Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Seryjni Mordercy: FAQ na temat zbrodniarzy [recenzja] [archiwum]

Posted on 1 maja, 2020

„Seryjni mordercy” to książka, którą przeczytałam w 2020 roku w ramach współpracy z wydawnictwem Muza. Przeżywałam wtedy krótką fascynację historiami true crime. Jak podobała mi się ta książka i czy dalej warto się z nią zapoznać? Sprawdź recenzję!

Spis treści:

Toggle
  • Przerażają i fascynują
  • „Seryjni mordercy” to kompendium wiedzy, czy zbiór ciekawostek?
  • Czy ta książka jest wiarygodna?
  • Jak została napisana książka „Seryjni mordercy”?
  • Dla kogo jest ta książka?
Seryjni mordercy książka true crime recenzja

Dowiedz się więcej o fabularnych książkach kryminalnych!


Przerażają i fascynują

Wstrząsające zbrodnie seryjnych morderców od lat na równi przerażają i fascynują. Kim są ci przestępcy? W jaki sposób dobierają swoje ofiary i dlaczego to robią? Czy w ogóle istnieje możliwość, aby się przed nimi uchronić?

„Seryjni mordercy” to kompendium wiedzy, czy zbiór ciekawostek?

Gdy zaczynałam myśleć o tym, co napiszę o „Seryjnych mordercach”, pierwsze, co przychodziło mi do głowy, to określenie tej pozycji mianem „klozetowego czytadła”. Zupełnie na poważnie: jeśli czytacie w toalecie, to ten tytuł może Wam się całkiem nieźle sprawdzić, bo forma książki pani Kaminsky wydaje się ku temu wręcz idealna. Czy jednak jest to dobra pozycja? Wydaje mi się, że nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, czego akurat szukacie.

Zacznijmy więc od tego, czego sama się spodziewałam. Biorąc w ręce „Seryjnych morderców”, liczyłam na pewne kompendium wiedzy – na analizy konkretnych spraw, przypadków i statystyk oraz na rzeczową wiedzę, która będzie stosunkowo unikatowa i której nie znajdę ot tak po wejściu do sieci.

Dostałam jednak coś zgoła innego. Powieść ma formę pytań na tematy powiązane z seryjnymi mordercami oraz odpowiedzi na nie. Te zaś nie są szczególnie długie – mają zwykle po 2–3 strony, jeśli nie mniej. Dzięki temu to książka, która może nadać się dla osoby nieco zainteresowanej tematem, ale nieszczególnie mającej czas na długie posiedzenia przy lekturze. To swoisty zbiór ciekawostek, niepogłębiający szczególnie problemu.

Zwłaszcza że autorka często zakłada, iż czytelnik dobrze zna najpopularniejsze sprawy związane z tytułowymi zbrodniarzami. Nie wyjaśnia więc np. detali historii Teda Bundy’ego, uznając je za oczywiste. Przyznam, że sama musiałam sobie przypomnieć, kim ten pan był, bo choć swego czasu o nim czytałam, to z czasem wiedza najzwyczajniej w świecie mi umknęła. Było to nieco przykre odkrycie, tym bardziej że całość zaczynała się całkiem dobrze. Autorka rozpoczęła od wyjaśnienia definicji tego zjawiska i podania pewnych statystyk oraz danych kluczowych dla dobrego omówienia tematu. Tyle tylko, że w kolejnej części zbytnio skupiła się na ciekawostkach, a za mało na analizie samych spraw.

Seryjni mordercy książka true crime recenzja

Czy ta książka jest wiarygodna?

Kolejną rzeczą, która zwróciła moją uwagę, był brak przypisów. Co prawda w tekście często pojawiają się odwołania do jakichś filmów, seriali czy książek, ale wolałabym jednak, aby autorka w przypisach precyzyjnie oznaczyła, od kogo i skąd czerpie daną wiedzę. Gdy zaś zerkniemy do bibliografii, zaatakuje nas ogrom linków. Oczywiście pozycje książkowe również się tam znajdują, jednak wydaje mi się, że stanowią znaczną mniejszość.

Jeśli liczycie też na zdjęcia, ilustracje czy wykresy – tego po prostu tu nie ma. Ta książka to po prostu pytania i odpowiedzi pozbawione jakiejkolwiek oprawy graficznej. Jest to do pewnego stopnia zrozumiałe, bo takie dodatki zwiększyłyby cenę druku. Osobiście jednak, gdy słucham o sprawach kryminalnych, wolę móc przy okazji zobaczyć zdjęcie sprawcy czy miejsc, w których doszło do zbrodni. Dlatego też, mając do wyboru tego typu publikację a artykuł w sieci, prędzej wybiorę to drugie.

Jak została napisana książka „Seryjni mordercy”?

Samo czytanie jest raczej szybkie. Autorka napisała książkę lekkim i prostym do przyswojenia językiem. Czasem odnosiłam wrażenie, że jest on zbyt bezosobowy – że brakuje mi jakiegoś odautorskiego komentarza czy większej empatii. Jednocześnie wyraźnie widać, że tekst ma interesować, a być może nawet szokować. Te dwa elementy połączone ze sobą potrafiły wzbudzić we mnie pewien dysonans, choć nie na tyle mocny, abym porzuciła czytanie.

Poza tym muszę dodać, że… nie mam pojęcia, kim jest sama autorka. Nie znalazłam takiej informacji wewnątrz książki, mam też trudność z wygrzebaniem tego z sieci. Dlatego trudno mi powiedzieć, do jakiego stopnia mogę w ogóle ufać przedstawionym przez nią informacjom. Wydaje mi się, że w przypadku takich pozycji dobrze wiedzieć, za czyj tekst się bierzemy. To zbyt wrażliwy temat, by przed lekturą nie wiedzieć, jaką wiedzę i podejście ma sam autor.

Seryjni mordercy książka true crime recenzja

Dla kogo jest ta książka?

Jeśli chcecie po ten tytuł sięgnąć, zastanówcie się, czego szukacie. Jeśli jesteście zainteresowani tą tematyką i szukacie czegoś lekkiego oraz mocno rozrywkowego – ta lektura może się sprawdzić. Powinna zdać egzamin także jako książka do komunikacji miejskiej na krótkich dystansach lub przerywnik pomiędzy innymi pozycjami. Jeśli jednak zależy Wam na głębszej analizie tego, kim jest seryjny morderca, czy na dokładnym omówieniu spraw – tutaj tego raczej nie znajdziecie.


Gdy linią obrony jest niepoczytalność oskarżonego, ten przyznaje się do zarzucanych mu czynów, twierdząc jednak zarazem, że nie może być uznany za winnego z uwagi na chorobę psychiczną. W wielu systemach prawnych, by uniknąć odpowiedzialności karnej, zasłaniając się niepoczytalnością, oskarżony musi wykazać, że nie mógł wiedzieć, czego się dopuszcza ani że było złe to, co robił. Jest to wymóg bardzo trudny do spełnienia nawet wtedy, gdy oskarżony cierpi na klinicznie zdiagnozowaną chorobę psychiczną. Tym samym taka linia obrony rzadko okazuje się skuteczna.

Fragment „Seryjnych morderców” Michelle Kaminsky


Seryjni mordercy książka true crime recenzja

Tytuł: Seryjni mordercy

Autor: Michelle Kaminsky

Tłumaczenie: Stanisław Bończyk

Liczba stron: 370

Gatunek: literatura faktu

Wydanie: Muza, Warszawa 2020

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Najemnik: Kashim w podróży ku zielonym krainom [recenzja] [archiwum]
  • Seryjni Mordercy: FAQ na temat zbrodniarzy [recenzja] [archiwum]
  • Feniks: Antologia o pierwszym kontakcie (i nie tylko) [recenzja] [archiwum]
  • Bogowie muszą być szaleni: Kolorowa oprawa „Dory” i średniej klasy wnętrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme