„Przeciąg w drzwiach” to kontynuacja amerykańskiego SF dla dzieci, które napisała Madeleine L’Engle. Zapoznałam się z nią w 2020 roku. Jak podobała mi się ta książka? Sprawdź, dlaczego moim zdaniem ta seria nie do końca przyjęła się na polskim rynku.

Poznaj recenzje innych książek z cyklu „Kwintet czasu”: „Pułapka czasu”
Wracam do świata L’Engle trochę bez entuzjazmu
Charles Wallace jest przekonany, że w ogródku zadomowił się smok. Gdy jego siostra Meg oraz ich przyjaciel Calvin wyruszają sprawdzić, co to za stwór, okazuje się on cherubinem, który przybył na Ziemię wraz z Nauczycielem. Ich zadaniem jest pomoc trójce młodych ludzi: Charles Wallace jest ciężko chory i tylko Meg może uratować sześciolatka.
Gdy oceniałam „Pułapkę czasu”, trochę ubolewałam nad jej niskimi ocenami. Kontynuacja powieści Madeleine L’Engle okazała się jednak w moim odczuciu nieco słabsza. Bo choć porusza właściwie te same tematy, robi to w sposób, który nie do końca przypadł mi do gustu.
„Przeciąg w drzwiach” ma słabiej nakreślone relacje
Podobnie jak tom pierwszy, tak i ta powieść nie należy do szczególnie nowych. Ukazała się dziesięć lat po pierwszej części, co oznacza, że ma już niemal pięćdziesiąt lat. To ponownie sprawia, że sposób prowadzenia narracji jest specyficzny, choć tym razem irytował mnie nieco bardziej. Brakowało mi w tej niedługiej książce budowania relacji między postaciami. Meg i Calvin są w sobie co najmniej zauroczeni od poprzedniego tomu, ale w tekście pojawia się to jedynie gdzieś w tle.
Charles Wallace również ma niby bardzo bliską więź z siostrą, ale ponownie – dowiadujemy się o tym głównie z pojedynczych zdań w narracji, a nie z opisów konkretnych scen. Rozumiem, że to powieść dla młodszych czytelników i nie może być zbyt długa, ale jednak bardzo mi tego brakowało.
Zwłaszcza że w przypadku tej części bohaterowie drugoplanowi nie są szczególnie interesujący. Tak jak w „Pułapce czasu”, tak i tu postacie dostają przewodników po świecie… choć są oni ciekawym konceptem, trudno nazwać ich fascynującymi postaciami.
Ponadto Meg w końcu zaczęła mnie irytować. W pierwszym tomie była niepewna siebie i nieco marudna, ale przeszła pewną drogę i przynajmniej w teorii zrozumiała, że stać ją na więcej. W „Przeciągu w drzwiach” wygląda jednak na to, że dziewczynka niczego się nie nauczyła – zachowuje się tak samo, a momentami nawet gorzej.

Ta książka jest trochę toporna i udziwniona
Wiedza i moralność, które autorka chce przekazać dzieciom przez tę historię, są przedstawiane w sposób dość toporny. Cały wątek z chorobą Charlesa mógłby być bardzo cenny, ale Madeleine L’Engle wymyśla własną dolegliwość dla chłopca, a ostateczny morał niewiele wnosi. Całość skupia się na przekazie, że miłość pokonuje wszelakie zło – a przecież wszyscy wiemy, że z chorobami w rzeczywistości tak to nie działa.
Chyba cenniejszy jest wątek związany z akceptacją i kochaniem ludzi, za którymi się nie przepada, ale i on wypada jakoś mistycznie, dziwnie oraz nudnawo. Chyba jedna czwarta powieści zajmuje opis Meg, która (narzekając, rzecz jasna) próbuje zrozumieć, jak ma zacząć żywić pozytywne emocje do bardzo nielubianego szkolnego nauczyciela. Na tym etapie zaczęłam powoli tracić zainteresowanie książką.
Nie jestem też fanką motywu podróży w głąb ludzkiego ciała, a autorka przedstawia go w sposób zdecydowanie zbyt udziwniony i po prostu nie dla mnie.
Piękne wydanie i klasyka, do której raczek nie wrócę
„Przeciąg w drzwiach” to ślicznie wydana powieść, dlatego na fakt jej posiadania nie mam zamiaru narzekać. Jest to również książka dość znana w Stanach Zjednoczonych i uznawana tam za klasykę literatury dziecięco-młodzieżowej, więc z pewnością warto ją znać. Zwłaszcza że zawiera urocze elementy i jest na tyle krótka, że nie zajmuje wiele czasu.
Sama wolę jednak zostać myślami przy tomie pierwszym, a drugi po prostu mieć na półce. Nie sądzę, bym do tej powieści L’Engle miała jeszcze kiedyś wrócić z szczególną chęcią.

Tytuł: Przeciąg w drzwiach
Tytuł serii: Kwintet czasu
Numer tomu: 2
Autor: Madeleine L’Engle
Tłumaczenie: Anna Reszka
Liczba stron: 240
Gatunek: SF dla dzieci
Wydanie: Mag, 2018