sprawdź recenzje i dowiedz się, czy warto poszukać jej w antykwariacie!

Sprawdź inne części z cyklu „Opowieści piasków”: „Wygnaniec” | „Najemnik”
Powrót do Tel’Halik
Po długiej wędrówce i usilnych poszukiwaniach prawdy Kashim Al.’Shannag w końcu podejmuje decyzję o powrocie do swojego ojczystego miasta. Przywrócenie w nim dawnego porządku może się jednak okazać zadaniem przerastającym możliwości garstki zbrojnych, którzy towarzyszą mu w drodze do Tel’Halik.
„Prorok” to zwieńczenie debiutanckiej trylogii
Po dłuższym czasie w końcu to zrobiłam: zakończyłam swoją przygodę z „Opowieściami piasków” Krzysztofa Piskorskiego. „Prorok” stanowi domknięcie tej trylogii, która była zresztą debiutanckim cyklem autora i która – jak na debiut – wypada naprawdę korzystnie na tle innych książek z tego gatunku.
Ani „Prorok”, ani pozostałe odsłony serii nie są wprawdzie moimi „książkami życia”, ale bez wątpienia mamy tu do czynienia z porządnie skonstruowanym, klasycznym high fantasy czerpiącym garściami z arabskich klimatów. Powiedziałabym, że to historia o dość „tolkienowskim” zabarwieniu. Piskorski nie skupia się przesadnie na psychologii pojedynczego bohatera, woląc opowiadać o wielkich, doniosłych wydarzeniach. Choć nie wchodzi w relacje międzyludzkie tak głęboko, jak bym tego oczekiwała, robi to jednak znacznie lepiej niż sam Tolkien we „Władcy Pierścieni”.
Piskorski dobrze stylizuje język
Piskorski wykazuje się także zaskakującą naturalnością w operowaniu językiem. Styl „Proroka” jest mocno stylizowany, lecz nie na tyle, by utrudniać zrozumienie fabuły. Powieść czyta się niezwykle płynnie, a drobne, żartobliwe wtrącenia od samego autora zdradzają dużą świadomość językową – zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że to jedna z jego pierwszych książek. Styl ten w żaden sposób nie wybija czytelnika z rytmu, co zdarzało mi się na przykład podczas lektury „Viriona. Zamku” Andrzeja Ziemiańskiego.
Zresztą, choć Ziemiański ma na swoim koncie znacznie więcej publikacji niż Piskorski (chyba?), to już w okresie wydawania „Opowieści piasków” Piskorski dysponował o wiele lepszym warsztatem. W oczy rzuca się również ogrom pracy włożony w poszukiwanie źródeł oraz wyciąganie autentycznych detali z przeszłości realnego świata, które doskonale współgrają z wykreowanym uniwersum. Nie mogę tego ukrywać: uważam całość za naprawdę solidną historię, mimo dostrzegalnych mankamentów.

Może przydałoby się nieco więcej…?
W trakcie lektury uświadomiłam sobie przy okazji, że polscy pisarze bardzo upodobali sobie motyw bóstw oraz zabaw nadludzkich istot ludzkimi losami. Ten wątek pojawia się i tutaj, przywodząc mi na myśl (powstałe co prawda później) „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Oczywiście to zupełnie inny świat i odmienne cele fabularne, ale samo przenikanie się sfery niebiańskiej z ludzką budzi bardzo wyraźne skojarzenia.
Osobiste preferencje podpowiadają mi, jak zwykle przy tego typu historiach, że przydałoby się tu nieco więcej „mięsa”. Chciałabym, aby bohaterowie wyraźniej pokazali, że naprawdę przeżywają emocje, że są autentycznymi przyjaciółmi bądź zażartymi wrogami, a ich sukcesy i porażki niosą ze sobą prawdziwy ciężar. Wtedy ta opowieść stałaby się pełniejsza – zwłaszcza że wiem, iż w późniejszych książkach Piskorski radzi sobie z tym aspektem znakomicie. Rozumiem jednak, że autor po prostu świadomie wybrał taką konwencję. Nie jest to zły wybór – po prostu nie do końca mój.
Klasyczna przygoda high fantasy
Jeśli szukacie stosunkowo lekkiej, lecz traktowanej poważnie przygodowej fantastyki o unikatowym klimacie, nie wahajcie się poszukać – choćby i na rynku wtórnym – „Opowieści piasków” wraz z „Prorokiem”. Mimo wszystko na naszym rynku nie ma aż tak wielu dopracowanych pozycji high fantasy, dlatego ta historia bez wątpienia zasługuje na uwagę.

Tytuł: Prorok
Tytuł serii: Opowieści piasków
Numer tomu: 3
Autor: Krzysztof Piskorski
Liczba stron: 307
Gatunek: high fantasy
Wydanie: Runa, Warszawa 2007
1 thought on “Prorok: zwieńczenie trylogii high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]”