Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Znajdź mnie: W poszukiwaniu chwil z tamtego lata [recenzja] [archiwum]

Posted on 27 listopada, 2019

„Znajdź mnie” to tytuł, który powstał po sukcesie filmowym poprzedniej książki autora z cyku, mimo że była ona w pełni zamkniętą opowieścią. Czy warto zapoznać się z kontynuacją? Jak ją odebrałam? Sprawdź, co o niej napisałam w recenzji stworzonej we współpracy z portalem Czytam Pierwszy!

Znajdź mnie

Recenzje innych książek z tego cyklu: „Tamte dni, tamte noce”


Table of Contents

Toggle
  • Ten romans zakończył się lata temu
  • „Znajdź mnie” to zbędna kontynuacja
  • Zaczęło się raczej pozytywnie
  • Coś tu się zmieniło
  • Gdyby to nie była kontynuacja…

Ten romans zakończył się lata temu

Letni romans między Elio a Oliverem zakończył się lata temu. Mimo tego odcisnął piętno na dalszym życiu dwójki mężczyzn, którzy bezustannie wracają do wspomnień tamtego czasu.

„Znajdź mnie” to zbędna kontynuacja

„Tamte dni, tamte noce” to książka kompletna. Opowiada o letnim romansie, który, jak takowe mają w zwyczaju, kończy się wraz ze zbliżającą się jesienią. Po jego zakończeniu Aciman przedstawia jednak czytelnikowi, co działo się z bohaterami po latach i naprawdę nie widziałam dla „Znajdź mnie” możliwości na dobrą kontynuację. Bo i po co dopowiadać do czegoś, co właściwie opowiedziało nam całe życia bohaterów?

Sam autor nie był przekonany do kontynuacji, uznając, że aby ją napisać, najpierw musi mieć fabułę. Popularność filmu na bazie jego dzieła sprawiła chyba, że się ugiął… i tak Andre Aciman oddał w ręce czytelników „Znajdź mnie”. Powieść, którą – szczerze przyznam – dość trudno mi ocenić. Od razu jednak uprzedzę, że piać z zachwytu nad tą powieścią nie zamierzam.

Zaczęło się raczej pozytywnie

Początek „Znajdź mnie” pozytywnie mnie zaskoczył. Okazało się, że autor nie skupia się na Elio, a przedstawia nam jego ojca (niekoniecznie w oczywisty sposób). Po latach, w pociągu, od razu wciągając czytelnika w ciekawą i dynamiczną wymianę zdań pomiędzy Samuelem, a poznaną przez niego dziewczyną. Wprawdzie kilka pierwszych scen wydało mi się dość umownych i symbolicznych, ale jednocześnie w zderzeniu tych dwóch charakterów było coś faktycznie przyciągającego. Im dalej w las, tym było jednak gorzej.

Już w „Tamtych dniach, tamtych nocach” autor pokazywał swoje oczytanie. Tam to był jednak sympatyczny dodatek do bardzo konkretnej historii, którą Aciman chciał opowiedzieć. W tym przypadku nawiązania do muzyki czy literatury są wręcz przytłaczające, szczególnie, że właściwie nie dostajemy żadnej konkretnej fabuły. „Znajdź mnie” to właściwie cztery odrębne opowiadania, które łączą bohaterowie. Każde z nich opowiada o nieco innej miłości i nieco innych problemach, ale przy tym jest tak przepakowane nawiązaniami kulturalnymi, że jeśli nie zna się tej samej literatury, co autor (ja niestety, nie znam), to połowa tekstu może sprawiać „bucowate” wrażenie.

Coś tu się zmieniło

Zwłaszcza, jeśli dodamy do tego umowność całej powieści. „Tamte dni, tamte noce” były książką napisaną niezwykle delikatnie i z wyczuciem, skupiając się na przeżyciach wewnętrznych bohatera. Bez nadmiaru dialogów, ze sporym chaosem, jeśli chodzi o chronologię zdarzeń. Ze stosunkowo powolnym budowaniem relacji. W przypadku „Znajdź mnie” postacie znają się dzień i już są w sobie zakochane po wsze czasy; zachowują się, jakby wiedziały o sobie wszystko.

Skupiamy się też – jak już wspomniałam – na dialogach, które z czasem przynajmniej mnie zaczęły męczyć. Mimo więc, że w dalszym ciągu potrafią być błyskotliwe, to sama nie potrafiłam się tym cieszyć. Ponadto „Znajdź mnie” zdecydowanie nie przemawia do mnie na poziomie personalnym. Dwa z przedstawionych romansów to romanse z osobami o dużej różnicy wieku, z którymi nieszczególnie jestem się w stanie utożsamić, trzeci po prostu mnie nudził, a zakończenie… cóż, po tym, co książka zafundowała mi wcześniej po prostu mnie nie zainteresowało.

Gdyby to nie była kontynuacja…

Odnoszę wrażenie, że „Znajdź mnie” miałoby o wiele większą moc, gdyby nie było kontynuacją. Gdyby autor napisał zupełnie odrębne opowiadania, które przez swój target miałyby trafić do osób szukających symboliczno-sensualnego podejścia do romansu, to myślę, że grono czytelników takiej literatury byłoby w pełni zadowolone. Jako kontynuacja „Tamtych dni, tamtych nocy” ta powieść jest jednak (niestety) absolutnie niepotrzebna.


– On kocha tego psa bardziej niż mnie – powiedziała.

– Nie kocham tego psa bardziej niż ciebie. Psa po prostu łatwiej jest kochać.

– Dla mnie zbyt wyrafinowane, tato – odparła.

Powiedzieć, że go potem pocałowała, to mało: nadal trzymając w obu rękach pakunki, przywarła do niego całym ciałem, całując w oba policzki. Przypuszczalnie tak właśnie go kochała: wściekle, bez żadnych zahamowań.

Fragment powieści „Znajdź mnie” Andre Acimana


Znajdź mnie

Tytuł: Znajdź mnie

Tytuł serii: Tamte dni, tamte noce

Numer tomu: 2

Autor: Andre Aciman

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń

Liczba stron: 320

Gatunek: romans

Wydanie: Poradnia K, Warszawa 2019

1 thought on “Znajdź mnie: W poszukiwaniu chwil z tamtego lata [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Tamte dni, tamte noce: (Nie)zwyczajny wakacyjny romans [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • 451⁰ Fahrenheita: Gdyby historia kultury masowej poszła jednak innym torem [recenzja] [archiwum]
  • Złota Karta: Kosik i jego literatura dziecięca [recenzja] [archiwum]
  • Gry Nemezis: Koniec pomysłów na dalszą fabułę? [recenzja] [archiwum]
  • List Pożegnalny: Gazetowe opowiadania i wspomnienie Janusza A. Zajdla [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme