Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Zgromadzenie cieni: przyjemna rozrywka, ale… [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 4 stycznia, 2023

„Zgromadzenie cieni” Schwab to kontynuacja cyklu, w którym ważną rolę odgrywa Londyn. Sprawdź, jak odebrałam tę dość młodzieżową powieść fantasy i jak pisałam o niej w 2023 roku.

Spis treści:

Toggle
  • Lila trafia na statek Alucarda
  • To była przepaść
  • „Zgromadzenie cieni” ma trochę problemów
  • Co mnie wciągnęło?
Zgromadzenie cieni książka leży na dworze

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Odcienie magii”: „Mroczniejszy odcień magii”


Lila trafia na statek Alucarda


Lila rozstaje się w Kellem i tak trafia na statek dowodzony przez charyzmatycznego kapitana, Alucarda. W tym czasie jej przyjaciel wraz z bratem szykują się do magicznego turnieju, który rozegra się w stolicy ich królestwa.

To była przepaść

Po „Zgromadzenie cieni” Schwab sięgnęłam zaraz po zbiorze opowiadań „Światy Dantego” Anny Kańtoch. Początkowo czułam, jakbym wpadła w przepaść. Chwilę wcześniej czytałam coś tak dobrze napisanego, że kilka słów wystarczało, abym miała ciarki, a tu nagle dostaje książkę napisaną prostym (jeśli nie prostackim) językiem, która wchodzi jak czytadło bez najmniejszych emocji, która sięga po najbardziej typowe schematy i ogółem ma wiele problemów typowych dla literatury młodzieżowej, którą się obecnie wydaje.

Ostatecznie jednak udało mi się wciągnąć i koniec końców, była to całkiem przyjemna przygoda, niemniej w dalszym ciągu traktowana raczej jak czytadło, niż fantastyka wyższych lotów. V. E. Schwab ma parę dobrych pomysłów, ale mimo wszystko daleko jej do tej najlepszej fantastyki. Niestety.

„Zgromadzenie cieni” ma trochę problemów

Zacznijmy więc może od problemów tej książki, aby zakończyć na bardziej pozytywnej nucie. Po pierwsze Lila. Jak w tomie pierwszym nieszczególnie mnie drażniła, tak w tej części jej wady jakoś bardziej mnie kuły. To jest ta bohaterka, która MUSI się bić, pokazywać, że jest bardziej męska od mężczyzn, która musi się wplątywać w kłopoty, nawet jeśli to jest zupełnie irracjonalne. I tego po prostu jest zbyt dużo. Nie wierzę do końca w nią jako w charakter, bo po prostu jest zbyt przerysowana. Pomijam, że jej niechęć do gorsetów i kobiecych ubrań jest już po prostu nudnym i również nierealistycznym tropem.

Po drugie główna linia fabularna związana z prestiżowym turniejem. Oczywiście, że w powieści młodzieżowej musiała pojawić się tego typu rywalizacja i oczywiście, że jest nie od końca wiarygodna, a jeśli dodamy do tego [SPOILER?] Lilę, która w gruncie rzeczy bezkarnie przejmuje tożsamość jednego z magów, aby do owego turnieju dołączyć… no cóż, nie jestem w stanie w to uwierzyć. [KONIEC] Zresztą, całe opisy polityki u Schwab są dość naiwne i wyraźnie świadczą o targecie tej książki: ona po prostu jest napisana dla młodzieży i już. 

Nie wiem czemu, ale nie przepadam również za relacją Kella z jego bratem. Coś mi w tym nie pasuje, wydaje się nienaturalne, jakoś tak mnie kuje w oczy. Acz nie znalazłam konkretnego powodu. Po prostu tak mam i to akurat może być wyłącznie moja preferencja.

Zgromadzenie cieni książka leży na dworze, otwarta, w otoczeniu szczeniaków

Co mnie wciągnęło?

Ale mimo wszystko ostatecznie się w tę opowieść wciągnęłam. Dlaczego? Może właśnie przez jej prostotę. Ostatnio czytałam, mimo wszystko, trochę trudniejszych książek, więc coś takiego było jak znalazł na rozluźnienie się. Poza tym zawsze bardzo kusi mnie wątek dwóch postaci, które krążą wokół siebie, choć z jakichś powodów nie do końca chcą/mogą się spotkać, a taki motyw się tu również pojawia.

Coś jest też po prostu w tych relacjach stworzonych przez Schwab (poza Kellem i Rhysem), że w pewnym momencie po prostu przyłapałam się na tym, że chce je dalej śledzić. A mimo wszystko jestem czytelnikiem, który woli relacje od innych elementów powieści. Co ciekawe, mimo chęci obserwowania samych relacji, dalej nie jestem fanką większości charakterów. Ot, są. Te postacie nie ruszają mnie same w sobie. Emocje pojawiają się, dopiero gdy myślę o nich w kontekście wzajemnych interakcji.

Mam wrażenie, że ten tom był mniej kreatywny, niż pierwszy. Ale jednocześnie trochę czuję, że właśnie takiej powieści potrzebowałam, choć nie narzekałabym, gdyby Schwab bardziej swoje dzieło dopracowała, robiąc po prostu lepszy risercz i mniej bazując na znanych schematach i stereotypach.


Zgromadzenie cieni okładka

Tytuł: Zgromadzenie cieni

Tytuł serii: Odcienie magii

Numer tomu: 2

Autor: Victoria Schwab

Tłumaczenie: Ewa Wojtczak

Liczba stron: 530

Gatunek: urban fantasy, alternatywna historia

Wydanie: Zysk i S-ka, 2017

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Alternatywna historia, literatura amerykańska, urban fantasy, Victoria Schwab, Wydawnictwo Zysk i S-ka

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Mroczne i magiczne retellingi „Alicji w Krainie Czarów”, które musisz poznać
  • Kolejne dwa tomy czarnej edycji „Death Note” już w przedsprzedaży! [zapowiedź]
  • „Bez serca” Marissy Meyer to komercyjny retelling YA [recenzja]
  • „Kupcy i ich żywostatki” jeszcze w tym roku! [zapowiedź]
  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme