Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Banda szalonych obozowiczów: typowa powieść dla młodszych nastolatków [recenzja] [archiwum]

Posted on 8 lipca, 2021

„Banda szalonych obozowiczów” to książka Marii Krasowskiej, którą przeczytałam we współpracy z portalem Czytam Pierwszy w 2021 roku. Ta młodzieżowa powieść to kolejny tom cyklu młodzieżowego z duchami. Jak podobała mi się książka wydana przez SQN?

Spis treści:

Toggle
  • Danny na amerykańskim obozie
  • Pierwszy tom wspominam bardzo dobrze
  • Czy „Banda szalonych obozowiczów” jest lepsza od pierwszej części?
  • Tym razem to nie jest banda duchów
  • Jak napisana jest powieść?
  • Dla młodzieży: jest OK
Banda szalonych obozowiczów Marria Krasowska - książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych książek o Danny’m: Banda niematerialnych szaleńców


Danny na amerykańskim obozie

Danny spędził ostatnie pół roku na Saharze, z dala od swojej dziewczyny i z ograniczonym dostępem do prądu. Dlatego gdy zbliżają się wakacje, jego rodzice postanawiają wysłać go na obóz do USA. Tam wraz z przyjaciółmi odkrywa, że na wyznaczonym im terenie dzieje się coś nietypowego. Czyżby to był duch?

Pierwszy tom wspominam bardzo dobrze

Gdy w moje ręce trafiła „Banda niematerialnych szaleńców”, byłam zaskoczona tym, jak porządnie napisana jest książka Marii Krasowskiej. Kojarząc ją odrobinkę z sieci, nie spodziewałam się, że stworzy tak konkretnie rozpisaną powieść dla młodszej młodzieży. Nie był to w żadnym razie tytuł ponadczasowy czy w jakikolwiek sposób wyjątkowy, ale bez wątpienia była to po prostu przyjemna rozrywka, którą spokojnie mogłam polecać młodszym czytelnikom. Dlatego drugi tom z cyklu, czyli „Bandę szalonych obozowiczów”, także postanowiłam sprawdzić.

Czy „Banda szalonych obozowiczów” jest lepsza od pierwszej części?

Odnoszę wrażenie, że właściwie obydwie te książki są napisane na bardzo podobnym poziomie. Być może jedynie tutaj jest nieco mniej magii jako takiej. Pierwsza połowa tejże „Bandy…” to właściwie opis codzienności bohaterów, którzy cieszą się latem. Biorą udział w różnych aktywnościach, zajmują domki na obozie, kłócą się, robią sobie psikusy – ot, wakacyjna sielanka, w którą wielu młodszych czytelników właściwie od razu wsiąknie. Przyznaję jednak – dla mnie to jednak było trochę za mało. Nie do końca interesują mnie takie perypetie, ale nie ma się co oszukiwać, nie ja jestem targetem tej powieści.

Tym razem to nie jest banda duchów

Gdy zaczyna się już akcja, to – jak w takich książkach często bywa – trwa już do końca. Jest dość schematycznie i przewidywalnie, choć podoba mi się to, że autorka postanowiła odwrócić sytuację z tomu pierwszego. Tam „bandą” byli nieumarli, tutaj nacisk położony jest raczej na dzieciaki. Przy tym nie jestem w stanie powiedzieć, która z tych dwóch książek jest lepsza. Mam wrażenie, że przy pierwszej części bawiłam się lepiej, ale mogło to po prostu wynikać z momentu, w którym się za nią zabrałam, albo może z bardziej dopasowanym do mnie tematem.

Banda szalonych obozowiczów Marria Krasowska - otwarta książka leży na blacie

Jak napisana jest powieść?

Styl Krasowskiej, jak na powieść dla młodzieży, jest po prostu w porządku. Lekki, może czasem nieco infantylny, ale nie rażąco. Książkę czyta się płynnie, choć przyznaję, że prolog osadzony w XVII wieku jest napisany kompletnie antyklimatycznie. Stylem nie różni się wcale od pozostałej części powieści, postacie tam występujące zachowują się i myślą zupełnie współcześnie, a ja akurat chwilę przed przeczytaniem go skończyłam świetną „Krawędź czasu” Piskorskiego, więc przeskok z mocno stylizowanej powieści do napisanej w sposób aż tak prosty był dość miażdżący. Ale to książka dla młodzieży – ona tam ma po prostu być.

Właściwie to, co zmieniłabym chyba w fabule, to pobawiłabym się z samym prologiem. Moim zdaniem zdradza on czytelnikowi zbyt dużo na zbyt wczesnym etapie. Swobodnie mógłby funkcjonować np. jako miniwątek pojawiający się co kilka rozdziałów.

Dla młodzieży: jest OK

„Banda szalonych obozowiczów” to kolejna porządna powieść dla młodzieży Krasowskiej. Nie wybitna, bardzo mocno klasyczna i sięgająca po znane tropy, ale taka, przy której młodszy czytelnik powinien dobrze się bawić. Nie jest przy tym przesycona romansem, ma lekki, wakacyjny klimat i – co też istotne – zdaje się nie być szkodliwa. Polecam, jeśli szukacie czegoś takiego dla siebie bądź na prezent dla kogoś bliskiego, aczkolwiek sama do tej konkretnej historii prawie na pewno nie wrócę.


Banda szalonych obozowiczów Marria Krasowska - okładka książki, dzieci siedzą przy ognisku, w tle drewniane chaty i las. Z ogniska wychodzi duch z wąsami i kapeluszem

Tytuł: Banda niematerialnych szaleńców

Cykl: Danny Moon

Tom: 1

Autor: Maria Krasowska

Liczba stron: 384

Gatunek: urban fantasy

Wydanie: SQN, Kraków 2018

3 thoughts on “Banda szalonych obozowiczów: typowa powieść dla młodszych nastolatków [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Banda niematerialnych szaleńców: Duchy w młodzieżowej konwencji [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Denat wieczorową porą: bardziej obyczaj, niż kryminał Christie [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  3. Pingback: Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme